Wspomnienie. Krystyna Łyczywek (1920-2021)

2

23 kwietnia 2022 r. – to dzień pierwszej rocznicy śmierci Krystyny Łyczywek. Była harcerką, uczestniczką Powstania Warszawskiego, pionierką powojennego Szczecina, romanistką, dziennikarką, autorką,  działaczkę społeczną na rzecz popularyzacji kultury francuskiej.

Krystyna Łyczywek z d. Wiza urodziła się 24 sierpnia 1920 r. w Poznaniu, w licznej rodzinie z  tradycjami patriotycznymi, podobnie jak mieszkająca w tym mieście rodzina Łyczywków. Zaraz po zdaniu matury w 1938 r. podjęła studia romanistyczne na Uniwersytecie w Poznaniu, które ukończyła dopiero po wojnie. Pracę magisterską o Guy de Maupassancie obroniła 6 czerwca 1946 r. 

Wyniesione z domu wartości, wybuch drugiej wojny światowej i udział w Powstaniu Warszawskim ukształtowały Jej charakter i niezłomny hart ducha. Krystyna i Roman Łyczywek[1] pobrali się 7 września 1944 r. w powstańczej Warszawie. W 1945 r. zamieszkali w Szczecinie, doczekali się dwóch synów i córki – Włodzimierz jest adwokatem, Lech ekonomistą, Ewa architektem i artystą fotografikiem. Małżonkowie przeżyli ze sobą 50 lat do śmierci Romana Łyczywka w 1994 r.

Artystka znana jest na świecie w kręgu uznanych artystów fotografików. Od 1964 r. była członkiem honorowym ZPAF [Związek Polskich Artystów Fotografików], Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej, Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego, Fotoklubu Katalonii, Polish American Photographic Club w Nowym Jorku i in. Przeszło 1500 Jej zdjęć zostało opublikowanych w prasie, folderach turystycznych i książkach, a ponad 1400 artykułów na temat fotografii w prasie krajowej i zagranicznej. Jej prace znajdują się w zbiorach w Bibliotece Narodowej w Paryżu, Muzeum Ludwiga w Kolonii, w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, w Tokio i Nowym Jorku.

Wydała wiele albumów o fotografii m.in. album „Szczecinianie dawnych lat”[2]. We Wstępie tego albumu autorka informuje:

Z Romanem poznaliśmy się jako harcerze przed wojną i współpracowaliśmy w Szarych Szeregach w Poznaniu i Warszawie.

 

Nieco dalej dodaje:

Postanowiłam pokazać szczecinian dobrze mi znanych, ale nieżyjących oraz tych nieznanych, spotykanych w różnych okolicznościach, aby przybliżyć Czytelnikom atmosferę lat powojennych naszego miasta.

 

Poza fotografią pasjonowało Ją dziennikarstwo. W latach 70. i 80. przy okazji zagranicznych podróży przeprowadzała wywiady ze sławnymi fotografikami. Oczywiście głównie z Francuzami, bo w tym kraju bywała najczęściej.

W pierwszej książce „Rozmowy o fotografii” z 1990 r. zamieściła rozmowy z Francuzami m.in. Cartier-Bressonem, Robertem Doisneau i fotografikami z innych krajów Amerykaninem Arthurem Rothsteinem, a nawet fotografem marokańskiego króla Hassana, Mohammedem Maradji. 

W 2012 r. wydała „Rozmowy o fotografii z polskimi fotografami w kraju. Tom 3”[3].  W Posłowiu autorki – czytamy:

Od prawie 50 lat prowadzę rozmowy z fotografami w wielu krajach. W latach 60. po tym, jak zostałam przyjęta do Związku Artystów Fotografików, odwiedziłam znanych fotografów w różnych miastach i moje wrażenia oraz zdjęcia publikowałam w prasie szczecińskiej, ale również w biuletynach FASFwP [Federacja Amatorskich Stowarzyszeń Fotograficznych w Polsce]  oraz w miesięczniku „Fotografia”.

 

W tej publikacji zamieściła Krystyna Łyczywek wywiady, jakie przeprowadziła na przestrzeni lat z wybitnymi artystami polskiego pochodzenia m.in. z Czesławem Czaplińskim, który przez 10 lat fotografował Jerzego Kosińskiego, a przez 20 lat Ryszarda Kapuścińskiego. Zamieściła też fascynujący portret Zofii Nasierowskiej podziwianej przez Polaków za przepiękne portrety. Wywiad ze Zdzisławem Beksińskim, znanym bardziej malarzem niż fotografem. Ciekawą rozmowę odbyła z Jerzym Buszą, krytykiem fotografii, który w swojej krytyczno-literackiej twórczości fotografię przedstawiał jako bardzo wyjątkową technikę plastyczną, będącą jednocześnie językiem międzyludzkiego porozumiewania się. A także wywiad z z Ryszardem Horowitzem, który przeprowadziła w 1998 w Warszawie (w następnym roku gościł w Książnicy Pomorskiej w Szczecinie, gdzie podziwialiśmy jego wystawę). Ostatnia część wyżej wymienionej publikacji to wybór Jej artykułów zamieszczonych od 1959 r. głównie w prasie szczecińskiej.

Plonem pasji fotograficznej były bardzo liczne wystawy fotograficzne, które prezentowała w Polsce i za granicą.

Krystyna Łyczywek odbywała rozliczne podróże zagraniczne często w połączeniu ze sprawowaniem funkcji w międzynarodowych stowarzyszeniach fotograficznych. Ale nie tylko. Oprócz  podróży do Europy, głównie do Paryża, zwiedziła Maroko w Afryce, a także USA i Chiny.

Wielka wielbicielka twórczości Guy de Maupassanta (1850-1893) poświęciła dużo czasu na przetłumaczenie jego wybranych nowel z języka francuskiego na język polski. Pierwsze Jej tłumaczenie ukazało się w 1949 r.  pt. „Prawdziwa miłość” w szczecińskiej Spółdzielni Wydawniczej „Polskie Pismo i Książka”.

W 1993 r., w setną rocznicę śmierci Maupassanta (zmarł w wieku zaledwie 43 lat) opublikowała jego utwór „Topielec” i inne opowiadania[4], a w 2004 „Kroniki”[5], które nic nie straciły na aktualności i chętnie je dzisiaj czytamy. O współpracę z pisarzem zabiegały największe pisma paryskie Figaro, Gil Blas, Le Galouis, publikując około 250 jego kronik, w których odważnie występował przeciw wojnie i kolonializmowi, a także ujawniał przeróżne skandale[6].

W 2008 przetłumaczyła i opublikowała jego kolejny utwór „Sycylia”[7]. Trzydziestopięcioletni pisarz wybrał się w trzytygodniową podróż na Sycylię wiosną 1885r. Dziewięćdziesiąt lat po pobycie pisarza na tej wyspie, w 1975 r. udała się tam pięćdziesięciopięcioletnia Krystyna Łyczywek. Trajektoria podróży wiodła ją w te same miejsca, które wiele lat wcześniej odbył pisarz, z tą różnicą, że odbyła ją samotnie zaledwie w ciągu tygodnia, nie zważając przy tym na trudy niebezpiecznej podróży.

Nie sposób nie wspomnieć o Jej długoletniej działalności społecznej. Szczeciński Oddział Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Francuskiej (TPPF) powołano 8 marca 1947 r. Prezesem został pierwszy prezydent Szczecina, inż. architektury Piotr Zaremba, a funkcję sekretarza pełniła Krystyna Łyczywek. W latach 1949-50 w wyniku ochłodzenia się stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską i Francją, szczególnie po głośnym na całą Polskę procesie André Robineau, który został „wrobiony” w aferę szpiegowską, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Francuskiej musiało zaprzestać działalności. Po jego reaktywacji w 1988 r., prezesem został na krótko ponownie inż. Piotr Zaremba. Po nim niemal przez ponad dwadzieścia lat społeczną funkcję prezesa pełniła Krystyna Łyczywek.

Znajomość z Francuzem Jacy Challot zawarła w 1984 r., który przez Szczecin przewoził do Polski żywność i leki oraz „zakazane” książki z Maisons Laffitte. Za dziesiątym razem został zatrzymany w Świnoujściu i skazany po procesie na dwa lata więzienia. Bronili go adwokaci Roman Łyczywek i Tadeusz de Virion. Jacy Challot powrócił do Francji i ożenił się z Polką. W Bordeaux studiował historię i literaturę polską. Jego sentyment do Polski mimo przykrego incydentu pozostał niezmienny. Był zapraszany przez prezes TPPF do Szczecina na cykliczne Dni Kultury Francuskiej. Także szczecińska prasa wiele uwagi mu poświęciła. W 2010 r. na wniosek szczecińskiego Oddziału Towarzystw Przyjaźni Polsko-Francuskiej Jacy Challot otrzymał – Medal Wdzięczności od Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku od prezydentów Polski Bronisława Komorowskiego i Lecha Wałęsy.

Podczas cyklicznych Dni Kultury Francuskiej w Szczecinie gościliśmy znamienitych gości z Polski oraz z Francji m.in: dr Cécile Coutin z Biblioteki Narodowej w Paryżu; prof. historii Janine Ponty; korespondentkę wojenną Christine Spengler, konsulów i dyplomatów Francji w Polsce i  wielu francuskich artystów.

Krystyna Łyczywek wyniesione z domu rodzinnego tradycje harcerskie kontynuowała przez całe życie, spotykając się regularnie z harcerską bracią w szczecińskim Hufcu. W swoim domu przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie przyjmowała zaprzyjaźnione koleżanki: okulistkę dr Wandę Andrzejewską, dr hab. n. medycznych Halinę Pilawską, a także księży, w tym szacownego ks. dr. Jana Marcina Mazura, długoletniego duszpasterza środowisk twórczych Szczecina. 

Rok 2010 był dla Krystyny  Łyczywek znaczący: otrzymała Złoty Medal „Zasłużony kulturze „Gloria Artis”. W tym samym roku została odznaczona przez Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Odznaką Honorową Gryfa Zachodniopomorskiego. Szczególnie rok 2013 obfitował w przyznaniu Jej wielu odznaczeń. 15 października 2013 r. Pierre Buhler, Ambasador Francji w Polsce odznaczył artystkę w Szczecinie Krzyżem Oficerskim Orderu Francuskiej Legii Honorowej. W tym samym roku Piotr Krzystek, Prezydent Miasta Szczecin przyznał Jej Honorowy Tytuł Obywatela Miasta Szczecin.

W 2020 r. została nominowana wśród 10 najlepszych szczecinian do Nagrody Artystycznej Miasta Szczecina. Laureatem Nagrody Artystycznej Miasta Szczecina został Sylwester Ostrowski, znakomity jazzman, saksofonista, wykładowca Akademii Sztuki w Szczecinie. Druga Nagroda za całokształt twórczości przypadła naszej nestorce. To zaszczytne wyróżnienie, w imieniu odznaczonej odebrała córka Ewa Łyczywek-Pałka. Dodała, że mamie to wyróżnienie sprawiło wielką radość. 

Podsumowaniem długiej drogi artystycznej tuż przed 100. urodzinami artystki był wernisaż wystawy „Ecce Homo”, który odbył się w dniu 5 sierpnia 2020 r. w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie. Organizatorką i kuratorką tej wystawy była Ewa Łyczywek-Pałka. Umieszczona na okładce folderu fotografia z 1972 r. w cyklu „Ręce” (spracowane, poorane bruzdami dłonie człowieka) to metaforyczne odniesienie do biografii bohaterów zdjęć wykonanych przez artystkę, wrażliwej na człowieka szczególnie doświadczonego przez życie. To zachwyt dla fenomenu zwykłej ludzkiej egzystencji.

24 sierpnia 2020 r., w dniu 100. urodzin, dostojną Jubilatkę odwiedziło grono zacnych szczecinian z byłymi i obecnymi władzami miasta. Były piękne bukiety kwiatów, słowa uznania, podziękowania i chwile wzruszeń. Kilka dni później czteroosobowa delegacja byłych członków Zarządu TPPF odwiedziła Jubilatkę, dziękując Jej za wspólną społeczną pracę i życząc Jej wciąż dobrego zdrowia.

Krystynę Łyczywek poznałam wstępując w 1988 r. do szczecińskiego oddziału TPPF. Przez lata udzielałam się społecznie u boku prezes razem z wieloma wspaniałymi działaczami. Dla mnie prezes była po prostu Krysią, bo tak kazała się do niej zwracać. W 2010 bardzo pragnęła wydać publikację o Dniach Kultury Francuskiej w Szczecinie. Tego zamierzenia nie udało się Jej zrealizować. Ubolewała również, że w 2012 r. nie uzyskała zgody francuskiego wydawnictwa na przetłumaczoną przez nią książkę Christiny Spengler.

Jaką osobą była Krystyna Łyczywek? Czy była pracoholiczką? Owszem – była. Dzięki temu funkcjonowała tak jak chciała, realizując swoje intelektualne zamierzenia. Bez ciężkiej pracy na pewno nie osiągnęłaby takich efektów. Czy miała wady? A któż ich nie ma! O tych wadach najlepiej wie Jej najbliższa rodzina. Wiedzieliśmy też my, członkowie Zarządu TPPF.  Omawiając harmonogramy dużych imprez wiele razy nie zgadzaliśmy się z naszą prezes. Brało się to głównie stąd, że wciąż chciała zapraszać ważnych gości, nie bacząc na możliwości finansowe naszego Towarzystwa.

Byłam nie tylko sekretarką TPPF, ale także dla Niej towarzyszką podróży. Wyjeżdżałyśmy kilka razy do Warszawy, ja jako delegat na Walne Zjazdy Zarządu Głównego TPPF, natomiast Krystyna Łyczywek jako honorowa prezes ZG TPPF.  W ostatnich latach nie czuła się na siłach. Prosiła, bym towarzyszyła Jej podczas prywatnych wyjazdów do Warszawy na otwarcie wystawy fotograficznej w Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie, a także do  Krakowa na wernisaż wystawy w Muzeum Fotografii.

W listopadzie 2012 r. udaliśmy się kilkuosobową grupą samolotem do Paryża na Miesiąc Fotografii. Dla 92-letniej seniorki była to już bardzo męcząca podróż. Mimo upływu lat i sił wciąż była „zachłanna” na wszystko, co wiązało się z francuską kulturą.                                            

Nestorka szczecińskiej kultury, zawsze uśmiechnięta i pogodna, przeżyła dokładnie 100 lat i osiem miesięcy. Dewizą Jej długiego życia były podróże, fascynacja kulturą francuską, a nade wszystko nieustanne społeczne angażowanie się na wielu płaszczyznach.

Po jej śmierci postanowiłam napisać monografię pt. „Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Francuskiej Oddział w Szczecinie (1988-2018). Wspomnienia wieloletniej członkini Zarządu”. Kiedy podjęłam się tego zadania, nie miałam świadomości, ile czasu potrwa realizacja tego projektu. Materiał się rozrastał, a tempo prac nad publikacją ulegał spowolnieniu. Na drodze stanęło wiele niezależnych ode mnie okoliczności: covid-19 (mnie nie oszczędził), brak bezpośrednich kontaktów, które wynikały z zaostrzeń sanitarnych oraz utrudnienia w swobodnym dostępie do materiałów znajdujących się w bibliotekach i archiwach.

Mimo przeciwności, praca nad projektem dobiega końca i zrobię wszystko, by ukazała się w tym roku nakładem szczecińskiego Wydawnictwa Kadruk. Będzie to pierwsza praca o TPPF ukazująca w historycznym zarysie wielowiekowe związki Polaków i Francuzów na Pomorzu Zachodnim, odzwierciedlająca bogactwo metod promowania kultury francuskiej.

Publikację zadedykowałam śp. Krystynie Łyczywek, a także innym działaczom, którzy, podobnie jak Ona, część swojego życia poświęcili  społecznej pracy.

—                                                        

[1] Roman Łyczywek (1916-1994) dr nauk prawniczych, adwokat, pedagog, harcmistrz, publicysta, działacz kultury, pionier Szczecina. Wspólnie z Karolem Czejarkiem powołał do życia Szczeciński Klub Bibliofilów, działający przy księgarni „Klubowej” przy pl. Lotników, o czym Karol Czejarek niejednokrotnie wspominał w swojej autobiografii w Przegląd Dziennikarski.pl.

[2]  Krystyna Łyczywek, „Szczecinianie dawnych lat”, wstęp Krystyna Łyczywek, tekst prof. dr. hab. Kazimierza Kozłowskiego pt. „Krystyna Łyczywek i świadkowie jej czasu historycznego”, Szczecin 2010.    

[3]  Rozmowy o fotografii. Tom 3, wstęp Maciej Beiersdorf, posłowie Krystyna Łyczywek, Szczecin 2012, 317 s. [3 nlb.].

[4] Guy de Maupassant, Topielec (i inne nowele), przełożyła Krystyna Łyczywek, Szczecin 1993, 136 s.

[5] Guy de Maupassant, Kroniki, przekład Krystyna Łyczywek, Szczecin 2004, 228 s.

[6] W 1938 r. (45 lat po śmierci Guy de Maupassanta) wydano antologię 38 kronik w XV. tomie dzieł kompletnych pisarza. W latach 1969-1971 ukazały się prawie wszystkie jego dzieła w tomach XV. I XVII.

[7] Guy de Maupassant Sycylia, przekład Krystyna Łyczywek, Szczecin 2008, 63 s.

2 KOMENTARZE

  1. Czytelników bardzo przepraszam za błąd, który popełniłam na stronie 3 przy nazwisku Jacky Challot. Także przepraszam Jacky Challot, wspaniałego przyjaciela Solidarności, którego wraz z żoną miałam przyjemność poznać w Szczecinie.

  2. Przepraszam Czytelników za błąd, jaki popełniłam n 3 stronie tego tekstu przy nazwisku Jacky Challot. Bardzo przepraszam i pozdrawiam Jacky Challot, wspaniałego przyjaciela Solidarności i jego żonę, których miałam przyjemność poznać w 2011 r, w Szczecinie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here