Rodzina Trump w Białym Domu

0
Autor zdjęcia: Cezary P, Creative Commons Attribution-Share licence

Donald Trump lubi uchodzić za człowieka rodzinnego. Wielokrotnie powtarzał, że najważniejsza dla niego jest rodzina, ważniejsza od polityki i biznesu. Wychował się w dużej rodzinie, miał czworo rodzeństwa. Również jest ojcem pięciorga dzieci, które są owocem jego trzech małżeństw. Trzeba przyznać, że był dobrym ojcem. Opiekował się nimi, zapewnił wykształcenie i pracę zawodową.

Obecnie, kiedy jest prezydentem, dwaj jego synowie Donald Junior i Eric zarządzają rodzinnym biznesem „Trump Organization”, córka Tiffany rozpoczyna studia, a córka Ivanka wraz z mężem Jaredem Kushnerem są starszymi asystentami prezydenta w Białym Domu. Córka i zięć aktywnie angażowali się w kampanię wyborczą Donalda Trumpa i po zwycięskich wyborach zostali członkami zespołu przygotowującego się do przejęcia władzy.

Kiedy po zaprzysiężeniu prezydent Trump powołał córkę i zięcia w skład personelu Białego Domu rozpętała się w Stanach Zjednoczonych dyskusja czy jest to zgodne z prawem i etyką polityczną. Nigdy bowiem dotąd nie zdarzyło się w historii prezydentury, aby w Białym  Domu prezydent zatrudniał w pełnowymiarowym czasie pracy członków swojej rodziny. Trump zignorował wszystkie zastrzeżenia i zatrudnił Ivankę i Jareda jako starszych asystentów bez pobierania uposażenia. Sam prezydent, dodam również, nie pobiera uposażenia. Pierwszą pensję, jaką otrzymał, przeznaczył na cele charytatywne.

Ivanka i Jared, aby być bliżej Białego Domu, wynajęli za 15 tys. dolarów miesięcznie dom w Waszyngtonie przy Alei Kalorama, w sąsiedztwie domu Baracka Obamy. Są obecnie najbliżej ucha prezydenta i są najbliższymi i najbardziej zaufanymi doradcami prezydenta Trumpa. Oboje z mężem są majętnym małżeństwem. Wartość ich majątku wyceniana jest na 762 mln. dol.

Pierwsza córka Ivanka

Ivanka przyjęła swoje obowiązki w Białym Domu oficjalnie 29 marca br., rezygnując uprzednio ze stanowiska wiceprzewodniczącej „Trump Organization”. Ponieważ żona prezydenta Melania przez pierwsze pół roku została z synem Barronem w Nowym Jorku do czasu ukończenia przez niego szkoły, Ivanka pełniła w Białym Domu rolę gospodyni w czasie różnych imprez.

Ponieważ pojawiło się wiele znaków zapytania w Stanach Zjednoczonych czy zatrudnienie przez prezydenta własnych dzieci jest zgodne z prawem, etyką, czy nie jest po prostu nepotyzmem, Ivanka opublikowała 21 lipca następujące oświadczenie: „Słyszałam, że niektórzy mają zastrzeżenia odnośnie mojego osobistego doradztwa dla prezydenta, z własnej woli zastosuje się do etycznych zasad i będę służyć jako pracownik nieopłacany w biurze Białego Domu, podlegający tym samym zasadom, co wszyscy pracownicy federalni”.

Zakres obowiązków Ivanki w Białym Domu nie jest ściśle określony. Zajmuje się zarówno sprawami wewnętrznymi jak i zagranicznymi. Podlegają jej m.in. sprawy rodziny, opieki nad dziećmi, interesują ją płatne urlopy macierzyńskie. Zajmowała się ona również opieką nad rodzinami żołnierzy, którzy odbywają służbę zagranicą, a także szkoleniem zawodowym. Sama mówi, że chce zajmować się takimi sprawami, do których może wnieść wartość dodaną.

