W Champions League w 1/8 finału zainteresowanie kibiców przykuł mecz PSG z Liverpoolem.
Do fazy 1/8 finału trafiło 16 drużyn, osiem z nich awansowało bezpośrednio z fazy ligowej (od miejsca 1-8 w tabeli), kolejne osiem (z aktualnej fazy 1/8 finału) musiało walczyć z drużynami zajmującymi miejsce w tabeli od 9 do 24. miejsca, które wówczas z fazy ligowej zajęli miejsce kwalifikujące się do rundy play-off.
Paris Saint-Germain – zaczyna wygrywać…
Eksperci na początku rozgrywek Ligi Mistrzów oceniali zespół z Paryż, dość słabo. Większość z nich nie sądziła, że ten zespół awansuje z 1/16 finału do 1/8 finału. Ponieważ ich droga w fazie ligowe wyglądała różnie, raz wygrywali raz przegrywali. Z fazy ligowe uplasowali się na 15. miejscu w tabeli.
W 1/16 finału zagrali z Brest czyli z przeciwnikiem, którego dobrze znają, gdyż występują w francuskiej lidze (Ligue 1). Więc obie drużyny znają swoje słabe i mocne strony, ale to Paris potrafiło w obu spotkaniach wykorzystać te słabsze strony rywala. Oba mecze skończyły się szczęśliwie dla PSG.
W pierwszy spotkaniu paryscy piłkarze wygrali 0:3 (0:2) po bramkach Vitinha z rzutu karnego (w 21’) oraz po dwóch bramkach Osmane Dembele (w 45’ i w 66’). Drugie spotkanie obfitowało w sporo zdobytych goli (aż 7 zdobytych przez PSG – (7:0 (2:0)), ale przede wszystkim dominacją Paryżan.
Zdominowali praktycznie Brest prawie we wszystkich elementach gry – od posiadania piłki, sytuacji bramkowych, strzałów na bramkę aż po oddane strzały z pola karnego.
W pierwszej połowie otworzył wynik Bradley Barcola (w 20’), przyłączył się do niego Khvicha Kvaratskhelia (w 39’), to nowy zawodnik, kupiony w styczniu b.r. z Napoli za 70 mln euro. W drugiej połowie gole zdobyli Vitinha (w 59’), Desire Doue (w 64’) – to również nowy piłkarz, kupiony latem z Rennes (za 50 mln euro). Piątego gola strzelił Nuno Mendes (69’), Goncalo Ramos (76’) oraz Senny Mayulu (w 86’).
Kylian Mbappe jeden z czołowych zawodników Paris, latem odszedł do Realu Madryt. Wcześniej klub opuścili Neymar i Leo Messi. Także ta trójka, która miała zdobyć wszystkie trofea i być dumą europejskiej piłki, zakończyła przygodę w Paris Saint-Germain, nie zdobywając tytułu Champions League.
Klub w tym momencie więcej stawia na młodzież, która wprowadza więcej świeżości do gry. Bo skoro eksperci mówią, że z „gwiazdami futbolu” nie udało się zdobyć Pucharu Ligi Mistrzów, to tym bardziej nie uda się to teraz. Jednak w nowym roku piłkarze z Paryża pokazują, że wszystko się może zdarzyć.
To nad czym klub pracuje może okazać się zdecydowanie lepsze i przybliżyć PSG do finału. O tym zadecyduje mecz w 1/8 finału z Liverpoolem, który jest bardzo mocną drużyną. I łatwo nie odda awansu do ćwierćfinału. Być może PSG zakończy te rozgrywki na etapie 1/8 finału, jeśli nie pokona The Reds.
Liverpool – w formie…
Liverpool po zmianie trenera z Jϋrgena Kloppa na Arne Slota, funkcjonuje dość dobrze. W zimowym okienku transferowym nie kupił żadnego piłkarza. W Premier League radzą sobie doskonale (zajmują pierwsze miejsce z aktualnym wynikiem 67 pkt. (20 meczów wygranych)).
Awans do 1/8 finału wywalczyli bezpośrednio z fazy ligowej, wówczas zajęli pierwsze miejsce w tabeli.
Eksperci również w przypadku Liverpoolu, nie sądzili, że zespół po zmianie trenera będzie grał na jeszcze lepszym poziomie niż za czasów początków pracy Kloppa w klubie. Uważali, że rewolucję w klubie powinno się zacząć od zmiany piłkarzy, sprzedać tych, którzy (chwilowo) stracili świeżość i mogą obniżać wartość klubu. Jak również pozyskać nowy wartościowych piłkarzy, którzy wprowadzą więcej siły i elastyczności.
Trener Arne Slota, postawił na rozwiązanie, aby nie zmieniać zbyt dużo tylko pracować na tym co już jest, a chwilowo gdzieś zapadło w sen. Najpierw obudził piłkarzy, którzy zaczęli z nim współpracować a następnie zaczął z nimi wygrywać. Postawił na to co ma, odświeżając metody grania i świeżości, którą m.in. sam wprowadził do klubu.
Mecz Paris Saint-Germain z Liverpoolem, jest spotkaniem interesującym z uwagi na rangę drużyn, które są nieprzewidywalne w tym sezonie jak również na wartości, które zawsze będą należeć do czołówki europejskich drużyn.
Eksperci typują wynik spotkania na równym poziomie, ale szala lekko przechyla się na stronę zwycięstwa Liverpoolu.











