Nie daj się nabrać parabankom! Uważaj na chwilówki i inne pożyczki

3
1365

To dziwne, że chociaż w ciągu kilku ostatnich lat zdarzyło się wiele afer z parabankami w tle, instytucje te nadal nie mogą narzekać na brak zainteresowania. Wciąż znajdują się ludzie, którzy nieopatrznie podpisują z nimi umowy, a potem ze łzami w oczach żalą się, iż zostali oszukani.

Zazwyczaj osoby zapożyczające się w parabankach działają pod wpływem impulsu. Wydaje im się, że nie obędą się bez pieniędzy, że są one im koniecznie potrzebne, niezbędne do życia. Nie mając możliwości wzięcia kredytu w normalnym banku (duże wymagania), szukają pomocy finansowej gdzie indziej. I wtedy trafiają na ogłoszenia rozwieszone na niemal wszystkich słupach

„Chwilówka. Okazja. Niskie raty”

Żadnemu bankowi nie opłacałoby się pobierać niskiej wartości odsetek albo (jak się reklamują niektóre parabanki) w ogóle nie pobierać – darmowe chwilówki. Bank musi na pożyczkach i kredytach zarabiać. Zadłużanie się w podejrzanych instytucjach jest czystą nieodpowiedzialnością. Parabanki wykorzystują ludzi i podpisują z nimi umowy, które zobowiązują klientów do spłacenia nawet 80-120% odsetek! Oczywiście najczęściej treść umowy jest tak trudna do zrozumienia, że zwykły zjadacz chleba nie może jej zrozumieć. Jak mówi Kamila Lichota, właścicielka porównywarki chwilówek:

„Jest wiele firm pozabankowych i każda posiada nieco inny model biznesowy. Jedne zarabiają wprost na prowizjach przy udzielaniu pożyczki, a inne na kosztach dodatkowych czyli pobierają dużo opłat w momencie jeśli pożyczkodawca nie spłaci raty na czas. Pożyczki chwilówki to produkty dość proste, ale trzeba uważać na to z jaką firmą podpisze się umowę. Nie prawdą jest to, że pożyczając 1000 zł, po 3 miesiącach musimy oddać 10 000 zł. To praktyki wykorzystywane niegdyś co obecnie likwiduje ustawa antylichwiarska. Sama branża mikropożyczek zmierza w dobrą stronę i zapewne za kilka lat będzie to sektor „cywilizowany” w podobnym stopniu do banków.”

Parabanki – czym są i jak działają?

Reklamy szybkich pożyczek otaczają nas z każdej strony. Po prostu są wszędzie: w telewizji, gazetach, na ulotkach, plakatach w internecie. Coraz więcej osób jest zadłużonych i nie może liczyć na kolejne kredyty. Sytuacje te wykorzystują tzw. parabanki i udzielają pożyczek bez sprawdzania rzetelności klientów w BIK-u. Jednak ryzyko rekompensują sobie ogromnymi opłatami czyli wysokim oprocentowaniem lub po prostu opłatami dodatkowymi, prowizjami.

Tak naprawdę parabanki to nazwa potoczna, gdyż firmy te nie posiadają jednej jasnej definicji. Według raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów parabankami są wszystkie instytucje, które udzielają pożyczek, kredytów, ale nie są bankami ani Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Pożyczkowymi. Mogą mieć za to inne formy tj. spółki akcyjne, jawne, ale mogą to także być osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Na mocy ustawy o swobodzie działalności gospodarczej działają legalnie i udzielają pożyczek z własnych środków.

Parabanki swoje oferty kierują do tych, którzy mają już zaciągnięte kredyty, w związku z czym banki odmawiają im pożyczek lub też do osób, które nie mają zdolności kredytowej. A tych jest coraz więcej z powodu braku umowy o pracę czy stałego, odpowiedniej wysokości dochodu.

Parabanki udzielają pożyczek krótkoterminowych, tzw. „chwilówek”. Są to pożyczki zaciągane na 30dni, na stosunkowo niewielkie kwoty od 1000-2000zł. Pożyczek na większe kwoty i dłuższy okres czasu udzielają naprawdę rzadko.

Oczywiście zawsze jest ryzyko, że klient nie spłaci pożyczki. Dlatego parabanki ubezpieczają się pobierając bardzo wysokie opłaty czyli odsetki albo koszty wstępne, prowizje, marże, kary umowne. To dzięki nim całkowity koszt pożyczki jest dwa razy wyższy niż pożyczona kwota. Muszą jednak stosować się do przepisów o odstąpieniu od umowy kredytu i nie może wiązać się z jakimikolwiek kosztami.
Stosowane przez te instytucje łagodniejszych kryteriów oceny zdolności kredytowej nie oznacza, że w ogóle jej nie badają. Zdarzają się także odmowy pożyczki, często już po pobraniu opłat przygotowawczych.

Niektóre parabanki nie tylko pożyczają pieniądze, ale przyjmują również depozyty. Jednak nie są one objęte gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego ani opieką Komisji Nadzoru Finansowego. Dlatego też nie ma pewności odzyskania pieniędzy w razie ich niewypłacalności.

krakow.naszemiasto.pl

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here