Ivanka ma swoje biuro w zachodnim skrzydle Białego Domu, bliżej Gabinetu Owalnego prezydenta. Uzyskała dostęp do tajnych materiałów. Osoby, które dobrze ją znają, mówią, że w przeciwieństwie do swego ojca, ona jest dobrym, zrównoważonym negocjatorem. Ponieważ mąż Ivanki, Jared, został również doradcą prezydenta, oboje są nazywani  „parą władzy” („power couple”) w Białym Domu, a Ivanka „pierwszą córką”.

Ivanka interesuje się sprawami międzynarodowymi i angażuje się w realizację polityki zagranicznej Trumpa. Prezydent włącza córkę do rozmów z politykami zagranicznymi. Włączył ją do delegacji w czasie swej pierwszej wizyty zagranicznej na Bliski Wschód i do Europy. 7 lipca Ivanka w czasie wizyty Trumpa w Polsce złożyła wieniec u stóp pomnika Bohaterów Getta w Warszawie. Powiedziała przy tym, że był to zawsze symboliczny gest wszystkich prezydentów USA, którzy odwiedzają Polskę. Niestety jej ojciec nie zdobył się na taki gest.

Z Polski Ivanka udała się z ojcem do Hamburga na szczyt G20. W czasie konferencji, w pewnym momencie uczestnicy szczytu zauważyli, że w fotelu, w którym siedział prezydent Trump, siedzi jego córka. Zbulwersowało to niektórych uczestników spotkania. Okazało się, że  prezydent Trump poszedł na spotkanie z prezydentem Indonezji i córka zastąpiła ojca w fotelu przewodniczącego delegacji.

Ponieważ prezydent Trump jest nieustannie krytykowany i nie tylko przez opozycję, Ivanka czuje się w obowiązku stanąć w obronie ojca. 12 czerwca br. w wywiadzie „Fox and Friends” powiedziała, że jest zdziwiona „złośliwością” i „zajadłością” ataków na prezydenta. Jest tym bardziej zdziwiona, że jej ojciec podjął decyzje ułatwiające robotnikom podnoszenie kwalifikacji oraz odbył z sukcesem podróże zagraniczne.

Córka czasem ratuje reputację ojca. Kiedy po akcie terrorystycznym w Londynie w czerwcu prezydent milczał, ona wysłała na Twitterze tekst wyrażający współczucie rodzinom ofiar i potępiający nienawiść i ekstremizm.

Jared Kushner – zięć w Białym Domu

Jared Kushner, zięć prezydenta, należy do najbardziej wpływowych i zaufanych doradców Donalda Trumpa. Publicznie wyraził to sam prezydent mówiąc: „Jared wykonuje wielką pracę dla kraju. Mam całkowite zaufanie do niego”. Za pośrednictwem Jareda do prezydenta mają dostęp m.in. biznesmeni, dyplomaci, a nawet członkowie Kongresu. Nie wszystkim to się podoba, ale wolą publicznie nie wypowiadać się na ten temat. Kushner już wymusił na prezydencie usunięcie z Białego Domu kilku współpracowników.

19 czerwca 2017 r. Kushner  po raz pierwszy od przejęcia swych funkcji w Białym Domu przemówił publicznie. Wygłosił przemówienie na posiedzeniu American Technology Council. Dotąd pozostawał w cieniu, nie pojawiał się w telewizji, nie udzielał wywiadów, nie używał swojego Twittera. Kiedy jego żona Ivanka udzieliła wywiadu telewizji CBS, on nie przyjął zaproszenia. W wystąpieniu na forum American Technology Council mówił o funkcjonowaniu rządu federalnego i o potrzebie jego modernizacji. Powiedział m.in.: „Zanim przybyłem do Waszyngtonu wiele osób ostrzegało mnie, że biurokracja będzie przeciwna wszelkim zmianom, jakie próbujemy wprowadzić. Jak dotąd stwierdzam, że jest wprost przeciwnie”.

24 lipca 2017 r. zięć prezydenta Trumpa Jared Kushner stawił się z własnej woli na Kapitolu przed senacką komisją prowadzącą śledztwo w sprawie ingerencji Rosji w amerykańskiej kampanii wyborczej 2015-2016. Zanim się tam zjawił, kilka godzin wcześniej ujawnił publicznie oświadczenie o swoich kontaktach z Rosjanami. Zarówno oświadczenie jak i jego zeznanie przed senacką komisją miało na celu wyjaśnienie podejrzeń o charakterze jego spotkań z Rosjanami, z ambasadorem Rosji z prawnikiem i bankierem rosyjskim.

