Pozostanie w naszej pamięci jako osoba, która w filmie „Poszukiwany, poszukiwana” wypowiedziała słynne zdanie, z którego Polacy śmieją się do dziś: „Mój mąż?
Mój mąż jest z zawodu dyrektorem”!
Była znakomitą aktorką, ikoną polskiego kina, w dodatku świetnie śpiewającą (któż nie zna w Jej wykonaniu: „Ta mała piła dziś i jest wstawiona…”?)
Miała wielki talent komediowy i jako taką zapamiętamy na zawsze. Oboje z żoną poznaliśmy Panią Barbarę (bo tak do niej zwracaliśmy się) także jako dobrą sąsiadkę, bowiem przez długie lata mieszkała z mężem w tym samym kompleksie mieszkaniowym co my, na Górnym Mokotowie. W czasie naszych przypadkowych, ale i chcianych spotkań, zazwyczaj rozmawialiśmy „o wszystkim i o niczym”, na podwórku oddzielającym nasze bloki.
Nigdy nie zdarzyło się, aby się nie zatrzymała, uśmiechając się i dzieląc „ciepłym” słowem; zresztą nie tylko z nami, ale z każdym przypadkowo spotkanym sąsiadem. W każdym razie nie było w Niej nic z tzw. „gwiazdorstwa”, choć gwiazdą sceniczną była. I to jaką!
Skromność, powściągliwość w ocenie innych, także społecznych zjawisk, których zresztą nam wszystkim na co dzień nie brakuje, była cechą Jej charakteru. A przecież wszyscy znaliśmy Jej dokonania artystyczne i ogromną popularność. Kiedy szła ulicą, czyniła to zazwyczaj z lekko opuszczoną głową, często schowaną w kaptur, w ogóle nie dbała o swoją rozpoznawalność.
Jako jej sąsiedzi „z podwórka” – bardzo ją za to kochaliśmy i szanowali.
Ja osobiście, jako człowiek przez wiele lat związany z administracją kultury, poznałem Ją także jako osobę walczącą o swój teatr „Kwadrat”, gdy wydawało się, że w pewnym okresie jego byt był zagrożony (choć po latach i tak z ulicy Czackiej musiał się przeprowadzać do innych miejsc; dzisiaj ma swoją siedzibę przy ul. Marszałkowskiej w adaptowanym dla niego pomieszczeniu).
Żegnaj miła Sąsiadko (I WIELKA ARTYSTKO), byliśmy dumni z faktu, że spotykaliśmy Cię nie tylko na scenie, estradzie czy w filmach. Starsi widzowie (jak ja) z pewnością pamiętają Cię też z „Podwieczorku przy mikrofonie” – audycji radiowej nadawanej swego czasu w Programie I Polskiego Radia.
Pani Barbaro NIEZWYKŁA – żegnaj!