Kushner zeznawał przed senacką komisją przez dwie godziny za zamkniętymi drzwiami. Był on pierwszym członkiem z bliskiego otoczenia prezydenta, który rozmawiał z członkami senackiej śledczej. Kushner stwierdził, że Donald Trump wygrał wybory nie dlatego, że pomogli mu Rosjanie ale ponieważ miał lepszy program, prowadził mądrzejszą kampanię wyborczą od Hillary Clinton. Przyznał, że w czerwcu 2016 r. spotkał się z rosyjską prawniczką, która obiecała dostarczyć informacje kompromitujące Hillary Clinton.

Kushner przyznał, że po listopadowych wyborach szukał kontaktów z Putinem w ramach ustanowienia łączności zespołu przejmującego władzę w USA z państwami zagranicznymi. Kushner potwierdził, że w grudniu wraz z gen. Michaelem T. Flynnen spotkał się z ambasadorem Rosji w Waszyngtonie Siergiejem Kisliakiem. Rozmawiano o przyszłych  kontaktach rosyjsko-amerykańskich oraz o wojnie domowej w Syrii.

Kilka dni później Kushner spotkał się z rosyjskim bankierem Siergiejem N. Gorkowem, szefem Vnesheconombank, który był objęty sankcjami amerykańskimi. Gorkov był blisko związany z Putinem. Przekazał Kushnerowi w prezencie dzieło sztuki oraz torbę z ziemią pochodzącą z rodzinnych stron Kushnera na Białorusi. Wyraził przy tym  nadzieję  na poprawę stosunków amerykańsko-rosyjskich. Kushner poinformował o otrzymanych prezentach biuro Trumpa i powiedział senatorom, że w rozmowach z Kisliakiem i Gorkowem nie poruszał polityki USA wobec Rosji ani problemu sankcji.

Po spotkaniu z komisją senacką Kushner powiedział dziennikarzom: „Wszystkie moje działania były właściwe i miały miejsce w ramach bardzo unikalnej kampanii. Nie współpracowałem z Rosjanami i nie znam nikogo z kampanii, kto by współpracował”.

Jared Kushner przekonywał senacką komisję, że nie współpracował z Rosjanami i nie miał z nimi kontaktów.

Kushner podjął się ambitnego celu, jakim jest doprowadzenie do rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego. W związku z tym odbył już kilka podróży na Bliski Wschód  przy tym nie ograniczył się do rozmów w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej, ale zabiegał także o poparcie m.in. Egiptu, Jordanii i Arabii Saudyjskiej.

24 sierpnia Kushner na czele amerykańskiej delegacji wysokiego szczebla przybył na Bliski Wschód i zapewniał swych rozmówców, że prezydent Trump jest „bardzo przywiązany” do znalezienia ostatecznego rozwiązania konfliktu palestyński-izraelskiego i do osiągnięcia „prosperity i pokoju” w tym rejonie świata. Słów tych Kushner użył w rozmowie z premierem Izraela Netanjahu. Osobiście nie zauważyłem, aby prezydent Trump przedstawił jakąś realistyczną drogę do osiągnięcia wspomnianego wyżej celu. Tuż przed spotkaniem Kushnera z prezydentem Egiptu rząd amerykański obciął o 300 mln dolarów doroczną pomoc dla Egiptu. Z pewnością nie otworzyło to Kushnerowi sprzyjającego klimatu w rozmowie z prezydentem tego kraju.

Poprzedni artykułTrump na arenie międzynarodowej
Następny artykułReprezentacja Polski zagra z Nigerią i Koreą Południową w meczach towarzyskich
Prof. dr hab. Longin Pastusiak (zm. 10 stycznia 2025) - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii Zachodnioeuropejskiej. W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 Marszałek Senatu V kadencji. B. profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie, b. profesor w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie był też Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak to autor ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj