Strona główna Hobby Czytelnia Ziemia Kujawska, Chełmińska, Dobrzyńska, Mazowiecka i Łowicka

Ziemia Kujawska, Chełmińska, Dobrzyńska, Mazowiecka i Łowicka

0

W dniach 6-11 września 2021 roku spędzamy z żoną kilkudniowy urlop na Mazowszu i Kujawach. Wyjeżdżamy z Zagnańska 6 września (w poniedziałek). Wybieramy trasę przez Piotrków, Krośniewice, Kowal, Włocławek, Ciechocinek, aby na wieczór dojechać na nocleg do Torunia. Pierwszy dłuższy postój robimy w Krośniewicach. To miasto leżące w historycznej ziemi łęczyckiej. Jako prywatne miasto szlacheckie było lokowane przed rokiem 1420. Od momentu powstania, aż do 1945 roku miejscowość była własnością rodów Awdańców, Szczawińskich, Włostowskich, Gomolińskich, Opackich i Rembielińskich. W roku 1793 miasto zostało zajęte przez Prusy, a później należało do Królestwa Kongresowego. W roku 1870 Krośniewice utraciły prawa miejskie, odzyskując je dopiero w 1926 roku. 16 września 1939 roku do miasta wkroczyły wojska niemieckie i Krośniewice włączono do Rzeszy Niemieckiej. Od 10 maja 1940 roku do października 1942 funkcjonowało w mieście getto żydowskie, po likwidacji którego mieszkańców wywieziono do obozów zagłady w Chełmnie nad Nerem i wymordowano. Śladem po ich pobycie jest dawna synagoga, obecnie zakład pogrzebowy. Zatrzymujemy się na rynku przy siedzibie miejscowego muzeum regionalnego. Powstało w oparciu o zbiory prywatne kolekcjonera Jerzego Dunin-Borkowskiego, którego imię obecnie nosi. Swoimi początkami sięga lat 50. XX wieku. Wówczas Borkowski zaczął eksponować swoje zbiory sztuki w prywatnych pomieszczeniach, czyli tzw. Muzeum nad Apteką. 24 października 1978 roku przekazał całą kolekcję społeczeństwu i został dożywotnim kustoszem muzeum swojego imienia, które stało się oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie. Kolekcjoner zmarł 23 lipca 1992 roku w wieku 84 lat. Przez całe życie zebrał około 15 tysięcy przedmiotów. Ekspozycja muzealna (od roku 1978) ukazuje zarówno zbiory kolekcjonera, jak i przybliża samą jego postać. Dzieli się na pięć sekcji: gabinet kolekcjonera – obrazy i pamiątki związane z rodzinami Dunin-Borkowskich i Bacciarellich (żona kolekcjonera pochodziła z tego rodu), sala generała Władysława Sikorskiego z pamiątkami po tym polityku, sala z portretami i obrazami z 2 połowy XVIII wieku, malowanymi m.in. przez Marcello Bacciarellego i Antoine’a Pesnego. Jest też salonik biedermeierowski – dawny gabinet Jerzego Dunin-Borkowskiego, z jednym z większych w Polsce zbiorem miniatur oraz grafik. Są eksponowane meble, militaria, srebra, zastawy stołowe, zegary i pamiątki po sławnych Polakach, w tym po Tadeuszu Kościuszce i Adamie Mickiewiczu. Ekspozycja mieści się w prywatnych salonach dawnego klasycystycznego zajazdu z 1803 roku (pierwszego murowanego budynku miasta) i w dawnej stajni. Z muzeum idziemy do pobliskiego parku, gdzie oglądamy zabytkową studnię oraz popiersie gen. Władysława Andersa, stąd pochodzącego. Następnie planu jemy obejrzeć pałac Rembielińskich z drugiej połowy wieku XIX, wybudowany dla Pelagii z Zamojskich Rembielińskiej i jej męża Aleksandra, według projektu Leandro Marconiego. Kolejnym właścicielem pałacu był ich syn Konstanty Władysław ożeniony z hr. Teresą Wiśniewską, z którą miał czworo dzieci – Rajmunda, Juliettę, Marię i Konstantego Andrzeja. Po jego śmierci w roku 1933 odziedziczyły one majątek, a Konstanty Andrzej został jego administratorem. Był oficerem Wojska Polskiego i żołnierzem Armii Krajowej. Brał udział w powstaniu warszawskim. Został stracony przez Niemców w zbiorowej egzekucji. Krośniewice w rękach Rembielińskich pozostawały do roku 1945. Po wojnie w pałacu mieściła się szkoła podstawowa, a potem – do roku 2010 gimnazjum. Obecnie nie jest użytkowany, toczy się proces związany z próbą odzyskania go przez spadkobierców. Wszelkie remonty zostały zawieszone. Obok pałacu – kordegarda, oranżeria oraz budynki administracji i pałacowy park. Park liczył 17 ha i pochodzi z przełomu XVIII i XIX wieku, obecnie mocno zaniedbany. Znajduje się w nim najstarszy pomnik księcia Józefa Poniatowskiego z 1813 roku.

Opuszczamy teren pałacowo-parkowy i udajemy się do dzielnicy Błonie (obecnie ośrodka lokalnego rzemiosła), aby obejrzeć pochodzący z drugiej połowy wieku XIX budynek „rządcówki” (3), na którym umieszczona jest specjalna tablica o treści: W tym domu dnia 11 sierpnia 1892 roku urodził się Władysław Anders, generał, wielki człowiek, patriota, bohater wojny polsko-sowieckiej oraz wojny 1939-45, dowódca II Korpusu Armii Polskiej na Zachodzie. Tablicę temu bohaterskiemu zwycięzcy spod Monte Cassino ufundowało społeczeństwo Błonia. Została odsłonięta 11 sierpnia 1990 roku. W tym XIX-wiecznym neoklasycystycznym dworku, powszechnie nazywanym „Andersówką”, dziś mieszczą się mieszkania lokatorskie oraz świetlica osiedlowa „Andersówka” Gminnego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Krośniewicach. Planowane jest utworzenie izby pamięci poświęconej gen. Andersowi. Na razie jedyną atrakcją jest pamiątkowa tablica wmurowana w ścianę domu przypominająca o krośniewickich jego korzeniach.

Z Krośniewic jedziemy w kierunku Włocławka. Zatrzymujemy się w miejscowości Kowale. W kilkukondygnacyjnym budynku z 1945 roku przy ulicy Kopernika, postawionym z przeznaczeniem na młyn, funkcjonuje od roku 2011 Galeria Kujawska, prywatne muzeum prowadzone przez znanych lokalnych twórców Halinę i Benedykta Łukaszewiczów. Halina jest wokalistką zespołu folklorystycznego „Melodia”, a jej mąż Benedykt to regionalista, autor kilku książek, w tym Słownika gwary Kujaw wschodnich. W Muzeum znajduje się ponad 2,5 tysiąca eksponatów pochodzących z terenu Kujaw.

Są prezentowane na wszystkich poziomach budynku oraz na placu wokół niego. Wewnątrz wyeksponowano wyposażenie dawnych zakładów rzemieślniczych oraz izb mieszkalnych z lat 1944-89. W plenerze zaprezentowano dawne narzędzia rolnicze, przemysłowe, pojazdy konne oraz zbiory sakralne, w tym krzyże cmentarne i przydrożne. Najstarszym eksponatem jest liczące kilkanaście tysięcy lat żebro zwierzęcia, a najbardziej cennym przedmiotem – połowa siekierki kamiennej. Została, podobnie jak żebro, wykopana z rejonu Podgrodzia i pochodzi z wczesnego neolitu.

Z ulicy Kopernika jedziemy pod zabytkowy Kościół pw. św. Urszuli na ulicy Kazimierza Wielkiego. Kościół został zbudowany w latach 1604-08 z fundacji biskupa Piotra Tylickiego, a rozbudowano go w wieku XIX. Jest to budowla późnorenesansowa z przekształceniami klasycystycznymi i bezstylowymi. Składa się z trójprzęsłowego korpusu z parą ośmiobocznych kaplic. Wyposażenie świątyni pozostało późnobarokowe z XVIII stulecia (ołtarz główny) i neorenesansowe. Marmurowe okazałe epitafia pochodzą z początku XVII wieku.

Spod zabytkowego kościoła jedziemy pod gmach starej remizy strażackiej na ulicę Zamkową. Na jej frontonie została wmurowana tablica informująca, że – w dniu 30 kwietnia 1310 roku urodził się w Kowalu Kazimierz Wielki. Budynek ten kryje w swoich murach pozostałości zamku obronnego, w którym przyszedł na świat ten władca. W roku 1421 na zamku przyjmował posłów czeskich Władysław Jagiełło. Budowla została poważnie zniszczona w czasie „potopu szwedzkiego”. Po odbudowie służyła za siedzibę starosty, potem popadła w ruinę i w 1797 roku została rozebrana. Badań w miejscu zamku nie prowadzono. Zachowała się skarpa w narożu oraz fragmenty murów wykorzystanych przez później postawiony tu budynek. Remiza strażacka stoi więc na fundamentach rozebranego zamku.

Opuszczamy miejscowość Kowal i jedziemy dalej na północ. Docieramy do Włocławka i zatrzymujemy się na parkingu przed znanym „Pałacem Bursztynowym”. Miasto jest historyczną stolicą Kujaw. Należy do najstarszych miast w Polsce. Prawa miejskie nadał mu w roku 1255 książę kujawski Kazimierz. Po spaleniu Włocławka przez Krzyżaków w roku 1329 lokowano go powtórnie dziesięć lat później. Pod koniec XV wieku prawdopodobnie nauki we Włocławku pobierał sam Mikołaj Kopernik. W roku 1657 miasto zostało spalone przez Szwedów, którzy je niszczyli także na początku XVIII wieku. Po II rozbiorze Polski, od kwietnia 1793 roku do połowy listopada roku 1806 Włocławek podlegał administracji zaboru pruskiego, w ramach Prus Południowych. W lipcu 1807 roku, po pokoju w Tylży włocławianie, jako mieszkańcy Księstwa Warszawskiego, musieli ponosić ciężary wojen francuskich. Po kongresie wiedeńskim w 1815 roku miasto wcielono do tzw. Kon gresówki. W okresie rewolucji przemysłowej (I połowa wieku XIX), dzięki dogodnemu położeniu, Włocławek dynamicznie się rozwijał. W roku 1899 powstała Fabryka Celulozy. W dniach 16-19 sierpnia 1920 roku wojsko polskie przy wsparciu ludności obroniło miasto przed atakiem bolszewików. Okres okupacji hitlerowskiej trwał od 14 września 1939 do 20 stycznia 1945 roku. Po wojnie miasto rozwija się gospodarczo. W roku 1969 wybudowano zaporę na Wiśle, a w roku 2008 utworzono Włocławską Strefę Rozwoju Gospodarczego. W tym czasie, od 26 maja 2006 roku do lipca 2009 roku został właśnie postawiony „Pałac Bursztynowy”. Obiekt wybudował przedsiębiorca i samorządowiec Krzysztof Grządziela. Po zakończeniu budowy przekazał go nieodpłatnie Fundacji „Samotna Mama”, której był założycielem i pierwszym prezesem. Fundacja zarządza znajdującymi się w pałacu hotelem, restauracją i kortami tenisowymi. 20% dochodu z tej działalności przeznacza na swoje cele statutowe. Pomaga samotnym rodzicom, rodzinom zastępczym i wielodzietnym. Przyznaje m.in. świadczenia socjalne, stypendia umożliwiające naukę w szkołach wyższych gorzej sytuowanej materialnie młodzieży, organizuje coroczne kolonie, zabawy choinkowe i imprezy z okazji Dnia Dziecka. Pałac otaczają ogrody o powierzchni ponad hektara, z licznymi alejkami, fontannami i rzeźbami. Do kompleksu należą także cztery korty tenisowe, otwarte i kryte, ogrzewane zimą. W obiekcie hotelowym znajduje się również duża sala koncertowa. Corocznie odbywa się tu Festiwal Włoskiej Muzyki Operowej, koncertują zespoły prezentujące różne gatunki muzyczne. Swoją nazwę „Pałac Bursztynowy” zawdzięcza kolorowi elewacji. Wykonano ją z piaskowca i granitu.

Opuszczamy parking przypałacowy i jedziemy w stronę Starego Rynku. Po drodze oglądamy stojący przy bulwarach Pomnik Ludziom Pracy, postawiony w roku 1978 w miejscu, w którym do roku 1939 znajdował się pomnik Józefa Piłsudskiego. Po roku 1989 pomnik, pomimo zalecanej dekomunizacji, nie został usunięty.

Malownicza droga nadwiślańska zachwyca zakolami rzeki. Mijamy gmach Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Długosza, a przed nim pomnik patrona. Dojeżdżamy do Starego Rynku i zatrzymujemy się w pobliżu kościoła parafialnego pw. Jana Chrzciciela. Tę późnogotycką świątynię rozpoczęto budować na przełomie XV i XVI wieku na miejscu poprzedniej, stojącej w tym miejscu już w 1065 roku. Konsekrowano ją w roku 1538, a rozbudowano przed 1780 o wieżę, wieżyczkę i dwie boczne kaplice. Stanowi budowlę jednonawową, o dwuprzęsłowym prezbiterium. Nawa jest takiej samej szerokości i wysokości jak prezbiterium, oddzielona od niego łukiem tęczowym. Od zachodu przylega do niej trójkondygnacyjna wieża. Do wyposażenia wnętrza świątyni utrzymanego w stylu późnobarokowym i rokokowym należą m.in. ołtarz główny z pierwszej połowy XVIII wieku, dwa ołtarze boczne z końca XVIII wieku, obraz Anioła Stróża z 1635 roku, barokowa chrzcielnica z wieku XVII i rokokowa ambona, także z wieku XVII. Na północnej ścianie zewnętrznej wmurowano tablicę upamiętniającą 100. rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. W roku 1921 mieszkańcy ufundowali votum w postaci obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w srebrnej sukni, okazując w ten sposób wdzięczność za ocalenie kraju przed bolszewikami. Zdobi ona obecnie ołtarz główny.

Spacerujemy po Starym Rynku, chyba najważniejszym placu Śródmieścia we Włocławku. Przeważającą część zabudowy stanowią kamienice pochodzące w większości z XIX wieku, a niektóre sięgają swym rodowodem wieku XVIII, a nawet XVI. Uwagę zwracają szczególnie dwie (Stary Rynek 14 i 15), o cechach architektury barokowej, w których po przeprowadzeniu niezbędnych prac restauracyjno-adaptacyjnych w latach 1967-72 umieszczono Muzeum Historii Włocławka, jeden z oddziałów Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej. W jego wnętrzach zgromadzono zabytki ilustrujące historię miasta i jego związki z Kujawami oraz Ziemią Dobrzyńską. Placówka ta stała się siedzibą i magazynem zbiorów dla działów: Archeologicznego, Historycznego, Numizmatycznego i Metrologii Historycznej.

Jeszcze nie tak dawno, w połowie wieku XIX naprzeciwko kościoła parafialnego stał jednopiętrowy, wymurowany z cegły ratusz, a wokół niego stragany z żywnością. Budynek z powodu całkowitej ruiny został rozebrany w roku 1872, ale Stary Rynek pełnił funkcję targowiska jeszcze przez wiele lat. Do roku 1933 istniał na rogu ulicy Świętojańskiej budynek, w którym początkowo mieścił się hotel „Trzy Korony” (do roku 1918), potem funkcjonował tu sąd okręgowy. W czasie okupacji niemieckiej na przełomie lat 1939/40 budynki stojące przy rynku naprzeciw kościoła zostały zburzone. Do rynku dochodzi kilka ulic, w tym Zamcza, przy której stoi sześciokondygnacyjny spichlerz. Przedstawia się niezwykle okazale. Ten murowany obiekt powstał około 1839 roku w stylu klasycystycznym. Wielkość obiektu potwierdza znaczenie Włocławka w XIX wieku w wiślanym handlu zbożem w skali całego Królestwa Polskiego. W roku 1981 budynek przekazano Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej. Do roku 1988 trwały prace konserwatorskie i adaptacyjno-re montowe. Dnia 14 marca 1989 roku w odrestaurowanym spichlerzu odbyło się uroczyste otwarcie Zbiorów Sztuki, oddziału Muzeum Ziemi Kujawsko-Dobrzyńskiej.

Ulicą Zamczą, Bednarską, a potem kardynała Wyszyńskiego docieramy do katedry Wniebowzięcia NMP na Placu Mikołaja Kopernika. Wznosi się w miejscu starej katedry romańskiej zniszczonej przez Krzyżaków. Jej początki sięgają 1340 roku, wówczas miało miejsce poświęcenie kamienia węgielnego. Zbiegało się to w czasie z okresem ożywionego sakralnego ruchu budowlanego czasów Kazimierza Wielkiego. Należała świątynia włocławska do czterech pierwszych katedr gotyckich powstałych na terenie państwa polskiego (obok, Gniezna, Poznania i Krakowa). Budowę ukończono w 1526 roku.

W latach 1883-1901 poważnie regotyzowana, z wymianą detali i podwyższeniem wież. Jest świątynią trzynawową, z węższym i znacznie niższym prezbiterium. Bardziej przypomina architekturę zakonną niż formę katedralną. Pozycja katedry jako zabytku o dużej wartości historycznej została osłabiona przez przeprowadzoną bez poszanowania zabytkowej substancji restaurację w końcu XIX wieku. Obecnie bazylika włocławska na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie budowli neogotyckiej, z reliktami epok wcześniejszych. W XIX wieku pozbyto się znacznej ilości barokowego wystroju wnętrza. Ocalały jednak zabytki najcenniejsze, wśród nich bogaty zbiór złotnictwa, witraże, zbiór malarstwa sztalugowego i przede wszystkim bardzo liczna rzeźba nagrobna oraz skromny zasób zabytków snycerstwa. Na szczególną uwagę zasługują: witraże z 1360 roku, wykonany z czerwonego marmuru nagrobek biskupa Piotra z Bnina z 1494 roku z warsztatu Wita Stwosza, drewniana figura Matki Bożej z początku XV wieku oraz obraz Wniebowzięcia NMP, Jana Wielkiego z ok. 1480 roku. Zachowały się także w oknie prezbiterium witraże Józefa Mehoffera (1938). Na łuku tęczowym nad wejściem do prezbiterium umieszczona jest neogotycka Grupa Ukrzyżowania. Zainteresowanie wzbudzają barokowe stalle z 1683 roku, gotyckie witraże, XVII-wieczny Wielki Krzyż Tumski stojący u wejścia do prezbiterium, a także renesansowe płyty nagrobne: biskupa Krzesława z Kurozwęk (1516 r.) i biskupa Jana Karnkowskiego (1536 r.). Ze współczesnych tablic, istniejących w katedrze (od roku 1907 bazylice mniejszej), zwraca uwagę ta poświęcona pamięci ks. biskupa Michała Kozala oraz 220 kapłanów diecezji włocławskiej pomordowanych w obozach i więzieniach hitlerowskich w latach 1939-1945, z napisem o treści Biskup Michał Kozal 26.01.1943 zamęczony w Dachau, beatyfikowany w Warszawie 14.06.1987. Ustanowiony patronem Włocławka 11.05.1995. Jest także tablica pamiątkowa poświęcona ofiarom katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku. W roku 2018 katedra została wpisana na listę pomników historii w ramach akcji „100 Pomników Historii na stulecie odzyskania niepodległości”. Obok katedry znajduje się budowla zwana „prałatówką”. Obiekt o cechach klasycyzmu powstał w roku 1801 na istniejącym już wcześniej podpiwniczeniu, pochodzącym prawdopodobnie z XVI wieku. Od lat budynek był wykorzystywany przez Parafię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a od 1947 roku należy do Parafii Katedralnej.

Na końcu ulicy Gdańskiej, przy ujściu Zgłowiączki do Wisły, napotykamy skwer, a na nim pomnik upamiętniający obchody 750-lecia lokacji miasta Włocławka. Wykonany jest z prostokątnej płyty, do której przytwierdzono tablicę autorstwa włocławskiego artysty Antoniego Bisagi z napisem Dla upamiętnienia 750-tej rocznicy lokacji miasta Włocławek dokonanej za czasów biskupa Kujawsko-Pomorskiego Wolimira przez księcia Kujawsko-Łęczyckiego Kazimierza. Pod    12 napisem widnieje podpis Włocławek A.D.2005. A nad nim widoczna data 1255-2005.

Przy Bulwarach Józefa Piłsudskiego oglądamy klasycystyczny budynek Pałacu Biskupiego. Powstał w miejscu zamku biskupiego, po jego zburzeniu w okresie „potopu szwedzkiego”. Początkowo ta budowla barokowa była siedzibą biskupów kujawskich. W obecnie istniejący pałac wbudowane zostały relikty dawnego zamku. W wieku XVIII biskup Konstanty Szaniawski odbudował część dawnego zamku. Kolejnej przebudowy dokonał w latach 60. XVIII wieku biskup Antoni Ostrowski. W okresie wojen napoleońskich obiekt został przejęty przez władze świeckie. Urządzono w nim wówczas szpital dla rannych żołnierzy francuskich, potem był siedzibą Włocławskiej Szkoły Realnej. Biskupi odzyskali pałac w 1858 roku. Wówczas dokonano gruntownej przebudowy, nadając obiektowi styl budowli klasycystycznej. Ostatecznie pozbawiono go wtedy cech zamkowych, tj. muru i baszt. Powstał fronton z filarami oraz przypałacowy ogród. W sierpniu 1920 roku pałac został zniszczony przez bolszewików. Po odbudowie w roku 1925 w całości przeznaczono go na rezydencję biskupa i siedzibę kurii biskupiej. Na ulicy Gdańskiej, w połowie drogi między Pałacem Biskupim a Katedrą, stoi dawna Kanonia – jeden z najstarszych świeckich budynków zachowanych w mieście. Ze względu na częste przebudowy zatracił swój pierwotny styl. Powstał w roku 1649 z fundacji kanonika Stanisława Ostrowskiego i stanowił własność kapituły katedralnej. W 1865 roku przeszedł na własność rządową. Po spaleniu Pałacu Biskupiego w sierpniu 1920 roku, podczas obrony Włocławka przed bolszewikami, przez jakiś czas działały tutaj biura kurii biskupiej. Warto zauważyć przytwierdzoną do ściany budynku pamiątkową tablicę stwierdzającą, że w tym budynku mieszkał biskup Michał Kozal od 13 sierpnia do 7 listopada 1939 roku. Został wyniesiony na ołtarze jako męczennik obozu w Dachau przez Jana Pawła II w czasie II Krajowego Kongresu Eucharystycznego w Warszawie 14 czerwca 1987 roku. Do czasu przeniesienia do Muzeum Diecezjalnego obiekt mieścił Muzeum biskupa Michała Kozala oraz Izbę Pamięci Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego.

W pobliżu katedry stoi Kościół św. Witalisa. To najstarszy gotycki zabytek Włocławka, ufundowany w roku 1330 przez biskupa Macieja z Gołańczy. Do roku 1411 pełnił funkcję zastępczej katedry (po spaleniu przez Krzyżaków w roku 1329 romańskiej świątyni). Potem był kościołem szpitalnym przy przytułku pod tym samym wezwaniem. W 1535 roku został odrestaurowany, a w 1569 przeznaczony na kościół seminaryjny (jest nim do dnia dzisiejszego). W roku 1843 połączony został (widać to na zdjęciu) ścianą zachodnią z budynkiem seminarium. Liczne remonty i przebudowy miały miejsce w wieku XIX i w pierwszym trzydziestoleciu wieku XX. W czasie II wojny światowej kościół pełnił rolę kaplicy dla żołnierzy niemieckich przebywających w szpitalu, na który zaadaptowano budynek seminarium. Na wyposażeniu świątyni znajduje się umieszczone w ołtarzu głównym bezcenne dzieło sztuki gotyckiej – tryptyk z 1460 roku z przedstawieniem koronacji Najświętszej Maryi Panny. Dla wielu osób Kościół św. Witalisa jest miejscem dość tajemniczym, a to dlatego, że jako kościół seminaryjny Wyższego Seminarium Duchownego dostępny jest dla wiernych jedynie w dniu odpustu świętego Witalisa, w drugą niedzielę maja i sporadycznie w innych okolicznościach. Niedaleko obu kościołów, naprzeciw katedry, na Placu Kopernika stoi dzwonnica, wybudowana około 1853 roku. Pierwotnie miała służyć tymczasowemu przechowywaniu dzwonów ze znajdujących się wówczas w złym stanie wież katedry. Budynek wzniesiono na terenie ogrodu Kolegium Wikariuszy Katedralnych. W obiekcie przez lata znajdował się największy dzwon katedralny Hieronim, który w 1918 roku zdemontowali Niemcy. Po roku 1945 przez jakiś czas na parterze prowadzono działalność handlową.

Na Placu Kopernika, w budynku dawnego kolegium wikariuszy katedralnych jest zlokalizowany inny ciekawy obiekt, to Muzeum Diecezjalne. Założone w roku 1995 prezentuje zbiory sztuki sakralnej różnych epok. Pierwsze Muzeum Diecezjalne powstało w 1870 roku przy Seminarium Duchownym. Było pionierską placówką tego typu na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim. Zbiory muzealne zaczął gromadzić Zenon Chodyński, kontynuowali zaś Stanisław Kazimierz Zdzitowiecki, księża Idzi Radziszewski i Józef Jędrychowski. Wśród nich były dzieła sztuki religijnej oraz świeckiej: malarstwo, rzeźba, szaty liturgiczne, numizmaty, medale, fotografie. Eksponaty pochodziły z darów, z prywatnych kolekcji kapłanów diecezji włocławskiej. W okresie II Rzeczpospolitej kolekcje muzealne użyczano na wystawy ogólnopolskie. Niestety w czasie II wojny światowej większość cennych artefaktów uległa rozgrabieniu, przetrwała jedynie niewielka ich część. Po II wojnie światowej na długie lata Muzeum Diecezjalne przestało istnieć. Dopiero w roku 1995 dekretem ówczesnego biskupa ordynariusza podjęto decyzję o reaktywacji placówki. Muzeum systematycznie się rozwija, po roku 2012 zajmując obecne pomieszczenia. Posiada ponad dwa tysiące eksponatów, w tym szaty liturgiczne (ornaty renesansowe i barokowe), inkunabuły, obrazy, rokokowe meble, pamiątki po Ojcu Świętym Janie Pawle II, portrety biskupów kujawskich, kolekcję medali pamiątkowych. Są eksponowane także krzyże celtyckie, rzeźby antyczne. W muzeum funkcjonują izby pamięci biskupa Michała Kozala oraz kardynała Stefana Wyszyńskiego. Na Placu Kopernika znajduje się również pomnik prymasa, który był przez długi okres życia związany z Włocławkiem. W mieście tym kończył liceum, a następnie uczył się w seminarium, by w roku 1924 otrzymać święcenia kapłańskie. Do roku 1946, z wyjątkiem okresu II wojny światowej, pracował na terenie diecezji włocławskiej. Publikował swoje przemyślenia na łamach Ateneum Kapłańskiego, którego od 1932 do 1939 roku był redaktorem naczelnym. Odsłonięcie pomnika zaprojektowanego przez artystę Stanisława Mystka, miało miejsce 12 maja 1996 roku w 50. rocznicę przyjęcia przez Stefana Wyszyńskiego sakry biskupiej.

Opuszczamy teren Placu Mikołaja Kopernika i udajemy się na ulicę Mickiewicza. Przed nami budynek dawnej Szkoły Handlowej, wzniesiony w roku 1902. Uczniowie tej szkoły w roku 1905 wzięli udział w słynnym Strajku Szkolnym. W roku 1917 szkołę przekształcono w męskie gimnazjum. W następnych latach gmach był siedzibą placówek oświatowych. Obecnie mieści się w nim I Liceum Ogólnokształcące im. Ziemi Kujawskiej.

W bliskim sąsiedztwie, przy ulicy Kilińskiego natrafiamy na pamiątkowy kamień, ustawiony w tym miejscu w roku 1961. Umieszczona na nim płyta informuje, że w domu obok mieścił się kiedyś Klub im. Tadeusza Rechniewskiego. W pomieszczeniach klubu w okresie międzywojennym prowadzona była działalność kulturalno-oświatowa skierowana do środowisk robotniczych. W roku 1918, po połączeniu się SDKPiL oraz PPS Lewicy, odbyła się tu również pierwsza we Włocławku konferencja nowo powstałej Komunistycznej Partii Robotniczej Polski – KPRP. Czy powinien istnieć ten kontrowersyjny pomnik? Niech czytelnik sam sobie odpowie. Jest to historia, która niewątpliwie rozegrała się na naszej ziemi, ale czy na pewno godna upamiętnienia? W pobliżu jest Plac Wolności, na nim Pomnik Żołnierza Polskiego, a wokół pochodzące z końca XIX i początku XX wieku secesyjne kamienice, „Hotel Rozbicki” oraz tzw. „Pałac Muhsama”, wybudowany w 1894 roku. Pałacyk w stylu eklektycznym, z cegły licówki, z bogatym tynkowym detalem architektonicznym nawiązuje do tradycji renesansu francuskiego.

Na Placu Wolności znajduje się także sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i Niezawodnej Nadziei. Stanowi go Kościół Wszystkich Świętych i Klasztor Franciszkanów Reformatów. Kościół został wybudowany w latach 1639-1644 z fundacji mieszczan włocławskich Wojciecha i Doroty Romatowskich. Konsekracji kościoła dopełnił biskup Piotr Mieszkowski, sufragan włocławski 17 października 1644 roku. W roku 1650 dobudowano do niego kaplicę ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, a w roku 1653 kaplicę Marii Magdaleny. Fundatorką była Maria Żuchowska. Budynek klasztorny, wzniesiony razem z kościołem, był przebudowany i powiększony w latach 1735 i 1795. Godne uwagi są cyborium w wielkim ołtarzu oraz inkrustowane drzwi prowadzące z kościoła do zakrystii. W roku 1919 klasztor przyłączono do prowincji Matki Bożej Anielskiej. W czasie II wojny światowej wszystkich zakonników aresztowano i wywieziono do obozu koncentracyjnego w Dachau. W kościele były odprawiane nabożeństwa dla Niemców. W roku 1945 zakonnicy ponownie przejęli kościół i klasztor. 26 lipca 1969 roku erygowano przy nim parafię Wszystkich Świętych. W bocznej kaplicy świątyni znajduje się obraz Matki Bożej Łaskawej. Obraz ten zasłynął łaskami już w miejscowości Święte i był powodem wielu cudownych uzdrowień, o czym świadczą liczne wota, a najstarsze pochodzą z 1753 roku. W czasie II wojny światowej obraz jako dzieło sztuki został wywieziony do Niemiec. Zakonnicy byli przekonani, że na zawsze utracili ten „skarb”. Okazało się jednak, że po rewindykacji znalazł się w Pałacu Biskupim we Włocławku. W roku 1998, dzięki życzliwości biskupa włocławskiego Bronisława Dembowskiego, powrócił na dawne miejsce. Uroczysta koronacja obrazu Matki Boskiej Łaskawej Niezawodnej Nadziei złotymi koronami poświęconymi przez papieża Benedykta XVI odbyła się w katedrze Włocławskiej 2 października 2010 roku. Dokonał tego biskup Wiesław Alojzy Mering w asyście biskupów, prezbiterów, zakonników i tysięcy wiernych. Z prawej strony ołtarza Matki Bożej w relikwiarzu umieszczona jest kropla krwi świętego Jana Pawła II. Na terenie klasztoru franciszkanów znajduje się pomnik poświęcony członkom Szarych Szeregów poległym w czasie drugiej wojny światowej. Został odsłonięty w roku 1991.

Udajemy się następnie na ulicę Słowackiego, gdzie oglądamy budynek będący siedzibą Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej. Ta placówka muzealna należy do najstarszych w Polsce. Obejmuje swym zainteresowaniem tereny ziemi kujawskiej i ziemi dobrzyńskiej na Kujawach wschodnich, w szczególności ich spuściznę kulturową, historię i sztukę. Gmach przy ulicy Słowackiego wzniesiony został w roku 1930. Samo Muzeum powstało na początku XX wieku pod nazwą Muzeum Kujawskiego. Decyzję o jego stworzeniu podjęto 2 czerwca 1908 roku na podstawie  uchwały zarządu Oddziału Kujawskiego Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Uroczyste otwarcie muzeum miało miejsce 14 marca 1909 roku. Jego siedzibą był gmach przy ulicy Kaliskiej (obecnie – Polskiej Organizacji Wojskowej). Podstawą pierwszych zbiorów stały się eksponaty pochodzące z Muzeum Szkolnego Macierzy Szkolnej oraz przekazana w depozyt kolekcja Towarzystwa Biblioteki i Czytelni Adama Mickiewicza we Włocławku. Ze względu na powiększające się zbiory, na początku lat 20 pojawił się pomysł przeniesienia muzeum do nowego, większego budynku. Komitet Budowy Gmachu Muzeum Ziemi Kujawskiej zawiązał się w 1925 roku, a po 5 latach oddano do użytku budynek z neogotyckimi elementami przy ulicy Słowackiego – obecną siedzibę. W czasie okupacji niemieckiej placówka została zamknięta, w czasie wojny większa część zbiorów zaginęła. Muzeum reaktywowano w 1945 roku. Dynamicznie się rozwija, a w roku 2009 zostało odznaczone Złotym Medalem Zasłużony kulturze Gloria Artis.

Żegnamy Włocławek i przez most marszałka Śmigłego ruszamy w kierunku Torunia.

Zatrzymujemy się w Nieszawie przy ulicy Mickiewicza, przed neoklasycystycznym budynkiem Muzeum Stanisława Noakowskiego. To od 1983 roku pierwszy oddział terenowy Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej. Jego zbiory poświęcone są osobom Stanisława Noakowskiego oraz Ludwika Boucharda. Pierwszy zbiór pamiątek po Noakowskim powstał w 1934 roku. Mieścił się na plebanii tutejszej parafii – miejscu urodzenia Noakowskiego – i istniał do wybuchu II wojny światowej. Obecna siedziba to dom z pierwszej połowy XIX wieku, w którym Noakowscy mieszkali w latach 1866-1877. Na parterze mieści się wystawa poświęcona Stanisławowi Noakowskiemu (1867-1928), teoretykowi architektury, pedagogowi, rysownikowi i malarzowi, prezentująca pamiątki po nim oraz jego prace – rysunki, akwarele z lat 1916-1925. Natomiast na piętrze znajduje się ekspozycja poświęcona Ludwikowi Bouchardowi (1828-1912) – nauczycielowi rysunku Noakowskiego, krytykowi sztuki, malarzowi. Prezentowany jest tu jego artystyczny dorobek: obrazy olejne, akwarele. Obie wystawy są utrzymane w stylu wnętrz mieszczańskich z drugiej połowy XIX wieku. Oprócz zbiorów biograficznych, muzeum posiada również eksponaty związane z historią Nieszawy.

Pierwsza wzmianka o Nieszawie pochodzi z 1230 roku, kiedy Konrad I Mazowiecki podarował gród nieszawski Krzyżakom. Oni wznieśli na lewym brzegu Wisły warowny zamek w miejscu, które dziś nazywa się Wielka Nieszawka i jest położone kilka kilometrów na zachód od Torunia. Po klęsce Krzyżaków pod Grunwaldem Nieszawa przeszła w ręce Polaków. Krzyżacy zobowiązali się na mocy pokoju mełneńskiego zburzyć zamek nieszawski, czego dokonali w latach 1423-1424. Rok później Jagiełło rozpoczął budowę Zamku Dybowskiego na lewym brzegu Wisły, naprzeciw Torunia. Osadę, która otaczała zamek nazwano Nieszawą. Mieszczanie toruńscy w roku 1430 z pomocą Krzyżaków ją zniszczyli. Podniosła się ze zniszczeń po powrocie do Korony. Zasłynęła z tzw. przywilejów nieszawskich, nadanych w roku 1454 szlachcie przez Kazimierza Jagiellończyka. W roku 1460 została przeniesiona 30 km w górę Wisły, do miejsca gdzie się znajduje obecnie. Tak więc miejscowość w ciągu 200 lat zmieniała swoje położenie dwa razy, przesuwając się około 40 km w górę Wisły. Nowe położenie okazało się korzystne, w następnych latach nastąpił rozwój miasta jako ośrodka handlu zbożem. Od roku 1815 Nieszawa należała do Królestwa Polskiego (zaboru rosyjskiego). Zabytkową budowlą jest niewątpliwie ratusz. Był pierwotnie mieszczańską kamienicą z drugiej połowy XVIII wieku. Został przebudowany na początku wieku XIX. Powiększony w drugiej połowie wieku XX, obecnie jest siedzibą władz miasta. To budowla w stylu klasycystycznym, dwukondygnacyjna. Budynek dość skromny, ale ciekawy chociażby ze względu na ozdobne wejście w formie portyku oraz zegar u szczytu fasady. Nie jest to pierwszy ratusz w Nieszawie – poprzedni znajdował się pośrodku rynku, ale został zniszczony.

Przez chwilę spacerujemy po rynku, następnie udajemy się na ulicę Mickiewicza, aby przy jej zbiegu z Ciechocińską obejrzeć dom rodzinny Sobierajów. Jest to chyba najładniejszy budynek w mieście. Zaprojektował go, zbudował w roku 1900 i mieszkał w nim wraz z rodziną Władysław Sobieraj (1853-1911). Jak napisano na wmurowanej w ścianę budynku tablicy – Patriota, budowniczy, rajca miejski, Naczelnik Straży Pożarnej. Był także założycielem w roku 1890 miejscowej orkiestry dętej. Współtworzył Towarzystwo Pożyczkowo-Oszczędnościowe, mające siedzibę w jego domu. W niespokojnych czasach organizował demonstracje niepodległościowe w Nieszawie (1903-1905), a także wraz z synami był ich uczestnikiem. Odnotowano patriotyczną postawę Sobieraja, który jako naczelnik OSP jedyny pisał po polsku pisma do prze-łożonych, czym naraził się władzom. Tablicę pamiątkową ufundowała rodzina Sobierajów w stulecie śmierci Władysława. Budynek jest ciekawy architektonicznie. To budowla narożna, w zasadzie parterowa, z dodatkowym piętrem ukrytym przemyślnie w fantazyjnie nakrytym poddaszu. Wyróżnia się bogatymi zdobieniami i elementami dekoracyjnymi, m.in. nad wejściem głównym umieszczono trzy putta, jedno trzyma w dłoni opasłą księgę. W zamyśle budowniczego są to dzieła Mickiewicza, którego dość duże popiersie widzimy w owalnej wnęce. Warto zaznaczyć, że kiedy budowano dom, Nieszawa znajdowała się w zaborze rosyjskim, więc umieszczenie na nim wyraźnie patriotycznych akcentów stanowiło akt odwagi.

Kolejny zabytkowy obiekt Nieszawy to kościół parafialny pw. Świętej Jadwigi znaj dujący się przy ulicy Noakowskiego. Pierwotna wzmianka o nim pochodzi z około 1428 roku. Obecny kościół wzniesiono w latach 1460-1468, z fundacji Bartłomieja z Gutowa. Konsekracji dokonał biskup Krzesław z Kurozwęk. Wieżę budowano w latach 1592-1595. W roku 1594 Nieszawa stała się siedzibą dekanatu, a w roku 1598 do Kościoła św. Jadwigi Śląskiej przeniesiono siedzibę parafii z Przypustu. W latach 1620-1630 dobudowano do nawy dwie kaplice, Matki Bożej Różańcowej (od południa), z obrazem Zwiastowania NMP, oraz świętego Jana Chrzciciela (od północy), z obrazem ścięcia świętego. Pod koniec XIX wieku wykonano istniejące do dziś polichromie prezbiterium i nawy. We wnętrzu kościoła znajdują się siedemnastowieczne ołtarze. Główny manierystyczny z obrazem adoracji Dzieciątka i sceną niebiańską, a w górnej części z kompozycją rzeźbiarską przedstawiającą królową Jadwigę pod krzyżem wawelskim. W nawie głównej ołtarze św. Sebastiana, św. Jana Nepomucena, z wczesnobarokowym manierystycznym obrazem Matki Boskiej Skępskiej, św. Barbary, św. Marcina z połowy XVII wieku. W prezbiterium stalle z połowy wieku XVII, ze względu na formę i bogatą dekorację rzeźbiarską uznane za arcydzieła sztuki snycerskiej. Godne uwagi są także ambona z XVIII wieku, chrzcielnica barokowa XVII-wieczna, ławki zdobione intarsją z wieku XVII, a także chór muzyczny. Zabytkową wartość mają również dwa obrazy z XVII wieku, namalowane przez Józefa Charzyńskiego; jeden z nich przedstawia Pokłon Trzech Króli, na którym sportretowano króla Zygmunta III Wazę, drugi natomiast ukazuje Zwiastowanie NMP. Wartościowa jest także rokokowa monstrancja z figurą królowej z XVIII wieku, wykonana przez złotnika Magierskiego, a także wieczna lampka z roku 1652. W pobliżu kościoła znajduje się stara plebania, miejsce urodzenia Stanisława Noakowskiego, zabytkowy parterowy murowany dworek z gankiem z czterema kolumnami.

Udajemy się teraz w stronę zespołu klasztoru franciszkanów, który układem i formą nawiązuje do zespołu franciszkańskiego we Włocławku. Franciszkanie założyli klasztor około 1426 roku. Wraz z translokacją miasta przenieśli się na nowe miejsce, wznosząc od 1462 roku drewniano-murowane zabudowania klasztorne oraz świątynię. W roku 1611 zaczęto budować murowany kościół pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, z częściową adaptacją pozostałości prezbiterium wcześniejszej świątyni. Pierwszy etap budowy domu klasztornego przypadł na połowę XVII wieku. Na przestrzeni wieków budynki sakralne niszczyły częste pożary, były one odbudowywane i przebudowywane. Po kasacie zakonu na terenie Królestwa Polskiego w 1864 roku klasztor stopniowo pustoszał. Po roku 1870 budynek przekształcono w szkołę elementarną oraz mieszkania dla nauczycieli, co wiązało się z częściową przebudową wnętrz. Niewielka część klasztoru oraz kościół był w tym czasie pod kuratelą księży diecezjalnych. Franciszkanie powrócili do Nieszawy w 1919 roku i pozostali w niej, z przerwą na lata 1930-1937, do roku 1973. W okresie od 4 maja do 3 listopada 1921 roku w tutejszym klasztorze rezydował ojciec Maksymilian Maria Kolbe, zaś w latach 1958-1961 zielarz franciszkanin Czesław Andrzej Klimuszko. Po roku 1973 zespół wydzierżawiono diecezji, która urządziła w nim Diecezjalny Dom Rekolekcyjny im. św. Maksymiliana Kolbe. Obecnie w klasztorze działa Fundacja Krzywdów i Bieńków (fundatorów klasztoru), która prowadzi w nim część hotelową. Obecna bryła kościoła nawiązuje do rozwiązań gotyckich. Do południowej ściany prezbiterium przylega elewacją szczytową piętrowy budynek klasztorny z zapleczem gospodarczym.

Około 150 metrów od dawnego ogrodu klasztornego skromny dom z widokiem na Wisłę, z przymocowaną do jego ściany tablicą informującą, że w tym domu, zwanym „Ossendówka”, przebywał wraz z żoną w latach 1932-1938 znany pisarz, publicysta, doktor nauk chemicznych i podróżnik Ferdynand Antoni Ossendowski (1878-1945), członek Akademii Francuskiej. Żona Ossendowskiego Zofia z Iwanowskich, znana skrzypaczka, miała w Nieszawie rodzinę. W czasach międzywojennych Ossendowski był, poza Sienkiewiczem, najpoczytniejszym polskim pisarzem na świecie. Nazywano go polskim Karolem Mayem, ale – kiedy lepiej zapoznać się z jego biografią – bliżej mu raczej do „polskiego Indiany Jonesa”.

Opuszczamy Nieszawę i w drodze do Torunia przejeżdżamy obok drewnianego kościoła w Przypuście. Ta niewielka świątynia pod wezwaniem Świętego Stanisława Biskupa i świętej Marii Magdaleny pochodzi z drugiej połowy XVII wieku. Kościół jest jednonawowy o konstrukcji zrębowej, z drewna modrzewiowego. Wewnątrz zachowały się trzy barokowe ołtarze i chór. Z badań naukowych wynika, że wieś Przypust miała w wiekach średnich status miasta. Aby zobaczyć tę zabytkową budowlę, o której poinformowała nas osoba poznana przy klasztorze franciszkańskim, musieliśmy nieco zboczyć z trasy. Ale trud się opłacał. Ruszamy dalej i po 20 minutach jazdy docieramy do przedmieść Ciechocinka. To największe uzdrowisko nizinne i bez wątpienia najsłynniejsze uzdrowisko w Polsce. Uwieczniona w piosenkach dwunastotysięczna miejscowość w województwie kujawsko-pomorskim stała się niemalże synonimem wypoczynku o charakterze zdrowotno-leczniczym. Ciechocinek znajduje się na zachodnim brzegu Wisły, między Włocławkiem a Toruniem. Miasto lokowano  tutaj już w XIII wieku. Mieszkańcy ówczesnego Słońska (dziś dzielnica miasta) znali już solanki i potrafili warzyć sól. Ciechocinek wyrósł jednak na lokalnym bogactwie dopiero w początkach XIX wieku. Książę Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki, minister skarbu Królestwa Polskiego, ordynuje w roku 1824 budowę warzelni soli i w ciągu 10 lat w Ciechocinku powstały dwie pierwsze tężnie. W roku 1836 ma miejsce początek działalności uzdrowiskowej, a w roku 1842 rozpoczyna się budowa obiektów uzdrowiskowych. W roku 1859 powstaje tężnia numer III. Zatrzymujemy się przed gmachem obecnej dyrekcji uzdrowiska. Ten stylowy pałacyk, z elementami stylu neobarokowego, został wzniesiony w roku 1910. W wystroju pałacyku wyróżniają się kolumny z ozdobnymi głowicami, półkoliste naczółki nad oknami, ozdobne naroża oraz szklane zadaszenia nad wejściami. Obiekt ten od samego początku jest kojarzony z zarządzaniem uzdrowiskiem. Mieściło się w nim mieszkanie dyrektora zakładu zdrojowego i dodatkowo pomieszczenia administracyjne. Obecnie ma tu siedzibę zarząd uzdrowiska; dyrekcja przedsiębiorstwa „Uzdrowisko Ciechocinek” S.A. Na jednej ze ścian oglądamy tablicę poświęconą pamięci Bolesława i Mariana Raczyńskich. Bolesław był pierwszym dyrektorem Zakładu Zdrojowego w Ciechocinku w latach 1881-1893, drugi z Raczyńskich – Marian to jego syn, absolwent petersburskiego Instytutu Leśnego, dyrektorował w latach 1894-1927. Za jego czasów 11 listopada 1916 roku Prusacy nadają Ciechocinkowi prawa miejskie. Od roku 1922 (do 1939) zarządzanie uzdrowiskiem odbywa się przez Państwowy Zakład Zdrojowy. 4 czerwca 1932 roku w Ciechocinku, z udziałem samego Prezydenta Polski Ignacego Mościckiego, dochodzi do otwarcia basenu termalno-solankowego. W okresie międzywojennym Ciechocinek przekształca się w miasto-ogród projektu Zygmunta Hellwiga, któremu zawdzięczamy dywany kwiatowe. W miasteczku przybywa parków, skwerów i innych terenów zielonych, które tworzą Park Zdrowia. Udajemy się na spacer alejkami Parku Zdrojowego. To najpiękniejszy i najstarszy park w uzdrowisku, na obszarze ponad 16 hektarów. Utworzony został w latach 1872-75 według projektu florysty Hipolita Cybulskiego. W parku tym znajdziemy nie tylko bogatą roślinność z rzadkimi okazami drzew i krzewów, ale i charakterystyczne dla Ciechocinka obiekty drewniane – zaprojektowaną w stylu zakopiańskim Muszlę Koncertową, czy Pijalnię Wód Mineralnych. Ozdobą parku są liczne fontanny oraz przepiękne dywany kwiatowe. Alejki parkowe prowadzą do budynków Łazienek, w tym nr IV, który jest jednym z najciekawszych obiektów architektonicznych Ciechocinka. Powstał w roku 1903 w stylu neobarokowym i klasycystycznym. Długa fasada budynku podzielona jest na osi ryzalitem. Dominuje bogate zdobnictwo w formie boniowania, girland. Podobnie reprezentacyjne jest wnętrze. Obecnie budynek nosi nazwę (i pełni funkcję) Szpitala Uzdrowiskowego Nr 1. Jego patronem jest zasłużony obywatel Ciechocinka Marian Raczyński. Przed szpitalem od strony ulicy Braci Raczyńskich napotykamy umieszczoną na bloku kamiennym tablicę pamiątkową jemu poświęconą. Na tablicy jest umieszczony wizerunek Mariana Raczyńskiego oraz krótka informacja o jego przedsięwzięciach na rzecz rozwoju uzdrowiska od 1894 roku, tj. od czasu przybycia do Ciechocinka. Jako wieloletni dyrektor Zakładu Zdrojowego doprowadził do tego, że Ciechocinek z małej osady kuracyjnej stał się największym i najnowocześniejszym nizinnym kurortem w Polsce. Za swoje zasługi na rzecz rozwoju miasta został mu przyznany tytuł honorowego obywatela. Nieopodal inna monumentalna budowla, to Łazienki III. Znajdują się przy Parterach Hellwiga. Budynek został wzniesiony w stylu klasycystyczno-eklektycznym w latach 1898-1900 według projektu architekta Juliana Majewskiego. Część maszyn i kotłów do wyposażenia nowoczesnego zakładu przyrodoleczniczego sprowadzono z Warszawy, porcelanowe wanny aż z okolic Karlsbadu, a urządzenia do podgrzewania borowiny z Pilzna. W nieużywanej części warzelni soli urządzono niewielkie muzeum. W ścisłym centrum Ciechocinka znajduje się pałac – Łazienki II. Kompleks budynków sanatorium składa się z dwóch części – zabytkowego stuletniego pałacu, w którym mieści się część hotelowa i restauracja „Marconi”, oraz wybudowanego współcześnie pensjonatu przeznaczonego na pobyty sanatoryjne.

Łazienki I z kolei są usytuowane bezpośrednio przy ciechocińskim Deptaku Sław, wśród popularnych dywanów kwiatowych. Budynek funkcjonuje od roku 1906 i nadal cieszy się popularnością. Przed Łazienkami I znajduje się pomnik i epitafium dr. Romana Ignatowskiego, nazywanego „księciem na Ciechocinku”. Pomnik autorstwa Tadeusza Wojtasiaka wzniesiono w roku 1987. Wykonane z brązu popiersie dr. Ignatowskiego stoi na wysokim betonowym postumencie. Lekarz ten był znanym specjalistą balneologiem. Przybył do Ciechocinka w 1837 roku i od początku zaangażował się w działalność na rzecz rozwoju uzdrowiska. Był współtwórcą budowy między innymi: zakładu wód mineralnych i łazienek. W roku 1841 został mianowany lekarzem przy warzelniach soli oraz niemal do końca życia zajmował stanowisko lekarza zdrojowego. Angażował się aktywnie w organizację życia kulturalnego Ciechocinka oraz w znacznym stopniu przyczynił się do powstania Teatru Letniego.

Ciechocinek, będąc uzdrowiskiem dla Niemców, szczęśliwie uniknął zniszczeń podczas ostatniej wojny. Po roku 1950 dynamicznie się rozwija, przybywa sanatoriów, a także kuracjuszy, dla których jest uzdrowiskiem z wyboru. Niezwykłą popularnością cieszą się miejscowe zabytki sakralne, w tym neogotycki Kościół świętego Piotra i Pawła, i Cerkiew świętego Michała Archanioła. Przed nami właśnie Kolegiata św. Apostołów Piotra i Pawła. Została wybudowana w latach 90. XIX wieku. Wcześniej Ciechocinek nie posiadał własnego kościoła. Na nabożeństwa mieszkańcy i kuracjusze udawali się do pobliskiego Raciążka. Okazało się to dość uciążliwe i w roku 1851 proboszcz w Raciążku otrzymał zezwolenie na otwarcie kaplicy i odprawianie w niej nabożeństw w miesiącach sierpniu i wrześniu. Kaplicę urządzono w nowo wybudowanej sali w galerii spacerowej w Parku Zdrojowym i dedykowano Matce Bożej. Poświęcenia kaplicy dokonał w dniu 10 marca 1851 roku biskup Tadeusz Łubieński. Kolejny z ciechocińskich kapelanów, Felicjan Lutoborski, zakonnik z klasztoru oo. reformatów we Włocławku, rozpoczął budowę kościoła z fundacji Zarządu Wód Mineralnych w Ciechocinku. Inwestycję wsparli okoliczni ziemianie, mieszkańcy Ciechocinka i kuracjusze. Budowę kościoła, według projektu warszawskiego architekta Edwarda Cichockiego, rozpoczęto w 1874 roku, a zakończono w 1884.

Benedykcji ukończonej świątyni dokonano zaraz po zakończeniu jej budowy, a uroczystej konsekracji dopiero w 1904 roku. Wybudowano ją początkowo jako kościół filialny parafii w Raciążku. Dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w roku 1918, staraniem miejscowej ludności można było erygować ciechociński kościół na parafialny. Od 16 października 2018 roku, decyzją biskupa włocławskiego Wiesława Meringa, świątynia stała się kolegiatą. Jest budowlą neogotycką. Drugim sakralnym zabytkiem Ciechocinka jest Cerkiew świętego Michała Archanioła. To prawosławna cerkiew polowa należąca do parafii wojskowej w Prawosławnym Ordynacie Wojska Polskiego. Znajduje się na terenie Wojskowego Szpitala Uzdrowiskowego. Została wybudowana w 1894 roku w stylu zauralskim przez górali kaukaskich. Powstanie obiektu było związane z przyjazdami do Ciechocinka rosyjskich kuracjuszy wyznania prawosławnego. Posiada jedną większą kopułę oraz drugą mniejszą. Wewnątrz znajduje się współczesny ikonostas. Budynek był cerkwią do lat 20. ubiegłego stulecia, potem urządzono w nim kasyno ze świetlicą, a następnie magazyn. Inicjatorem renowacji obiektu i przywrócenia go do celów liturgicznych był prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego, arcybiskup Sawa (Hrycuniak). Kamień węgielny pod odbudowywaną świątynię został położony 2 grudnia 1995 roku, a za rok cerkiew została ponownie konsekrowana. Stała się wówczas świątynią nowo utworzonej parafii wojskowej. 10 listopada 2013 roku biskup Jerzy Pańkowski dokonał odsłonięcia w sąsiedztwie cerkwi tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej z 2010 roku, w tym arcybiskupa Mirona Chodakowskiego. W roku 2015 obok cerkwi ustawiono i poświęcono krzyż dziękczynny upamiętniający 120-lecie jej budowy i 20–lecie reaktywacji.

Niedaleko cerkwi, przy ulicy Marszał ka Józefa Piłsudskiego stoi okazały piętrowy dom wzniesiony w latach 60. XIX wieku. Pierwotnie posiadał wieżę, zlikwidowaną podczas jednego z remontów. Budynek ten ufundowała na rzecz sanatorium św. Tadeusza Józefa z Rutkowskich Sierakowska (właścicielka dóbr Chełmica). Początek tego zakładu sięga 1854 roku, kiedy biskup sufragan włocławski ks. Tadeusz hrabia Łubieński zaczął zbierać składki na ufundowanie sezonowego szpitala dla ubogich w Ciechocinku. Początkowo zakład funkcjonował w drewnianym budynku na 30 łóżek, po spaleniu którego w latach 80. XIX wieku wybudowano piętrowy murowany, dzięki zapisowi fundatorki. Do roku 1903 w budynku funkcjonował pensjonat „Zachęta”. Kolejnym użytkownikiem obiektu od 1923 roku była Komisja Zdrojowa. Po zakończeniu II wojny światowej, w latach 1956–1976 funkcjonowało tu Sanatorium Młodzieżowe utworzone z inicjatywy Instytutu Reumatologii w Warszawie.

Następnie w budynku mieścił się Szpital Uzdrowiskowy nr 4 imienia Janka Krasickiego. W pewnej odległości od centrum Ciechocinka, przy ulicy Leśnej znajduje się dworek Prezydenta RP. Jest niestety remontowany. Pełni obecnie rolę centrum reprezentacyjno-konferencyjnego pozostającego do dyspozycji Prezydenta Rzeczpospolitej. Historia obiektu sięga czerwca 1932 roku, kiedy ówczesny prezydent Ignacy Mościcki przyjechał do Ciechocinka na otwarcie nowo wybudowanego uzdrowiska, a następnie przez miesiąc wypoczywał w Domu Zdrojowym. Kurort bardzo podobał się głowie państwa, o czym wspominał w wywiadach. I wtedy zrodził się pomysł wybudowania dworku–pałacyku przeznaczonego na rezydencję prezydenta RP. Na miejsce budowy wybrano działkę na skraju parku sosnowego, oddaloną od gwaru uzdrowiska i zapewniającą spokój. Jego uroczyste otwarcie i poświęcenie odbyło się 2 lipca 1933 roku. Prezydent Mościcki niestety nie miał okazji skorzystać z wypoczynku w rezydencji, ponieważ ponownie nie odwiedził już uzdrowiska. W latach 1933-1939 zatrzymywali się w pałacyku wysocy urzędnicy państwowi. W roku 1934 jedną noc spędził w nim marszałek Józef Piłsudski, a w sierpniu 1939 roku wypoczywała tu Maria Dąbrowska. Po wybuchu II wojny światowej dworek stał się siedzibą Gestapo. Po wojnie, w roku 1952 przeszedł we władanie Kancelarii Prezydenta RP, a w latach 1952-1956 należał do Kancelarii Rady Państwa PRL. Później, do roku 1967 nieruchomość była siedzibą Ośrodka Badawczo-Naukowego Kliniki Laryngologii Akademii Medycznej w Warszawie. W kolejnych dekadach znajdowała się w zarządzie różnych jednostek administracji terytorialnej, by na koniec XX wieku służyć jako obiekt przedszkolny. W roku 2001 miasto Ciechocinek przekazało ją Kancelarii Prezydenta RP, która przeprowadziła remont kapitalny obiektu i 2 maja 2003 roku został on oddany do użytku jako ośrodek informacyjno-edukacyjny kancelarii Prezydenta RP. 22 stycznia 2018 roku prezydent Andrzej Duda otworzył wystawę „Niepodległa. Ojcowie Niepodległości”. Kończymy zwiedzanie Ciechocinka.

Już o zmroku docieramy do Torunia i parkujemy przed apartamentowcem w centrum miasta, przy ulicy Bawarczyków. Mamy tu zarezerwowane lokum. Rozpakowujemy się, kolacja, plany na jutrzejszy dzień i zasłużony wypoczynek po intensywnym dniu.

We wtorek 7 września po śniadaniu i porannej kawie wyruszamy na spacer po Toruniu. Logistyka została wcześniej przygotowana przez żonę. Zgodnie z jej scenariuszem jedziemy tramwajem „20” na Plac Teatralny, do północnej części Zespołu Staromiejskiego, od którego postanowiliśmy rozpocząć zwiedzanie miasta. To najstarsza część Torunia. Mijamy okazały budynek Urzędu Marszałkowskiego i stajemy przed główną zabytkową budowlą Placu – gmachem Teatru im. Wiliama Horzycy. Budynek (wówczas Teatru Miejskiego) oddano uroczyście do użytku 30 września 1904 roku. Zastąpił on gmach teatralny stojący niegdyś przy Rynku Staromiejskim. Nowy budynek został zaprojektowany przez znaną wówczas w całej Europie spółkę architektów wiedeńskich – Fellner & Helmer, twórców także projektów budynków teatralnych m.in. w Wiedniu, Augsburgu, Czerniowcach, Zagrzebiu, Budapeszcie, Cluju, Cieszynie, czy opery w Odessie. Początkowo widownia mogła pomieścić około 900 osób, na przestrzeni stu lat poddano ją jednak wielu korektom (w latach 1934, 1956, 2000). Przed budynkiem stoją odsłonięte w roku 1909 posągi muz – Melpomeny i Terpsychory autorstwa Ernesta Hertera. W pierwszych latach istnienia na deskach teatru grano jedynie repertuar niemieckojęzyczny. Wśród polskiej ludności ówczesnego Torunia mawiano nawet, iż „szanujący się Polacy tam nie chadzają”. Pierwszy polski sezon teatralny zainaugurowano w listopadzie roku 1920 przedstawieniem Zemsty Aleksandra Fredry, w obecności premiera Wincentego Witosa. W latach 1945-1948 zespołem teatralnym kierował Wiliam Horzyca. W latach: 2003 i 2020 obiekt był gruntownie remontowany. Jego odnowiona elewacja przyciąga wzrok. Naprzeciw teatru w zabytkowej XIX-wiecznej kamienicy mieści się hotel „Polonia”. Mijamy go i udajemy się na spacer ulicą Wały Sikorskiego. Po drodze przechodzimy obok budynków Urzędu Miasta, w tym dawnej siedziby Policji. Na dłużej zatrzymujemy się obok kościoła ewangelicko-augsburskiego pw. św. Szczepana. Zbudowany został w stylu neogotyckim na terenie zasypanej fosy miejskiej w latach 1902-1904, według projektu architekta Richarda Gansa z Berlina, dla zboru ewangelicko-reformowanego. Znajduje się w nim część wyposażenia przeniesionego z pobliskiego dawnego kościoła Świętej Trójcy, w tym XVIII-wieczny obraz Adoracja Baranka Apokaliptycznego.

Dochodzimy do Nowego Arsenału, znajdującego się przy ulicy Dominikańskiej. Ten klasycystyczny budynek powstał w miejscu wyburzonego w 1834 roku klasztoru dominikanów i pierwotnie pełnił rolę magazynu prowiantowego twierdzy Toruń. Była to pruska twierdza fortowa z II połowy wieku XIX, wzniesiona za pieniądze uzyskane z kontrybucji po wojnie francusko-pruskiej. Twierdza Toruń składała się z ponad 200 różnych dzieł pasa fortecznego o obwodzie ok. 22 km. Prawie wszystkie zachowały się w niezmienionym stanie do dnia dzisiejszego. Forty i schrony twierdzy są własnością wojska, prywatnych firm lub też stoją niezagospodarowane. Do połowy lat 80. XX wieku w budynku Nowego Arsenału mieścił się magazyn państwowej firmy „Polmozbyt”. Na przełomie XX i XXI wieku rozpoczęto jego remont, po którym przeznaczono go na cele biurowe. Mieści się tu m.in. Bank Ochrony Środowiska, Przychodnia Zdrowia, Biuro Podróży, Biura Ubezpieczeń, a także restauracja „Apetyt”. W pobliżu, w dawnej wozowni artyleryjskiej (innym obiekcie Twierdzy Toruń), zbudowanej w 1824 roku, funkcjonuje Muzeum Etnograficzne. Zostało założone w roku 1959 z inicjatywy Marii Znamierowskiej-Prüfferowej. Eksponuje wystawy stałe i czasowe z kolekcji zabytków liczącej ponad 65 tysięcy obiektów z całej Polski. Prezentują one etnografię różnorodnych kultur.

Idziemy teraz na ulicę Wysoką, gdzie znajduje się zabytkowy neoklasycystyczny budynek Towarzystwa Naukowego w Toruniu (36). Został zbudowany ze składek członkowskich w latach 1881-1882. Mieściły się w nim zbiory muzealne, księgozbiór (liczący do 1916 roku 5 tys. woluminów) oraz odbywały się odczyty i spotkania. Przez pewien czas w budynku funkcjonowały hotel i restauracja. W roku 1923 utworzono tu Książnicę Miejską. W zachodnią ścianę budynku wmurowano tablicę upamiętniającą Ottona Steinborna, lekarza, działacza społecznego i naukowego, pierwszego komisarycznego burmistrza Torunia w niepodległej Polsce oraz działacza Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Tablicę odsłonięto 4 sierpnia 1937 roku. Była ona sfinansowana ze składek mieszkańców miasta. Jego pogrzeb był wzruszającą manifestacją społeczeństwa toruńskiego. W tej kamienicy 18 stycznia 1919 roku powstał też Polski Czerwony Krzyż w Toruniu. Nieopodal, przy ul. Zaułek Prosowy znajduje się I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika. To jedno z najstarszych liceów, mieszczące się w gmachu dawnego słynnego toruńskiego Gimnazjum Akademickiego, które rozpoczęło działalność w 1568 roku i było chlubą miasta. Miało charakter uczelni półwyższej, zaś dorobek wielu absolwentów uzyskał rozgłos i międzynarodowe uznanie. Toruńskie gimnazjum stało się czołową szkołą polskiego romantyzmu, a w XVII wieku odegrało ważną rolę dla protestantów w Europie środkowej. Do tego budynku przeniesiono w 1855 roku liceum.

W roku 1879 szkoła, mająca cały czas charakter ewangelicki, została w pełni przejęta przez państwo pruskie i odtąd nosiła nazwę Gimnazjum Królewskie z Gimnazjum Realnym w Toruniu. Istnienie Gimnazjum Akademickiego dokumentuje tablica pamiątkowa z 1968 roku umieszczona na fasadzie. W 1884 roku zawiązano wśród polskich uczniów gimnazjum tajną organizację filomacką – Towarzystwo im. Tomasza Zana, która przeciwstawiała się narastającym tendencjom germanizacyjnym. Była to jedna z licznych polskich organizacji regionalnych działających w Toruniu na przełomie XIX/XX wieku, czyniących z miasta główny ośrodek polskości na północnych ziemiach polskich. Celem Towarzystwa było wyrabianie i utrwalanie świadomości narodowej, nauka literatury i historii ojczystej, święcenie rocznic polskich. W latach 1896-1901 pracom Towarzystwa przewodniczył ksiądz Henryk Szuman. W głośnym toruńskim procesie filomatów pomorskich i wielkopolskich, odbywającym się w listopadzie 1901 roku, było wśród 60 oskarżonych również 4 uczniów toruńskich. W okresie międzywojennym w budynku znajdowało się I Państwowe Liceum i Gimnazjum Męskie cieszące się w Toruniu największą popularnością. W 1926 roku otrzymało imię Mikołaja Kopernika. W latach 1921-1925 (o czym informuje tablica na ścianie budynku) pracował tu wybitny polski filozof, Roman Ingarden, późniejszy profesor Uniwersytetów Jana Kazimierza we Lwowie i Jagiellońskiego w Krakowie. W pomieszczeniach budynku działa też Muzeum Historyczno-Wojskowe.

Przy ulicy Prostej pod nr. 8 oglądamy kamienicę, gdzie urodził się (24 stycznia 1921 roku) Mieczysław Sędzimir, znany jako Tony Halik (38), podróżnik, odkrywca, pisarz, dziennikarz, i gdzie widnieje tablica z tą informacją. Tablica została odsłonięta w 1998 roku. Był także operatorem filmowym, a w okresie II wojny światowej żołnierzem Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Po wojnie przez ponad trzydzieści lat pracował jako korespondent NBC. W roku 1976 ze swoją partnerką Elżbietą Dzikowską dotarli do legendarnej stolicy Inków – Vilcabamby. Przez ponad dwadzieścia lat prowadzili wspólnie program telewizyjny „Pieprz i Wanilia”. Zrealizował około czterystu filmów dokumentalnych. Napisał trzynaście książek, wiele artykułów do gazet oraz współtworzył komputerową Encyklopedię świata. Zmarł 23 maja 1998 roku, został pochowany na cmentarzu Bródnowskim. Obok domu urodzin Halika stoi piękna secesyjna kamienica (Prosta 10). Została wzniesiona około roku 1900 według planów architektonicznych Hermana Sopporta. Oko przechodnia przyciągają piękne kute barierki balkonów. Inny budynek na tej ulicy (o numerze 4) to dawna siedziba Szkoły Obywatelskiej. Neogotycki gmach postawiono w 1868 roku na potrzeby Szkoły Obywatelskiej dla chłopców, w miejscu dawnej Protestanckiej Szkoły Nowomiejskiej, do której uczęszczał w drugiej połowie XVIII wieku Samuel Bogumił Linde. W okresie międzywojennym w budynku działała Polska Szkoła Wydziałowa, a później także Szkoła Powszechna. W czasie II wojny światowej pełnił funkcję lecznicy dla żołnierzy niemieckich, a w styczniu 1945 roku, po wkroczeniu Armii Czerwonej do Torunia, zorganizowano w nim szpital polowy dla żołnierzy radzieckich. Od roku 1946 budynek ponownie zaczął pełnić funkcje oświatowe. Do roku 2007 mieściła się tu Biblioteka Pedagogiczna, a w latach 1982-2018 Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna. Obecnie znajduje się w nim filia nr 1 z Oddziałem Dziecięcym Książnicy Kopernikańskiej oraz Kolegium Jagiellońskie. Przy pobliskiej ulicy Małe Garbary podziwiamy jeden z piękniejszych budynków Torunia. To kamienica manierystyczna, pochodząca z około 1640 roku (39). Obecnie mieści się w niej stylowy „Hotel Heban”. Ulica Małe Garbary była zamieszkana głównie przez rzemieślników zajmujących się garbowaniem skóry i nazwę swoją utrzymywała niezmiennie od średniowiecza, z wyjątkiem lat 1891-1920 i 1939-1945, kiedy nosiła imię zasłużonego dla miasta burmistrza Henryka Strobanda. Na rogu z ulicą Królowej Jadwigi był niegdyś dom (pod nr. 2), w którym urodził się Samuel Linde (1771-1847), autor wielkiego Słownika języka polskiego, wydawanego w Warszawie w latach 1807-1814, o czym informuje umieszczona na fasadzie budynku teraz tu stojącego tablica pamiątkowa. Na skrzyżowaniu ulicy Małe Garbary z ulicą Królowej Jadwigi zwraca uwagę stojąca pośrodku rzeźba – postać kobieca. To Toruńska Piernikarka, dzieło toruńskiego artysty Tomasza Porębskiego. Spieszy z koszem pełnym najbardziej toruńskich pierników – „katarzynek”. Figura upamiętnia oczywiście toruńskie tradycje piernikarskie sięgające XIV wieku, ale przede wszystkim nawiązywać ma do niedalekiej fabryki pierników Gustawa Weesego, założonej w 1751 roku przy ulicy Strumykowej, sięgającej zapleczem do ul. Małe Garbary.

Ulicą Królowej Jadwigi dochodzimy do Rynku Nowomiejskiego. Mijamy aptekę „Pod Złotym Lwem”. Mieści się w budynku powstałym w obecnej formie w latach 1826-1830, w wyniku połączenia dwóch sąsiadujących kamienic: narożnej gotyckiej z około 1400 roku i szachulcowej z 1819. Obecna klasycystyczna fasada nawiązuje do owej narożnej kamienicy gotyckiej. Ponad wejściem znajduje się godło – pozłacany drewniany lew z czasów założenia apteki. Wewnątrz niestety nie zachowało się dawne wyposażenie. Pośrodku tej samej pierzei Rynku (zachodniej) stoi kamienica trzykondygnacyjna z połowy wieku XIX, w której mieszkał Ignacy Danielewski (1829-1907), zasłużony wydawca, literat i dziennikarz, redaktor m.in. Gazety Toruńskiej.

Nieco dalej, w kolejnej zabytkowej kamienicy (pod nr. 8) ma siedzibę gospoda „Pod Modrym Fartuchem”, położona w narożu Rynku, już na skrzyżowaniu z ulicą Ślusarską. Gospodę założyła w tym miejscu w 1489 roku rodzina Szalitów. Niektórzy mówią jednak, że wybudowano ją pięć lat wcześniej, bo miał być w niej sam król Kazimierz Jagiellończyk, a on w Toruniu był ostatni raz w 1485 roku. Bywał tu wraz z synami, późniejszymi królami polskimi: Janem Olbrachtem i Aleksandrem. W roku 1812 gospodę odwiedził ponoć cesarz Napoleon Bonaparte. Słynęła z dobrych miodów, węgrzyna i piwa. Gościła głównie brać rzemieślniczą. Odwiedzali ją mistrzowie, a także czeladź. Obecny budynek postawiono w stylu barokowym w XVIII wieku, wykorzystując mury wcześniejszej, gotyckiej kamienicy. Skromną dekorację stanowi kilka stiukowych festonów i godło – fartuch umieszczony nad wejściem. O gospodzie krąży wiele barwnych opowieści. Jedna z nich dotyczy cesarza Napoleona. Kiedy przebywał w Toruniu z racji prowadzonej w roku 1812 kampanii wojennej, po wielkim przyjęciu wydanym na jego cześć w ratuszu wyraził życzenie spotkania z prostymi, zwykłymi mieszczanami. Wówczas wskazano mu gospodę „Pod Modrym Fartuchem”, z myślą, że przy okazji pozna większą część miasta. W gospodzie wypił ponoć węgrzyna, ale wyszedł niezbyt zadowolony. Według niego mieszczanie byli zbyt ugrzecznieni, mało naturalni. Wtedy to jeden z podchmielonych czeladników wskazał mu mieszczącą się w północnej pierzei Rynku Nowomiejskiego knajpę murarską (znajdowała się w miejscu obecnej Galerii i Ośrodka Plastycznej Twórczości Dziecka). Stamtąd Napoleon wyszedł na czworaka i w końcu był zadowolony. Budynek ten stoi do dzisiaj, jest nim kamienica barokowa pochodząca z wieku XVIII. To tu niegdyś była cechowa gospoda murarska znana z najlepszego piwa w całych Prusach, zamieniona w okresie międzywojennym (1920-39) w restaurację „Gospoda Murarska”. Przed tym budynkiem oglądamy oryginalny pomnik siedzącej na ławce przekupki z wagą. W prawej ręce trzyma gęś, a w lewej koszyk z jajkami.

Pośrodku rynku, za pomnikiem przekupki stoi kościół ewangelicki Trójcy Świętej, obecnie siedziba Fundacji Tumult. Wcześniej na tym miejscu był gotycki Ratusz Nowomiejski, otoczony sukiennicami i straganami, zamieniony w 1668 roku na kościół ewangelicki (luterański) pod wezwaniem Trójcy Świętej.

Na skutek złego stanu technicznego przystąpiono w 1818 roku do jego rozbiórki. W 1824 roku ukończono budowę obecnego, w tzw. stylu arkadowym, z klasycystycznym wnętrzem, według projektu Karla Schinkla. Do roku 1927 w budynku znajdował się kościół ewangelicko-unijny, a potem do września 1939 roku pełnił funkcję cerkwi prawosławnej świętego Mikołaja. Po II wojnie światowej urządzono w nim magazyny. W roku 1994 dokonano renowacji, po której od początku XXI wieku odbywają się coroczne obchody Święta Reformacji, organizowane przez kościoły protestanckie zrzeszone w Toruńskim Przymierzu Protestanckim. Część wyposażenia, w tym XVIII-wieczny obraz Adoracja Baranka Apokaliptycznego, została przeniesiona do kościoła ewangelicko-augsburskiego św. Szczepana przy Wałach gen. Sikorskiego. Dzwony przekazano do katedry w Pelplinie, ambonę do Kościoła św. Antoniego na Wrzosach w Toruniu. Organy uległy całkowitej dewastacji.

Przez chwilę spacerujemy po Rynku. To centralny plac średniowiecznego Nowego Miasta Torunia. Jest kwadratowy, ma wymiary 95 x 95 metrów. Z każdego jego narożnika pod kątem prostym wychodzą po dwie ulice. Taki szachownicowy plan urbanistyczny został wytyczony w 1264 roku. Rynek usytuowano nie w środku miasta, a bliżej zamku krzyżackiego. Miał i ma głównie charakter targowy. Wokół niego stały niegdyś kamienice gotyckie bogatych mieszczan. Uległy jednak zniszczeniu w czasie kilku pożarów oraz wojen szwedzkich, a potem napoleońskich. Na szczęście część z nich dotrwała w nieco przetworzonej formie do naszych czasów. Poza wspomnianymi powyżej, godnymi uwagi są kamienice usytuowane w pierzei wschodniej. Budynek na zdjęciu z prawej (pod nr. 25) pochodzi z wieku XV. Budowla z lewej (o czerwonej elewacji) powstała w wieku XVI. To dawny dom parafii świętego Jerzego. Budynek obok (widoczny na zdjęciu po lewej stronie) pochodzi z połowy wieku XIX. Reprezentuje styl klasycystyczny. W roku 1939 mieściła się w nim siedziba sztabu Armii „Pomorze”. Wcześniej rezydował tu gen. Władysław Bortnowski (1891-1966), późniejszy jej dowódca w czasie kampanii wrześniowej. W czerwcu 1938 roku zatrzymał się u niego marszałek Edward Rydz-Śmigły, przybyły na uroczystości patriotyczne. Z kolei wśród kamienic usytuowanych w pierzei południowej wyróżnia się budynek plebanii Kościoła św. Jakuba pochodzący z wieku XV (przebudowany w XIX) oraz kamienica (Rynek 3) pochodząca także z wieku XV. Od XVIII wieku aż do II wojny światowej należała do szacownego toruńskiego rodu Körnerów (na zdjęciu 44 w środku). W latach 1847-1859 mieszkał w niej niemiecki pisarz, satyryk i etnograf Bogumil Goltz. Z kolei w barokowej kamienicy pod nr. 5 (na zdj. z prawej), pochodzącej z wieku XVI, do roku 1921 rezydował historyk i archiwista Arthur Semrau, kustosz Muzeum Miejskiego w Ratuszu, a także w latach 1919-21 pierwszy toruński konserwator zabytków. W klasycystycznym budynku obok, sięgającym swymi początkami wieku XVIII, na parterze mieścił się jeden ze sklepów firmowych Hermanna Thomasa, prowadzącego drugą pod względem wielkości i najstarszą w Toruniu fabrykę pierników.

Na zdjęciu po lewej stronie widnieje wieża Kościoła świętych Apostołów Jakuba i Filipa. Jest usytuowany we wschodnim narożniku, przy zbiegu ulic Szpitalnej i św. Jakuba. Tę gotycką budowlę wznoszono w latach 1309-1424, z przeznaczeniem do pełnienia funkcji parafialnych dla Nowego Miasta Torunia. Jedyny w Toruniu kościół o układzie bazylikowym (dwie nawy boczne o połowę niższe od nawy głównej). Unikalny klimat wnętrza tworzą gotyckie polichromie z XIV wieku, sklepienia, Drzewo Życia z końca XIV wieku, renesansowy prospekt organowy z 1611 roku oraz ozdobny łuk tęczowy u wejścia do prezbiterium (1733 rok), ambona z końca XVIII wieku, stalle i ołtarze XVII-XVIII-wieczne. Część wyposażenia pochodzi z nieistniejącego kościoła dominikańskiego pw. św. Mikołaja, zburzonego w wieku XIX przez Prusaków. Wewnątrz liczne malowidła ścienne XIV-XV-wieczne, z późnogotyckim obrazem pasyjnym z końca XV wieku oraz rzeźba Maryi z Dzieciątkiem z 1500 roku w nawie głównej i gotyckie polichromie (45), XIV-wieczny krucyfiks, tzw. mistyczny, z figurami dwunastu Proroków, gotycki czarny krucyfiks z XV wieku. Według niepotwierdzonej źródłowo tradycji, w latach 1342-1345 powstać miały organy, jedne z pierwszych na Pomorzu. Ich twórcą był franciszkanin Paweł Wenchen, późniejszy budowniczy organów w Bazylice Św. Piotra w Rzymie. Podczas wojny północnej w 1703 roku wojska szwedzkie zrabowały dwa największe dzwony. Jeden z nich znajduje się w katedrze w Uppsali. Świątynia w latach 1557-1667 należała do protestantów, następnie do 1832 roku do zakonu benedyktynek. 25 lipca 2021 roku została podniesiona do rangi sanktuarium.

Ulicą Królowej Jadwigi dochodzimy do ul. Wielkie Garbary. Pod numerem 18 podziwiamy narożną kamienicę, powstałą w 1899 roku z dwóch starych domów. Przebudowana w roku 1972 i w latach 90. XX wieku. Pierwotnie była w niej kawiarnia „Kai- serkrone”. W późniejszych latach funkcja gastronomiczna została utrzymana – zmieniały się jedynie nazwy lokali. Obecnie znajduje się tu EMPiK. Teraz Piernikarską dochodzimy do ulicy św. Jakuba, gdzie oglądamy budynek fabryczny należący do dawnej fabryki pierników Hermanna Thomasa. Pod numerem 20 znajduje się ceglany gmach o oszczędnej elewacji, zbudowany dla potrzeb ówczesnej Twierdzy Toruń, jako siedziba sądu i aresztu wojskowego. Obecnie w tym budynku mieści się delegatura Krajowej Informacji Skarbowej. Pod numerem 19 dawna gotycka kamienica mieszczańska, która od wieku XIX została zamieniona na spichrz. Do współczesnej formy kamienicy czynszowej, z zatarciem wcześniejszych cech stylowych, budynek został przekształcony na początku XX wieku. Część ulicy św. Jakuba leży już poza obszarem średniowiecznego Nowego Miasta Torunia. Jego mury miejskie znajdowały się wzdłuż południowej strony obecnej ulicy Piernikarskiej, dziś na ich fragmencie stoi okazała kamienica Roberta Tilka zbudowana w roku 1887, stanowiąca jeden z lepszych przykładów neorenesansu francuskiego. Przez ulicę Szpitalną dochodzimy na Plac Świętej Katarzyny. Przechodzimy obok „Hoteliku w Centrum”, narożnej kamienicy przy skrzyżowaniu Placu z ulicą Leona Szumana, należącej niegdyś do rodziny Szumanów, w której w latach 1893-1918 prowadził prywatną klinikę chirurg Leon Szuman, żyjący w latach 1852-1920 społecznik i poeta. Po II wojnie światowej córka Leona Szumana, Wanda założyła w budynku Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli. Zamknęły je władze komunistyczne w roku 1949. Na Placu Św. Katarzyny najważniejszym obiektem zabytkowym jest kościół garnizonowy pw. świętej Katarzyny. Jako jednonawowa świątynia z transeptem został wzniesiony według projektu architekta Schönhalsa (z Berlina) pośrodku placu, będącego centralną częścią wojskowej dzielnicy Wilhelmstadt. Pierwotnie ewangelicki, obecnie rzymsko-katolicki, do 1920 roku był kościołem garnizonowym Armii Pruskiej, a następnie Wojska Polskiego. Charakterystycznym elementem budowli jest najwyższa w Toruniu wieża o wysokości 86 metrów. Kościół w 1981 roku został wpisany do rejestru zabytków. Stoi przed nim figura Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej z 1927 roku. Przed II wojną światową odbywały się w tym miejscu liczne uroczystości – patriotyczne i kościelne. Niemieccy żołdacy zniszczyli pomnik w pierwszych dniach wojny 1939 roku, po wkroczeniu do Torunia. Obecny postument został odsłonięty 15 sierpnia 2007 roku. Stało się to staraniem społecznej oddolnej inicjatywy i pomocy sporej grupy fundatorów, których nazwiska figurują na specjalnej tablicy. Naprzeciw kościoła, przy ulicy Św. Katarzyny 4 stoi neorenesansowa kamienica, zwana Domem Prasy, Domem Drukarzy lub Kamienicą pod Gutenbergiem. Ten budynek został wybudowany w roku 1905, na podstawie projektu toruńskiego architekta Reinharda Uebricka, przez braci Paula i Alfreda Domborowskich, synów znanego drukarza toruńskiego Carla Domborowskiego (1819-1898), jako nowa siedziba drukarni. Nowy gmach drukarni i siedziby gazety ozdobiono m.in. naturalnej wielkości figurą Gutenberga, symbolizującą przeznaczenie obiektu. Drukarnia Domborowskch drukowała m.in. największą przed I wojną światową gazetę toruńską Thorner Presse, którą w 1883 roku założył Carl. W 1907 roku zmieniła ona nazwę na Die Presse i ukazywała się do roku 1918. Po odzyskaniu niepodległości i wejściu Torunia do odrodzonej Rzeczypospolitej mieściła się tutaj od roku 1920 Drukarnia Toruńska T.A., spod prasy której wychodziło Słowo Pomorskie – największy dziennik wydawany na Pomorzu w okresie międzywojennym. Przejęta w 1939 roku przez Niemców drukarnia w okresie II wojny światowej tłoczyła z kolei znowu dziennik niemieckojęzyczny, tym razem hitlerowski Thorner Freiheit. Drukarnia działała nadal po 1945 roku, kiedy to siedzibę miały w tym miejscu Zakłady Graficzne, których od 1948 roku specjalnością stały się książki, głównie z zakresu literatury pięknej i młodzieżowej. Ostatnią wydrukowaną tu książką było dzieło Zbigniewa Turka, wydane jesienią 1993 roku Fajka mniej szkodzi. W tej książce, ładnie wydanej, zamieszczony został list pożegnalny. Znajduje się w nim informacja o zakończeniu ponad 400-letniego okresu drukarstwa toruńskiego. Rok później (1994) Zakłady Graficzne przeniesiono na ulicę Sowińskiego. Obecnie budynek pełni funkcje mieszkalne. Secesyjna kamienica obok (Plac Św. Katarzyny 7) jest także budowlą zabytkową. W jej fasadzie we wgłębieniu pomiędzy oknami III piętra widoczna jest postać kobiety. Z kolei przy Placu Św. Katarzyny pod numerem 8 stoi budynek dawnej szkoły średniej dla chłopców, zbudowany według projektu Otto Schulza w latach 1899-1901. Ta trójkondygnacyjna kamienica była w okresie międzywojennym siedzibą Koedukacyjnej Szkoły Wydziałowej, a od 1922 roku także Dokształcającej Szkoły Zawodowej. W czasie II wojny światowej w obiekcie mieściła się niemiecka szkoła średnia, a także szkoła powszechna, lecznica dla żołnierzy niemieckich, zaś od stycznia 1945 roku, po wkroczeniu armii sowieckiej, szpital polowy dla żołnierzy radzieckich. Od października 1945 roku budynek ponownie zaczął pełnić funkcje oświatowe. Od 1978 roku działa w nim Centrum Kształcenia Ustawicznego. Na frontowej ścianie budynku znajduje się odsłonięta w roku 2016 tablica poświęcona Stanisławowi Buchholzowi (1878-1964) – wybitnemu organizatorowi polskiego szkolnictwa na Pomorzu, współzałożycielowi Związku Nauczycielstwa Polskiego, pierwszemu rektorowi Polskiej Szkoły Wydziałowej w Toruniu przy Placu Świętej Katarzyny 8 w latach 1920-1937. Wracamy do ulicy Szumana i idziemy w stronę Woli Zamkowej, potem Gdańską i Przedzamczem, mijając po drodze malowniczy „Hotelik 1231” (mieszczący się w Górnym Młynie z XIII wieku) oraz zabytkowy XVIII-wieczny parterowy budynek zwany „Generałówką”. Nazwa budynku nawiązuje do osoby mieszkającego tu w latach 1934-1938 polskiego generała Wiktora Thommee, pełniącego wówczas funkcję dowódcy Okręgu Korpusu w Toruniu, późniejszego obrońcy twierdzy Modlin. Dochodzimy do rejonu dawnego zamku krzyżackiego. Był jedną z najstarszych budowli tego typu wzniesionych przez Państwo Krzyżackie na prawym brzegu Wisły. Zaczęto go budować około połowy wieku XIII na miejscu wcześniejszego grodu obronnego. Początkowo drewniany, później był wznoszony z kamienia i cegły. W skrzydle południowym znajdowała się kaplica, refektarz i dormitorium – pomieszczenie używane przez braci zakonnych do wspólnej modlitwy, spożywania posiłków i spania. W skrzydle wschodnim zlokalizowano kapitularz. Na dziedzińcu została postawiona wieża z lochem więziennym, wykorzystywana jako miejsce ostatniej obrony oraz punkt obserwacyjny, z którego ogniem lub dymem można było dać sygnał o niebezpieczeństwie, studnia oraz krużganki. Od wschodu nad strumieniem zbudowano połączone z głównym budynkiem gdanisko, wieżę służącą do obrony zamkowych bram i jako zamkową toaletę. Jako siedziba komtura zamek był umacniany i rozbudowywany przez cały okres swojego istnienia. Jego podziemia służyły jako magazyny żywności niezbędnej w razie oblężenia. Na przylegającym podgrodziu wzniesiono szpital, młyn oraz budynki gospodarcze. Zamek nigdy nie został zdobyty przez obcych najeźdźców. Zniszczyli go mieszczanie toruńscy, którzy oblegli warownię 7 lutego 1454 roku, dając sygnał do zbrojnego powstania przeciw Krzyżakom kierowanego przez Związek Pruski. Zdobyty następnego dnia, na polecenie Rady Miejskiej został rozebrany, a na jego miejscu urządzono śmietnisko, które funkcjonowało tu przez kolejne wieki. Dopiero w latach 60. XX wieku odkryto w całości znajdujące się w tym miejscu ruiny. Do dnia dzisiejszego zachowały się jedynie części fosy zamkowej i murów, dolne partie części mieszkalnej zamku głównego, wieży oraz gdaniska. Dzięki zachowanym zewnętrznym murom czytelny jest układ zamku, którego ruiny, w tym mroczne korytarze, ganek łączący gdanisko z zamkiem, zwiedzamy. W kilku pomieszczeniach wieży urządzono zamkowe ekspozycje, m.in. salę tortur, wystawę archeologiczną, warsztat strycharski, zbrojownię, makietę zamku, piwnice. Na dziedzińcu zamkowym można wybić pamiątkową monetę lub zostać zakutym w dyby. Organizowane są tu festiwale uliczne, happeningi, imprezy masowe i turystyczne. Gospodarzem zamku od roku 2007 jest Centrum Kultury Zamek Krzyżacki w Toruniu. Po opuszczeniu minimuzeum zamkowego oglądamy dawny młyn garbarski. Obecnie mieści się w tym odrestaurowanym, pochodzącym z XVII wieku budynku Fundacja Odnowy Zabytków Miasta Torunia. Naprzeciw ruin zamku natrafiamy na Międzymurze, fragment muru obwodowego u wylotu ulicy Przedzamcze, a na nim tablica o treści Ruiny zamku krzyżackiego, Pomnik II Pokoju Toruńskiego. Zamek został zburzony w roku 1454 przez mieszczan toruńskich na początku powstania antykrzyżackiego z rozkazu ówczesnej Rady Miasta. Nie odbudowany przetrwał jako symbol zwycięstwa i przestrogi. Zagospodarowany w czynie społecznym. Oddany do użytku w 500. rocznicę zawarcia II Pokoju Toruńskiego. 1466-1966. Uświadamiamy sobie, że wydarzenia związane z zamkiem (jego zniszczeniem) były bezpośrednią przyczyną wojny trzynastoletniej.

Dochodzimy do ulicy Szerokiej. Pod nr. 9 dom z tablicą, odsłoniętą 11 grudnia 2018 roku, z inicjatywy toruńskiego oddziału PTTK, informującą, że w tym domu mieszkał i pracował w latach 1921–1984 Olgierd Gałdyński, wybitny fotografik. O tym artyście mówiło się, że obrazem tworzył historię miasta.

Skręcając w wąską ulicę Podmurną mijamy baszty miejskie w zespole murów miejskich (pochodzące z wieków XIII–XV) oraz zabytkowe spichrze. Na tej najdłuższej ulicy średniowiecznego Torunia chętnie były one wznoszone. Na jej zakolu znajduje się jeden z najstarszych spichlerzy gotyckich, zbudowany na przełomie XIII i XIV wieku. Obiekt ten przebudowano w wieku XIX i XX na cele mieszkalne. Później był częściowo wykorzystywany na stolarnię i warsztat elektryczny. Odremontowany został w 1985 roku z zamiarem zorganizowania w nim siedziby toruńskiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego i Muzeum Jazzu. Ostatecznie zagościła tu miejska instytucja kultury, najpierw Miejski Dom Kultury „Centrum”, a od 1993 roku Dom Muz. Mieszczą się tu m.in. Galeria Muz, Fotogaleria, sala koncertowa na 80 osób. Są realizowane wystawy malarstwa artystycznego, odbywają się spotkania literackie, warsztaty twórcze, występy zespołów muzycznych. Ten jeden z najstarszych świeckich budynków w Toruniu jest skromny w formie, posiada ozdobny fryz z ukośnie ułożonych cegieł. Obok Domu Muz znajduje się Dwór Mieszczański (przy ul. Podmurnej 3). Ten późnogotycki budynek wzniesiony został w 1489 roku, najprawdopodobniej z cegieł z rozebranego w 1454 roku Zamku Krzyżackiego i stanowił letnią rezydencję Bractwa św. Jerzego zrzeszającego elitę miasta. W pobliskiej fosie w XV wieku urządzono strzelnicę, w której mieszczanie ćwiczyli się w strzelaniu do kura. Wejście do dworu stanowi XIII-wieczna baszta zwana Wartownią. Na przełomie XVIII i XIX wieku Dwór zaadaptowano na potrzeby szpitala wojskowego, zaś w roku 1817 na magazyn. W roku 1842 Bractwo Świętego Jerzego zostało rozwiązane, a jego siedzibę przekazano miastu. Od tego momentu obiekt zamieszkiwany przez biedotę miejską ulegał ciągłej dewastacji. Pod koniec lat 70. XIX wieku przekazano go na siedzibę Kurkowemu Bractwu Strzeleckiemu. Po opuszczeniu Dworu przez Bractwo Kurkowe w połowie lat 20. XX wieku przystąpiono do adaptacji obiektu na cele mieszkaniowe. W latach 1939-45 władze okupacyjne przeprowadziły w nim gruntowne prace konserwatorsko-budowlane. Po II wojnie światowej w budynku funkcjonował zakład wychowawczy dla młodzieży oraz Państwowy Dom Dziecka, a w latach 70. XX wieku schronisko młodzieżowe.

Kolejne remonty i przebudowy miały miejsce w latach 80. XX wieku oraz w latach 1997-2001, gdy obiekt został przekazany Towarzystwu Współpracy z Miastami Bliźniaczymi.

Dochodzimy do Bramy Mostowej i Baszty Żuraw, po czym skręcamy w prawo w ulicę Mostową, gdzie natrafiamy na „Hotel Karczmę Spichrz”, znajdujący się w odrestaurowanym renesansowo-barokowym spichlerzu oraz kamienicy mieszczańskiej z przełomu XVIII i XIX wieku. Leży tuż przy Bulwarze Filadelfijskim, w bliskiej odległości od Wisły. Ten dwuskrzydłowy, kilkukondygnacyjny spichlerz, wybudowany 300 lat temu przez kupca toruńskiego Jana Noggena, obecnie jest jednym z największych tego typu obiektów w Polsce. Na przestrzeni lat pełnił funkcję spichlerza, koszar wojskowych, a w roku 1823 władze pruskie przebudowały go na wojskowy magazyn żywności. Data ta jest znamienna, ponieważ w tym roku wymieniono wszystkie stropy, schody i dach. Spichrz połączono z basztą w ciągu średniowiecznych murów obronnych, dobudowując tzw. łącznik z żurawiem. Przebudowano również samą basztę instalując mechanizm dźwigowy z wielkim kołem napędowym i belką do nawijania liny transportowej. Z niewielkimi zmianami spichrz przetrwał do lat 90. XX wieku, pełniąc w międzyczasie funkcje biurowo-gospodarcze. W roku 1999 obecni właściciele rozpoczęli prace renowacyjne. Przystosowanie szwedzkiego spichlerza do funkcjonowania jako hotel i restauracja trwały do 2003 roku, w którym to oficjalnie otwarto lokal. Po prawej stronie hotelu znajduje się Brama Mostowa prowadząca na Bulwar Filadelfijski. Jej wygląd od strony Wisły widać na kolejnym zdjęciu. Brama została zbudowana przed rokiem 1432. Zaokrąglone naroża i strzelnice hakownicze dostosowane były do użycia broni palnej. Bramę pierwotnie nazywano Przewoźną lub Promową, od istniejącej w tym miejscu w XIII-XV wieku przeprawy przez Wisłę. W latach 1497-1500 zbudowano u jej wylotu stały most drewniany – obok krakowskiego jedyny istniejący przez długi czas na Wiśle. Przeprawa mostowa funkcjonowała w tym miejscu do 1875 roku. Brama to dwupiętrowy budynek z cegły, z ostrołukowym przejazdem, od strony miasta otynkowany na biało. Obecnie w budynku tym znajduje się biuro miejskiego konserwatora zabytków. Na Bramie Mostowej widnieje tablica z historycznymi stanami wód na Wiśle. Bulwar Filadelfijski, którego nazwa (używana od roku 1976) pochodzi od amerykańskiego miasta Filadelfia, będącego miastem partnerskim Torunia, obejmuje dwukilometrowy odcinek pomiędzy Zespołem Staromiejskim a Wisłą. Miejsce owiane jest legendą, m.in. dzięki utrwaleniu przez filmowców. To tutaj kręcił w roku 1938 sceny do filmu Ludzie Wisły Aleksander Ford. Tu zaczyna się podróż statkiem rejsowym kultowego filmu Marka Piwowskiego Rejs, zrealizowanego w 1970 roku. Z tego miejsca najpiękniej widoczne są szczyty ceglanych manierystycznych kamienic mieszczańskich Torunia, wysokie wieże jego kościołów, potężne mury dawnej twierdzy, słowem panorama staromiejskiego Torunia. Nic dziwnego, że na bulwarze organizowane są różnego rodzaju wydarzenia kulturalne oraz plenerowe pokazy historyczne, w tym Dni Torunia. Utrwalam fragment dawnego mostu na Wiśle. To właśnie tu w 1500 roku został otwarty pierwszy most drewniany w Polsce. Co ciekawe, był również najdłuższym mostem wykonanym z drewna w naszym kraju oraz jednym z najdłuższych w Europie. Zniszczyła go kra w 1880/81 roku i nie został odbudowany, gdyż od 1873 roku istniał już most żelazny.

Opuszczamy klimatyczny Bulwar Filadelfijski. Jeszcze przez chwilę podziwiamy Bramę Mostową oraz stojącą po lewej jej stronie Basztę Żuraw. Pełniła ona dwie funkcje. Można było dzięki niej bronić miasta przed wrogiem, ale na jej szczycie widoczny jest żuraw (stąd nazwa) – dzięki któremu możliwy był transport towarów przeładowywanych ze statków na brzeg rzeki. Oglądamy wysokie na 10 metrów mury obronne. Po przejściu ponownie przez Bramę jesteśmy znów na ulicy Mostowej. A na niej wiele zabytkowych dawnych mieszczańskich późnogotyckich kamienic, nierzadko początkami sięgających wieku XV. Ciekawy jest budynek (numer 6), który początkowo składał się z trzech oddzielnych, postawionych w XIV wieku. Około 1520 roku zostały one połączone, funkcjonalnie tworząc jeden budynek. W kamienicy północnej mieściło się mieszkanie i pokoje reprezentacyjne, zaś kamienice – środkową i południową przeznaczono na spichrze. Nadbudowano je i zwieńczono półkolistymi szczytami. W okresie baroku przeszły kolejną modernizację (głównie ich wnętrza), po której zachowała się między innymi kręcona klatka schodowa z rzeźbą lwa, trzymającego tarczę z datą 1699 r. Po 1865 roku przebudowano przyziemie i pierwsze piętro, zmieniając układ okien. Idąc dalej zwracamy uwagę na eklektyczny budynek (pod numerem 9). To narożna kamienica z wykuszami i klimatycznym balkonem. Nieco dalej, po drugiej stronie ulicy stoi Pałac Fengerów. To dawna rezydencja miejska, powstała z przebudowy dwóch kamienic gotyckich. W skład zespołu historycznej zabudowy posesji, na której stoi pałac, wchodzą także dwie oficyny boczne i spichrz przy ulicy Podmurnej 13. Na miejscu obecnego budynku w średniowieczu znajdowały się dwie kamienice gotyckie, połączone prawdopodobnie na początku XVI wieku. W wieku XVII zostały one przebudowane w dwóch etapach przez ówczesnych właścicieli – rodzinę Rudigerów. Ukształtowano wówczas zachowaną do dzisiaj zabudowę działki, z budynkiem głównym od strony Mostowej, dwiema oficynami oraz spichrzem od wschodu. W roku 1742 rozpoczęta została kolejna przebudowa, tym razem dla Jakuba Fengera. Fasada zyskała nowy wygląd, a we wnętrzu wprowadzono nową klatkę schodową oraz drewniane stropy. Autorem przebudowy był prawdopodobnie Jan Baptysta Cocchi. W roku 1792 urodził się tu wnuk Jakuba Fengera, hrabia Fryderyk Florian Skarbek, historyk, literat i ekonomista, blisko związany z rodziną Chopinów, zaś w roku 1825 gościł sam Fryderyk Chopin, kiedy spędzał wakacje w niedalekiej Szafarni. W drugiej połowie wieku XIX i na początku wieku XX pałac był sukcesywnie przebudowywany i przekształcany na cele mieszkalne, handlowe oraz produkcyjne (mieściła się tu m.in. destylarnia wódki). Na początku XX wieku uproszczono fasadę budynku likwidując istniejącą od wieku XVIII rokokową ornamentykę. Warto nadmienić, iż pobyt Chopina upamiętnia wmurowana w fasadę dawnego pałacu tablica odsłonięta 12 maja 1957 roku. Naprzeciw pałacu, na frontonie kamienicy pod numerem 11 znajduje się inna tablica informująca o tym, że w tym miejscu w latach 1237-1535 działała najstarsza mennica toruńska bijąca monety krzyżackie, stanów pruskich, miejskie i królewskie: denary, kwartniki, szelągi, półskojce, talary i dukaty. W budynku obok, posiadającym klasycystyczną fasadę, mieściła się w latach 1890-1939 drukarnia Sylwestra Buszczyńskiego (1855-1940), w której wydawano Gazetę Toruńską, najstarszą gazetę codzienną w Toruniu, wydawnictwa Towarzystwa Naukowego oraz słynny toruński elementarz przeznaczony dla dzieci polskich uczących się w niemieckich szkołach.

Niedaleko, po tej samej stronie ulicy w neoklasycystycznej kamienicy pod numerem 17 funkcjonuje do dnia dzisiejszego „Hotel Pod Orłem”, najstarszy w mieście. Nad wejściem widnieje rok 1886. Wówczas rozpoczął swoją działalność. W okresie międzywojennym właścicielem kamienicy i hotelu był Sackiewicz, który kupił ją powróciwszy ze Stanów Zjednoczonych. W roku 1948 został jednak wywłaszczony przez władze PRL. Obecnie hotel jest spółką polsko-włoską. Obiekt łączy tradycję z nowoczesnością, dając możliwość poczucia zamierzchłych czasów w wystroju i duchu obiektu, w połączeniu z dzisiejszą sztuką i wygodami. Naprzeciw tego budynku jest kamienica (nr 18) pochodząca z wieku XV, całkowicie przebudowana w XIX. W oficynie domu w latach 20. XX wieku mieszkała będąca w wieku dziewczęcym (prawdopodobnie w latach 1926-1931) późniejsza noblistka, wybitna poetka polska Wisława Szymborska. Dziś większość mieszkań w tej kamienicy wynajmują studenci. W suterenie od ulicy jest lombard. Kamienica przy Mostowej 18 nie należy do klejnotów Starówki. Mieszkanie noblistki to dziś zatopiony w półmroku pokój z kuchnią i wejściem od podwórza. Miejsce to czeka na godne upamiętnienie. W budynku pod numerem 30, pochodzącym z końca XIX wieku, z piaskowcowym portalem renesansowym z roku 1648, w czasie zaboru pruskiego mieścił się konsulat francuski. Kamienica pod numerem 34 stanowi kolejną budowlę o ciekawej historii. Wychowywał się w niej Adam Freytag, żyjący w I połowie wieku XVII – późniejszy lekarz, matematyk i inżynier wojskowy. Sławę uzyskał dzięki książce Architektura Militaris Nova Et Aucta, wydanej w roku 1631 w Lejdzie. Jego postać przywołuje tablica na elewacji kamienicy uroczyście odsłonięta 24 czerwca 2004 roku. Adam Freytag urodził się w roku 1608 w Toruniu. Jako zdolny młodzieniec otrzymał stypendium Rady Miejskiej Torunia i wyjechał na studia do Niemiec. Po ukończeniu nauki wstąpił do wojska Republiki Zjednoczonych Prowincji pod dowództwem Fryderyka Henryka Orańskiego. Brał udział w oblężeniu twierdzy s-Hertogenbosch w 1629 roku. W latach 1629-1632 studiował na wydziale medycznym uniwersytetu w Lejdzie, uzyskując dyplom doktora medycyny. Trzy lata później zaciągnął się na służbę u księcia Janusza Radziwiłła, późniejszego wojewody wileńskiego i hetmana wielkiego litewskiego, jako inżynier wojskowy, fortyfikator i lekarz. Brał udział w wyprawie wojennej na Smoleńsk. Potem sprawował funkcję przybocznego medyka księcia Radziwiłła. W tym czasie wykładał w szkole kiejdańskiej matematykę i fortyfikował Birże oraz Kiejdany. Zmarł w roku 1650 w Kiejdanach w wieku 42 lat. Tam też spoczywa.

Dochodzimy ulicą Mostową do Ciasnej, z której skręcamy w Łazienną i docieramy do Pałacu Eskenów. Ta pierwotnie gotycka kamienica została zbudowana u schyłku XIV wieku przez ówczesnego burmistrza toruńskiego Henryka Hitfelda. Na początku wieku XVI stała się własnością rodziny Eskenów – zamożnych toruńskich patrycjuszy zajmujących się handlem zbożem, będąc przez prawie 200 lat siedzibą tego rodu. Około 1590 roku została przebudowana na renesansową rezydencję mieszczańską, a w roku 1844 na spichlerz mieszczący wojskowy magazyn prowiantowy. Zmieniono wówczas otwory okienne oraz pokryto cały budynek kolorem czerwonym, stąd nazwa Czerwony Spichlerz. W latach 80. XX wieku przeprowadzono prace konserwatorskie i przystosowano kamienicę do celów muzealnych. Obecnie (od 1990 roku) mieści się w niej oraz w trzech sąsiednich spichlerzach z XVII i XVIII wieku Muzeum Archeologii i Historii Torunia, będące oddziałem Muzeum Okręgowego w Toruniu.

Udajemy się następnie ulicą Ciasną w stronę Żeglarskiej. Na skrzyżowaniu tych ulic stoi zabytkowy Kościół św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty. Tę gotycką świątynię zaczęto budować w II połowie XIII wieku – prawdopodobnie w roku 1270 (po lokacji miasta, która miała miejsce w roku 1233), a prace rozpoczęto od prostokątnego prezbiterium. Przypuszcza się, że pod koniec XIII stulecia przystąpiono do wznoszenia trójnawowego korpusu kościoła. Początkowo kościół był niższy i węższy od obecnego, o czym świadczą ślady widniejące na jego wewnętrznej ścianie. Wiek XIV i XV to okres dalszej rozbudowy, przerwanej na krótko pożarem, który zniszczył część świątyni. Do nawy północnej i południowej dobudowano rząd kaplic, równocześnie wydłużono świątynię i wzniesiono nową wieżę o wysokości 52 metry. Wieża ta, widoczna z daleka, stanowi charakterystyczny element panoramy Torunia. W okresie niemal 800-letniej historii kościoła zmienne były jego losy. W latach 1530-1583 fara służyła protestantom, przez następne 13 lat użytkowana była zarówno przez katolików jak i protestantów. W latach 1596-1772 przejęli ją jezuici. W okresie tym wnętrze otynkowano i pobielono, zacierając XIV i XV-wieczne sakralne malowidła ścienne, których motywy nie odpowiadały nowej religii. Odsłonięte obecnie częściowo (głównie w prezbiterium i na ścianie wschodniej) świadczą o bogactwie średniowiecznego wystroju. Po roku 1772 staromiejska fara ponownie stała się kościołem parafialnym Starego Miasta Torunia, pozostając nim do dnia dzisiejszego. W okresie średniowiecza świątynia była miejscem wyboru władz miasta i pochówku patrycjatu, a także miejscem najważniejszych uroczystości miejskich, w tym związanych z wizytami królów polskich w Toruniu. W niej przyjął chrzest Mikołaj Kopernik – wielki syn nadwiślańskiego grodu. Do schyłku XX wieku była określana jako Kościół św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty, od 1935 roku ma tytuł bazyliki mniejszej, a od 1992 roku jest katedrą diecezji toruńskiej. Do wnętrza kościoła wchodzimy przez północną kruchtę ozdobioną ażurową, ceglaną attyką. Wewnątrz gotyckie, barokowe i rokokowe wyposażenie: ołtarz główny z lat 1502-1506, ołtarze boczne z XV-XVIII wieku. W kaplicy św. Aniołów Stróżów, miejscu chrztu Mikołaja Kopernika, gotycka chrzcielnica z końca XIII wieku, renesansowe epitafium z portretem astronoma oraz jego popiersie wykonane w marmurze w 1766 roku. Posadzka kościoła to cmentarz pełen nagrobnych płyt. A na nich zatarte napisy. Czuć w tej świątyni atmosferę średniowiecza. Klimatu tamtych czasów dodają okna wypełnione przez neogotyckie witraże z XIX i XX wieku, przez które z trudem dociera do świątyni światło. Tajemniczość kościoła potęgują obecne w prezbiterium malowidła gotyckie z XIV wieku oraz znajdujące się na wschodniej ścianie postacie patronów świątyni – świętych Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty z 1360 roku, a na ścianie północnej duża ikonograficzna scena przedstawiająca Ukrzyżowanie na drzewie Jessego, z końca XIV wieku. Równie zjawiskowe są malowidła gotyckie umieszczone w nawie północnej, na jej ścianie zachodniej – to XIV-wieczne dzieło Koronacja Maryi oraz XV-wieczne Ukrzyżowanie. Poniżej wmontowana jest gotycka konsola z popiersiem Mojżesza, z około 1390 roku. W barokowym ołtarzu Krzyża Świętego znajduje się gotycki krucyfiks, zaś na filarze za tym ołtarzem odkryto niedawno średniowieczne malowidło ukrzyżowania. Z pierwszej połowy XV wieku pochodzi rzeźba Chrystusa Bolesnego, umieszczona w kaplicy świętej Barbary. Na wieży w 1500 roku zawieszono największy (i najstarszy) w ówczesnej Polsce dzwon o wadze 7238 kg i średnicy 2,17 metrów, zwany Tuba Dei (Trąba Boża). Był wciągany przy pomocy wołów. Dzwon jest używany do dnia dzisiejszego na największe okazje, kilka razy w roku. Warto dodać, że w kościele jest pochowane serce króla Jana Olbrachta. Katedrę toruńską nawiedził papież Jan Paweł II podczas wizyty w Toruniu, która miała miejsce 7 czerwca 1999 roku.

Opuszczamy katedrę i ulicą Żeglarską dochodzimy do Rynku Staromiejskiego, po drodze (u zbiegu z ulicą Szeroką) mijając pomnik toruńskiego osiołka. Jest on nawiązaniem do historycznego pręgierza-osła stojącego w tymże miejscu przed rozbiorami. Ta rzeźba przypomina o stosowanych w dawnym Toruniu karach za drobne i cięższe przewinienia, wymierzanych najczęściej przy południowo-wschodniej pierzei Rynku Staromiejskiego, w pobliżu domu straży miejskiej, zwanego odwachem. Przed nim od XV do XIX wieku, w miejscu obecnego pomnika Kopernika, znajdował się tradycyjny pręgierz w formie słupa, przy którym wykonywano kary hańbiące: chłostano i obcinano członki. W XVII-XVIII wieku przed budynkiem odwachu, od strony ulicy Żeglarskiej umieszczono drewnianego osła z wyostrzonym grzbietem pokrytym blachą. Sadzano na nim krnąbrnych żołnierzy straży (przodem do ogona), którym dodatkowo przywiązywano do nóg ciężarki zwiększając dolegliwość kary.

Na Rynku Staromiejskim wyróżniającą się budowlą (jego sercem) jest ratusz (61). Ten gotycki budynek powstawał etapami w ciągu XIII i XIV wieku. Najstarszym jego elementem jest dolna część wieży zbudowana w II połowie wieku XIII. Obecny kształt ratusz zawdzięcza głównie szeroko zakrojonej inwestycji zapoczątkowanej w 1391 roku, prowadzonej w stylu gotyckim. Zyskał formę czteroskrzydłowego budynku z wewnętrznym dziedzińcem. Wieża została zbudowana na wzór wież flandryjskich. Manierystyczna przebudowa w latach 1602-1605 z inicjatywy burmistrza Henryka Strobanda polegała na podwyższeniu gmachu o jedno piętro. Nie zatarła ona gotyckiego charakteru ratusza. W roku 1703 w czasie oblężenia miasta przez wojska szwedzkie doszło w nim do poważnego pożaru, skutkującego koniecznością odbudowy w latach 1722-1728 i 1735-38. W roku 1869 barokowy ryzalit zastąpiony został zachowanym do dzisiaj neogotyckim. W wieku XIX dokonano również przebudowy niektórych wnętrz. Ratusz od tego czasu mieścił m.in. sukiennice, ławy chlebowe, sale rady miejskiej, sądu, wagi, reprezentacyjną Salę Mieszczańską i Królewską. Był miejscem obrad Sejmu Polskiego (1520, 1576, 1626) oraz śmierci króla Jana Olbrachta (1501). W 1954 roku na ścianie zachodniego skrzydła odsłonięto tablicę upamiętniającą przyłączenie Pomorza do Polski i złożenie hołdu Kazimierzowi IV Jagiellończykowi przez ziemię chełmińską. Inicjatorem tego ważnego upamiętnienia było Towarzystwo Miłośników Torunia. Obecnie w obiekcie znajduje się Galeria Sztuki Gotyckiej ze zbiorami unikatowymi witraży z XIV wieku, ekspozycja przedstawiająca dzieje Torunia i rzemiosła artystycznego z lat 1233-1793. Jest także w Sali Mieszczańskiej galeria portretów toruńskich mieszczan. W muzeum zaprezentowano również Galerię malarstwa polskiego od połowy XVIII wieku do 2010 roku. Obok ratusza stoi budynek Dworu Artusa. Ten bajkowy neorenesansowy gmach powstał w latach 1889-1891 na miejscu dawnego gotyckiego, który był siedzibą elitarnego Bractwa Św. Jerzego. Tu w 1466 roku podpisano II pokój toruński. Na mocy jego postanowień Toruń i całe Prusy Królewskie przyłączono do Polski. Pierwotna budowla, powstała w latach 1385-1386, została rozebrana w roku 1802. W latach 1826-1889 powstał w tym miejscu drugi Dwór Artusa, będący od roku 1842 siedzibą Teatru Miejskiego. Uległ on rozbiórce wraz z sąsiednią zachodnią kamienicą w 1889 roku, a na ich miejscu powstał obecny budynek, według projektu miejskiego radcy budowlanego Rudolpha Schmidta. Na parterze trzeciego Dworu Artusa mieściła się restauracja i sklepy, na piętrze natomiast znajdowały się sale – Wielka, Biała, Mała i Czerwona, na poddaszu pokoje gościnne. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1920 roku reprezentacyjne sale Dworu gościły m.in. generała Józefa Hallera, prezydentów Rzeczpospolitej Stanisława Wojciechowskiego, Ignacego Mościckiego oraz marszałka Józefa Piłsudskiego. Organizowane były tu ponownie uroczystości państwowe, spotkania rocznicowe, imprezy cechowe i bale reprezentacyjne. Po II wojnie światowej, w 1949 roku budynek został przekazany tworzącemu się Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika i mieściło się tu Collegium Maximum oraz Klub Studencki „Od nowa”. Od roku 1993 obiekt jest siedzibą Centrum Kultury. W latach 1994-2015 Dwór Artusa był także siedzibą Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej. Na II piętrze odtworzono wnętrza domu mieszczańskiego. Można podziwiać urok i piękno detali architektonicznych dawnych siedlisk domowych mieszkańców Pomorza.

Obok Dworu na Staromiejskim Rynku znajduje się wiele interesujących budowli, w tym kamienica Pod Gwiazdą, uważana za najpiękniejszą kamienicę w Toruniu. Jest to jeden z najlepiej zachowanych barokowych domów patrycjuszowskich w środkowej i północnej Europie. Jak większość toruńskich kamienic, tak i ta powstała jeszcze w średniowieczu, w II połowie XIII wieku, w stylu gotyckim. W latach 1495-96 jej właścicielem był znany włoski humanista, dyplomata, poeta, wychowawca synów Kazimierza Jagiellończyka Filip Buonaccorsi, zwany Kallimachem, zaprzyjaźniony z rodziną Mikołaja Kopernika, mieszkającą w sąsiedniej kamienicy, zwanej Domem Glazurowym. Obecnie stoi w tym miejscu dom towarowy, na elewacji którego jest tablica informująca, że w 1473 roku przyszedł tu na świat Mikołaj Kopernik. Dom Pod Gwiazdą zachwyca bogato zdobioną żółtą fasadą ze stiukowymi ornamentami o motywach kwiatów i owoców. W ten sposób przebudował kamienicę bogaty kupiec sukienny pochodzący z Wrocławia, późniejszy burmistrz toruński, Johan Georg Zöbner w roku 1697. Katarzyna Zöbner, wdowa po Johanie, była także właścicielką sąsiedniej kamienicy Pod Lwem, pod nr. 36, niegdyś należącej do Koperników. Po wypadkach „tumultu toruńskiego” w 1724 roku w obu domach Katarzyny Zöbner swoją kwaterę obrał książę Lubomirski, jeden z członków komisji królewskiej badającej ten konflikt religijny. Po śmierci Katarzyny w 1737 roku nieruchomości przeszły na jej braci: Marcina Zerneke – toruńskiego kupca, który po śmierci szwagra przejął jego firmę handlu suknem, oraz Jakuba Heinricha Zerneke, burmistrza i znanego kronikarza toruńskiego. W roku 1815 kamienica stała się własnością Johanna Michaela Wendischa, który w podwórzu założył znaną później fabrykę mydeł i kosmetyków, działającą do 1937 roku. Obecnie w kamienicy Pod Gwiazdą mieści się Muzeum Sztuki Dalekiego Wschodu. Sam układ wnętrza pochodzi z okresu renesansu, a jego wyposażenie zachowało cechy baroku. Inną ciekawą budowlą na Staromiejskim Rynku (w jego pierzei południowej) jest Pałac Jakuba Meissnera. Jego adres to Rynek 7. Ten bogato zdobiony pałac późnobarokowy wzniesiony został w 1739 roku. Jego budowniczy to znany wówczas w Toruniu architekt Giovanni Battista Cocchi. Był siedzibą burmistrza toruńskiego i burgrabiego królewskiego Jakuba Meissnera (1678-1740), jednego z najzdolniejszych polityków toruńskich tamtych czasów. Po studiach w Królewcu został sekretarzem Rady Toruńskiej. Wysyłany był w różnych misjach na dwór króla Stanisława Leszczyńskiego, do dowództwa szwedzkiego i na sejmiki generalne pruskie. Później został rezydentem toruńskim w Warszawie. Po włączeniu Torunia w granice państwa pruskiego w wyniku II rozbioru Polski pałac został przejęty przez władze państwowe i przeznaczony początkowo na siedzibę Rejencji Płockiej, od 1798 roku był siedzibą urzędu akcyzy pruskiej Królewskiej Dyrekcji Celnej i Podatkowej. Na potrzeby tego urzędu przebudowano układ wnętrz oraz zlikwidowano bogatą niegdyś fasadę późnobarokową, którą przekształcono i uproszczono w stylu klasycystycznym. W tej skromnej szacie budynek zachował się do dzisiaj. W 1826 roku ulokowano tu siedzibę Głównego Urzędu Celnego. Obecnie znajduje się w nim Dom Harcerza. Obok stoi inny gotycki budynek, a w pobliżu kamienica Pod Turkiem (Rynek 5), sięgająca średniowiecza, własność patrycjuszy toruńskich Schotdorffów, których herb rodowy zachował się na fasadzie frontowej. Gotycki budynek przechodził najpierw przebudowę w 1578 roku w stylu renesansowym, by w 1885 ostatecznie otrzymać wystrój eklektyczny. Swoją nazwę zawdzięcza postaci Turka z fajką, która wieńczyła elewację. Obok (Rynek 4) budynek dawnej apteki. Działała ona w tym miejscu w latach 1389-2011, czyli przez 622 lata (od roku 1652 otrzymała nazwę Królewskiej). Obecnie jest obiektem prywatnym.

Nieopodal, na prawo od ratusza znajduje się kościół akademicki pw. Świętego Ducha. Jest duchowym centrum społeczności akademickiej Torunia. Został wybudowany w latach 1743-1756 jako kościół luterański świętego Krzyża. Od roku 1817 był Ewangelickim Kościołem Unii Staropruskiej. Początkowo była to budowla bezwieżowa. Po uzyskaniu potrzebnych środków wieżę wzniesiono w latach 1897-1899. Budynek służył do 1945 roku jako kościół ewangelicko-unijny, po czym przeszedł w ręce jezuitów. Po pracach adaptacyjno-porządkowych 8 czerwca 1945 roku odbyło się jego poświęcenie. Tego dnia zmieniono wezwanie na Ducha Świętego, a drugim patronem świątyni został św. Stanisław Kostka. Kościół posiada szereg XVIII-wiecznych dzieł sztuki, w tym baldachimowy ołtarz główny autorstwa Efraima Schroegera, dwa późnobarokowe portale dębowe do zakrystii z połowy wieku XVIII, ambonę z bogato dekorowanym baldachimem, chrzcielnicę marmurową (wykonana w 1689 roku dla kościoła Mariackiego).

W tej samej pierzei rynku co kościół oglądamy kolejną zabytkową gotycką kamienicę. Obecnie ma w niej swoją siedzibę Okręgowa Rada Adwokacka (Rynek 17). To jedna z najstarszych kamienic Torunia, powstała w końcu XIII wieku, potem wielokrotnie przebudowywana. Do dnia dzisiejszego zachowało się wiele elementów gotyckich, m.in. zdobiony wczesnobarokowy portal z około 1630 roku. W 1702 roku budynek był siedzibą rodziny patrycjuszowskiej Wachschlagerów, u której miał swoją kwaterę przebywający wówczas w Toruniu król August II Mocny. W kamienicach obok (Rynek 19 i 21 ), także pamiętających średniowiecze, znajdują się: restauracja „Molus” oraz hotel „Pod Trzema Koronami”, w którym gościli m.in. królowa Maria Kazimiera i August II Mocny.

Obok kościoła akademickiego wznosi się neogotycki budynek pocztowy zbudowany w latach 1881-1894 na miejscu kilku parceli. Pierwotnie stały tu kamienice należące w XVI-XVII wieku do najwybitniejszych burmistrzów toruńskich z rodziny Strobandów, zniszczone razem z niemal całą zabudową zachodniej pierzei rynku podczas oblężenia szwedzkiego w 1703 roku. Na ich miejscu w II połowie XVIII wieku stanął budynek używany jako dom weselny, zamieniony później na hotel „De Varsovie”, w którym od 2 do 6 czerwca 1812 roku przebywał Napoleon Bonaparte (o tym zaświadcza stosowna tablica). Podczas pobytu w Toruniu, związanego z przygotowaniami do kampanii rosyjskiej, cesarz Francji odwiedził dom przy ulicy Św. Anny (obecnie ul. Kopernika 40), uznawany wówczas za miejsce narodzin Mikołaja Kopernika oraz kościół parafialny św. Janów. Budynek Poczty Głównej został strawiony w roku 1910 przez pożar. Szkody naprawiono jeszcze w tym samym roku. W latach 20. XX wieku (już po włączeniu Torunia do niepodległej Polski) znajdujące się na ozdobnych ocynkowanych tarczach wizerunki pruskiego orła przemalowano na godło Polski, natomiast na gzymsie pojawił się napis (w miejsce Kaiserlisches Postamt) Poczta. W roku 1992 przeprowadzono gruntowną renowację obiektu. W październiku 2019 roku na frontowej ścianie poczty odsłonięto tablicę upamiętniającą obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku.

Opuszczamy tak bogaty w zabytkowe budowle Rynek Staromiejski. Mamy świadomość, że Zespół Staromiejski Torunia jest wyjątkowy. W roku 1997 został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Mijamy siedzibę Rady Adwokackiej i skręcamy w ulicę Panny Marii, gdzie natrafiamy na Kościół Wniebowzięcia NMP i bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego (1913-1945). To gotycka budowla wzniesiona w II połowie wieku XIV przez franciszkanów, z wykorzystaniem fragmentów wcześniejszego kościoła i przylegającego klasztoru. W połowie wieku XVI świątynia została przejęta przez luteranów. W zabudowaniach klasztornych od 1568 roku istniało protestanckie gimnazjum akademickie. W I połowie XVIII wieku kościół i klasztor zwrócono katolikom (bernardynom), ale w 1821 roku konwent uległ kasacie i rok później rozebrano większość zabudowań klasztornych. Pod koniec XIX wieku przeprowadzono niezbędne prace remontowe. Od roku 1830 jest to kościół parafialny. Wewnątrz późnogotyckie dębowe stalle z I połowy XV wieku (najcenniejszy zachowany element wyposażenia wnętrza), gotyckie malowidła ścienne z 1380 roku, barokowe mauzoleum królewny Anny Wazówny z 1636 roku, rokokowy ołtarz główny z I połowy wieku XVIII oraz liczne epitafia i płyty nagrobne. W kościele eksponowana jest wystawa poświęcona patronowi świątyni ks. Frelichowskiemu, bohaterskiemu kapłanowi, który oddał życie w obozie w Dachau 21 lutego 1945 roku. Wcześniej – od lipca 1938 do września 1939 roku był wikariuszem w tym kościele. Jest również patronem Harcerstwa Polskiego. 8 sierpnia 1921 roku w tej świątyni mszę świętą odprawił ks. Maksymilian Maria Kolbe, późniejszy święty kościoła katolickiego.

Opuszczamy Kościół Wniebowzięcia NMP i udajemy się w górę ulicy Panny Marii, w stronę Fosy Staromiejskiej. Po drodze mijamy budynek plebanii (dawną furtę klasztoru franciszkanów), potem wchodzimy na ulicę Piekary i przechodzimy obok Sądu Okręgowego. To gmach z jasnej cegły wybudowany w stylu neogotyku angielskiego przed 1864 rokiem, tj. w okresie zaboru pruskiego, następnie rozbudowany po 1880 roku. Elewacja zwieńczona jest blankową attyką, a wysunięta u wylotu ul. Panny Marii część gmachu (ryzalit) dodatkowo narożnymi wieżyczkami. W tym budynku odbył się w roku 1985 proces zabójców księdza Jerzego Popiełuszki. W skład kompleksu sądowego wchodzi sąsiadująca z głównym budynkiem tzw. Ekonomia Gimnazjum Akademickiego.

To renesansowy budynek, wzniesiony w latach 1598-1610, który służył jako internat dla zamiejscowych i uboższych uczniów protestanckiego gimnazjum akademickiego, założonego w Toruniu w 1568 roku. Po „tumulcie toruńskim” (1724) i odebraniu protestantom dotychczasowych budynków szkoły, umieszczono tu siedzibę gimnazjum, które funkcjonowało do 1855 roku. Za kontynuatora tradycji Gimnazjum Akademickiego uważane jest (opisane wcześniej) I Liceum Ogólnokształcące w Toruniu. Od północy z budynkami sądu sąsiaduje okrąglak – budynek na planie okręgu, mieszczący pierwotnie więzienie, obecnie areszt śledczy. Jego siedzibą jest zabytkowa czteropiętrowa neogotycka rotunda, ze względów architektonicznych jedyny taki obiekt w kraju. Początki Aresztu Śledczego w Toruniu sięgają roku 1853, kiedy to władze pruskie podjęły decyzję o budowie nowego więzienia w mieście. Projekt zrealizowano w 1866 roku. Często w literaturze pojawia się informacja, że była to odpowiedź na zapotrzebowanie na miejsca dla skazanych za udział i wspieranie powstania styczniowego w 1863 roku. Lokalizacja tego aresztu nie jest przypadkowa, wybudowano go celowo w bliskim sąsiedztwie gmachu sądu (dziś Sąd Okręgowy). Budynek powstał tuż przy północno-zachodnim narożniku dawnych średniowiecznych murów obronnych Starego Miasta, a w jego podziemiach znajdują się pozostałości pochodzącej z II połowy wieku XIII Baszty Koci Ogon. Jednocześnie to jedyny obiekt więzienny w takim kształcie na ziemiach polskich. Nawiązuje do Panoptikonu – więzienia idealnego i idei głoszonych przez angielskiego filozofa Jeremy’ego Benthama (1748-1832), według którego okrągłe budowle więzienne miały być tak zaprojektowane, aby cele były oddzielone grubym murem i wyposażone w system zewnętrznych i wewnętrznych okien, by ich wnętrze było zarazem dobrze oświetlone, a osadzeni odizolowani od siebie. Więźniowie musieli być jednocześnie nieustannie obserwowani przez strażników, którzy sami mieli pozostawać niewidoczni. Według tej idei powstały więzienia (obok Torunia) w Londynie i Filadelfii. W czasie II Rzeczpospolitej obiekt spełniał funkcję więzienia karno-śledczego (w 1935 roku odnotowano rekordową liczbę: 600 osadzonych), zaś w okresie II wojny światowej był małym zakładem karnym. Torturowano i przesłuchiwano wówczas schwytanych agentów alianckich oraz ludność cywilną i członków ruchu oporu. Po II wojnie światowej „Okrąglak” ponownie pełnił funkcję aresztu, a do roku 1957 osadzano tu także kobiety. W latach 1989-1993 w toruńskim areszcie przeprowadzono generalny remont, w wyniku którego dobudowano wiele dodatkowych krat i bram, wyposażając je w zabezpieczenia elektromagnetyczne, nadbudowano także mur ochronny. Obecnie toruński areszt przeznaczony jest dla 151 mężczyzn.

Dalej na północ od budynku aresztu znajduje się gmach Collegium Maius Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Neogotycki gmach z czerwonej cegły został wzniesiony w latach 1905-1907 na miejscu średniowiecznych fortyfikacji miejskich Torunia. Wnętrza doświetlają ostrołukowe okna z maswerkami, a elewacje dodatkowo urozmaicone są blendami i fryzami. Początkowo (w latach 1907-1914) mieściła się tu Pruska Szkoła Przemysłowa. Po wybuchu I wojny światowej gmach szkoły zamieniono w lazaret. Po zajęciu Torunia przez wojsko polskie ulokowano w tym obiekcie pomorski Urząd Wojewódzki. Rezydował tu do wybuchu II wojny światowej. W czasie okupacji niemieckiej była w nim dyrekcja Policji, a w roku 1944 także posterunek SS. W latach 1945-1973 został siedzibą rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, potem do roku 1999 Wydziału Humanistycznego tej uczelni, a obecnie wydzielonego z Wydziału Humanistycznego Wydziału Filologicznego. Na jednej ze ścian widnieje tablica upamiętniająca Zbigniewa Herberta, który był studentem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w latach 1947-51. Są na niej jego słowa Podstawową funkcją kultury jest budowanie wartości dla których warto żyć.

Wracamy na ulicę Piekary. Idziemy w stronę Łuku Cezara. Mijamy dom (Piekary 35), na którym jest wmurowana tablica o treści – W tym domu w 1858 roku w oficynie drukarskiej Rady Miasta Torunia został wydrukowany po raz pierwszy na ziemiach polskich PAN TADEUSZ Adama Mickiewicza. Był to przedruk edycji paryskiej, dokonany przez wydawcę Ernesta Lambecka. Wydanie tego dzieła nie uchroniło się od licznych błędów językowych. Nie umniejsza to jednak zasług wydawcy, którego nazwisko warte jest zapamiętania. Okazuje się, iż ówczesna drukarnia Lambecka znajdowała się w tej samej kamienicy, która obecnie jest własnością Zarządu Regionu Toruńsko-Włocławskiej „Solidarności”. Dziś w kamienicy nie ma śladu po drukarni, która zakończyła żywot w 1903 roku. Przed nami Łuk Cezara. To kamienica gotycka (przy ulicy Piekary 37) zbudowana w XIV wieku, następnie zmodernizowana w stylu barokowym na przełomie XVII i XVIII wieku. Przebudowana według projektu architekta Karla Cäsara w 1911 roku, kiedy stworzono przejście w przyziemiu. Przeloty w sąsiednich budynkach pochodzą z 1936 roku i zostały wykonane według projektu inż. Ignacego Tłoczka, architekta miejskiego i urbanisty, autora przedwojennego planu zagospodarowania przestrzennego Torunia. Obecnie w formie bramy Łuk Cezara łączy Plac M.Rapackiego (dawniej Bankowy) ze Starym Miastem. Wcześniej głównym wyjściem z miasta w kierunku zachodnim była – nieistniejąca dziś – Brama Starotoruńska.

Idziemy w górę ulicy Piekary, mijamy klimatyczny hotelik „Petite Fleur”, kilka secesyjnych kamienic z kolorową elewacją i docieramy do końca ulicy, do stojących dwóch spichlerzy: gotyckiego z XIV wieku oraz barokowego z wieku XVIII, który jest uznawany za jeden z najbardziej unikatowych w swoim stylu. Został zbudowany przez kupca zbożowego Johanna Rosstenschera. Powstał w okresie szczególnego rozwoju wiślanego handlu zbożowego. Ma ciekawą kolorystykę – z czerwienią ścian kontrastują jasne obramowania okien, które nawiązują swoją formą do worków zbożowych. Dochodzimy następnie do Krzywej Wieży ulicą jej imienia. To średniowieczna baszta obronna, która swoją nazwę zawdzięcza znacznemu odchyleniu od pionu. Według legendy, jej powstanie wiąże się z postępkiem jednego z toruńskich Krzyżaków, który wbrew obowiązującym go zasadom zakochał się i spotykał z piękną córką bogatego kupca. Pokutą za złamanie ślubów czystości miało być wzniesienie pochyłej wieży jako symbolu odejścia od surowej zakonnej reguły. Dziś mówi się że ci, których grzechy są cięższe od grzechu wspomnianego Krzyżaka, nigdy nie zdołają utrzymać równowagi opierając się plecami o ścianę wieży. Nie przewrócą się za to te osoby, które pochwalić można za prawość, wierność, i uczciwość. Tego rodzaju „test prawości” jest od wielu lat obowiązkowym punktem wszystkich pojawiających się w tym miejscu wycieczek. W rzeczywistości Krzywa Wieża została zbudowana na przełomie XIII i XIV wieku jako jedna z kilkudziesięciu podobnych baszt w murach obronnych dawnego Torunia. Jej odchylenie od pionu (ok. 1,4 m) było spowodowane osunięciem się piaszczystego podłoża. Początkowo baszta składała się tylko z trzech zewnętrznych ścian, umożliwiając obrońcom wciąganie na jej górną kondygnację pocisków i wrzących cieczy, którymi odpierano wrogie ataki. Wraz z rozwojem artylerii zanikało obronne znaczenie wieży. W wieku XVIII dobudowano brakującą ścianę i urządzono w wieży karcer dla kobiet, zamieniony w XIX wieku na kuźnię. Krzywa Wieża pełniła też funkcje mieszkalne, biurowe i gastronomiczne. Do baszty z obu stron przylegają średniowieczne mury obronne z fragmentem odtworzonego drewnianego ganku, który służył obrońcom do łatwego przemieszczania się na całej linii obrony i ostrzeliwania wroga. Od strony lądu istniał jeszcze jeden, zewnętrzny pas murów, za którym wykopana była fosa. Wejść do miasta strzegły obronne bramy, do dziś zachowały się jedynie ich fragmenty. Obecnie w budynku Krzywej Wieży znajduje się kawiarnia i kiosk z pamiątkami.

Skręcamy teraz w ulicę Franciszkańską, a potem w Fosę Staromiejską dochodząc do Collegium Maximum UMK. Ten okazały manierystyczny budynek został zbudowany w latach 1905-1906 na miejscu zniwelowanej zachodniej średniowiecznej fosy Starego Miasta, z przeznaczeniem na siedzibę banku – oddziału Banku Rzeszy Niemieckiej. Monumentalna i dostojna forma architektoniczna budynku ma sprawiać wrażenie stabilności i bezpieczeństwa instytucji bankowej. Gmach zbudowano w stylu manieryzmu niderlandzkiego. Najbardziej reprezentacyjną i ozdobną fasadą tego wolnostojącego budynku jest główna elewacja południowa, z dekoracyjnym założeniem portalowym oraz bogato zdobionym szczytem, flankowanym dwiema wieżyczkami. W 1939 roku w bankowym skarbcu zostały zdeponowane pamiątki, dokumenty i kosztowności toruńskiego Bractwa Kurkowego, w tym także dary, jakie bractwo otrzymywało od królów polskich. Niestety bezcenny depozyt przepadł w roku 1945. Z materiałów znajdujących się w Archiwum Państwowym w Toruniu wynika, że ten skarb zaginął już po wyzwoleniu miasta. Wśród zaginionych (skradzionych) precjozów, jeden ze złotych łańcuchów podarowanych toruńskim braciom przez króla Jana III Sobieskiego wydaje się być bezcenny. Oprócz wartości materialnej miał on znaczną wartość historyczną. Funkcje bankowe budynek pełnił nieprzerwanie do 2003 roku, kiedy został przekazany Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika. Obecnie w Collegium Maximum ma siedzibę Muzeum Uniwersyteckie. Naprzeciw budynku dawnego banku rozciąga się Park 100-lecia Powrotu Torunia do Wolnej Polski, wcześniej istniała tutaj wzniesiona w XIV wieku Brama Starotoruńska – rozebrana w końcu lat 80. XIX wieku.

Z Placu Rapackiego udajemy się w stronę Domu Kopernika. To średniowieczna kamienica, która w drugiej połowie XV wieku należała do rodziny Koperników. Wielu historyków wskazuje ją jako miejsce, gdzie w 1473 74 roku przyszedł na świat Mikołaj Kopernik. Nie można jednak wykluczyć, że miejscem narodzin twórcy teorii heliocentrycznej była inna toruńska kamienica, gdyż w 1473 roku Kopernikowie posiadali część domu położonego przy Rynku Staromiejskim. Do naszych czasów zachował się tylko dom przy ulicy Kopernika i właśnie on tradycyjnie wskazywany jest jako miejsce urodzin wielkiego uczonego. Dom Kopernika swój obecny wygląd otrzymał w XV wieku. Fasadę kamienicy ozdobiono ostrołukowym portalem, ceglanymi fryzami i pionowymi wnękami, w których namalowano dwubarwne wzory. Obecnie wewnątrz tej i sąsiedniej (również gotyckiej) kamienicy mieści się oddział Toruńskiego Muzeum Okręgowego noszący nazwę Dom Mikołaja Kopernika. W muzeum zapoznać się można z odtworzonym średniowiecznym układem wnętrz i ich wystrojem z okresu od XV do XVIII wieku. W drugiej części prezentowane są koleje życia Mikołaja Kopernika. Obok pamiątek po astronomie i jego rodzinie zebrano tu również kolekcję różnych wydań przełomowego dzieła Kopernika De Revolutionibus, a także eksponaty dokumentujące wszechstronną działalność wielkiego uczonego w I połowie XV wieku. Z kolei obszerne piwnice pod obiema kamienicami są miejscem stałej wystawy zatytułowanej Świat toruńskiego piernika. Atrakcją muzeum jest także zlokalizowany w oficynie Domu Kopernika model dawnego Torunia.

Dochodzimy do ulicy Ducha Świętego, gdzie w kamienicy pod numerem 12 znajduje się Muzeum Zabawek i Bajek. To prywatne muzeum Katarzyny Wesołowskiej-Karasiewicz i jej męża, funkcjonujące w tym miejscu od 2016 roku. Na zbiory muzeum składają się historyczne zabawki, takie jak lalki, gry planszowe, klocki, książki z bajkami. Wśród tych eksponatów jest jedna z pierwszych lalek Barbie, pochodząca z 1959 roku, kukiełki teatralne rodem z Jawy, a także przedwojenne klocki kamienne. W sumie kolekcja zabawek liczy ponad tysiąc eksponatów, Na ścianie tej kamienicy wmurowano dwie tablice, jedna z nich poświęcona jest pamięci Hieronima Derdowskiego, który mieszkał tu w latach 1879-1885. Musiał opuścić Toruń z powodu prześladowań władz pruskich i wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie prowadził działalność społeczną.

Druga dotyczy innego sławnego mieszkańca Torunia – Kazimierza Serockiego – W tym domu urodził się w 1922 roku wybitny kompozytor i pianista Kazimierz Serocki, autor muzyki do filmów „Krzyżacy” i „Potop”. Mijamy Galerię Sztuki Wozownia, znajdującą się w budynku dawnej pruskiej wozowni artyleryjskiej z lat 20. XIX wieku, a na skrzyżowaniu z ulicą Rabiańską oglądamy kamienicę Pod Herkulesem. Jest to ciekawa architektonicznie kamienica z końca XIX wieku, jeden z najcenniejszych przykładów architektury historyzmu w Toruniu. Stoi na miejscu (i na piwnicach) zamieszkiwanego przez piwowarów wcześniejszego domu z XVI wieku, który uległ pożarowi na początku wieku XIX. Na miejscu tego rozebranego domu w 1890 roku obecną kamienicę postawił Franz Zährer – jeden z prężniej działających przedsiębiorców toruńskich tego czasu, zajmujący się handlem wyrobami żelaznymi. Kamienica ma bogatą formę neorenesansową (manierystyczną) zaprojektowaną przez toruńskiego architekta Georga Sopparta, autora wielu budowli na Bydgoskim Przedmieściu – prestiżowej wówczas dzielnicy Torunia. W głównej fasadzie kamienicy od ulicy Ducha Świętego, w części powyżej parteru uwagę zwraca międzyokienny atlant (Herkules) w postaci mężczyzny podtrzymującego barkami gzyms nadokienny. Powyżej niego umieszczono kartusz z inicjałami nazwiska właściciela. W części między parterem a pierwszym piętrem widnieje oryginalnie zachowany szyld – szklana tablica 3 Franz Zährer 3 odsłonięta w czasie remontu w 2012 roku.

Teraz przed nami stanowiąca połączenie ulicy Ducha Świętego z nadwiślańskim nabrzeżem portowym Brama Ducha Świętego. Jest także nazywana Klasztorną lub Panieńską. W średniowieczu przy ulicy Ducha Świętego mieszkali rzemieślnicy, głównie karczmarze i krawcy, a na początku wieku XVIII mieli swoje domy przedstawiciele inteligencji i bogatych rzemiosł. Sama Brama Ducha Św. jest jedną z czterech (trzech zachowanych) prowadzących do nabrzeża portowego. Powstała na przełomie XIII i XIV wieku, tj. w okresie przynależności Torunia do Państwa Krzyżackiego i w czasach średniowiecznej świetności miasta. Prowadziła do nadwiślańskiej dzielnicy Rybaki i sąsiadowała z nieopodal położonym szpitalem i kościołem Ducha Świętego oraz klasztorem panien benedyktynek, stąd inna nazwa bramy. Od roku 1822 na miejscu owego kościoła i klasztoru stoją Koszary Racławickie, w których w latach 1925-1938 mieściła się pierwsza polska Oficerska Szkoła Marynarki Wojennej. Imię tej szkoły nosi plac przed Bramą. Brama reprezentuje typ flandryjski (szeroka, przysadzista forma). Poza funkcją komunikacyjną stanowiła punkt obronny na odcinku nadwiślańskim. Na ulicy Rabiańskiej podziwiamy dwa stojące obok siebie spichrze, „Hotel Pod Czarną Różą” oraz budynek, w którym znajduje się „Żywe Muzeum Piernika”. W tej zrekonstruowanej kamienicy, która w wieku XVI była piekarnią (78), wziąłem udział w pokazie produkcji pierników zorganizowanym dla młodzieży jednej ze szkół toruńskich. Odbywała się według starych receptur, przy użyciu tradycyjnych narzędzi. Podczas ponadgodzinnego seansu miałem okazję przyglądać się z jakim przejęciem młodzież uczestniczyła w poszczególnych etapach produkcji. W Muzeum można obejrzeć wystawę przedstawiającą manufakturę z końca XIX wieku, a w firmowym sklepie kupić ręcznie robione według tradycyjnych receptur pierniki.

Po opuszczeniu Muzeum Piernika dochodzimy do ulicy Żeglarskiej. To najstarsza i najbardziej reprezentacyjna ulica dawnego Torunia. Nazywana Drogą Królewską prowadziła z nadwiślańskiego nabrzeża portowego hanzeatyckiego Torunia (przez Bramę Żeglarską) do Rynku Staromiejskiego. Tędy przemierzały do Torunia orszaki królów polskich. Utrwalam zachodnią pierzeję ulicy na odcinku między Rabiańską a Bankową (79). Widoczny na zdjęciu budynek w środku to jedna z najcenniejszych gotyckich kamienic Torunia z przełomu XIII/XIV wieku, o fasadzie z glazurowanych kolorowych cegieł. W okresie od XIII do XV wieku w budynku tym była siedziba Bractwa Kupieckiego Najświętszej Maryi Panny. Potem do roku 1601 mieścił się miejski odwach, a następnie kamienica przeszła w ręce rodu patrycjuszowskiego Zimmermannów. Pozostawała ich własnością do wieku XVIII. Z tego okresu pochodzą intarsjowane elementy wyposażenia budynku, dziś częściowo eksponowane w muzeum w Ratuszu Staromiejskim. Kamienica była przebudowywana w wieku XVIII i później destrukcyjnie w XIX, kiedy to całkowicie zatarto historyczny układ wnętrz, przekształcając ją na czynszową wielomieszkaniową. Obecnie budynek ten pełni funkcje mieszkalno-biurowe. Kamienica obok (na zdjęciu z prawej jej fragment) jest również bardzo cennym obiektem. Wybudowana w II połowie wieku XIV posiada niebiesko-szarą kolorystykę fasady, bogato zdobioną ostrołukowymi blendami oraz szerokimi pasami gzymsów pomiędzy kondygnacjami. Ulica Żeglarska jest zresztą pełna cennych i wyjątkowych zabytkowych budowli, powiązanych z dziejami zacnych rodów toruńskich. W budynku pod numerem 11 mieszkał Jakub Kazimierz Rubinkowski (1668-1749), pierwszy polski poczmistrz królewski, rajca katolicki i burgrabia królewski, walczył w wieku XVIII o polskość Torunia. Wcześniej był sekretarzem króla Jana III Sobieskiego. W innej kamienicy, pod numerem 10 (XIV-wiecznej), w II połowie wieku XVII Józef Buszczyński i jego syn Sylwester mieli drukarnię, w której drukowano pierwsze numery Gazety Toruńskiej (obecnie znajduje się tu hotel). Z kolei w budynku pod numerem 2 (jednym z najstarszych w Toruniu) w okresie międzywojennym mieścił się „Hotel Pod Lwem”, w którym wybitny malarz Julian Fałat urządził swoją pracownię. W kamienicy przy Żeglarskiej 16 mieszkał w wieku XVIII toruński kronikarz Jacob Heinrich Zerneke. To kamienica gotycka wybudowana w wieku XIV, przebudowana w XIX. Pomimo skromnego obecnie wyglądu zewnętrznego skrywa wyjątkowo cenne i unikatowe zabytki wnętrza, na które składają się odkryte w 2016 roku malowidła gotyckie, manierystyczne i barokowe. Obecnie jest siedzibą biskupa seniora. Na pożegnanie ulicy Żeglarskiej i jej klimatycznych kamienic zatrzymujemy się przy Pałacu Stanisława Dąmbskiego (Żeglarska 8). Jest jednym z najcenniejszych przykładów architektury barokowej. Powstał w wyniku przekształcenia i połączenia dwóch kamienic gotyckich, pochodzących z II połowy wieku XIII. Najstarszym znanym właścicielem jednej z nich był kupiec toruński, rajca i burmistrz Gottfried Rebber. Wkrótce po otrzymaniu godności biskupiej (biskupa kujawskiego) w 1692 roku Stanisław Dąmbski zakupił tę nieruchomość i w 1693 roku dokonał przebudowy. Powstała jedna z najbardziej imponujących budowli barokowych w Toruniu, której projektantem był jezuita Stanisław Solski. Nie był to pałac biskupi w rozumieniu urzędowej siedziby biskupów, ale rezydencja prywatna. Cała fasada pokryta jest okazałymi stiukowymi ornamentami roślinnymi, gdzieniegdzie pomiędzy tymi ornamentami widoczne są odsłonięte fragmenty ceglanych łuków gotyckich. Wejście zdobi bogato ornamentowany portal. Po śmierci biskupa w 1700 roku pałac pozostawał w rękach rodziny Dąmbskich, służąc jako prywatna rezydencja wypoczynkowa na czas jarmarków i zimowego karnawału. Dąmbscy przestali być właścicielami dopiero w roku 1794. Od tego czasu budynek zajmowali m.in. kaletnicy, szewcy, ślusarze. W roku 1800 nowy właściciel adaptuje pałac na gospodę pod nazwą „Hotel Gdański”. Siedemdziesiąt lat później obiekt przejęło wojsko pruskie, umieszczając w nim kasyno oficerskie 61 Pułku Piechoty, istniejące do I wojny światowej. Po włączeniu Torunia do II Rzeczpospolitej w latach 1920-24 była tu siedziba Policji Państwowej, Dowództwa Okręgu Korpusu VIII oraz Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. W roku 1957 przekazano budynek Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika (Wydziałowi Sztuk Pięknych). Od roku 2014, po przywróceniu oryginalnego wyglądu, funkcjonuje w nim Kujawsko-Pomorski Teatr Muzyczny.

Przez Bramę Żeglarską przechodzimy na Bul war Filadelfijski. Oczami wyobraźni widzimy przyby wających do Starego Miasta Torunia królów polskich, przy dźwiękach słynnego dzwonu Tuba Dei. Pierwszym z królów zapoczątkowującym wizyty w Toruniu był Władysław Jagiełło, który odwiedził miasto w 1404 i 1410 roku. Po przejściu przez bramę każdorazowo królowie udawali się na mszę świętą do kościoła świętojańskiego i dalej do Ratusza Staromiejskiego, gdzie rezydowali w Sali Królewskiej. Zwyczaj taki utrzymał się do XVIII wieku. Jedynie Jan Kazimierz z królową Ludwiką Marią wjechali uroczyście konno z orszakiem do Torunia przez Bramę Starotoruńską.

Żeglarska jest trzecią z zachowanych średniowiecznych bram miejskich Torunia. Zachowała się fragmentarycznie, a jej obecna skromna forma to wynik gruntownej przebudowy – modernizacji systemu obronnego około 1823 roku, tj. po powtórnym włączeniu Torunia do Królestwa Prus po Traktacie Wiedeńskim. Idziemy przez chwilę Bulwarem w lewo i skręcamy w ulicę Łazienną. Na jej skrzyżowaniu z ulicą św. Jana wznosi się potężny gmach dawnego kolegium jezuickiego, który powstał w końcu XVII w. z inicjatywy jezuitów sprowadzonych do Torunia w 1596 roku. W tym miejscu w średniowieczu mieściła się szkoła, do której przypuszczalnie uczęszczał Mikołaj Kopernik. W roku 1724 to właśnie przy tym budynku rozegrały się tragiczne w skutkach wydarzenia zwane „tumultem toruńskim”. Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 roku kolegium zaprzestało działalności, a budynek przeszedł w ręce duchowieństwa diecezjalnego. Po II rozbiorze (1793 r.) gmach kolegium zamieniony został na koszary pruskie. Usunięto z niego bogatą sztukaterię oraz zmieniono całkowicie elementy ozdobne. Podczas remontu w 1972 roku budynek uzyskał elementy mające nawiązywać do tradycji barokowych. Obecnie mieści się tu Studium Medyczne. Pod numerami 18 i 20 przy ulicy Łaziennej są dwie ciekawe kamienice.

Pierwsza o fasadzie XIX-wiecznej, w której miała siedzibę loża masońska „Pod Pszczelim Ulem”. Powstała w grudniu 1793 roku i należała do Wielkiej Loży Krajowej w Berlinie. Po jej likwidacji w 1937 roku budynek przeszedł na własność parafii Kościoła śś. Janów. Obecnie to siedziba Kurii Diecezji Toruńskiej. Pod numerem 20 stoi z kolei kamienica neoklasycystyczna z końca XIX wieku, w której odpoczywał Ojciec Święty Jan Paweł II podczas swego pobytu w Toruniu 7 czerwca 1999 roku. Z tego powodu budynek ten bywa nazywany Domem Papieża. Obok (Łazienna 22) znajduje się najpiękniejsza kamienica w mieście. To jedyna, albo jedna z niewielu średniowiecznych kamienic w Polsce z bardzo bogatym zdobnictwem na fasadzie, we wnętrzu i pozostałych pomieszczeniach w oficynie. Kamienica jest trójosiowa, z fasadą gotycką do drugiego piętra, z malowidłami nad oknami i w blendach, i zachowanym barokowym szczytem. Obecnie w kamienicy mieści się Centrum Dialogu Społecznego. Dwa domy dalej (Łazienna 26) zachowała się kamienica o rodowodzie sięgającym średniowiecza. Przechodziła różne przebudowy, by wreszcie w końcu wieku XIX otrzymać obecną fasadę. Zachował się tu jeden z piękniejszych portali barokowych, reprezentujący typ odmienny od tych, jakie w tym okresie powstały w Toruniu. Został on umieszczony w prostokątnej wnęce. Przedstawia unoszące się nad archiwoltą dwa anioły podtrzymujące kartusz herbowy z koroną. Z tego też portalu pochodzi wspaniała brama z 1640 roku, rzeźbiona w drewnie dębowym, zaliczana do najpiękniejszych, jakie można spotkać w Toruniu. Brama obecnie znajduje się w Muzeum Okręgowym w Ratuszu. Nieco dalej spotykamy kamienicę (nr 28), którą nazywają Niebieskim Domem Aniołów (pod oknami jej pierwszego piętra umieszczono uskrzydlone główki aniołków). Były to na początku dwie trójosiowe kamienice gotyckie, które w połowie wieku XIX zostały połączone. Na początku wieku XX dokonano generalnej przebudowy, nadbudowano czwarte piętro i nadano fasadzie obecny wystrój.

Na rogu ulic Łaziennej i Kopernika znajduje się też kamienica Otto Steinborna. Została zbudowana pod koniec XIX wieku w stylu neorenesansu francuskiego. Dr Steinborn był pochodzenia niemieckiego, a Polakiem uczyniły go prześladowania ludu pomorskiego. Po ukończeniu studiów medycznych w Niemczech w roku 1899 osiedlił się w Toruniu. Dom Steinbornów był jednym z ośrodków życia towarzyskiego, politycznego i artystycznego polskich mieszkańców Torunia pod pruskim zaborem. Wraz z podjęciem praktyki lekarskiej Otton rozpoczął działalność w Towarzystwach: Przemysłowym i Naukowym. Był jednym z założycieli Towarzystwa Muzealnego w Toruniu oraz od 1919 roku prezesem Polskiej Rady Ludowej w tym mieście. W dniu włączenia Torunia do II Rzeczpospolitej po okresie rozbiorów (20 stycznia 1920 roku) witał wkraczające do miasta oddziały polskie jako komisaryczny prezydent. Pełniąc obowiązki zawodowe cały czas w okresie międzywojennym kontynuował działalność polityczną i społeczną. Rok po jego śmierci, w 1937 roku na elewacji siedziby Towarzystwa Naukowego w Toruniu odsłonięto tablicę pamiątkową.

Opuszczamy ulicę Łazienną i Szeroką idziemy w stronę Szczytnej. Tu pod numerem 13 natrafiamy na kolejny zabytkowy obiekt. Jest to Ośrodek Czytelnictwa Chorych i Niepełnosprawnych Woje wódzkiej Biblioteki Publicznej „Książnica Koperni kowska”. Ten gotycki budynek powstał w XIV wieku i jak wiele toruńskich kamienic był wielokrotnie przebudowywany. W ostatnich latach przywrócono kamienicy jej gotycki wygląd. Okna budynku ozdobiono figurkami postaci czytających książki. Na ścianie sąsiedniego budynku oglądamy tablicę informującą, że w tym miejscu od 1847 roku stała Synagoga zburzona w 1939 roku przez hitlerowców.

Dochodzimy następnie do ulicy Szewskiej i idziemy w prawo na Most Pauliński. Tu pod numerem 12 zabytkowa kamienica posiadająca charakterystyczny detal. Jest nim figura św. Jerzego umieszczona w niewielkiej wnęce pomiędzy I a II piętrem.

Wracamy jeszcze na ulicę Fosa Staromiejska, gdzie oglądamy Collegium Minus, będące siedzibą Wydziału Filozofii i Nauk Społecznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Budynek z uwagi na nietypowy wygląd jest nazywany „Harmonijką”. Został zbudowany w latach 1935-36 w stylu modernistycznym, według projektu Jerzego Wierzbickiego. Mieścił do 1939 roku m.in. Starostwo Powiatowe i Komunalną Kasę Oszczędności. Po II wojnie światowej został przejęty przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika jako Collegium Minus. W latach 1945-1999 był siedzibą Wydziału Prawa i Administracji, a od 2000 roku Wydziału Humanistycznego. Naprzeciw Collegium Minus stoi budynek Sądu Rejonowego. Powstał na zapleczu zbudowanego w roku 1870 obecnego Sądu Okręgowego i Aresztu Śledczego w latach 1898-1900, na potrzeby pruskiego Sądu Okręgowego. Położenie sądu nie jest przypadkowe, wpisuje się bowiem w ówczesny plan urbanistyczny miasta, który zakładał zabudowę pasa fortecznego (zasypana fosa) wzdłuż dzisiejszych ulic Wały gen. Sikorskiego i Fosy Staromiejskiej budynkami użyteczności publicznej o charakterze reprezentacyjnym. Od chwili powstania do dnia dzisiejszego służy on wymiarowi sprawiedliwości, obecnie Sądowi Okręgowemu. Budynek ma styl neogotycki, ozdobiony pasami glazurowanych cegieł, maswerkowym fryzem ponad oknami wysokiego parteru, z płytkimi blendami w szczytach. Posiada wejście w głęboko profilowanym portalu.

Wchodzimy teraz w ulicę Franciszkańską – tu oglądamy zabytkowy budynek (pod numerem 9/11). To Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika. Zostało udostępnione w roku 2003. Impulsem do jego powstania był dar ponad 800 eksponatów kultur pozaeuropejskich przekazany mieszkańcom Torunia w roku 1999 przez Elżbietę Dzikowską, znaną podróżniczkę i dziennikarkę, partnerkę ostatniego okresu życia Tony’ego Halika. Elżbieta Dzikowska nadal wspiera Muzeum cennymi darami w postaci eksponatów etnograficznych, przywożonych z różnych odległych stron świata. Z tej to przyczyny niewielka powierzchnia dotychczasowej ekspozycji muzealnej szybko okazała się niewystarczająca. Pozyskanie sąsiadującej kamienicy (pod numerem 9) stworzyło możliwość zaaranżowania rozbudowanej nowoczesnej przestrzeni ekspozycyjnej. Już hall wejściowy wprowadza zwiedzających w atmosferę historii podróżnictwa – poprzez prezentację kopii starych map obrazujących dzieje poznawania świata, a na suficie wyobrażona spersonifikowana mapa gwiazdozbiorów. Pierwsze piętro jest pełne eksponatów związanych z wyprawami Tony’ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej, głównie do Meksyku i Gwatemali. Kolejna ekspozycja jest zatytułowana Wielcy podróżnicy i odkrywcy – są tu pamiątki związane z takimi postaciami jak Marco Polo, Krzysztof Kolumb, Vasco da Gama, Ferdynand Magellan, James Cook.

Z Muzeum Podróżników idziemy w stronę Planetarium. Jego charakterystyczna półkolista kopuła i rotundowy kształt sprawiają, że należy do najbardziej rozpoznawalnych obiektów toruńskiej Starówki. Jest prowadzone przez Fundację Przyjaciół Planetarium i Muzeum Mikołaja Kopernika w Toruniu, a zostało uroczyście otwarte 17 lutego 1994 roku.

Sala główna Planetarium to miejsce, w którym dzięki specjalnej aparaturze odbywają się pokazy astronomiczne. Sercem jej jest projektor gwiazd niemieckiej firmy Zeiss, który służy do odtwarzania wyglądu nieba w dowolnej chwili i z dowolnego miejsca na Ziemi. Tak więc na sztucznym niebie, którym jest kopuła o średnicy 15 m, możemy zobaczyć układ wszystkich 6500 gwiazd widocznych gołym okiem, konfigurację planet, układ gwiazdozbiorów, fazy Księżyca, zaćmienia – słowem wszystkie zjawiska widoczne z Ziemi na niebie prawdziwym. Projektor zajmuje centralne miejsce, a wokół niego znajduje się około 200 foteli. Patronem obiektu jest Władysław Dziewulski (1878-1962), astronom, który w latach 1945-1960 był dyrektorem Obserwatorium Astronomicznego UMK.

W bliskim sąsiedztwie Placu Teatralnego znajduje się kamienica przy Fosie Staromiejskiej 28, na ścianie której umieszczono tablicę upamiętniającą Juliana Fałata. To w tym miejscu w latach 1920-1922 mieszkał ten wybitny akwarelista. Żył w latach 1853-1929 i jak napisano na tablicy, był rektorem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, żołnierzem Legionów Polskich i armii gen. Józefa Hallera, współzałożycielem i pierwszym prezesem toruńskiej Konfraterni Artystów. Tablica została odsłonięta 30 lipca 2020 roku.

Na Placu Teatralnym wsiadamy do tramwaju i wracamy (późnym popołudniem) do naszego lokum na Bawarczyków. Wieczór spędzamy wypoczywając. Ustalamy plany na dzień jutrzejszy. Zgodnie z nimi następnego dnia po śniadaniu wyruszamy na dalsze zwiedzanie Torunia. Tym razem chcemy dotrzeć na Bydgoskie Przedmieście. To była niegdyś ekskluzywna dzielnica, uprzywilejowana i zamieszkała przez osoby znane i znaczące dla miasta. Chcemy sprawdzić, ile z tej dawnej sławy dzielnicy przetrwało do dzisiaj… Czy udało się zachować wyjątkowy klimat dawnego miasta. Na przystanku przy Placu Teatralnym tramwajem nr 1 jedziemy w stronę ulicy Sienkiewicza. Wysiadamy w rejonie dawnej zajezdni tramwajowej (Sienkiewicza 24/26). Przed nami Hala Główna. W obecnym kształcie istnieje od 1915 roku, kiedy to zakończono proces rozbudowy konnej zajezdni tramwajowej. Od początku uruchomienia komunikacji tramwajowej zajezdnia znajduje się w tym samym miejscu. Pierwotnie były tu stajnie dla 30 koni, wozownia i warsztaty. Pierwszy tabor tramwajów toruńskich składał się z 6 wozów zamkniętych, 7 otwartych, 2 otwartych omnibusów i 2 zapasowych sań. Personel Zakładu Komunikacji stanowiło 20 osób. Wraz ze stopniową rozbudową nowych linii tramwajowych w mieście następuje powiększenie taboru oraz rozbudowa zajezdni. W roku 2014 zajezdnia została wpisana do rejestru zabytków. Obok, w budynku administracyjnym znajduje się siedziba Muzeum Komunikacji Miejskiej. Idziemy w górę ulicy. Pod numerem 19/21 zabytkowa kamienica z roku 1889 w stylu neorenesansu niderlandzkiego. Wykusz na fasadzie podpiera rząd atlantów. Fasada od ulicy Sienkiewicza zaopatrzona jest w ryzalit. Cała elewacja kamienicy została ozdobiona bogatym detalem architektonicznym. Obok kolejna zabytkowa budowla. To piękna, neogotycka kamienica wybudowana około 1900 roku, z bardzo rozbudowaną elewacją frontową zaopatrzoną w ryzalit, w którym mieści się główne wejście. W elewacji zastosowano glazurowane zielone cegły na tle pięknie wypalonego klinkieru. Urozmaica ją fantazyjny wykusz. Obok (Sienkiewicza 13) klasycystyczna kamienica z początku XX wieku. W bliskiej odległości, po stronie przeciwnej budynek w stylu neogotyckim, z narożnikiem zwieńczonym wieżyczką zakończoną iglicą. Zaprojektowany został w 1895 roku i wzniesiony w kolejnych latach według projektu Georga Sopparta jako dom mieszkalny. Od 1946 roku jest siedzibą domu dziecka „Młody Las”. Kamienicę pod numerem Sienkiewicza 11 zbudował dla siebie toruński architekt Georg Soppart. Do Torunia przybył w wieku 26 lat z Brzegu Opolskiego. Był jednym z najbardziej znanych i aktywnych architektów toruńskich przełomu XIX i XX wieku. Posiadał też prężną firmę budowlaną i duży tartak. Jest autorem wielu realizacji budowlanych na Bydgoskim Przedmieściu, a także kamienicy Pod Herkulesem na Starym Mieście. Nieco dalej (Sienkiewicza 4) neogotycki budynek w formie willi (91). Został wybudowany w 1901 roku dla rajcy miejskiego i przemysłowca Emila Dietricha. Prowadził on i znacznie rozbudował założoną w 1841 roku przez ojca „Dietrich & Sohn”- wytwórnię gwoździ i artykułów żelaznych. Emil Dietrich aktywnie działał też w Izbie Handlowej, zabiegając  m.in. o doprowadzenie do Torunia kolei, co ostatecznie nastąpiło w 1861 roku. Obecnie (od roku 1990) w budynku mieści się Zakład Edukacji Artystycznej Wydziału Sztuk Pięknych UMK. Niedaleko kolejny zabytek. To dawna szkoła powszechna, jeden z pierwszych nowych budynków szkolnych zlokalizowanych poza obrębem zespołu staromiejskiego, zbudowany w I połowie lat 80. XIX w. Od roku 1976 należy do Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, mieszcząc niektóre katedry Wydziału Sztuk Pięknych.

Następnie idziemy z powrotem ulicą Sienkiewicza (w kierunku północnym), dochodząc do kolejnego ciekawego budynku. Znajduje się w sąsiedztwie        zajezdni tramwajowej. Ten monumentalny gmach powstał w 1909 roku jako siedziba katolickiego seminarium nauczycielskiego, według projektu Karla Kleefelda. Po roku 1920 w przejętym przez władze polskie budynku umieszczono Państwowe Nauczycielskie Seminarium Męskie. W roku 1945 gmach zagospodarował na swoje potrzeby Uniwersytet Mikołaja Kopernika lokując w nim Wydział Sztuk Pięknych. Od roku 2006 działa tu także Galeria Forum. Najbardziej dominującym elementem obiektu jest narożna pokaźna część zwieńczona szczytem z ornamentem nawiązującym do manieryzmu. Naprzeciwko mieści się siedziba Orkiestry Wojskowej. Nieco dalej, na skrzyżowaniu z ulicą Fałata mijamy (po lewej stronie) kompleks budynków wojskowych z lat 1911-16, w tym budynki administracyjne i gospodarcze, mieszkania dla oficerów oraz koszary. W okresie pruskim nosiły one imię marszałka polowego Wrangla. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zostały przejęte przez Wojsko Polskie i stały się siedzibą Oficerskiej Szkoły Aeronautycznej, a później 1 Batalionu Balonowego. W okresie międzywojennym koszarom patronował gen. Ignacy Prądzyński. W czasach PRL stacjonowała tu m.in. jednostka Żandarmerii Wojskowej. Obecnie na terenie kompleksu znajduje się Placówka Żandarmerii Wojskowej i Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej. A także 6 Samodzielny Oddział Geograficzny im. płk. dypl. inż. Tadeusza Zieleniewskiego ps. Kalina. Po przeciwległej stronie budynki należące do toruńskiej oświaty, w tym Centrum Edukacji Nauczycieli. W obiekcie pod numerem 38 dawny budynek Królewskiego Ewangelickiego Kolegium Nauczycielskiego (tzw. preparanda ewangelicka). Budynek oddano do użytku w 1906 roku. W latach 1932-39 był siedzibą założonej w 1920 roku Szkoły Handlowej. Po II wojnie światowej obiektem zarządzało Wojsko Polskie. W latach 1946-65 ponownie stał się siedzibą Szkoły Handlowej. Po roku 1965 służył różnym celom oświatowym. Od roku 2017 przejął go Kujawsko-Pomorski Fundusz Pożyczkowy.

Wracamy ulicą Sienkiewicza w stronę ulicy Fałata. Na skrzyżowaniu (Sienkiewicza 34) obiekt w stylu neogotyckim zbudowany w 1904 roku na siedzibę preparandy katolickiej (94) – 3-letniej szkoły, kształcącej kadry nauczycielskie i przygotowującej do wstąpienia do Wyższego Seminarium Nauczycielskiego. W okresie międzywojennym siedzibę miała tu Pomorska Izba Rolnicza, a po II wojnie światowej ponownie placówki oświatowe, od 1958 roku V Liceum Ogólnokształcące. Na I piętrze w południowej części reprezentacyjnej znajduje się aula wielkości ponad 100 m2. Część ta od zewnątrz reprezentowana jest przez schodkowy szczyt z blendami. Ulicą Fałata idziemy w stronę ulicy Kraszewskiego. Po drodze Piekarskie Góry z malowniczą „Drogą miłości”. To wydmowy zalesiony teren, którego wysokość sięga nawet ośmiu metrów. Swoją nazwę zawdzięcza pracującym tu piekarzom i piernikarzom. W XVIII wieku, w obawie przed pożarami w zwartej zabudowie Starego Miasta, przeniesiono tutaj ich piece. Położony niemal w centrum miasta park stanowi jego płuca. Jest także niezwykle cenionym miejscem dla spragnionych wypoczynku i rekreacji okolicznych mieszkańców. Drogę na szczyt wzniesienia nazwano „Drogą Miłości”. Teren ten jest często odwiedzany nie tylko przez mieszkańców Torunia. Piekarskie Góry porośnięte są borem sosnowym i pojedynczymi drzewami klonu.

Po chwili odpoczynku ruszamy w dalszą drogę. Kilkaset metrów chodnikiem szerokiej ulicy Kraszewskiego, skręcamy w Matejki i docieramy do Bydgoskiej. Na skrzyżowaniu z ulicą Sienkiewicza pierwsza z licznych obecnych tutaj willi ryglowych. To dom z bardzo bogatym snycerskim detalem zdobniczym (Bydgoska 24). Należał do znanego archeologa, publicysty i dziennikarza Tadeusza Wagi (1905-1934). Widok tej willi wprowadza nas w klimat XIX-wiecznego miasta. Otoczona drzewostanem pobliskiego parku, położona w pobliżu skarpy nadwiślańskiej, przywołuje dawne czasy. Zdajemy sobie sprawę, że znajdujemy się w sercu Bydgoskiego Przedmieścia, ekskluzywnej dzielnicy przełomu XIX i XX wieku, zatopionej w bujnej zieleni. Będziemy poszukiwać obiektów z elementami tzw. pruskiego muru, narożnymi wieżyczkami, zdobionymi szczytami, wyróżniającymi się bogactwem detali i ornamentów. Na taką budowlę natrafiamy przy ul. Bydgoskiej 26. Budynek powstał w 1876 roku w konstrukcji muru pruskiego. W roku 1921 Kazimiera Żuławska, wdowa po Jerzym Żuławskim, założyła w budynku pensjonat „Zofiówka”. Działający do 1926 roku stał się miejscem spotkań toruńskich artystów. Gościli w nim m.in. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Tymon Niesiołowski, Juliusz Osterwa, Stanisław Przybyszewski, Tadeusz Boy-Żeleński. To tu zrodziła się idea wystawienia w toruń skim teatrze prapremier dwóch awangardowych sztuk Witkacego: W małym dworku (1923) i Wariat i zakonnica (1924). Na żądanie cenzury sztukę wystawiono pod tytułem Wariat i pielęgniarka. „Zofiówka” była jednym z os- tatnich salonów artystycznych, gdzie gromadzili się toruńscy artyści reprezentujący Młodą Polskę. Po roku 1926 obiekt kilkakrotnie zmieniał właściciela. W nocy z 11 na 12 października 2013 roku wybuchł pożar i budynek został poważnie uszkodzony. Dopiero w 2019 roku podjęto decyzję o jego odbudowie. Wyremontowany (96) oddano do użytku mieszkańcom w październiku 2020 roku. Nieco dalej, przy ulicy Bydgoskiej 32 willa z końca XIX wieku. Dominującym elementem jest pokaźny wieloboczny ryzalit, elewacja ze stiukowym ornamentem. Tu w latach 1929-37 mieszkał dr Tadeusz Michejda (1879-1956), działacz społeczny w Cieszyńskiem, powstaniec śląski, polityk, minister zdrowia. Kolejny budynek (o numeracji 34/36) to duża efektowna willa ryglowa z lat 1895-1896. W roku 1920 umieszczono w niej konsulat Republiki Francji, a po jego przeniesieniu, w roku 1922 siedzibę znalazł tu Konsulat Generalny Rzeszy Niemieckiej. Właśnie na tym budynku długo przed II wojną światową powiewały w Toruniu flagi hitlerowskie. Część fasadowa jest zwieńczona dwiema wieżyczkami w formie latarń, nakrytych hełmami. Elewacja budynku z elementami konstrukcji ryglowej. Obecnie mieści się tu Przedszkole Miejskie oraz Społeczne Ognisko Artystyczne. Pod adresem Bydgoska 40 mamy do czynienia także z willą ryglową. Jest budynkiem narożnym z 1895 lub 1896 roku, z wysoką wieżą zwieńczoną hełmem. Po II wojnie światowej do 1951 roku mieszkał w niej historyk kultury UMK, Kazimierz Hartleb. W latach 2013-2016 mieściło się tu Muzeum Zabawek. Pod adresem Bydgoska 44/46 następny dom ryglowy. To jeden z najstarszych, dobrze zachowanych budynków Przedmieścia Bydgoskiego. Powstał około 1880 roku, w czasach obowiązywania ograniczeń budowlanych wynikających ze względów obronno-strategicznych Twierdzy Toruń. Budynek posiada przeszklone werandy na parterze, nad nimi balkony z drewnianymi ażurowymi zdobieniami o motywach roślinnych. Trzeba przyznać, że obiektowi przydałaby się renowacja. Sąsiedni budynek, Villa Kusel (Bydgoska 48) także należy do najstarszych zachowanych na Przedmieściu Bydgoskim. Pochodzi z lat 80. XIX wieku i zbudowana jest w konstrukcji pruskiego muru. Uwagę zwraca ryzalit (mieszczący werandę oraz wyżej balkon), wyposażony w bogate i misterne ażurowe zdobienia snycerskie. Kolejny budynek (pod adresem Bydgoska 50/52) to jeden z najciekawszych i najcenniejszych zabytków architektury szkieletowej w Toruniu. Kamienica jest bogato zdobiona formami pruskiego muru i nawiązuje do motywów tyrolskich. W elewacji wyróżnia się część portalowa z wykuszem, zwieńczonym kopułą, po bokach wykuszu dwie 4-kondygnacyjne części fasady z barokowymi szczytami. Pierwotnie na tym miejscu stały dwa budynki szkieletowe z połowy XIX wieku, które w 1899 roku zostały przekształcone i połączone, tworząc obecną formę. Dom wzniósł dla siebie toruński przedsiębiorca budowlany Konrad Schwartz. W kamienicy w okresie międzywojennym mieściła się restauracja i mieszkania. Mieszkali tu m.in. dr Tadeusz Sokołowski, pułkownik, jeden z pionierów transfuzjologii w Polsce, dr Jan Korczakowski, ordynator Chirurgii Szpitala Wojskowego w Toruniu, Henryk Tetzlaff, ówczesny redaktor miesięcznika Morze, Zbigniew Wahl, główny architekt Torunia. Po 1945 roku zagościła w nim komenda Milicji Obywatelskiej, później, do roku 1953 Dom Studencki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Następnie urządzono mieszkania dla pracowników uczelni. Po roku 1988 budynek stał się własnością miasta. W roku 2009 wykwaterowano ostatnich mieszkańców. Od tego czasu dzieje się niewiele. Miasto nie spieszy się z renowacją obiektu. Szkoda, bo w tym stanie nie przynosi chluby. Pewną nadzieję budzi widok stojących przed budynkiem rusztowań, ale zapytani o tempo prac remontowych przechodnie zgodnie stwierdzają, że od dłuższego czasu nic się nie dzieje. A pracowników nie widziano w tym miejscu od dawna… Dochodzimy do skrzyżowania z ulicą Klonowica i tu kolejna ciekawa kamienica (Bydgoska 60) (98). Wyróżnia się narożnym wykuszem oraz dwoma szczytami w formach neorenesansowych od ul. Bydgoskiej i trzema od Klonowica. Zbudowana przed 1897 rokiem przez toruńską firmę budowlaną Ulmer i Kaun, według projektu berlińskich architektów Hermana Solta i Franza Wichardsa, dla piekarza Franza Kruczkowskiego. Zastosowano w elewacjach surową ciemną cegłę połączoną kontrastowo z jasnym tynkiem. Kamienica mieściła 5- i 7-pokojowe mieszkania dla zamożnych obywateli. Na pierwszej kondygnacji znajdowała się piekarnia i cukiernia. Była to jedna z pierwszych dużych kamienic na Bydgoskim Przedmieściu, chętnie stawianych po złagodzeniu rygorów budowlanych w obrębie Twierdzy Toruńskiej, wcześniej dopuszczających jedynie zabudowę niską i nietrwałą. Naprzeciw (Bydgoska 58) także kamienica wielkomiejska. To zbudowany z początkiem XX wieku duży budynek czynszowy wielomieszkaniowy. Także narożny z fasadami: od ul. Bydgoskiej (gdzie jest główne wejście) i ul. Klonowica. Fasady są utrzymane w stylu neobaroku, balkony z bogato zdobionymi kratami kutymi o motywach secesyjnych. Dalej klasycystyczna kamienica przy Bydgoskiej 66. Ponieważ jesteśmy bardzo blisko ulicy Sienkiewicza, wracamy drugą stroną Bydgoskiej w kierunku początków tej ulicy. Tu też sporo zabytkowych budowli. Pod adresem Bydgoska 37/39 zespół dwóch kamienic czynszowych wielomieszkaniowych z zapleczem gospodarczym. Wybudowano je na początku XX wieku. Od okresu międzywojennego, aż do roku 2018 były w rękach policji. Obecnie pełnią funkcję mieszkalną. Po chwili dochodzimy do willi Tempskiego umiejscowionej pod adresem Bydgo ska 5 (99). Została zbudowana w roku 1926 według projektu inż. Bronisława Jankowskiego, dla adwokata, notariusza i działacza społecznego, Stanisława Tempskiego (1884-1960). Front budynku ma charakterystyczny dla stylu dworkowego portyk kolumnowy z kolumnami quasi doryckimi. Część tylna otwiera się półokrągłym ryzalitem. Wychodzą z niego do ogrodu schody. Zagospodarowanie ogrodu wykorzystuje ukształtowanie terenu. Pierwszy właściciel kamienicy Stanisław Tempski był postacią nietuzinkową. Po ukończeniu prawa na uniwersytecie w Berlinie w roku 1913 osiedlił się w Toruniu. W roku 1919 został pierwszym komendantem Straży Ludowej, rok później generalnym zastępcą wojewody pomorskiego w Toruniu. W okresie międzywojennym był członkiem i prezesem Koła Pomorskiego Związku Adwokatów Polskich, od 1932 roku członkiem Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie. Udzielał się także w działalności Towarzystw: Naukowego i Artystycznego Torunia. W willi na ul. Bydgoskiej mieszkał w latach 1926-34, skąd po mianowaniu na notariusza w Bydgoszczy przeniósł się do tego miasta. Po II wojnie światowej willa była własnością państwową. Umieszczono w niej Państwowy Dom Dziecka, a w latach 1970-74 Państwowe Przedszkole Nr 8. W roku 1976 obiekt stał się siedzibą Urzędu Stanu Cywilnego. Z willą Tempskiego graniczy inna ciekawa architektonicznie budowla, to kamienica prawnika Antoniego Rosochowicza. Stoi na początku ulicy. Jej adres to ul. Bydgoska 1/3. Rodowodem sięga roku 1925, a wyglądem nawiązuje również do tzw. stylu dworkowego. Pełniła funkcję mieszkalną do roku 1935, kiedy to nabył ją Zarząd Główny Zjednoczenia Kolejowców Polskich. W latach 19451996 znajdował się w niej Dom Kultury Kolejarza, obecnie pełni funkcje biurowe, będąc siedzibą kilku firm oraz banku. Wracamy w stronę ulicy Chopina. Po drodze natrafiamy w Ogrodzie Muzyków na popiersie Stanisława Moniuszki. Pomnik upamiętniający wybitnego polskiego kompozytora, muzyka i pedagoga, autorstwa Rajmunda Gruszczyńskiego, został odsłonięty w 1986 roku. Warto przypomnieć, iż w okresie międzywojennym stał już w tym miejscu pomnik Moniuszki, rozebrany w roku 1928 przez ówczesne władze miasta. Przez chwilę spacerujemy po Ogrodzie Muzyków. Ten park powstał na miejscu fortyfikacji Twierdzy Toruń. Oprócz pomnika Moniuszki znajduje się tu drewniany obiekt zwany Grzybkiem. Powstał w roku 1843, a w obecnym miejscu (na skrzyżowaniu ulicy Bydgoskiej i Al. 500-lecia) stoi od lat 60. XX wieku. Opuszczamy Ogród Muzyków i ulicą Chopina dochodzimy do Placu Rapackiego. Planujemy dotrzeć na ulicę Żwirki i Wigury, aby obejrzeć siedzibę Radia Maryja. To słynna rozgłośnia radiowa o charakterze społeczno-katolickim, założona w Toruniu 8 grudnia 1991 roku przez zakonników ze Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (redemptorystów), rozgłośnia religijna o największym zasięgu w Polsce. Przez lata pracował tu Ojciec Marian Sojka, redemptorysta z doktoratem z historii Kościoła, pochodzący z podstaszowskich Rytwian. Znałem go z okresu mojej pracy w Staszowie. Korespondowaliśmy ze sobą od czasów jego pobytu w Rzymie w latach 1986-89, wymieniając się wydawnictwami. Smutkiem napełniło mnie jego nagłe odejście przed paroma miesiącami (zmarł 25 maja 2021 roku w wieku 61 lat). Bardzo chciałem zobaczyć jego miejsce pracy. Autobusem nr 11 wracamy na Plac Rapackiego, potem tramwajem do ul. Legionów, skąd pieszo udajemy się na Bawarczyków. Wieczór spędzamy wypoczywając po męczącym dniu pełnym wrażeń i przeżyć. Planujemy jutrzejszy dzień, który jest przeznaczony na dotarcie do Płocka. Ale po drodze chcemy zobaczyć świątynię Nowej Ewangelizacji, dzieło ojca Rydzyka, potem odwiedzić zamek w Golubiu-Dobrzyniu i przez Lipno, Dobrzyń nad Wisłą dotrzeć wieczorem do celu.

Po śniadaniu i spakowaniu się opuszczamy apartament. Jadąc w kierunku Portu Drzewnego docieramy do sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Zostawiamy samochód na parkingu i udajemy się na zwiedzanie tego sakralnego, budzącego podziw rozmachem obiektu.

Budowany od czerwca 2012 roku, z inicjatywy ojca Tadeusza Rydzyka, Kościół pw. NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II (102) konsekrowany został 18 maja 2016 roku, w rocznicę urodzin papieża Jana Pawła II, przez legata papieskiego ks. kardynała Zenona Grocholewskiego, przy współudziale ks. kardynała Stanisława Dziwisza, ponad 50 arcybiskupów i biskupów oraz w obecności najwyższych władz państwowych, z premier Beatą Szydło, prezesem PiS-u Jarosławem Kaczyńskim, ministrami, parlamentarzystami i ponad 500 kapłanami. Budowa tego kościoła–sanktuarium to wotum wdzięczności za papieża Polaka. Sanktuarium stanowi element Centrum Polonia in Tertio Millennio o powierzchni 22 ha, w skład którego wchodzi także campus Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Na plac kościelny prowadzi brama, w której umieszczono wielki krucyfiks oraz cytat z Cypriana Kamila Norwida Krzyż stał się nam bramą. Sam kościół jest ogromny, dwupoziomowy, ma 50 metrów wysokości. Wyróżnia go wielka, ażurowa, 320-tonowa kopuła zwieńczona koroną. Na górnej kondygnacji w prezbiterium znajduje się ołtarz, będący repliką z prywatnej kaplicy papieża Jana Pawła II w Watykanie, z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, podpisanym przez Jana Pawła II, z relikwią – ampułką z jego krwią. Sanktuarium ma również oblicze narodowo-patriotyczne, stąd są w nim eksponowane polskie symbole kultury ludowej i regionalnej, w tym krakowskie, góralskie, kurpiowskie. Okna zdobią witraże o tematyce biblijnej. Na ścianach malowany poczet 34 świętych i postaci wybitnych Polaków (od Mieszka I do Jana Pawła II). Dolny poziom w połowie wypełnia Kaplica Pamięci o Sprawiedliwych, będąca miejscem pamięci Polaków, którzy poświęcili życie ratując Żydów w czasie II wojny światowej. W tej kaplicy są przechowywane relikwie św. Maksymiliana Kolbego, bł. Jerzego Popiełuszki, bł. Karoliny Kózkówny oraz pierwszych polskich misjonarzy, którzy ponieśli męczeńską śmierć, w tym bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka, franciszkanów, którzy zginęli w Peru 9 sierpnia 1991 roku. Zachwyt budzi ogrom świątyni, jej monumentalny charakter (łącznie budowla mieści ok. 3 tys. osób). Przed kościołem fontanny, liczne przedstawienia figuralne: pomnik papieża Jana Pawła II, św. Rodziny, św. Piotra, Mieszka, i Dobrawy z krzyżem i biblią. Wokół placu stacje Drogi Krzyżowej wykonane w białym marmurze przez twórców w Wietnamie. Na zewnętrznych ścianach kościoła: płaskorzeźbione stacje historii Polski oraz stacje Drogi Maryjnej z pokazaniem wizualnym 14 sanktuariów Polski i świata. Przechodzimy ponownie przez bramę. Po jej obu stronach stoi dwuczęściowy carillon z 32 odlanymi z brązu dzwonami. Instrument wygrywa melodie znanych pieśni. Wracamy na parking, przechodząc obok sąsiadujących z placem kościelnym budynków Wyższej Szkoły Medialnej.

Ruszamy w drogę, nastawiając GPS na Łysomice. Planujemy tam odwiedzić (przy ulicy Wiśniowej) Regionalną Izbę Historii i Tradycji. Od progu wita nas kustosz tego matecznika, a zarazem jego założyciel, Adam Kozłowski, z zawodu nauczyciel, z wyboru społecznik z zainteresowaniami i zdolnościami literackimi, a z pasji historyk i kolekcjoner. Przez lata zgromadził kilka tysięcy eksponatów sakralnych i przedmiotów użyteczności publicznej. Pozyskał również od osób prywatnych sporo rekwizytów, które przyczyniły się do powiększenia zbiorów. Dzięki jego determinacji i współpracy z lokalnymi władzami, przy wsparciu sponsorów i aktywności Stowarzyszenia Rozwoju Gminy Łysomice, któremu przewodzi, doszło do otwarcia w 2012 roku Regionalnej Izby Historii i Tradycji na terenie jego posesji. Gospodarz zaprasza nas do podróży w czasie po ziemi chełmińskiej pokazując nagromadzone artefakty. Oglądamy bogate zbiory pochodzące sprzed 100-150 lat i słuchamy opowieści o życiu codziennym mieszkańców tego ciekawego regionu. Dowiadujemy się w jaki sposób kultywowano i utrwalano tradycję regionalną oraz broniono obyczajów i tożsamości. Podziwiamy zrekonstruowaną chałupę wiejską z początku XX wieku, oryginalną kuźnię z ponad 150-letnim miechem, podkowami, narzędziami kowalskimi i wyrobami rękodzieła kowalskiego, następnie kuchnię wyposażoną w piec do wypiekania wafli w 100-letniej wafelnicy. Oglądamy ponad 300-letni obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, żydowską maszynę do ostrzenia noży liczącą ponad 120 lat oraz odtworzoną z początków XX wieku klasę szkolną z wiekowymi szkolnymi ławkami, kałamarzami i innymi rekwizytami szkolnymi tego okresu (obsadkami, atlasem, starymi podręcznikami). W pokoju obok znajdują się oryginalne sprzęty z XIX wieku, w sąsiednim Punkt Kasowy Banku Ludowego, ekspozycja dokumentów spółdzielczości bankowej na terenie ziemi chełmińskiej, którą z dumą pokazuje Adam Kozłowski.

Po opuszczeniu Łysomic jedziemy do Grębocina (miejscowości na trasie do Brodnicy). Droga prowadzi przez Turzno, w którym znajduje się romantyczny pałac, wybudowany w II połowie wieku XIX w miejscu wcześniej istniejącego dworu, przez ówczesnych właścicieli majątku – rodzinę Gajewskich. Obiekt w stylu eklektycznym (106) zaprojektował w całości wybitny włoski architekt Henryk Marconi. Od zamierzchłych czasów zamieszkiwały go znamienite polskie rody. Był ostoją patriotyzmu i polskiej tradycji. Gościły tu znane osobistości: Fryderyk Chopin, Artur Zawisza Czarny, generał Józef Haller. Konsekwencją prac Henryka Marconiego jest zaprojektowany w stylu angielskim 16-hektarowy park otaczający pałac. Do niego prowadzi klimatyczna Aleja Kasztanowa, na początku której znajduje się efektowna Brama Wjazdowa składająca się z dwóch filarów zwieńczonych rzeźbami turów – nawiązujących do nazwy wsi. Fryderyk Chopin gościł z wizytą w Turznie dwukrotnie, w 1825 roku oraz w 1827. Uhonorowaniem jego pobytów jest ufundowane przez obecnych właścicieli (Aleksandrę i Rafała Predenkiewiczów) popiersie, uroczyście odsłonięte w dwusetną rocznicę urodzin kompozytora. Pałac był przebudowany na początku XX wieku, w roku 1913 wzniesiono skrzydło boczne. W czasach II wojny światowej w pałacowych budynkach urządzono szpital tymczasowy i ośrodek rehabilitacyjny dla żołnierzy Wehrmachtu. Po wojnie pomieszczenia obiektu zaadaptowano na szkołę powszechną, która funkcjonowała do 2006 roku. W roku 2007 zabytkowy pałac wraz z otaczającym go parkiem został zakupiony przez obecnych właścicieli, którzy zmienili jego funkcję na hotelową. 14 lutego 2012 roku nastąpiło uroczyste otwarcie kompleksu hotelowo-konferencyjnego pod nazwą „Pałac Romantyczny Turzno”. 19 marca 2018 roku gościem pałacu był prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Andrzej Duda. Podczas pobytu dokonał wpisu do Księgi Pamiątkowej.

Z Turzna jedziemy do Grębocina, jednej z najstarszych wiosek Ziemi Chełmińskiej. W tej miejscowości znajduje się Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa. Zostało założone w roku 2004 przez konserwatora zabytków Dariusza Subocza. Jego siedzibą jest XIV-wieczny kościółek pod wezwaniem św. Barbary, zbudowany przez Krzyżaków. W czasach późniejszych (w latach 1565-1918) należał do protestantów. Odrestaurowany został około 1686 roku po zniszczeniach w czasie wojen szwedzkich. W latach 20. XX wieku przestał pełnić funkcje sakralne i od tego czasu rozpoczęła się jego dewastacja. Systematycznie popadał w ruinę, aż w roku 1998 przeszedł w ręce prywatne. Wówczas współwłaściciel zabytku, Dariusz Subocz przeprowadził niezbędne prace remontowe, konserwatorskie oraz adaptacyjne na rzecz tworzonego Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa. Ekspozycja stworzona we wnętrzu dawnej świątyni składa się z replik i oryginalnych pras drukarskich Polski i Europy. Jest także pokazana replika prasy Gutenberga, wystawa sprzętu introligatorskiego, wyposażenie papierni i skryptorium średniowiecznego. W tej placówce odbywają się interaktywne warsztaty z zakresu piśmiennictwa, papiernictwa polskiego i światowego oraz techniki i technologii drukarstwa europejskiego i azjatyckiego.

Następnie jedziemy do Kowalewa Pomorskiego, gdzie oglądamy relikty zamku krzyżackiego z lat 1280-1290, rozbudowanego w XIV wieku, będącego od 1466 roku (po II pokoju toruńskim) siedzibą polskich starostów: filar gdaniska, fragment murów obwodowych podzamcza opasujących wzgórze zamkowe (z przełomu XIII i XIV wieku). Ruiny zamku zostały rozebrane przez Prusaków w II połowie XIX wieku. Na miejscu dawnej wieży głównej zbudowano neogotycką wieżę wodną, którą także oglądamy. Interesujące są również fragmenty murów miejskich z XIV wieku z okrągłą basztą murowaną z cegły i kamienia, pomnik zamordowanych podczas ostatniej wojny przez Niemców mieszkańców Kowalewa, a także zabytkowa budowla, w której do niedawna mieściła się siedziba Urzędu Miejskiego. Obiekt został wybudowany w 1912 roku jako zajazd z zapleczem gospodarczym. Był własnością Państwa Pruskiego. Obok zajazdu wzniesiono budynek gospodarczy pełniący funkcję stajni i wozowni. W roku 1920, po przejęciu Kowalewa przez Państwo Polskie, nowa Rada Miejska i Magistrat zajęły budynek zajazdu. Właścicielem obiektu została Komisja Osiedleńcza, a około roku 1934 Gmina Kowalewo. Po wojnie, do 1973 roku w budynku mieściło się Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, a następnie Urząd Miejski. W sierpniu 2019 roku obiekt został opuszczony w związku ze zmianą siedziby Urzędu Miejskiego. Planowane jest umieszczenie w nim Izby Pamięci i Biblioteki. Przed wyjazdem z Kowalewa oglądamy jeszcze kościół gotycki pw. św. Mikołaja, zbudowany w XIII wieku, przebudowany w wieku XVIII. Świątynia ta posiada XVI-wieczną polichromię i wyposażenie wnętrza renesansowe, barokowe i rokokowe.

Ruszamy w kierunku Golubia-Dobrzynia. Jedziemy (wskutek objazdów) przez Wąbrzeźno (nadrabiając ok. 50 km). Na obrzeżach Golubia-Dobrzynia oglądamy współczesny dwór Fijewo (polecany w przewodnikach) i 300 metrów dalej docieramy na parking przed zamkiem. Trzeba przyznać, iż z zewnątrz wygląda imponująco (109). Obiekt ten spopularyzowały organizowane tutaj od 1977 roku turnieje rycerskie (ich pomysłodawcą i gospodarzem był Zygmunt Kwiatkowski, historyk, muzealnik i działacz społeczny zmarły w 2005 roku). Sam zamek to mieszanina renesansowej przebudowy i gotyckiej pomarańczowej cegły. Powstawać zaczął od roku 1300, na miejscu dawnych drewnianych i ziemnych umocnień. Twierdzę postawiono blisko rzeki Drwęcy rozdzielającej ziemie: chełmińską i dobrzyńską. A zatem Państwo Zakonne i Polskę. Dlatego był tak częstym przedmiotem ataków. Zbudowany na planie kwadratu, z wieżami w narożnikach oraz dodatkową wieżą ostatniej obrony. Warownia została tak zaprojektowana, by można było się bronić nawet wówczas, gdy wróg dostał się do środka. Z tego powodu wewnątrz nie było przejść między częściami zamku. Twierdzę zbudowano solidnie. Nie zdołał jej zdobyć Władysław Łokietek w latach 1330 i 1332. Padła bez walki dopiero po bitwie pod Grunwaldem, ale na mocy I pokoju toruńskiego znów wróciła do Państwa Krzyżackiego. Do Polski na dłużej zamek należał po zakończeniu wojny 13-letniej w roku 1466. Ważny okres w jego rozwoju miał miejsce po przekazaniu starostwa golubskiego przez Zygmunta III Wazę siostrze Annie w roku 1611, która postanowiła przebudować go w stylu renesansu. Zlikwidowała wojskowy charakter twierdzy dodając liczne elementy ozdobne. Po likwidacji Polski z powodu zaborów zamek zaczął niszczeć. Reszty dokonały pożary i klęski żywiołowe. Ratunek przyszedł po roku 1920, dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Urządzono tu (po zabiegach konserwatorskich) muzeum regionalne.

W czasie II wojny był miejscem szkoleń Hitlerjugend. Poważną odbudowę zamku rozpoczęto po drugiej wojnie światowej. Najnowsze zmiany miały miejsce po 2006 roku, kiedy to w części zabudowy zamkowej urządzono hotel. Po wykupieniu biletu i otrzymaniu mapy wnętrz zamkowych rozpoczynamy zwiedzanie. Oglądamy więc dziedziniec otoczony drewnianym krużgankiem (110), łączącym cztery skrzydła. Potem piwnice służące dawniej jako spiżarnie, a na parterze salę tortur. Idziemy po końskich schodach, którymi rycerze w ciężkich zbrojach wjeżdżali konno na górę. Oglądamy Dormitorium (dawna sypialnia braci rycerzy), gdzie zorganizowana jest wystawa archeologiczna, Tajemnice Góry Świętego Wawrzyńca. Wystawa prezentuje wyniki badań archeologicznych prowadzonych w miejscowości Kałdus koło Chełmna, gdzie w okresie wczesnego średniowiecza mieściło się grodzisko z osadą, jedno z najważniejszych centrów administracyjno-handlowych powstającej państwowości polskiej.

W czasie wędrówki po zamku wchodzimy do takich pomieszczeń jak loch głodowy, cela pokutnicza, kaplica (jedyna o pierwotnym gotyckim charakterze), sala posiedzeń (kapitularz), jadalnia (refektarz). W tej ostatniej sali, w której bracia zakonni ucztowali, jest zorganizowana wystawa broni artyleryjskiej. W refektarzu zachował się strop belkowy, podobnie jak w pomieszczeniach na parterze i pierwszym piętrze wschodniego i północnego skrzydła. Tylko w kaplicy można podziwiać sklepienia gwiaździste. Reprezentuje ona pierwotny gotycki charakter. Jej ściany, niegdyś pięknie zdobione polichromiami, teraz są pokryte fragmentami XIV-wiecznych malowideł. Obok kaplicy znajduje się pomieszczenie uznawane za infirmerię, czyli salę szpitalną. Tutaj opieką medyczną otaczano braci zakonnych, a w czasach późniejszych praktykowała ziołolecznictwo Anna Wazówna. Opuszczamy komnaty zamkowe i spacerujemy przez chwilę po krużgankach. Wychodząc z dziedzińca zamkowego mijamy dwie figury drewniane, jedną króla Zygmunta III Wazy (1566-1632), drugą jego siostry królewny Anny Wazówny (1568-1625). Uwagę przykuwa też stojąca na dziedzińcu przed zamkiem kolubryna Kmicicowa – eksponat z filmu Potop, słynna armata, która ostrzeliwała jasnogórski klasztor w Częstochowie. Po tym jak „zagrała” w tym filmie przywieziono ją tutaj i postawiono przed zamkiem.

Stanowi jedną z atrakcji. Jedziemy teraz w stronę Golubskiego rynku. Z umieszczonych wokół plansz dowiadujemy się, iż jest to rynek Golubia (połączenie z Dobrzyniem nastąpiło formalnie 15 maja 1951 roku, a faktycznie w 1941). Wcześniej były to oddzielne miasta pogranicza, rozdzielone rzeką Drwęcą. Przez wiele lat rzeka nie tylko oddzielała od siebie te miasta, ale stanowiła linię graniczną między Polską a państwem zakonu krzyżackiego w latach 1231-1454, a w latach 1466-1772 między województwem chełmińskim a ziemią dobrzyńską. Następnie (1815-1918) oddzielała ziemie zaboru pruskiego od rosyjskiego. Prawobrzeżny Golub był miastem już w wieku XIV.

W latach 1772-1918 znalazł się w zaborze pruskim (przejściowo, w latach 1807-1815 był w Księstwie Warszawskim). Jest liczebnie sześciokrotnie mniejszy od Dobrzynia, w roku 2011 liczył 1887 mieszkańców. Lewobrzeżny Dobrzyń posiadał prawa miejskie w latach 1789-1870 i ponownie od 1919 roku. W 1793 roku znalazł się w zaborze pruskim, od 1807 do 1815 roku w Księstwie Warszawskim, w Królestwie Polskim aż do 1832 roku, a potem w Imperium Rosyjskim do 1918. Według danych z 2011 roku Dobrzyń miał 10.722 mieszkańców. Od roku 1951 to jeden organizm miejski. Połączenie miast nie odbyło się bez konsekwencji. Przez powojenne lata trwało „docieranie się” mentalne, obyczajowe i społeczne dwóch żyjących przez lata w różnych realiach społeczności – mieszkańców (pokrzyżackiej) ziemi chełmińskiej i (polskiej) ziemi dobrzyńskiej. Ciekawszy turystycznie wydaje się Golub. Poza zamkiem ma z pewnością więcej zabytków, piękniejszy rynek i bogatszą tradycję. W rynku jest wiele zabytkowych XVIII i XIX-wiecznych secesyjnych kamienic. Jedna z ciekawszych konstrukcji to pochodzący z XVIII wieku drewniany dom Pod Kapturem. Tylko on jeden przetrwał z dawnych stojących tu drewnianych budowli zniszczonych przez pożary i wymienianych na murowane. Został wzniesiony najprawdopodobniej jako karczma i zajazd, zlokalizowany przy wjeździe do miasta od strony zachodniej. Parterowy, częściowo podpiwniczony, wzniesiony w konstrukcji zrębowej, oszalowany. W domu tym obecnie mieści się Punkt Informacji Turystycznej. W pobliżu znajduje się kościół ewangelicki zbudowany w 1909 roku w stylu neogotyckim dla kolonistów niemieckich przybyłych do Golubia po I rozbiorze Polski. Wysokość wieży świątyni wynosi 30 m. Od strony północno-zachodniej do kościoła przylega „pastorówka” z tego samego czasu. Obiekt (widoczny na zdjęciu po lewej stronie) po pożarze w 1982 roku został wyremontowany i przeznaczony na cele oświatowe. Obecnie pełni funkcję szkoły podstawowej. Najstarszą zabytkową budowlą w rynku jest manierystyczna kamienica zbudowana na przełomie XIV i XV wieku (114). Na zdjęciu jest widoczna po prawej stronie (Rynek 35). Niestety jej stan pozostawia wiele do życzenia. Budynek przechodził metamorfozy w XVII, XIX i na początku XX wieku. Zaowocowały one znaczącymi modyfikacjami. Godnymi uwagi wydają się w tej budowli pozostałości podcieni ze sklepieniem krzyżowym – charakterystycznym dla gotyckiej architektury. Tynkowana elewacja pochodzi z początków XVII wieku. Innym ciekawym architektonicznie obiektem jest dom mieszczański z drugiej połowy XVIII stulecia (Rynek 5). Jest usytuowany kalenicowo i ma rokokowy wystrój. Dawniej na środku Rynku stał (w okresie XIV-XIX wiek) ratusz, po którym do naszych czasów nie zachował się najmniejszy ślad. Obecna siedziba władz miejskich (i powiatowych) znajduje się na dobrzyńskim Placu Tysiąclecia, który jest jednocześnie parkiem miejskim.

Na zapleczu Rynku, od jego południowej strony stoi jeden z najstarszych kościołów w tym regionie Polski, znamienity przykład średniowiecznej ceglanej architektury gotyckiej. To Kościół pw. Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej. Świątynia obecna powstała w miejscu dawnej, drewnianej – zniszczonej przez najazdy Prusaków. Wybudowanie wariantu murowanego wiązało się ze względami bezpieczeństwa, obiekt miał bowiem figurować jako element dawnego systemu fortyfikacji grodu. Kościół był wielokrotnie rozbudowywany i przebudowywany. Pierwotnie zamykał się w przestrzeni dzisiejszego prezbiterium, stanowiącego najciekawszą jego część, którego budowę datuje się na 1293 rok. Już w latach 1320-1350 przestrzeń znacznie się powiększyła, dzięki dobudowaniu nawy, kaplic bocznych oraz wysokiej obronnej wieży. Wskutek wojny polsko-krzyżackiej w 1414 roku kościół został mocno zniszczony. Odbudowany po uderzeniu pioruna w 1689 roku zatracił dotychczasowy średniowieczny charakter, zyskując renesansowe oblicze. Obecną formę obiekt uzyskał w wieku XIX. Leży w zakolu rzeki Drwęcy. Wieża kościoła, która stanowiła w średniowieczu symbol znaczenia Golubia jako miasta nadgranicznego państwa krzyżackiego, jest osadzona na arkadowym przyziemiu. Budowla posiada 6 kondygnacji. Wewnątrz znajduje się dzwon ufundowany w roku 1623 przez króla Zygmunta III Wazę. Wieża stanowi dobry punkt widokowy, dostępny do zwiedzania. We wnętrzu świątyni interesujący jest główny ołtarz z obrazem patronki, belka tęczowa oraz nagrobek Krzysztofa Kostki, żyjącego w latach 1530-1594 starosty golubskiego oraz wojewody pomorskiego.

Opuszczamy rynek golubski i udajemy się na Plac Tysiąclecia w Dobrzyniu. Tutaj jedyną zabytkową budowlą jest Kościół Świętej Katarzyny. Został zbudowany w latach 1823-27 dzięki materialnej pomocy Antoniego Wybranieckiego, właściciela Sokołowa.

Przed świątynią okazały pomnik Matki Bożej Niepokalanej. Stanowi on votum dziękczynne za uratowanie miasta od represji niemieckich w sierpniu 1914 roku.

Czas ruszać dalej. Jedziemy teraz do Szafarni, gdzie w latach 1824-25 u rodziny Dziewanowskich, wypoczywał Fryderyk Chopin. Syn właściciela majątku Dominik był jego szkolnym kolegą. Obecnie jest w Szafarni znany Ośrodek Chopinowski (116). Zachowała się dokumentacja spędzanych tu przez 14-15 letniego wirtuoza muzyki wakacji. W jednym z listów wysyłanych do rodziców narzeka na zakaz spożywania wiejskiego chleba. Mimo tego ściśle przestrzegał zaleceń lekarza. Posłusznie jadł specjalnie dla niego pieczone bułeczki, pił wywary ziołowe i kawę żołędziową, łykał przywiezione ze sobą lekarstwa. W jednym z listów powiadamiał rodziców – Jestem zdrów z łaski Pana Boga i najprzyjemniej zawsze czas mi schodzi. Nie czytam, nie piszę, ale gram, rysuję, biegam, używam świeżego powietrza. Chopin przebywając w majątku uczył się także jeździć konno. Starannie notował wydarzenia z wiejskiej codzienności i swoje wspomnienia zapisał w postaci wakacyjnej gazetki zatytułowanej Kurier Szafarski. Zachowały się tylko cztery jej numery. Stanowiła ona korespondencję z bliskimi, w satyryczny sposób przedstawiała życie wiejskie na dworze i w jego okolicach. Redaktor pisma, nazywający siebie J.W. Pichonem, Jakubem czy Franciszkiem, zachował podział na „wiadomości krajowe” i „wiadomości zagraniczne”, uwzględniając nawet obecność cenzury w osobie Ludwiki Dziewanowskiej. Na sugestie cenzora reagował z właściwym sobie poczuciem humoru – Proszę bardzo cenzora nie krępować mi ozora. Oprócz redagowania gazetki Fryderyk ćwiczył grę na fortepianie. W jednym z listów prosił ojca o przywiezienie Wariacji na temat pieśni Moore’a, zapewne w związku z faktem, iż w salonie Dziewanowskich grywał z panną Ludwiką. Także krewni i przyjaciele właścicieli Szafarni chętnie zapraszali młodego wirtuoza. Muzykował u państwa Piwnickich w Gulbinach, u Wybranieckich w Sokołowie, u Antoniego Borzewskiego w Ugoszczu.

Odwiedzając okolice Chopin zetknął się z polskim folklorem, który miał później wpływ na jego kompozycje.

Z Szafarni jedziemy do wsi Płonne, znanej z tego, że w latach 1925-28 przebywała w niej czterokrotnie Maria Dąbrowska. Wynajmowała „izbę we wsi u chłopa Chmiela” pisząc tu powieść Noce i dnie. Ten pobyt upamiętnia obelisk. W miejscu, gdzie niegdyś była chałupa Chmiela, stoi nowy dom. Obok na wzgórzu znajduje się Kościół pw. św. Jakuba pochodzący z I połowy wieku XIV, przy nim pomnik ku czci generała Jana Nepomucena Dziewanowskiego, bohatera bitwy pod Somosierrą. Generał urodził się w Płonnym w 1759 roku, tu wrócił po klęsce Napoleona w 1814 i tu zmarł w 1827 roku. Wcześniej sprzedał majątek Janowi Melchiorowi Piwnickiemu, któremu zaborca go skonfiskował za udział w powstaniu listopadowym. Po licytacji w 1839 roku właścicielem Płonnego został Ignacy Łempicki i w jego rodzinie majątek pozostawał aż do roku 1939. Od roku 1925 bezpośredni nadzór nad majątkiem sprawował Stanisław Hepke, szwagier Marii Dąbrowskiej (mąż siostry Heleny). Dwór Łempickich był niewielki, a Hepkowie mieszkali w jednym z budynków gospodarczych. Stąd odwiedzająca ich pisarka była zmuszona wynajmować oddzielne mieszkanie. Dzięki jej pobytowi zaistniała w powieści Noce i dnie wieś Płonne pod nazwą Krępy. W pobliskiej Szkole Podstawowej im. Dziewanowskich działa Regionalna Izba Pamięci Marii Dąbrowskiej, w której wyeksponowane zostały pamiątki po pisarce.

Ruszamy dalej na południe, w kierunku Włocławka. Zatrzymujemy się w Lipnie na ulicy Piłsudskiego, przed budynkiem Miejskiego Centrum Kultury. We wnętrzu funkcjonuje od niedawna Mieszczańska Izba Muzealna, z ekspozycją przedmiotów przełomu XIX i XX wieku. Dzięki życzliwości mieszkańców Lipna zgromadzono pokaźną ilość pamiątek z minionych lat, m.in. przedmioty domowe codziennego użytku. Ściany zdobią oryginalne zdjęcia mieszkańców Lipna. W zbiorach znalazła się także dokumentacja urzędowa i prywatna. Całość tworzy wyjątkową „kapsułę czasu”, z której chętni mogą czerpać wiedzę na temat przeszłości. W Centrum Kultury działa także Izba Pamięci Poli Negri, urodzonej w Lipnie słynnej aktorki hollywoodzkiej (1897-1987). Na półkach znajduje się dostępna na rynku wydawniczym literatura, obejmująca biografię artystki oraz publikacje na temat „starego kina”. W bogatej galerii zdjęć uwagę zwraca nie tylko uroda gwiazdy, ale przede wszystkim różnorodność kreacji scenicznych i filmowych. Przeglądając tygodniki Kino (numery z lat 1931-35) można zapoznać się z informacjami z pierwszej ręki – wywiady z Polą Negri oraz jej impresariatem, reportaże z planów filmowych, odcinki powieści, na podstawie których powstały scenariusze pisane specjalnie dla niej. Izba Pamięci Poli Negri została otwarta 24 października 2005 roku, podczas uroczystości związanych z odsłonięciem pamiątkowej tablicy poświęconej aktorce. Przypomnijmy, że Pola Negri (Apolonia Chałupiec) nie tylko się tu urodziła, ale spędziła też dzieciństwo, potem wraz z matką Eleonorą z Kiełczewskich przeniosła się do Warszawy. Tam rozpoczęła artystyczną karierę jako gwiazda filmu niemego. Później grała w Berlinie i wreszcie podbiła Amerykę. Obok na ścianie budynku znajduje się też inna tablica o treści Pamięci Wincentego Rapackiego aktora, dramaturga, pisarza i reżysera, protoplasty artystycznego klanu ur. 22.01.1840 r. w Lipnie, zm. 12.01.1924 w Warszawie. Sam budynek przy Piłsudskiego 22 powstał w latach 20. XX wieku i był siedzibą Sejmiku Powiatowego. Od frontu ma wygląd pałacu

z czterema doryckimi kolumnami. Poza Miejskim Centrum Kultury jest siedzibą Miejskiej Biblioteki Publicznej. Opuszczamy ulicę Piłsudskiego i udajemy na Plac Dekerta (dawny rynek). Jego zabudowa jest w większości klasycystyczna, z pierwszej połowy wieku XIX, z główną budowlą, którą stanowi Ratusz Miejski (119). Położony w południowej pierzei rynku, został wzniesiony w 1831 roku. Jest dwukondygnacyjną klasycystyczną budowlą z trzyosiowym ryzalitem i czworoboczną wieżą z tarasem widokowym. Główne wejście z półkolistym zamknięciem znajduje się w prawej części fasady. Dawniej gmach ratusza jako reprezentacyjne miejsce miasta stanowił obiekt do uwieczniania ważnych wydarzeń. Jako, że Lipno było miastem o licznie reprezentowanych cechach rzemieślniczych, bardzo uroczyście obchodzono rzemieślnicze święta. Na budynku magistratu w dniu 29 stycznia 1929 roku, staraniem zarówno cechów rzemieślniczych, jak i Zarządu Miasta, ufundowano i zawieszono tablicę upamiętniającą Jana Kilińskiego w 110. rocznicę śmierci. Tablica ta nie przetrwała wojny. Dziś na jej miejscu wisi natomiast tablica poświęcona burmistrzowi Zygmuntowi Uzarowiczowi, z inicjatywy Obywatelskiego Komitetu odsłonięta w 59. rocznicę jego śmierci. Urzędujący przed ponad siedemdziesięcioma laty burmistrz Uzarowicz, oprócz wielu dokonań na rzecz miasta, był też wielkim estetą. Z jego inicjatywy w grudniu 1928 roku w Lipnie powstało Towarzystwo Upiększania Miasta. Obecnie budynek ratusza jest nadal siedzibą władz miejskich i Urzędu Stanu Cywilnego. Wracamy na ulicę Piłsudskiego, żeby obejrzeć Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Świątynia została wybudowana w 1388 roku w stylu gotyckim, zapewne na miejscu wcześniej istniejącej budowli. Po remoncie na początku XIX wieku cała budowla została obniżona, co spowodowało utratę cech typowych dla stylu gotyckiego. W II połowie XIX stulecia zostały dobudowane kaplice św. Barbary i św. Teresy. Ołtarz główny pochodzi z I połowy wieku XVIII, przeniesiony z Klasztoru Ojców Bernardynów w Skępem. Jest bogato rzeźbiony, a w jego centralnym polu znajduje się obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, autorstwa Wojciecha Gersona. W świątyni umieszczono tablicę pamiątkową ufundowaną przez Zbigniewa Rykaczewskiego, syna Heleny i Leona, właścicieli majątku Suszewo, ku czci aresztowanych w dniu 24 października 1939 roku 32 właścicieli ziemskich z powiatu lipnowskiego, których niemieccy naziści zamordowali w Rudau koło Królewca. Następnie przechodzimy w stronę ulicy Mickiewicza dochodząc do apteki, usytuowanej na fundamentach starej synagogi żydowskiej z XIX wieku, spalonej przez Niemców w listopadzie 1939 roku. Udajemy się jeszcze na ulicę Staszica, by obejrzeć kościół ewangelicko-augsburski św. Trójcy z lat 1865-1868 (121), wybudowany w związku z masywnym napływem osadników ewangelickich pochodzących z Prus Królewskich oraz Prus Książęcych. Pierwsza parafia ewangelicka na tym terenie została założona w 1793 roku w Białowieżynie, w roku 1799 przeniesiono ją do Lipna. W roku 1838 parafia liczyła 16 tysięcy wiernych. W okresie dwudziestolecia międzywojennego należała do kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP. Liczyła 8.500 wiernych. Po wojnie, w roku 1945 na terenie parafii zamieszkiwało tylko 160 jej dawnych członków. Obecnie stanowi jedną z najmniejszych pod względem liczby wiernych jednostek diecezji pomorsko-wielkopolskiej. W roku 2018 liczyła 25 wiernych. Nabożeństwa odbywają się w każdą niedzielę i święta (poza okresem zimowym, wówczas posługi religijne są prowadzone w kaplicy na plebanii).

Opuszczamy klimatyczne miasteczko ziemi dobrzyńskiej i jedziemy na południe. Zatrzymujemy się w Dobrzyniu nad Wisłą, gdzie szukamy śladów świetności tego miasta, będącego historyczną stolicą Ziemi Dobrzyńskiej. Przy ulicy Franciszkańskiej oglądamy Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Świątynia pochodzi z przełomu XIII i XIV wieku. Była kilkakrotnie rujnowana i odbudowywana. Po przebudowie na przełomie XIX i XX wieku zatraciła w większości swe cechy stylowe, chociaż zachowała się neoromańska fasada zachodnia. Klasycystyczny ołtarz główny z początku XIX wieku, został przeniesiony z Zakroczymia. Na uwagę zasługuje kaplica świętego Walentego wybudowana w wieku XVIII, krucyfiks barokowy z XVIII wieku i marmurowa płyta nagrobna generała wojsk polskich, Damazego Mioduskiego. Do kościoła przylega budynek dawnego klasztoru franciszkanów z XIV wieku (ok. 1388 r.). Jest trójskrzydłowy i posiada wspólny z kościołem wirydarz.

Przez chwilę spacerujemy po rynku miasteczka przybliżając sobie jego historię. Pierwsza wzmianka o Dobrzyniu pochodzi z 1065 roku. Od 1228 roku było to miejsce osadzenia przez Konrada Mazowieckiego rycerzy zakonnych zwanych braćmi dobrzyńskimi. Miasto powstało około 1230 roku na prawie lubeckim z inspiracji zakonu. W końcu wieku XIII i na początku XIV było siedzibą udzielnych książąt dobrzyńskich, od roku 1306 pod zwierzchnictwem Królestwa Polskiego. We wrześniu 1323 roku Litwini spalili Dobrzyń. Cztery lata później został włączony do Polski przez Łokietka, ale w 1329 roku Krzyżacy opanowali zamek i osadzili w nim komtura. Po pokoju w Kaliszu Dobrzyń wrócił do Polski. Reaktywacja księstwa nastąpiła w latach 1379-1391 pod rządami księcia opolskiego Władysława Opolczyka, który otrzymał Dobrzyń od Ludwika Węgierskiego. Za ciemiężenie poddanych władzę nad Dobrzyniem odebrał Opolczykowi Władysław Jagiełło, w związku z czym Opolczyk oddał prawa do Dobrzynia w zastaw Krzyżakom za 40 tys. florenów. Wywołało to konflikt między Polską a Zakonem. 10 czerwca 1405 roku Dobrzyń został wykupiony przez Polskę. Niestety, po wybuchu wielkiej wojny w sierpniu 1409 r. zamek w Dobrzyniu został zdobyty przez Krzyżaków, którzy następnie spalili miasto, a dowodzącego obroną starostę Jana Chełmickiego zabili. Bohaterskim obrońcom zamku Dobrzyńskiego jest poświęcona tablica umieszczona na murze pozostałości kościoła św. Krzyża i św. Szczepana. Została ufundowana przez rodzinę Chełmickich i odsłonięta w 2009 roku dla uczczenia 600–lecia obrony Zamku Dobrzyńskiego. Do Polski Dobrzyń wrócił na mocy I pokoju toruńskiego w roku 1411. Znaczenie miasta spadło po „potopie szwedzkim”, kiedy zostało zrabowane i spalone. Ale aż do połowy XVIII wieku było miejscem odbywających się tutaj (od XVI wieku) sejmików elekcyjnych ziemi dobrzyńskiej. Z rynku udajemy się w stronę ulicy Farnej, gdzie przystajemy przed ruinami starej budowli. Ze specjalnej tablicy obok dowiadujemy się, iż w tym miejscu stał niegdyś kościół parafialny pod wezwaniem św. Krzyża i św. Szczepana. Nieznana jest data jego pierwotnej budowy. Wiadomo, że w roku 1656 został spalony. Odbudowany pełnił funkcję głównego kościoła parafialnego w mieście, stąd był określany jako kościół farny. 15 kwietnia 1767 roku podczas pożaru miasta świątynia spłonęła ponownie i nigdy już jej nie odbudowano. W 1805 roku jej ruiny zostały sprzedane jako materiał budowlany, z którego powstał dwór w Leniach Wielkich. Po świątyni pozostał tylko fragment muru.

Przed opuszczeniem Dobrzynia utrwalam jeszcze Górę Zamkową z symbolicznym krzyżem. To grodzisko wczesnośredniowieczne, z którym związane są najdawniejsze dzieje miasta. Na tej górze stał niegdyś (w XIII wieku) zamek kasztelana dobrzyńskiego. Krzyż widoczny na wzgórzu został ustawiony w maju 1926 roku podczas zjazdu delegatów Stowarzyszeń Polskiej Młodzieży Męskiej. Z wierzchołka wzgórza rozciąga się wspaniały widok na szeroką dolinę Wisły.

Już późno. Czas ruszać w dalszą drogę. Po 30 minutach jazdy docieramy do Płocka, gdzie na ulicy Antolka Gradowskiego znajduje się miejsce naszego zakwaterowania. Niemiłe zaskoczenie. „Apartament” mieści się w piwnicy mieszkalnego bloku, mały, ciemny i niewygodny. Jedyna zaleta to lokalizacja blisko centrum. Nie zasługuje na opinie, które były zamieszczone w Internecie, ale musimy tu niestety spędzić dwa dni zaplanowane na poznawanie Płocka. Mamy nadzieję, że to, co będziemy oglądać zrekompensuje kiepskie zakwaterowanie.

Następnego dnia (piątek 10 września) po śniadaniu wyruszamy na zwiedzanie miasta. Na szczęście obiekty, które mamy zamiar obejrzeć, znajdują się na prawym (tam kwaterujemy) brzegu Wisły. Idziemy ulicą Antolka Gradowskiego, potem skręcamy w prawo w Kolegialną. To jedna z ważnych ulic Płocka. Jej zabudowa jest związana z pruską regulacją tego miasta, która miała miejsce na początku XIX wieku. Powstało wówczas wiele stylowych i reprezentacyjnych budowli, w tym Kamera Pruska, z niemiecka Kollegien Haus. Od niej pochodzi nazwa ulicy. Budynek został wzniesiony dla urzędu kamery, czyli władzy administracyjno-skarbowej. Wybudowano go w stylu neoklasycystycznym w latach 1802-1803. Autorem projektu był Dawid Gilly, twórca m.in. pałacu Fryderyka Wilhelma II pod Poczdamem. Płocka kamera to budowla surowa, skromna w wystroju zewnętrznym. Budynek przez cały czas swojego istnienia był siedzibą władz: departamentu, guberni, powiatu i województwa (w latach 1975-1998). Znajdujący się przed nim plac wielokrotnie zmieniał nazwę: Panieński, Kolegialny, Wilhelma, Floriański, Piłsudskiego, Kocha, a obecnie nosi nazwę Obrońców Warszawy. Ciekawostką jest, że na przełomie lat 1808/09 rezydował w kamerze, jako przedstawiciel Napoleona Bonaparte, twórca hymnu Polski – Józef Wybicki, pełniący funkcję prefekta departamentu, zwany wówczas (ze względu na rozległe uprawnienia) „księciem płockim”. Dzisiaj w gmachu mieści się delegatura mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Naprzeciw gmachu Kamery Pruskiej stoi pomnik marszałka Piłsudskiego. U zbiegu ulic Kolegialnej i Misjonarskiej zwraca uwagę zabytkowy budynek z końca XIX wieku. W roku 1911 został zaadaptowany na gimnazjum żeńskie, ośmioklasową szkołę prywatną. W roku 1920 szkołę upaństwowiono wraz z nadaniem jej imienia Reginy Żółkiewskiej, żony hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Dyrektorem placówki w latach 1908-1932 była Marcelina Rościszewska – bohaterka z czasów obrony Płocka w 1920 roku. W czasie II wojny światowej budynek mieścił siedzibę policji niemieckiej. Obecnie rezyduje tu Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego. Kolejną interesującą budowlą na ulicy Kolegialnej jest budynek nr 9. To Pałac Ślubów. Został wzniesiony w latach 1885-86 w stylu późnego klasycyzmu. Kamienica szybko zyskała sobie miano „pałacyku”, nawiązującego swym bogatym detalem architektonicznym do włoskiego renesansu. W latach 1917-25 pałacyk był siedzibą Banku Przemysłowego Warszawskiego, zaś w latach 1925-38 mieściły się w nim biura Powiatowej Kasy Chorych. Potem przez lata był rezydencją żydowskiej rodziny Flatau, znanej z filantropijnych działań na rzecz ubogich. W czasie II wojny światowej mieścił się w nim niemiecki Bank Rolny, a w 1945 roku przez kilka miesięcy komitet partii robotniczej. Po gruntownej przebudowie w latach 80. XX wieku przeznaczono go na siedzibę Urzędu Stanu Cywilnego i Pałac Ślubów. Na jego ścianie frontowej jest wmurowana tablica o treści W tym domu urodził się Kazimierz Askanas 1909-1994, adwokat, naukowiec, pisarz, badacz historii i kultury Mazowsza Płockiego. Żołnierz Armii Krajowej. Tablicę odsłonięto w roku 1998 z inicjatywy Rady Miasta Płocka i organizacji społecznych. Opuszczamy Kolegialną i wchodzimy w ulicę Kwiatka, która stanowi jej przedłużenie. Patronem ulicy jest Józef Kwiatek, żyjący w latach 1874-1910, rodowity płocczanin, działacz socjalistyczny i dziennikarz żydowskiego pochodzenia. Na początku ulicy (pod numerem 7) znajduje się synagoga (127), jedyna zachowana wolno stojąca synagoga w dawnym województwie płockim. Budowa synagogi rozpoczęła się w 1810 roku. Trwała ona jednak bardzo długo, ponieważ prace przerwał spór z biskupem katolickim Adamem Michałem Prażmowskim, który uważał, że znajduje się ona zbyt blisko bazyliki katedralnej Najświętszej Maryi Panny. Po kilkuletnim konflikcie synagogę ukończono i uroczyście otwarto – przyjmuje się, że była czynna już w 1820 roku. W bocznych pomieszczeniach synagogi mieściły się także: szkoła religijna, siedziba gminy żydowskiej oraz przez pewien czas mieszkanie rabina. W 1857 roku budynek został otynkowany i uzyskał wygląd, który przetrwał do dzisiaj. Podczas II wojny światowej Niemcy doszczętnie zdewastowali wnętrze synagogi. Od grudnia 1939 roku mieściła się w niej siedziba Judenratu. Pod koniec wojny, 22 lutego 1945 roku w budynku odbyło się pierwsze zebranie Żydów płockich. Postanowiono zwrócić się do władz o zalegalizowanie Komitetu Żydowskiego, który starał się o przeznaczenie synagogi na izbę pamięci. Pomysł nie doszedł do skutku. W latach 1949-1992 w synagodze znalazła pomieszczenie Spółdzielnia Krawiecko-Dziewiarsko-Pończosznicza im. Gerszona Dua-Bogena. Po roku 1992 opuszczony budynek ulegał niszczeniu. W roku 1997 synagogę odzyskała Gmina Wyznaniowa Żydowska, która rok później sprzedała ją miastu Płock. Po wielu perypetiach w synagodze funkcjonuje dzisiaj Muzeum Żydów Mazowieckich. Nieco dalej, na ścianie frontowej kamienicy pod numerem 25 znajduje się tablica o treści – Kamienica została wzniesiona dla Icka Karaska w roku 1860. Być może fakt, że ten okazały budynek stanął niemal w centrum dawnej dzielnicy żydowskiej sprawił, że zaczęto nazywać go Domem Rabina, chociaż brak jest dokumentów potwierdzających zasadność tej obiegowej nazwy. W 2004 roku gmina Płock przekazała budynek Miejskiemu Towarzystwu Budownictwa Społecznego, które zajęło się jego gruntowną restauracją.

Dochodzimy do placu, na którym znajduje się pomnik poświęcony Polakom, którzy

stracili życie w czasie ostatniej wojny. W roku 1942 był Placem Synagogalnym, obecnie nosi nazwę 13 Straconych. Jak podają kroniki z tamtych lat, w dniu egzekucji niemieccy okupanci po postawieniu szubienic zmusili pracowników pobliskich firm i sklepów do wyjścia, by obejrzeli egzekucję 13 więźniów. Fala strachu miała w płocczanach stłumić chęć buntu i walki z okupantem. Po odczytaniu wyroku, stojącym na desce pod szubienicą skazanym włożono na szyje pętle. Ręce i nogi krępował im wżynający się w ciało drut. Zwłoki 13 straconych zakopano we wspólnej mogile pod parkanem żydowskiego cmentarza. 4 maja 1945 roku ciała tych Polaków ekshumowano i pochowano na cmentarzu przy ulicy Kobylińskiego. Kierując teraz swoje kroki w stronę ulicy Jerozolimskiej, przystajemy przed budynkiem oznaczonym numerem 6. Z wmurowanej w jego ścianę tablicy wynika, że w tym domu przed wybuchem II wojny światowej mieszkali bracia Tuszyńscy: Dawid – rysownik miniaturzysta i Feliks – malarz, uznani w świecie artyści.

Wchodzimy w ulicę Grodzką, najstarszą ulicę miasta, zatrzymujemy się przed barokową kamienicą pod numerem 2a. To jedna z dwóch dotychczas zachowanych, zwana także kamienicą Matki Boskiej, ze względu na figurę, jaka w okresie międzywojennym znajdowała się w niszy nad owalnym oknem w szczycie frontowym. Wzniesiona prawdopodobnie w połowie wieku XVIII, rozbudowana po 1918 roku i odrestaurowana w 1960. To w niej w latach 60. XX wieku mieszkał główny architekt Płocka Stanisław Staszewski. Historia ulicy sięga wieku XII. Jej długość wynosi 200 metrów. Łączy ona dwa miejskie place – Stary Rynek i Plac Narutowicza (dawniej Rynek Kanoniczny). W średniowieczu była najważniejszym wjazdem do grodu. Zabudowę ulicy stanowią głównie trzykondygnacyjne XVIII-wieczne kamienice. Obecnie jest jednym z największych skupisk lokali usługowych w mieście. Mieści się przy niej wiele pubów, barów, restauracji i pizzerii. Pod numerem 5 znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona Stefanowi Themersonowi. To tu urodził się (25 stycznia 1910 roku) i mieszkał w dzieciństwie ten awangardowy artysta, prozaik, poeta, eseista, filozof, filmowiec i kompozytor, twórca koncepcji poezji semantycznej. Dochodzimy do ul. Stary Rynek. Tu na frontonie kamienicy pod numerem 27 kolejna tablica, tym razem upamiętniająca Dariusza Stolarskiego, działacza podziemnej „Solidarności”, który zmarł 17 października 1993 roku (w wieku 28 lat) w niewyjaśnionych okolicznościach, wkrótce po zdobyciu dokumentów wskazujących na finansowanie partii postkomunistycznej ze środków Petrochemii Płock. Prawdopodobnie został zamordowany przez UB-eków. Tablicę odsłonił w roku 2009 prezydent RP Lech Kaczyński, równocześnie odznaczając Stolarskiego Krzyżem Oficerskim OOP. Sama kamienica powstała w 1818 roku. Z uwagi na mieszczące się w niej redakcje kilku lokalnych gazet (w tym Tygodnika Płockiego) nazywana jest Domem Prasy. Na Starym Rynku dominującą budowlą jest klasycystyczny ratusz. Zamyka on północno-zachodnią pierzeję. Został wzniesiony w latach 1824-27 według projektu Jakuba Kubickiego, architekta rządowego i ucznia Dominika Merliniego. Budynek był kilkukrotnie rozbudowywany i przebudowywany, m.in. w roku 1837, kiedy dodano wieżyczkę i w II połowie XIX wieku, i w 1930 roku, wówczas zespolono z ratuszem sąsiednie kamienice. Obecnie budowla zajmuje całą północno-zachodnią pierzeję rynku. 23 września 1831 roku w Sali Sejmowej na piętrze odbyło się ostatnie posiedzenie Rządu Narodowego. Uczestniczyli w nim m.in. generał Józef Bem i historyk Joachim Lelewel. W roku 1998 przed ratuszem postawiono fontannę Afrodytę. Trójkondygnacyjna budowla jest jednym z największych budynków miejskich na Mazowszu. Najstarszą, środkową część fasady przyozdobiono kolumnami jońskimi. Nad wejściem znajduje się balkon, nad którym umieszczono fryz i tympanon z herbem Płocka. Najwyższym elementem budynku jest ośmioboczna, obita blachą wieża zegarowa, dobudowana w 1837 roku. Z wieży ratuszowej codziennie w południe i o godz. 18.00 grany jest przez strażnika miejskiego hejnał Płocka autorstwa ks. Kazimierza Starościńskiego, profesora śpiewu w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku. Obecny ratusz nie jest pierwszą tego typu budowlą. Pierwszy (w stylu gotyckim) powstał na początku XV wieku i zlokalizowany był na środku rynku. Został rozebrany na początku XIX wieku (w 1817 roku) i wówczas postawiono obecną budowlę. Na wysokości kamienicy nr 8 (Dom Przyjaźni Płock – Darmstadt), przy pierzei zachodniej rynku usytuowana jest ławeczka-pomnik Wacława Milkego, harcerza i działacza społeczno-oświatowego. Proszę żonę, by mnie na niej utrwaliła, w tle słynny Dom Przyjaźni. Wacław Milke urodził się 14 czerwca 1914 roku w Wyszogrodzie. Od 14. roku życia związał się z harcerstwem, któremu pozostał wierny przez całe życie. Od rozpoczęcia życia zawodowego pracował jako kancelista w Sądzie Grodzkim, najpierw w Wyszogrodzie, a potem w Gąbinie. W pierwszych miesiącach II wojny światowej ukrywał się przed Niemcami, organizował tajne spotkania i roznosił patriotyczne ulotki. W kwietniu 1940 roku został aresztowany przez Gestapo i wywieziony do Dachau, a potem do obozu w Gusen, który udało mu się przeżyć. Jakiś czas spędził we Francji. We wrześniu 1946 roku wrócił do Płocka. Mimo szykan i represji ze strony władz komunistycznych udzielał się w życiu obywatelskim. Był m.in. założycielem i kierownikiem artystycznym harcerskiego zespołu Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”, inicjatorem powstania Dzwonu Pokoju w Płocku. Zmarł 9 maja 2008 roku. Ławeczkę, autorstwa Wojciecha Gryniewicza, ufundowaną ze składek publicznych, odsłonięto 14 czerwca 2010 roku. Dom Przyjaźni (widoczny za naszymi plecami, prawie w całości) to budynek wzniesiony w końcu XVII wieku na fundamentach budowli starszej. Pierwotnie był własnością Andrzeja Karszowieckiego (1776-1844), handlarza winami i malarza, wychowanka szkoły düsseldorfskiej, ucznia Bacciarellego. Pozostawił po sobie szereg akwareli i prac malarskich w dworach i kościołach Płocka i okolic. W tej kamienicy mieścił się „Hotel Berliński”. Mieszkał w nim w latach 1802-04 Ernst Teodor Amadeus Hoffman (1776-1822) – znany poeta, pisarz, kompozytor, dyrygent, malarz, karykaturzysta, artysta i reżyser. Zjawił się w Płocku w wyniku „zesłania” z Berlina do pracy w pruskiej rejencji i sądzie jako radca, za ośmieszanie swoimi karykaturami poznańskich dygnitarzy. „Hotel Berliński” w latach 1815-1880 zmieniał sześciokrotnie właścicieli, by w końcu stać się kamienicą mieszkalną. W latach 30. XX wieku siedzibę miało w nim Towarzystwo Asekuracyjne, działał gabinet lekarski dr. Frankowskiego i Biuro Ubezpieczeń Społecznych. Obecnie ma tu siedzibę Dom Przyjaźni Płock– Darmstadt (nazwa pochodzi od niemieckiego miasta partnerskiego). Udajemy się teraz w stronę sanktuarium Bożego Miłosierdzia. To zespół XIX-wiecznych budynków dawnego dobroczynnego Zakładu Anioła Stróża, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, wzniesiony w połowie XIX wieku, przebudowany w latach 1904-1905. Miejsce, w którym przebywała i doznała pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego (22 lutego 1931 roku) św. siostra Faustyna Kowalska. Wówczas Jezus kazał jej namalować obraz Miłosierdzia Bożego (z podpisem Jezu, ufam Tobie) i zażądał ustanowienia święta Miłosierdzia Bożego, którego przesłanie– orędzie – z Płocka przez Wilno i Łagiewniki zostało przekazane całemu światu. Słowa Chrystusa zanotowane przez świętą Faustynę – Pragnę, aby ten obraz czczono w kaplicy waszej i na całym świecie dotyczą nie kaplicy z Krakowa–Łagiewnik, lecz chodzi o kaplicę przy Starym Rynku w Płocku. W budynku znajduje się muzeum pamiątek po świętej siostrze Faustynie. Sanktuarium Bożego Miłosierdzia mieści się w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Zakonnych Matki Bożej Miłosierdzia. Siostry przybyły tu pod koniec XIX wieku i prowadziły pracę wychowawczą oraz edukacyjną w Zakładzie Anioła Stróża dla dziewcząt i kobiet potrzebujących odnowy moralnej. W roku 1950 Zakład Anioła Stróża i Dom Zakonny zostały upaństwowione. Dom Zakonny zlikwidowano. Powrót Zgromadzenia do Płocka nastąpił po 40 latach jego przymusowej nieobecności. Samo sanktuarium – miejsce pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego Faustynie Kowalskiej, mieści się w niewielkiej kaplicy. Od roku 2015 trwa rozbudowa obiektu. Obok (przy odchodzącej od Starego Rynku ulicy Małachowskiego 1) znajduje się dawna kolegiata św. Michała Archanioła, obecnie siedziba Liceum Ogólnokształcącego im. marszałka Stanisława Małachowskiego. Jej początki sięgają XII wieku. Fundatorką była Dobiechna – wdowa po Wojsławie, opiekunie Bolesława Krzywoustego. W 1180 roku przy kolegiacie powstała szkoła typu „trivium”. Ta nosząca obecnie imię marszałka Stanisława Małachowskiego szkoła uznawana jest za najstarszą w Polsce. W fasadę głównego gmachu od strony ulicy Małachowskiego jest wmurowana tablica o treści – Przeszłym w hołdzie. Żyjącym i Przyszłym dla Pamięci w 800-lecie Szkoły Płockiej, obecnego Liceum Ogólnokształcącego im. marszałka Stanisława Małachowskiego. Powyżej umieszczono słowa Jana Długosza, zaś poniżej informację Tablicę tę ufundowało społeczeństwo miasta Płocka 7 czerwca 1980 roku. Najsłynniejsza płocka szkoła znajduje się na terenie objętym ulicami: Piekarską, Teatralną i Małachowskiego. W tej najstarszej w Polsce szkole uczyli bernardyni, później kanonicy regularni, potem (od 1611 roku) jezuici, którzy przyczynili się do rozbudowy kolegiaty w wieku XVII. Po roku 1773 (kasacja Zakonu Jezuitów) zabudowania kolegiackie wraz z biblioteką przejęła Komisja Edukacji Narodowej, która umieściła tu Szkołę Podwydziałową podległą Uniwersytetowi Jagiellońskiemu. W latach 1776-77 nastąpiła rozbudowa oraz klasycystyczna przebudowa kompleksu budynków, według projektu Stanisława Zawadzkiego. Po II rozbiorze Polski, kiedy to Płock dostał się w ręce pruskie, utworzono tu Gimnazjum Akademickie i rozpoczął się proces germanizacji. W okresie Księstwa Warszawskiego (1805-15) była ona Szkołą Departamentową. W latach 1815-36 nosiła nazwę Szkoły Wojewódzkiej Płockiej. Od 1837 roku do 1915 istniała jako rosyjskie Gimnazjum Gubernialne. We wrześniu 1921 roku dokonano upaństwowienia szkoły, nadając jej imię marszałka Stanisława Małachowskiego. Po latach okupacji II wojny światowej otwarcie nastąpiło 18 lutego 1945 roku. Z zapisanych wówczas 900 uczniów w wieku 12-25 lat utworzono 24 klasy. Od września 1948 roku jest to Liceum im. marszałka Stanisława Małachowskiego.

Wracamy na Stary Rynek. Oglądamy kamienicę pod numerem 20, gdzie z umieszczonej na jej ścianie tablicy dowiadujemy się, iż mieszkała w niej Alina Rebinder, która w latach 1940-1942 prowadziła tu Prywatną Szkołę Powszechną Tajnego Nauczania św. Seweryna. Ciekawy jest też budynek pod numerem 17, stojący w pierzei wschodniej Starego Rynku. To kamienica zabytkowa, najstarsza z dwóch zachowanych barokowych w Płocku. Dokładna data jej powstania nie jest znana. Prawdopodobnie powstała w końcu XVII wieku. Budynek widnieje na wszystkich mapach sporządzonych dla Płocka przez pruskich geometrów, w tym na najstarszym planie wykonanym przez Goppnera około 1793 roku. Od roku 1850 właścicielem nieruchomości był kupiec zbożowy Ojzer Lewita, po nim (do 1939 roku) inne rodziny żydowskie. Budynek przetrwał do obecnych czasów praktycznie w niezmienionych kształtach, co w Płocku stanowi ewenement ze względu na liczne pożary i wojny. Jest to budowla dwupiętrowa, charakterystyczna dla końcowej fazy baroku w Polsce, z esowatymi zwieńczeniami szczytu. Piętra są oddzielone wyraźnym gzymsem. W swej historii obiekt pełnił funkcje mieszkalno-handlowe. Trzeba nadmienić, że na terenie nieruchomości mieściła się w okresie międzywojennym siedziba prywatnej 4-klasowej szkoły żeńskiej prowadzonej przez Gołdę Wolfsdorf. Placówka ta cieszyła się u młodzieży żydowskiej dużym powodzeniem. W połowie XIX wieku dokonano przebudowy kamienicy, zmieniając m.in. fasadę. Na przełomie XX i XXI wieku obiekt poddano gruntownej restauracji przywracając mu dawny wygląd. Obecnie kamienica jest własnością prywatną. Na parterze mieści się restauracja „Art Deco”.

Ulicą Kazimierza Wielkiego opuszczamy Rynek i zatrzymujemy się przy kościele farnym pw. św. Bartłomieja. Początki tego gotyckiego kościoła sięgają 1356 roku, kiedy to z rozkazu biskupa Klemensa i na życzenie króla Kazimierza Wielkiego wybudowano nową świątynię. Wejście do niej znajdowało się pierwotnie od strony Wisły. Przez trzysta lat kościół przeżywał swoją świetność jako budowla gotycka. Potem został przebudowany przez Jana Baptystę Wenecjanina, otrzymał elementy renesansowe, aby ostatecznie przyjąć wystrój barokowy. W pierwszym okresie istnienia posiadał 22 ołtarze boczne i szereg kaplic. Wejście główne znajdowało się od strony nieistniejącej już dziś ulicy Nadwiślańskiej. Na początku XVIII wieku wskutek wojen, pożarów i innych nieszczęść stan kościoła był bardzo zły. Po osunięciu się skarpy w 1723 roku przystąpiono do jego odbudowy, nadając obiektowi styl późnobarokowy. 4 października 1732 roku fara stała się kolegiatą św. Bartłomieja. Kapituła kolegiacka została restytuowana w dniu 2 kwietnia 2015 roku dekretem biskupa płockiego Piotra Libery, jako votum na 940–lecie Diecezji Płockiej, a 8 listopada odbyła się uroczysta instalacja przez niego kapituły. Na uwagę w kościele zasługuje marmurowy ołtarz główny, który został tu przeniesiony w roku 1856 ze zlikwidowanego Kościoła św. Wojciecha. Od początku XVII wieku przy świątyni znajduje się wolno stojąca dzwonnica. Na terenie tej parafii istnieje jeden z najstarszych w Polsce – założony w 1780 roku – cmentarz grzebalny. Niedaleko kościoła farnego stoi pomnik Bolesława Krzywoustego.

Ustawiony jest na Placu Książęcym (Wzgórzu Sieciecha). Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce 28 września 2012 roku. Ten mierzący ponad 5 metrów wysokości i ważący ponad 20 ton monument wykonany został z jasnego piaskowca sprowadzonego z Hiszpanii, według projektu toruńskiego artysty Zbigniewa Mikielewicza. Pierwotnie planowano jego usytuowanie na Placu Narutowicza. Bolesław Krzywousty zmarł 28 października 1138 roku w Sochaczewie. Pochowany jest wraz z ojcem, królem Władysławem Hermanem w Kaplicy Królewskiej Bazyliki Katedralnej w Płocku.

Przez chwilę spacerujemy po terenie Placu Książęcego. Oglądamy Wisłę, która z tej wysokiej skarpy wygląda naprawdę majestatycznie. Idąc dalej ulicą Kazimierza Wielkiego mijamy stojące po lewej stronie ulicy dwa XIX-wieczne spichlerze, w jednym z nich swoją siedzibę ma Dział Etnograficzny Muzeum Mazowieckiego, w drugim Archiwum Państwowe. Budynki te były ważnym elementem prowadzonego przez Płock od wieku XIV handlu zbożowego, wykorzystującego Wisłę jako naturalny trakt przewozowy. Pozostałe spichlerze zostały rozebrane lub zniszczone wskutek osuwania

się skarpy. Zaglądamy do muzeum. Są tu eksponowane stroje ludowe, tkaniny, kolekcja rzeźby, ceramiki, wycinanki ludowe. Są też wystawy tematyczne, w tym tak interesujące jak Kultura Mazowsza w ludowej wizji świata. Mieszcząca się w zabytkowym spichlerzu ekspozycja prezentuje siedem regionów etnograficznych: od Starego Mazowsza, poprzez Kurpie, Puszczę Zieloną i Białą, Łowickie, Gąbińskie, Rawskie i Kołbielskie.

Opuszczamy Muzeum i dochodzimy do Rogatek Dobrzyńskich oraz katedry i klasztoru kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Budowle te zostały wzniesione w latach 1911-1914 według projektu biskupa Jana Marii Michała Kowalskiego. Całość układu architektonicznego zaprojektowano w stylu neogotyckim. Osią jest katedra – Świątynia Miłosierdzia i Miłości. Od początku mieści się przy niej główna siedziba Kościoła Starokatolickiego Mariawitów, powstałego w 1906 roku. We wnętrzu Katedry znajduje się oryginalne, neogotyckie wyposażenie, m.in. ołtarz główny z konfesją oraz stalle. W podziemiach świątyni pochowana została założycielka mariawityzmu Maria Franciszka Kozłowska (1862-1921) oraz pierwsi biskupi mariawiccy. Liczba wiernych tego kościoła wynosi około 30 tys., w tym w Polsce 25 tys. skupionych w kilku diecezjach, obejmujących 37 parafii. Kościół posiada 48 świątyń. Jego katedra mieści się właśnie w Płocku.

Dochodzimy do Rogatek Dobrzyńskich. Stanowią one świadectwo rozwoju i historii miasta. Ciekawa jest geneza powstania Rogatek. Otóż wiąże się z likwidacją średniowiecznych murów miejskich i utworzeniem w ich miejsce pierścienia z wałów otaczających miasto. Zbudowano je od strony zachodniej, przy trakcie do Dobrzynia w 1825 roku. Początkowo stanowiły siedzibę urzędników pobierających opłaty celno-drogowe. Rogatki Dobrzyńskie złożone są z dwóch bliźniaczych budynków flankujących ulicę, usytuowanych po obu stronach drogi. Mają łukowate wnęki oraz gzyms wsparty na toskańskich kolumnach. Są jednokondygnacyjne, z niskim poddaszem, nakryte dachem w formie rotundy. Elewacje budynków wykonane zostały w stylu klasycystycznym.

Skręcamy teraz w prawo w ulicę Nowowiejskiego, gdzie znajdują się budynki szkoły katolickiej i Wyższego Seminarium Duchownego oraz kościoła parafialnego pw. św. Jana Chrzciciela, dawniej seminaryjnego. Przygotowania do powołania Seminarium Diecezji Płockiej rozpoczęto za czasów biskupa Piotra Dunin Wolskiego (1577-90). Dekret erekcyjny wydał biskup Wojciech Baranowski w 1594 roku. Seminarium ulokowano pierwotnie przy płockiej katedrze, a prowadzenie zajęć powierzono jezuitom. Twórcą seminarium był biskup płocki Ludwik Bartłomiej Załuski, który 16 maja 1710 roku podpisał umowę z zakonem misjonarzy św. Wincentego a Paulo na prowadzenie uczelni. Od roku 1865 seminarium w Płocku funkcjonowało w gmachu pobenedyktyńskim przy katedrze. Po pewnym czasie władze rosyjskie zabrały ten gmach nakazując przeniesienie uczelni do pustego klasztoru poreformackiego. W grudniu 1939 roku gmachy szkoły zostały zarekwirowane przez Niemców. Zaraz po wojnie, wiosną 1945 roku zajęcia w seminarium zostały wznowione. Różne były dzieje Seminarium w wieku XX, ale najwięcej zawdzięcza ono arcybiskupowi Antoniemu Julianowi Nowowiejskiemu (1858-1941), którego pomnik znajduje się przed dawnym kościołem seminaryjnym. To on podczas swojej 30-letniej kadencji jako ordynariusz płocki, zreformował studia teologiczne, rozbudował uczelnię, której wcześniej (w latach 19011908) był rektorem. Biskup Nowowiejski zmarł w obozie w Dachau. Po latach, w roku 1999 Jan Paweł II uczynił go błogosławionym Kościoła Katolickiego. Sam kościół poreformacki był późnobarokową budowlą murowaną, jednonawową, o rokokowym wystroju wnętrza.

Spod siedziby Seminarium Duchownego udajemy się ulicą Sienkiewicza do Bielskiej, skręcamy w lewo i zatrzymujemy się przed zespołem kamienicznym pod numerem 17. Został on wybudowany około 1882 roku. Bogato zdobiona brama świadczy o tym, że dawniej cały wystrój posesji był bardziej efektowny. Kamienice te, od momentu powstania do chwili obecnej służą celom charytatywnym. Obecnie mieści się tu Centrum Charytatywno-Opiekuńcze Caritas Diecezji Płockiej. Obok na tej samej ulicy stoi inny ciekawy budynek (pod nr. 14). Murowany, parterowy, w stylu dworkowym, wybudowany w połowie wieku XIX, a przebudowany w latach 1925-34. Urodził się w nim i przez wiele lat mieszkał Ludwik Joachim Krzywicki (1859-1941), pochodzący ze zubożałej rodziny ziemiańskiej, socjolog i publicysta, identyfikujący się z ruchem socjalistycznym, członek Polskiej Akademii Umiejętności. Był to niezwykle „płodny” naukowiec, opublikował dziesiątki książek, setki rozpraw i tysiące artykułów publicystycznych. Na elewacji zachodniej domu znajduje się tablica poświęcona temu niezwykłemu człowiekowi. Została odsłonięta w setną rocznicę jego urodzin. Obecnie właścicielem domu jest Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej. Po przeciwnej stronie, pod numerem 23 stoją dwie parterowe oficyny sięgające swoim rodowodem końca wieku XIX. Na ich szczytach umieszczono ozdoby imitujące blankowania i niby-wieże z blankami. Obecnie jako własność prywatna służą celom mieszkalnym. W drodze na Stary Rynek mijamy pozostałości po murze miejskim obok dawnej Bramy Bielskiej. Mury zostały postawione w wieku XIV, a rozebrane na przełomie XVIII i XIX. Ten zachowany fragment ma długość 15 metrów, wysokość ok. 5, grubość 80 cm. Przez Rynek dochodzimy ulicą Małachowskiego, Kozią, a potem Grodzką do Placu Narutowicza. Po drodze mijamy kamienicę (Grodzka 5) z wmurowaną na jej frontonie tablicą o treści: W tym domu urodził się w roku 1910 i mieszkał do roku 1933 Stefan Themerson, awangardowy twórca filmowy, pisarz polski i angielski, myśliciel, poeta i plastyk, zasłużony dla kultury polskiej i angielskiej. Zmarł w Londynie w 1988 roku. Wybitnemu płocczaninowi Rada i Zarząd Miasta Przyjaciele i Czytelnicy. Płock 25 I 1993.

Na Placu Narutowicza pod numerem 2 natrafiamy na perełkę architektoniczną, To Dom Pod Opatrznością. Wzniesiony w latach 1828-1832, według projektu warszawskiego architekta Jakuba Kubickiego. Nazwa budynku pochodzi od płaskorzeźby umieszczonej w tympanonie             fasady, przedstawiającej Oko Opatrzności. Od 1930 roku budynek stanowi własność Towarzystwa Naukowego Płockiego, które początkowo przechowywało tu swoje zbiory muzealne, przekazane ostatecznie do Muzeum Mazowieckiego. Od roku 1976 jest to główna siedziba Biblioteki im. Zielińskich TNP, której wielce zasłużonym pracownikiem był Stanisław Kostanecki, prawnik, poeta, publicysta, badacz dziejów Mazowsza. Pozostawił spory dorobek naukowo-publicystyczny oraz literacki. Był m.in. współautorem pracy zbiorowej Dzieje Płocka oraz Historii Szkoły Płockiej. Na Placu Narutowicza znajduje się szereg innych zabytkowych budowli. Oglądamy więc dawny pałac biskupów płockich (obecną siedzibę Sądu Okręgowego i Rejonowego).

Budowę jego rozpoczął w 1600 roku biskup Wojciech Baranowski, zaś dokończył jego następca biskup Marcin Szyszkowski. Dwór biskupa składał się z trzech budynków drewniano-murowanych usytuowanych pod zamkiem płockim. Od strony zamku prowadziła do pałacu murowana brama, nad którą znajdowała się kaplica św. Piotra i Pawła. Obok kaplicy stał duży dom, a w nim na piętrze były apartamenty biskupa. Za czasów królewicza Karola Ferdynanda Wazy (1640-1655) pałac wyremontowano i zmodernizowano. Na początku XVIII wieku częściowo strawił go pożar, po którym nastąpił remont. Pokryto pałac nowym dachem i zbudowano nowe oficyny. W II połowie wieku XVIII zakończono wszystkie prace. Według zachowanego w archiwach opisu, po przebudowach w XVII i XVIII wieku wyglądał on tak – od bramy po stronie wschodniej była murowana kuchnia oraz wozownia, a po zachodniej murowane stajnie. Pośrodku dziedzińca wznosił się piętrowy murowany pałac o dwóch fasadach, frontowej i od Wisły. Cały pałac z oficynami pokrywała dachówka. W czasie zaborów budynki pałacowe przechodziły różne losy. Stajnie i wozownia były składem zboża. W pałacu na początku wieku XIX Kamera Pruska odbywała swoje posiedzenia. W 1809 roku obiekt zamieniono na lazaret wojskowy i piekarnię. Potem na koszary i szpital. W połowie wieku XIX w pałacu wybuchł pożar, po którym budynek wymagał poważnego remontu. Po powstaniu styczniowym przejęły go władze carskie, z przeznaczeniem po przebudowie na sądy i hipotekę. Obok, po prawej stronie od gmachu Sądu, pod numerem 10 znajduje się obecna siedziba biskupów płockich. Kamienica wybudowana została w końcu lat 20. XIX wieku w stylu klasycystycznym, jako jedna z kanonii. Wcześniej w tym miejscu stał obiekt drewniany, sięgający swym rodowodem XVIII stulecia. Jak większość budynków wzniesionych wokół Rynku Kanonicznego (od roku 1938 zwanego Placem Narutowicza) był siedzibą kanoników kapituły płockiej, od roku 1872, po gruntownym remoncie i umieszczeniu m.in. na frontowej ścianie, nad górnym środkowym oknem insygniów biskupa: krzyża, infuły i pastorału, stał się siedzibą biskupów płockich. Za domem, na miejscu dawnej fosy zamkowej, utworzono ogród, który początkowo sięgał do Wieży Zegarowej. W tym pałacu przez 33 lata mieszkał i kierował diecezją płocką arcybiskup Antoni Julian Nowowiejski. W czasie II wojny światowej budynek został zarekwirowany przez Niemców. Urządzono w nim kasyno oficerskie. Od roku 1946 ponownie powrócił do biskupów płockich. W dniach 7-8 czerwca 1991 roku papież Jan Paweł II odwiedził miasto Płock podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny. Do historii przeszło jedyne po Krakowie, nieformalne spotkanie papieża z młodzieżą „w oknie” Domu Biskupa, gdzie Ojciec Święty nocował. Kilkanaście metrów dalej znajduje się kamienica (pod nr. 8) będąca od roku 1908 siedzibą Towarzystwa Naukowego Płockiego (146). To budynek postawiony w roku 1445 przez Stefana z Miszewa dla kanoników katedralnych. W latach 1870-72 dobudowano do niego skrzydło. W budynku tym mieszkał jeden z przywódców powstania styczniowego w Płocku – Wojciech Zegrzda (1823-63) i historyk Władysław Smoleński (1851-1926). W bibliotece Towarzystwa, w dziale starodruków przechowywany jest pergaminowy Statut Jana Łaskiego z 1506 roku oraz pierwsze wydanie dzieła Kopernika De revolutionibus orbium coelestium, wydane w Norymberdze w 1543 roku, jeden z dwunastu egzemplarzy w Polsce. Inne cenne pozycje biblioteki Towarzystwa to: karta z IX wieku z łacińskim tekstem Księgi mądrości, Boska komedia Dantego z 1487 roku, czy mapa księżyca Jana Heweliusza z roku 1645. Towarzystwo Naukowe Płockie powstało w 1820 roku. Była to inicjatywa szesnastu osób, wśród których aż trzynaścioro było nauczycielami „Małachowianki”, na czele z rek torem Kajetanem Morykonim. Inni to m.in. ks. Adam Prażmowski, biskup płocki, pierwszy prezes Towarzystwa, Józef Brzozowski – kurator szkół województwa płockiego. W opracowanym projekcie statutu za główny cel uznano poznawanie przeszłości i potrzeb teraźniejszości. Temu celowi służyła praca naukowo-badawcza i działalność wydawnicza. Założono bibliotekę, powołano do życia muzeum, rozwijano działalność kolekcjonerską oraz organizowano posiedzenia naukowe. Po dziesięciu latach, wskutek represji carskich wywołanych powstaniem listopadowym działalność Towarzystwa została zawieszona (reaktywowano ją w 1907 roku). Towarzystwo w okresie międzywojennym należało do najbardziej aktywnych. W czasie okupacji zginęło 39 jego członków. Zaraz po wojnie, jeszcze w roku 1945 wznowiono działalność. Z inicjatywy prezesa TNP Jakuba Chojnackiego w roku 1981 zawieszono w bazylice katedralnej replikę romańskich Drzwi Płockich z połowy XII wieku.

Na tyłach kamienicy Towarzystwa, na Wzgórzu Tumskim znajduje się ławeczka jego pamięci. Pomnik przedstawiający Jakuba Chojnackiego (1922-2006) siedzącego na ławeczce z psem został odsłonięty 18 września 2011 roku. Autorem projektu był rzeźbiarz z Ciechanowa Marek Zalewski. Tego dnia odbyło się także otwarcie nowej ulicy imienia Jakuba Chojnackiego. Ten znany płocczanin, prawnik, inżynier technologii drewna oraz doktor nauk politycznych w latach 1961-73 pełnił funkcję przewodniczącego Prezydium MRN Płocka, potem do roku 1982 dyrektora Stolbudu, po czym przeszedł na emeryturę. Od roku 1968 przez wiele lat prezesował Towarzystwu Naukowemu Płockiemu. Niedaleko ławeczki Chojnackiego, na wzgórzu Tumskim znajduje się także pomnik innego wielkiego płocczanina – Ludwika Krzywickiego. Na środku Placu Narutowicza z kolei stoi wysoki pomnik poświęcony zwycięskim Obrońcom Płocka w roku 1920 – żołnierzom, ludności cywilnej, harcerzom. Został odsłonięty w stulecie odzyskania niepodległości. Na jego cokole umiejscowiono orła.

W pobliżu Placu Narutowicza, przy ulicy Mostowej 1 na uwagę zasługuje Dom pod Trąbami. Jest to dawna kanonia z przełomu XIV i XV wieku. Charakteryzuje się grubymi murami, masywnymi przyporami i piwnicami z gotyckimi sklepieniami. Na ścianie domu widnieje herb szlachecki Radziwiłłów „Trąby”, dla upamiętnienia pobytu w Płocku Karola Radziwiłła „Panie Kochanku”. Budynek po wielu przebudowach jest obecnie bezstylowy, z elementami gotyckimi, barokowymi i klasycystycznymi. Przed nim stoi odsłonięty w 1997 roku pomnik bł. biskupa Leona Wetmańskiego (1886-1941), według projektu Gustawa Zemły. Wschodnią pierzeję Placu Narutowicza zajmuje budynek odwachu, czyli wartowni żołnierskiej z czasów carskich (obecnie ma adres ul. Tumska 4). Odwach był zbudowany jako murowany, w stylu klasycystycznym. Przykryty jest czterospadowym blaszanym dachem. Na frontonie ryzalit zwieńczony trójkątnym szczytem.

W czasie powstania styczniowego na odwachu odbyła się potyczka powstańców z załogą rosyjską. Licząca 500 żołnierzy załoga rosyjska odparła atak powstańców. W mieście rozpoczęły się represje. Podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku Płock zapisał własną heroiczną historię. W trakcie walk o Płock jedna z barykad polskich znajdowała się u zbiegu Placu Narutowicza i ulicy Mostowej, przy budynku odwachu. Brała w nich udział obok polskiego wojska także ludność cywilna. Po ponad 21 godzinach nieprzerwanej walki 19 sierpnia 1920 roku Płock został wyzwolony. Na filarach odwachu i jego ścianie widnieją trzy tablice pamiątkowe poświęcone żołnierzom 8 Pułku Artylerii Lekkiej i 4 Pułku Strzelców Konnych garnizonu płockiego oraz obrońcom miasta w 1920 roku. Przed wejściem zaś znajduje się granitowa Płyta Nieznanego Żołnierza. Obecnie w odwachu ma siedzibę Oddział Miejski PTTK.

Opuszczamy Plac Narutowicza, który wcześniej przez siedem wieków nosił nazwę Rynku Kanonicznego, od stojących przy nim 15 kanonii prałatów i kanoników kapituły katedralnej płockiej. Udajemy się teraz ulicą Tumską w prawo w stronę Wzgórza Tumskiego. Po chwili przed nami pozostałości Zamku Książąt Mazowieckich, Wieża Zegarowa z czasów Kazimierza Wielkiego z barokowym hełmem z XVIII wieku. Początki płockiego zamku sięgają połowy wieku X, kiedy to Mieszko I założył na stromej wiślanej skarpie, zwanej Wzgórzem Tumskim, gród książęcy. Właściwy zamek wzniósł w wieku XIV Kazimierz Wielki, już jako budowlę gotycką. Jego pozostałością są dwie baszty: niższa Szlachecka oraz widoczna na zdjęciu wyższa Zegarowa (zwana czasem Dzwonnicą). Obydwie zostały wybudowane około połowy XIV stulecia. Gotycka Wieża Zegarowa była wielokrotnie rekonstruowana. Ostatnie przebudowy nadały jej kształt podobny do toruńskiej wieży ratuszowej. W wieku XV w baszcie znajdowały się trzy dzwony, w wieku XVIII było ich sześć, plus dwa dzwony zegarowe. W czasie I i II wojny światowej Niemcy dzwony zarekwirowali i przetopili. Z wieży jest grany hejnał skomponowany przez księdza Kazimierza Starościńskiego. Wieża Szlachecka była główną bramą wjazdową do zamku. Mieściło się w niej więzienie dla szlachty. Właściwe zabudowania zamkowe runęły do Wisły w 1532 roku w czasie katastrofalnej powodzi, która podmyła zbocza wzgórza. Kompleks budynków łączących obie wieże to pozostałości Klasztoru oo. Benedyktynów, sprowadzonych do Polski przez króla Zygmunta Starego. W wieku XIX budynki klasztorne przebudowano dla potrzeb Seminarium Duchownego, nadając fasadzie styl barokowo-klasycystyczny. Były one także siedzibą różnych szkół oraz służyły celom mieszkaniowym. Płocki zamek był przez kilkadziesiąt lat (1976-2006) siedzibą Muzeum Mazowieckiego (teraz mieści się ono na ul. Tumskiej 8), a obecnie (od 2008 roku) znajduje się w nim Muzeum Diecezjalne. Na frontonie Wieży Zegarowej wmurowano tablicę informującą, że w tym miejscu stała wczesnoromańska budowla pałacowa Władysława Hermana i Bolesława III Krzywoustego z końca XI wieku, zwana Palatium. Tu zapewne urodził się Bolesław Krzywousty i był pasowany na rycerza. Jest to też miejsce śmierci Władysława Hermana. Palatium Hermana umiejscowione było na terenie dzi siejszej Wieży Zegarowej i tam są eksponowane jego fragmenty jako rezerwat archeologiczny. Naprzeciw Muzeum Diecezjalnego stoi potężna bryła Katedry Płockiej (150). Została wzniesiona w wieku XII z granitowych ciosów, w stylu romańskim, przez biskupa Aleksandra z Malonne, w miejscu starszej drewnianej, zniszczonej przez Pomorzan podczas najazdu w 1126 roku. Wielokrotne przebudowy spowodowały, że prezentuje obecnie elementy trzech stylów: romańskiego, gotyckiego i renesansowego. Gotyckie wieże katedry powstały na przełomie XIII i XIV wieku. Znajdujące się w nich dzwony przeniesiono wówczas do wieży zamkowej. Po pożarze w 1530 roku nastąpiła renesansowa przebudowa kościoła pod kierunkiem pochodzącego z Rzymu włoskiego architekta Bernardo di Zanobi de Gianottis. Po roku 1556 prace kontynuował słynny Jan Baptysta z Wenecji. Obecną postać bazylice nadano w wyniku największej w jej dziejach przebudowy przeprowadzonej pod kierunkiem prof. Stefana Szyllera w latach 1901-1903. Świątyni przywrócono jej XVI-wieczny wygląd. W czasie prac renowacyjnych i rekonstrukcyjnych odkryto i zabezpieczono stare elementy architektoniczne, wmurowując je w specjalnie przygotowane nisze budynku Muzeum Diecezjalnego. W katedrze zachwyca wykonana w latach 1904-1914 i w okresie 20-lecia międzywojennego przez Władysława Drapiewskiego, wg projektu Szyllera, polichromia ozdabiająca ściany. Najbardziej znaną jej częścią jest obraz zatytułowany Nauczanie Chrystusa. Drapiewski był także autorem witraży. Neorenesansowy ołtarz główny w prezbiterium wykonany został z marmuru, wg projektu prof. Stefana Szyllera w latach 1901-03 i zastąpił wcześniejszy pochodzący z XVI wieku. W prezbiterium znajdują się także piękne stalle kanonickie oraz tron biskupi i będący szczególnym arcydziełem stolarstwa artystycznego fotel tronowy – wykonane z drewna dębowego w latach 1906-1910 w zakładzie stolarskim Krauzego w Warszawie. Do najpiękniejszych przejawów sztuki romańskiej na terenie Mazowsza należały brązowe drzwi do katedry (właściwie drewniane, dębowe, pokryte płytami z brązu). Wykonane zostały w ludwisarni w Magdeburgu. Składają się z 26 pól pokrytych 49 płytami, na których przedstawiono dzieje zbawienia, motywy maryjne i postacie fundatorów. Niestety już pod koniec wieku XII Drzwi Płockie znalazły się w portalu Soboru św. Zofii w Nowogrodzie, gdzie są do dnia dzisiejszego. W jaki sposób tam dotarły, stanowi to nadal wielką tajemnicę. Od 1981 roku w Bazylice Katedralnej znajduje się wierna ich kopia, wykonana z inicjatywy prezesa Towarzystwa Naukowego Płockiego dr. Jakuba Chojnackiego. Zaprojektowany przez Szyllera chór muzyczny posiada galerię wspartą na czterech toskańskich kolumnach i półkolumnach. Organy wykonano w 1907 roku we Frankfurcie nad Menem.

Ambona jest dębowa, pseudorenesansowa z 1908 roku. Płocka bazylika katedralna posiada kilka ciekawych i cennych z punktu widzenia artystycznego ołtarzy i kaplic. W nawie północnej znajdują się ołtarze: św. Stanisława Szczepanowskiego, Serca Jezusowego oraz Matki Bożej Mazowieckiej, a w nawie południowej Jezusa Ukrzyżowanego, św. Stanisława Kostki oraz św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Kaplic bocznych kościół posiada cztery: Królewską, św. Rodziny, Najświętszego Sakramentu i św. Zygmunta. W Kaplicy Królewskiej spoczywają Władysław Herman i Bolesław Krzywousty oraz liczni książęta mazowieccy i płoccy. Kaplica zlokalizowana jest pod lewą (północną) wieżą. W Kaplicy św. Rodziny przetrwał do naszych czasów piękny dwukondygnacyjny renesansowy pomnik nagrobny małżonków Sieprskich. W tej kaplicy 5 października 1947 roku zostały złożone prochy mieszkańców Płocka i Ziemi Płockiej zamordowanych w czasie okupacji niemieckiej w latach 1939-1945. Wśród znajdujących się wewnątrz katedry nagrobków do najpiękniejszych należą: biskupa Jana Cieleckiego (wczesnobarokowy z czarnego marmuru z około 1627 roku), wojewody płockiego Stanisława Krasińskiego (z roku 1617, manierystyczny z czerwonego marmuru) oraz pomnik biskupa płockiego Piotra Dunin-Wolskiego (renesansowy, z czerwonego marmuru, z końca XVI wieku). Wiele było ważnych dat w dziejach świątyni. Dwie z nich są wyjątkowe. 1 lipca 1910 roku Ojciec święty Pius X podniósł płocki kościół katedralny do godności bazyliki mniejszej, a 7 czerwca 1991 roku Papież Polak Jan Paweł II nawiedził ją w czasie swojego kolejnego pobytu w Polsce.

Wracamy ulicą Tumską na Plac Narutowicza, gdzie na jego rogu i ulicy Tumskiej stoi klasycystyczna kamienica Kuliga, znanego płockiego drukarza, który rozpoczął jej budowę w 1834 roku. Po jego śmierci właścicielem budynku został lekarz Restorff i przeznaczył jego parter na aptekę. Wówczas obiekt przebudowano. W części budynku, od Placu Narutowicza, mieściła się także cukiernia Pełkowskiego (grywano tam również w szachy i bilard). Apteka przetrwała do chwili obecnej. Ma tu też swoją siedzibę księgarnia klubu Międzynarodowej Prasy i Książki. Idziemy dalej skręcając w ulicę Kościuszki, reprezentacyjną ulicę Płocka. Pierwszym oglądanym obiektem jest Książnica Płocka. Ten eklektyczny budynek został wzniesiony w roku 1902 przez architektów: Apoloniusza Pawła Mieniewskiego i Władysława Adolfa Kozłowskiego dla Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. W roku 1934 stał się własnością Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, w rękach którego pozostawał przez ponad 50 lat. W roku 1989 siostry sprzedały budynek na potrzeby Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Płocku. Pierwsza Miejska Biblioteka Publiczna została otwarta 14 listopada 1937 roku w budynku obok (przy Kościuszki 3) przez Inspektorat Szkolny. Księgozbiór w dniu otwarcia liczył 1872 woluminy, by po dwóch latach osiągnąć 4 tysiące. Podczas II wojny światowej doszło do zniszczenia zasobów bibliotecznych. Jedyną ocalałą w Płocku była Biblioteka im. Zielińskich i to ona zaraz po wyzwoleniu, już w lutym 1945 roku zaczęła udostępniać swój księgozbiór. Rok później podjęto decyzję o powołaniu Biblioteki Powiatowej. Miejską Bibliotekę reaktywowano 21 stycznia 1948 roku. Znalazła siedzibę w odbudowanym po zniszczeniach wojennych budynku przy ulicy Kościuszki 3. W tym lokalu funkcjonowała do 1974 roku. Potem działała jako Biblioteka Wojewódzka. Od stycznia 1999 roku przyjęto nazwę Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego. Naprzeciw Książnicy (Kościuszki 7) znajduje się dom mieszkalny w stylu dworkowym, zwany Domem Rembielińskiego (154). Budynek ten został wzniesiony około 1803 roku dla pruskiego generała Jana Hinrischa, dowódcy płockiego garnizonu, według projektu budowniczych pruskich. Zbudowany został w stylu ciężkiego pruskiego klasycyzmu. Osiem lat później kupił go Rajmund Rembieliński (1775-1841), osoba zasłużona dla Płocka i uprzemysłowienia kraju. W grudniu 1813 roku mieszkał w tym dworku przez tydzień car Aleksander I. Rembieliński był absolwentem słynnej Szkoły Rycerskiej, znakomitym, wszechstronnie wykształconym administratorem, prefektem departamentu płockiego w latach 1808-13. To właśnie dzięki niemu pojawił się w Płocku stały budynek teatralny, wybrukowano główne ulice i place. Ponadto był założycielem pierwszej w Płocku drukarni (1810 r.) urzędowego organu prasowego Dziennika Departamentowego Płockiego (1810 r.) oraz Obserwatorium Astronomicznego przy Szkole Departamentowej (1811 r.). Do I wojny światowej znajdowała się tu rezydencja gubernatorów rosyjskich. W międzywojniu posesja należała do rodziny Forbertów (bankowca i adwokata), mieściła także stację opieki nad dzieckiem. Obecnie ma tu siedzibę przedszkole. Naprzeciw Domu Rembielińskiego stoi zabytkowy dwukondygnacyjny neorenesansowy budynek (Kościuszki 8), w którym obecnie funkcjonuje Okręgowa Izba Lekarska w Płocku oraz biuro komornika sądowego. Budynek pochodzi z końca XIX wieku. To jedna z inwestycji Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, które było właścicielem tej posesji od 1858 roku. Z tego okresu pochodzi informacja z księgi wieczystej, że znajdowały się tutaj biura i mieszkanie prezesa towarzystwa. W roku 1908 budynek kupiło Płockie Towarzystwo Rolnicze, z przeznaczeniem na biura.

Przy skrzyżowaniu ulicy Kościuszki z ulicą 1-go Maja stoi kolejny ciekawy budynek. Powstał jako oberża (zajazd) w wieku XVIII na dawnym Przedmieściu Wyszogrodzkim. Przebudowany został w roku 1803 i powtórnie w latach 1922-27. Swoim wyglądem zewnętrznym przypomina klasycystyczny dworek z dwukolumnowym gankiem. Na początku XIX wieku odbywały się w nim zebrania pierwszej w Płocku pruskiej loży masońskiej, która miała charakter klubu towarzyskiego i skupiała w swoich szeregach urzędników wojskowych z pruskiej administracji miasta. W okresie międzywojennym znajdowały się tu m.in. apteka Powszechnej Kasy Chorych, hurtownia tytoniowa oraz owocarnia. Właścicielem kamienicy było wówczas Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego a Paulo (szarytek). Po II wojnie światowej budynek zajmowały różne organizacje młodzieżowe skupione w Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej. Po roku 1989 powrócił do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Do niedawna pełnił funkcje mieszkalne i handlowe. Obecnie ma w nim swoją siedzibę Płockie Centrum Języków Obcych. Budynek ten znajduje się w obrębie Placu Obrońców Warszawy, którego południową granicę stanowi ulica Kościuszki, a północną poznana przez nas wcześniej ulica Kolegialna. Po bokach placu ciągną się aleje kasztanowców, a pośrodku znajdują się kobierce kwiatowe i fontanna. Plac powstał na początku wieku XIX w ramach pruskiej regulacji miasta.

Niegdyś centralne miejsce Placu zajmowała cerkiew, która w okresie międzywojennym została zlikwidowana. Do najciekawszych tutejszych obiektów należy m.in. pomnik Władysława Broniewskiego (156), największego poetyckiego piewcy Mazowsza. Ten wybitny twórca, żyjący w latach 1897-1962, urodził się w Płocku w pobliskim domu (ul. Kościuszki 24). Uczęszczał do I Gimnazjum Polskiego (obecnie LO. im. Władysława Jagiełły), gdzie w 1912 roku współzakładał pierwszy zastęp skautowy „Orły”. Powstała z niego I Drużyna Harcerska im. Szymona Mohorta. W roku 1915 wstąpił do Legionów Polskich, a następnie walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Odznaczony srebrnym krzyżem Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Po agresji sowieckiej znalazł się we Lwowie, gdzie początkowo współpracował z nową władzą. Aresztowany przez NKWD, zwolniony w roku 1941 wstąpił do armii Andersa, z którą ewakuował się na Bliski Wschód. W roku 1945 powrócił do Polski. Zmarł w Warszawie. Ten potężny pomnik (10 metrów wysokości, 20 ton wagi), wykonany z brązu, autorstwa Kazimierza Gustawa Zemły wzniesiono w roku 1972, w 10. rocznicę śmierci poety. Pomnik łączy tych z tradycją niepodległościową i tych z tradycją rewolucyjną. To poeta uniwersalny i na tym polega jego wielkość. Oglądamy także inne zabytkowe obiekty na Placu Obrońców Warszawy, w tym Gmach Banku Państwa (z 1905 roku) – obecną siedzibę Prokuratury Rejonowej i Okręgowej, oraz położony niżej zespół sakralny – Kościół pw. św. Dominika i Klasztor Dominikanów.      Dominikanie osiedlili się w Płocku w 1225 roku. Przynieśli ze sobą nowość: cegłę, budulec nieznany jeszcze w tym czasie na Mazowszu. Książę Konrad Mazowiecki ufundował dla dominikanów kościół pod wezwaniem ich patrona, konsekrowany około 1234 roku przez biskupa płockiego Guntera. Kościół zbudowano z cegły. Do naszych czasów przetrwały fragmenty murów od strony północnej w prezbiterium i w portalu. Historycy sądzą, że w tym samym czasie został wybudowany klasztor. Kościół i klasztor tworzyły czworobok, pośrodku którego znajdował się wirydarz. Zespół kościelno-klasztorny usytuowano na granicy nowego miasta, co wymienia się w dokumencie lokacyjnym Płocka z 1237 roku. Klasztor w końcu XIII wieku i na początku XIV wieku rozbudowano o dom dla nowicjatu. Następnie dobudowano kaplicę przylegającą od północy do prezbiterium. Rok 1426 zapisał się tragicznie – w czasie pożaru klasztor spłonął, a kościół poważnie ucierpiał. W latach 1573-1590 oba obiekty odbudowano i rozbudowano. Kościół uzyskał styl późnego renesansu. Otrzymał wspaniałą arkadową fasadę oraz kaplicę ufundowaną przez Zofię ze Szczepańskich Rawską. Kolejna przebudowa świątyni miała miejsce w I połowie wieku XVIII, wtedy wnętrze otrzymało późnobarokowy wystrój. W roku 1805 władze pruskie usunęły zakonników i oddały kościół ewangelikom. W tym okresie wyposażenie kościoła uległo zniszczeniu. Klasztor zamieniono na archiwum i szkołę. Dla pastora wybudowano przy kościele małą plebanię. Zbór ewangelicki istniał do 1945 roku. Na mocy decyzji komisarza wojskowego w roku 1945 powrócił do katolików. Przez szereg lat pełnił funkcję kościoła szkolnego. W roku 1964 powstał samodzielny katolicki ośrodek duszpasterski. W dniu 18 października 1975 roku biskup Bogdan Sikorski erygował parafię Błogosławionego (od roku 1982 świętego) Maksymiliana Kolbe. W roku 1978 parafia nabyła od ewangelików prawo własności kościoła, plebanii i dzwonnicy. Z zabytków sztuki sakralnej zachowały się: ołtarz główny i ambona w stylu rokokowym z połowy wieku XVIII, krucyfiks z XVIII wieku i barokowa chrzcielnica murowana. Drewniana dzwonnica stojąca przy kościele, zbudowana po II wojnie światowej, jest wierną repliką tej sprzed 200 lat. Od roku 1929 w południowo-wschodniej części klasztoru mieści się kaplica parafii prawosławnej pw. Przemienienia Pańskiego. W roku 2019 (w lipcu), po 215 latach przerwy powrócili tu zakonnicy, tym razem klaretynki. Jednak zachodnia i południowa część zabudowań, znajdująca się w fatalnym stanie, pozostaje własnością gminy. Wracamy do ulicy Kościuszki, mijając po stronie prawej trójkondygnacyjny budynek (Kościuszki 20). Oficynę zajmuje Kuratorium Oświaty w Warszawie – Delegatura w Płocku. Ten budynek pochodzi z roku 1906 i był własnością znanego architekta – Bolesława Zienkiewicza (1861-1927). Z uwagi na charakterystyczną wieżyczkę oraz detale architektoniczne można nazwać go eklektycznym. W okresie międzywojennym należał do ziemiańskiej rodziny Cierkońskich. Mieścił się tu wówczas Instytut Psychologiczno-Techniczny. Po 1945 roku kamienica była siedzibą Ludowego Instytutu Muzycznego im. Karola Szymanowskiego oraz Powiatowego Inspektoratu PZU. Później została przejęta przez władze szkolne na pomieszczenia internatowe, a następnie Dom Studenta. Na początku lat 90. XX wieku przeprowa dzono gruntowną restaurację, adaptację i przebudowę budynku. Obecnie mieści się w nim Wyższa Szkoła Zawodowa (w tym Akademickie Liceum Ogólnokształcące) oraz Kuratorium Oświaty, które jest jego właścicielem. Dwa budynki dalej, przy ulicy Kościuszki 24 natrafiamy na dom, w którym w roku 1897 urodził się i wychowywał Władysław Broniewski. Budynek pochodzi z końcu wieku XIX, a ulica, przy której stoi, w tamtych czasach nazywała się Warszawska. Jest to typowa dla tego czasu i miasta kamienica parterowa z mieszkalnym poddaszem, utrzymana w charakterze podmiejskiego dworu. Od strony ogrodu nad całym podwórzem rozpościera swe konary kilkusetletni dąb szypułkowy, wielokrotnie wspominany w wierszach poety. W jednej z sal tego budynku, od lat będącego siedzibą Domu Nauczyciela, znajduje się stała ekspozycja muzealna poświęcona życiu i działalności twórczej Broniewskiego. Opiekę nad tą Izbą Pamięci sprawuje miejscowy oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego. Została ona otwarta 11 grudnia 1996 roku z inicjatywy regionalistki, działaczki ZNP, zakochanej w poezji Broniewskiego, Janiny Czaplickiej. W Izbie są eksponowane pamiątki po poecie: zdjęcia rodzinne, artykuły, dokumenty i zaświadczenia, książki (pierwsze ich wydania) oraz odznaczenia. Broniewski wraz z Legionami przeszedł cały szlak bojowy. Jego męstwo zostało nagrodzone (o tym już była mowa z okazji prezentacji jego pomnika) czterema krzyżami Walecznych i Krzyżem Virtuti Militari – eksponowanymi w specjalnych gablotach, obok odznak: honorowego obywatelstwa miasta Płocka, a także honorowego członkostwa Towarzystwa Naukowego Płockiego. Trzeba dodać, iż Władysław Broniewski miał skomplikowany życiorys. Pochodził z rodziny inteligenckiej wywodzącej się z drobnej szlachty. Ojca utracił już w piątym roku życia, dlatego też był wychowywany przez kobiety: matkę i babkę, co z pewnością miało wpływ na kształtowanie jego osobowości. Zmarł 10 lutego 1962 roku w Warszawie.

Z ulicy Kościuszki wracamy na Plac Obrońców Warszawy, gdzie pod numerem 1 jest usytuowana klasycystyczna kamienica (160) zbudowana w 1803 roku przez jednego z trzech wówczas w Płocku działających architektów pruskich: Gilly’ego, Schmieda lub Schonwalda, współautorów układu placu, przy którym stoi. W II połowie wieku XIX mieszkał w niej rabin Icek Karasek. Kolejnym właścicielem była rodzina Lachmanów. Tu urodził się w roku 1880 i przez lata mieszkał Wacław Lachman – wybitny artysta i kompozytor, pedagog i publicysta, stąd kamienica bywa nazywana Domem Lachmana. W trzecią rocznicę jego śmierci w roku 1966 na frontowej ścianie tego domu została umieszczona ufundowana przez mieszkańców miasta tablica jemu poświęcona. Projektantem i wykonawcą tablicy był plastyk Stanisław Makuliński. Kamienica jest obecnie własnością prywatną.

Żegnamy Plac Obrońców Warszawy. Dochodzimy do ulicy Kolegialnej i dalej idziemy w stronę „Jagiellonki” (znajdującej się przy ulicy 3 Maja). Po drodze, przy 1 Maja 3/5 oglądamy budynek Komendy Powiatowej Policji, na nim tablica poświęcona ofiarom niemieckiego i komunistycznego terroru więzionym w tym budynku przez Gestapo (w latach 1941-45), NKWD, UB i SB (w latach 1946-1989). Kamienica została wybudowana około 1905 roku. W roku 1941 gmach zajęło Gestapo, a po wojnie NKWD i UB. Potem była tam siedziba MO i SB. W ostatnich latach nieruchomość należała do policji, która ją opuściła w 2014 roku, po wybudowaniu nowej płockiej komendy. W budynku w dawnych celach pracownicy IPN znaleźli kilkadziesiąt rysunków i napisów pozostawionych przez więźniów. Nadal trwa poszukiwanie szczątków ówczesnych więźniów politycznych. Tablicę odsłonięto 24 września roku 2006. W jej dolnej części umieszczono siedem nazwisk ofiar terroru, w tym żołnierza AK Adama Wojciechowskiego, który został zamordowany w roku 1948. Jak do tego doszło? Otóż strażnicy UB-owscy celowo pozostawili uchylone drzwi od celi, by sprowokować próbę jego ucieczki. Gdy Wojciechowski wybiegł i znalazł się na dziedzińcu gmachu, strażnicy spuścili psy, które zagryzły więźnia. To pokazuje jak perfidne metody były stosowane przez służbę bezpieczeństwa. W podobny sposób zginęli inni żołnierze AK (Jerzy Graczyk, Roman Wójcik, Stanisław Gozdanek, Józef Skrzynecki) oraz Stanisław Bartkowski, żołnierz NSZ i Bolesław Jaroszewski, żołnierz ROAK.

Idziemy dalej ulicą 1 Maja. Mijamy miejsce, w którym w dniach 18-19 sierpnia 1920 roku znajdowała się barykada Obrońców Płocka odpierających ataki bolszewików. Następnie dochodzimy do ulicy Sienkiewicza, gdzie mijamy budynki Zakładu Karnego, dawnego więzienia. Gmachy tego najstarszego w Polsce zakładu karnego zostały wzniesione w XIX stuleciu. Pierwszy, dwupiętrowy przeznaczony na więzienie publiczne, zwany „starym więzieniem”, pochodzi z 1803 roku i jest dziełem pruskiego architekta Dawida Gilly. Kolejny budynek, określony „nowym więzieniem” wzniesiono w 1844 roku w stylu gotyku angielskiego, według projektu Henryka Marconiego. W okresie zaboru rosyjskiego mieściło się tu więzienie polityczne. W 1991 roku podczas pielgrzymki do Płocka, papież Jan Paweł II spotkał się na dziedzińcu więzienia z osadzonymi w tutejszym zakładzie karnym.

Dochodzimy do ulicy 3 Maja, znajduje się tu budynek słynnej „Jagiellonki”. Gmach Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły wzniesiono według projektu architektów Czesława Zembrzyckie go i Władysława Czachowskiego. Budynek został zbudowany na przełomie 1912/1913 roku ze składek mieszkańców Płocka i Mazowsza Płockiego, jako wyraz ich patriotyzmu i umiłowania wolności. Znalazło w nim stałą siedzibę pierwsze Polskie Gimnazjum, które powstało w roku 1906 (w następstwie strajków szkolnych w 1905 r.), z inicjatywy założonego wówczas koła Polskiej Macierzy Szkolnej. Pierwsza inauguracja roku szkolnego odbyła się 4 września 1906 roku w wynajętym gmachu przy ulicy Królewieckiej. Organizatorem i pierwszym dyrektorem szkoły był Józef Szczepański (ojciec pisarki Marii Kuncewiczowej). Inaugurację roku szkolnego 1913/14 świętowano już w nowo wybudowanym gmachu szkoły, który służy do dnia dzisiejszego. W związku z wybuchem I wojny światowej w gimnazjum powstaje w 1915 roku Polska Organizacja Wojskowa (POW). W kwietniu 1915 roku 10 uczniów wstępuje do Legionów i wyrusza na front, wśród nich Władysław Broniewski, Jan Mariański, Feliks Celmer, Józef Dzierżanowski, Stanisław Gumowski. Upaństwowienie szkoły ma miejsce w 1918 roku; wówczas gimnazjum męskie otrzymało nazwę Królewsko-Polskie Gimnazjum imienia króla Władysława Jagiełły. W roku 1920 do wojska polskiego wstąpiło 199 ochotników – uczniów od klasy IV wzwyż. Nie wszyscy uczniowie powrócili. W walkach zginęło dwóch, zaginęło sześciu, w niewoli znalazło się dwudziestu siedmiu. Za ofiarność i bohaterstwo w walce sześć osób odznaczono Krzyżem Walecznych. Od 1934 roku szkoła nosiła nazwę Państwowe Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Jagiełły w Płocku. Na ścianie budynku tej szkoły wmurowane są pamiątkowe tablice, w tym jedna informująca, że uczniem tej szkoły w latach 1906-1915 był Władysław Broniewski. Na dziedzińcu szkoły dwa obeliski, jeden upamiętniający założycieli szkoły (odsłonięty w 2006 roku w czasie obchodów stulecia szkoły) i dyrektora szkoły w latach 1956-81 – Jana Przyszlaka.

Wracamy na ulicę Kolegialną, skąd udajemy się na Tumską (na jej drugi koniec). Tu pod numerem 8 znajduje się kamienica będąca siedzibą główną (od roku 2005) Muzeum Mazowieckiego. Ten secesyjny budynek został wzniesiony w pierwszym dwudziestoleciu XX wieku jako własność znanego płockiego przemysłowca Stanisława Górnickiego, właściciela pierwszej płockiej elektrowni oraz jednego z przedsiębiorstw żeglugowych na Wiśle. Na parterze kamienicy przed I wojną światową mieściła się słynna cukiernia Antoniego Szałańskiego – miejsce spotkań i występów kabaretu Klubu Artystycznego Płocczan. Obecnie w tym obiekcie znajdują się największe w Polsce zbiory sztuki secesyjnej. Wzrok przyciągają wzorzyste tapety, zdobione meble, barwne przedmioty ze szkła czy ceramiki. Z obrazów mistrzów – Wyspiańskiego, Wyczółkowskiego czy Malczewskiego spoglądają kobiety w długich sukniach i panowie w odświętnych strojach. Czas tutaj jakby się zatrzymał. Wszystkie oglądane przedmioty opowiadają fascynującą historię sprzed lat. Na wysokości głównego wejścia do Muzeum Mazowieckiego znajduje się odsłonięty 8 czerwca 2014 roku pomnik Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej. Ta słynna artystka, współzałożycielka i w latach 1957-1997 dyrektorka Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze”, dama Orderu Orła Białego, pochodziła z Płocka. Tutaj przyszła na świat 22 lutego 1901 roku jako córka pracowników teatru, matka była bileterką i bufetową, a ojciec dekoratorem.

Zadebiutowała w wieku siedmiu lat jako Dziecko w Ich czworo Zapolskiej. Zmarła 26 stycznia 1997 roku w Warszawie. Spoczywa na cmentarzu Powązkowskim.

Plan zwiedzania na dzisiaj zrealizowany. Wracamy do naszego „apartamentu”, a wieczorem jedziemy do znajomej Lucyny K., zaprzyjaźnionej z nami pisarki, poetki i felietonistki. Następnego dnia (11 września – sobota) opuszczamy Płock i udajemy się w drogę powrotną. Dla celów turystycznych wybieramy drogę przez Sochaczew, Wyjeżdżamy z miasta ulicą Sienkiewicza mijając po drodze stojącą na rogu z ul. 1 Maja neorenesansowo-modernistyczną kamienicę zwaną „nową katedrą” i znajdujący się naprzeciw niej budynek dawnej poczty z początku XIX wieku, następnie pod nr. 30 ponad stuletnią kamienicę, z pięknie odrestaurowaną fasadą, obecnie to „Hotel Herman”. Za hotelem, pod numerem 36 znajduje się neoklasycystyczny budynek dawnej łaźni miejskiej z początku ubiegłego stulecia, a na końcu ulicy gmach dawnego „Hotelu Płockiego”. Na Alei Kilińskiego przejeżdżamy obok Rogatek Wyszogrodzkich. To dwa klasycystyczne budynki wzniesione według projektu Jakuba Kubickiego. Stanowią przykład architektury municypalnej z początku XIX wieku. Nazywane są także Rogatkami Warszawskimi. Nazwa ich wywodzi się od traktu wiodącego do Warszawy przez Wyszogród. Najstarsze i najokazalsze spośród płockich rogatek. Zostały wzniesione w latach 1816-1818. Stanowiły pierwotnie siedzibę urzędników pobierających opłaty celne i drogowe. Są to bliźniacze parterowe budowle, z charakterystycznymi portykami z kolumnadą w części frontowej. Budynki Rogatek Warszawskich zachowały się praktycznie w formie niezmienionej od chwili ich wzniesienia. Podobnie jak w minionych czasach, tak i teraz pełnią funkcje użyteczności publicznej na rzecz miasta. W jednej z nich znajduje się Punkt Konsultacyjny Stowarzyszenia MONAR. Drugi obiekt jest siedzibą Filii nr 2 Książnicy Płockiej. Ich adresy to Aleja Jana Kilińskiego 6a i 8a.

Opuszczamy Płock i wyruszamy w stronę Wyszogrodu. Mamy świadomość, że nie wszystko co należało zwiedziliśmy (zabrakło czasu np. na przejazd po słynnym moście Solidarności z przęsłem o rozpiętości 375 metrów), ale nabraliśmy przekonania o wyjątkowości tej nieformalnej stolicy Polski (w latach 1079 – 1138). Płock to jedno ze starszych miast polskich (prawa miejskie w 1237 roku). Bogate swoją przeszłością, zabytkami, znanymi i ciekawymi ludźmi. Ale to także miejsce niezwykle klimatyczne, mające widoki na przyszłość.

Po pół godzinie jazdy docieramy do Wyszogrodu, kolejnego miasta mazowieckiego z tzw. duszą. Prawa miejskie uzyskane w roku 1398 sytuują go w gronie najstarszych miast Mazowsza. Zatrzymujemy się na rynku przy Muzeum Wisły Środkowej Ziemi Wyszogrodzkiej. Powstało w 2012 roku, a od 2018 jest Oddziałem Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Mieści się w budynku dawnego Oddzia łu Towarzystwa Naukowego Płockiego w Wyszogrodzie. Budynek Muzeum stoi w miejscu, gdzie do 1939 roku znajdowały się zabudowania należące do kahału wyszogrodzkiego. Miasto leżało na skrzyżowaniu często uczęszczanych szlaków handlowych. Już od czasów starożytnych wędrowali nimi kupcy z północy na południe i z zachodu na wschód. Na terenie ziemi wyszogrodzkiej znajdowane są liczne artefakty potwierdzające intensywność tego zjawiska, wśród nich monety i plomby towarowe. Placówka zbiera i dokumentuje eksponaty związane z żeglugą, handlem i obyczajami ludzi zamieszkujących tereny Środkowej Wisły oraz obszar dawnej ziemi wyszogrodzkiej. Poza działami: archeologii, etnografii, wielokulturowości i wojen światowych, można zobaczyć dział ilustrujący florę i faunę tego odcinka rzeki. Jest także ekspozycja nawiązująca do bitwy nad Bzurą we wrześniu 1939 roku oraz wystawa związana z Wisłą, na którą składają się modele dawnych łodzi, barek.

Atrakcją muzeum jest mierząca około 6 metrów makieta mostu w Wyszogrodzie, rozebranego ostatecznie w 1999 roku, uważanego za najdłuższą przeprawę drewnianą w Europie. Przez chwilę spacerujemy po rynku, a następnie udajemy się w kierunku kościoła parafialnego pw. Świętej Trójcy. Obecna świątynia parafialna w Wyszogrodzie jest czwartą z kolei. Pierwszy kościół istniał jeszcze przed 1320 rokiem (bliżej Wisły). Kolejny został zniszczony w 1726 roku, gdy osunęła się skarpa nadrzeczna. Obecny powstawał od 1774 roku na fundamentach starszego, który strawił pożar. Ukończono jego budowę w 1786 roku, a w 1800 został poświęcony i zmieniono jego wezwanie ze świętego Jakuba na Świętą Trójcę. Wieże kościoła ukończono, a wyposażenie wnętrza skompletowano dopiero po roku 1819. W 1942 Niemcy zamknęli kościół i zamienili go w spichlerz zbożowy. Generalny remont obiektu przeprowadzono w 1982 roku. Znajduje się w nim wizerunek św. Barbary z około 1700 roku oraz kilka obrazów pochodzących z przełomu XIX i XX wieku. Na placu przykościelnym stoi obelisk poświęcony pamięci ks. kanonika Michała Serafina, proboszcza 167 tutejszej parafii (od roku 1931), zamordowanego w wieku 54 lat przez Niemców 18 września 1942 roku w Płocku.

Mijamy budynek Urzędu Miasta i Gminy i zatrzymujemy się przy Kościele Matki Boskiej Anielskiej, świątyni klasztornej oo. franciszkanów. Do czasów współczesnych gotycką formę od strony zewnętrznej zachowało jedynie prezbiterium kościoła klasztornego. Nawa oraz zabudowania klasztorne pochodzą z okresu baroku. Początki klasztoru i kościoła franciszkanów sięgają wieku XV. Klasztor został założony w roku 1408 przez Janusza Starszego, księcia Mazowsza i Rusi. W II połowie wieku XV i w I połowie wieku XVI klasztor dzielił koleje losów miasta: doznawał licznych napadów, zniszczeń i pożarów. W wieku XVI został już całkowicie zbudowany z cegły i nosił wezwanie Wszystkich Świętych. Po pożarze w 1661 roku franciszkanie otrzymali zezwolenie na uruchomienie własnej cegielni. Odno wiony i rozbudowany w stylu barokowym kościół został konsekrowany przez biskupa Stanisława Święcickiego. Zakonnicy przebywali w Wyszogrodzie do roku 1804, kiedy to rząd pruski przeniósł ich do Dobrzynia, a kościół z klasztorem oddał protestantom. Po II wojnie światowej klasztor został ponownie przejęty przez franciszkanów konwentualnych. Kościół wskutek zaniedbań w konserwacji i w wyniku akcji przeciwpowodziowej (detonacja ładunków trotylu w Wiśle) w dużej części uległ zniszczeniu. Po odzyskaniu go franciszkanie przystąpili do remontu, który trwał etapami w latach 1945-65 oraz w latach 80.

Udajemy się teraz w stronę pozostałości starego mostu w Wyszogrodzie. Wracają wspomnienia. 9 czerwca 1990 roku jechałem po tym moście z kolegami ze Staszowa do sanatorium w Inowrocławiu. Godzinę wcześniej wzięliśmy udział w Pruszkowie w uroczystym odsłonięciu pomnika-tablicy ku czci 16 przywódców Polski Podziemnej sądzonych w haniebnym procesie w Moskwie w czerwcu 1945 roku. Wziął w uroczystości udział jedyny żyjący uczestnik tego procesu, mieszkaniec ziemi staszowskiej, minister Adam Bień, wówczas 91-letni. Pamiętam, że kiedy przejeżdżaliśmy przez stary drewniany most w Wyszogrodzie (bardzo wąski, chyba 2,5 metra szerokości) odnosiłem wrażenie, że moja toyota ledwo się prześlizguje na drugą stronę Wisły. Ten most ma swoją historię. Wybudowany został przez Wojsko Pruskie na przełomie 1916 i 1917 roku, w miejscu przeprawy. Wznieśli go cieśle z Wyszogrodu i okolic wspólnie z robotnikami z Belgii i Francji. Do budowy mostu użyto drewna z Puszczy Kampinoskiej. Miał 59 przęseł i 1285 metrów długości. Drugie przęsło mostu (od strony Wyszogrodu) było podnoszone w czasie przepływu statków. Nośność mostu zaplanowano na 20 ton, bo tyle ważyły przetaczane tędy w czasie I wojny światowej niemieckie działa. Pierwszą wojnę światową most przetrwał bez szwanku. Po raz pierwszy został uszkodzony w 1922 roku. W czasie II wojny światowej wysadzili go saperzy za wycofującym się wojskiem polskim. Most odbudowano, a następnie został przez Niemców zniszczony. Po zakończeniu działań wojennych ponownie odbudowany w roku 1946. Zmodernizowany w latach 60. XX wieku. Niestety ciągle naprawiany i uszkadzany pochłaniał olbrzymie koszty utrzymania i eksploatacji. W 1999 roku postanowiono ostatecznie rozebrać jego drewnianą konstrukcję.

Ruszamy w dalszą drogę, jedziemy w stronę Czerwińska, który po odebraniu praw miejskich w roku 1870 odzyskał je ponownie w roku 2020. Po kwadransie jazdy stajemy na parkingu na zapleczu Bazyliki Zwiastowania NMP. Kościół powstał wraz ze znajdującym się obok klasztorem kanoników regularnych w II ćwierci XII wieku. To historia tego klasztoru determinowała od początku dzieje miasta. Pierwszy dokument związany z Czerwińskiem to bulla papieża Hadriana IV dotycząca klasztoru, pochodząca z 1155 roku. Dzięki nadaniom i darowiznom książąt mazowieckich zakon ten stał się jednym z większych właścicieli feudalnych Mazowsza. Prawa miejskie Czerwińsk uzyskiwał w dwóch etapach, jako że osada była podzielona na część wschodnią (biskupią) i zachodnią (klasztorną). Część wschodnia otrzymała prawa miejskie w roku 1373, a zachodnia znacznie później, bo w roku 1582. Wracając do historii kościoła i klasztoru należy nadmienić, iż fundatorem założenia był w latach 1129-1156 pochodzący z Belgii biskup płocki Aleksander z Mallone. W 1819 roku klasztor i kościół objęły norbertanki (usunięte z Płocka). W roku 1902 opuściły Czerwińsk, a ich miejsce w roku 1923 zajęli salezjanie, którzy podjęli się odbudowy zniszczonego klasztoru. Kościół, mimo że w swej zasadniczej formie jest przykładem architektury romańskiej, to jednak wskutek wielu przebudów i remontów ma także cechy stylu gotyckiego i barokowego. Jest trójnawową bazyliką, z niewielkim prezbiterium i zespołem okazałych wież od zachodu. W XVII-wiecznym ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Boskiej Pocieszenia (170), królowej Mazowsza. Namalowany został w roku 1612 przez Łukasza z Łowicza. Wzorowany jest na pochodzącym z IV wieku wizerunku Matki Bożej Śnieżnej z Bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie. Słynący od początku cudami i łaskami Obraz Matki Boskiej Czerwińskiej w 1648 roku został ogłoszony jako cudowny przez Karola Ferdynanda Wazę, biskupa płockiego. W 1686 roku ozdobiono go srebrną sukienką trybowaną i bogato złoconą. W roku 1970 został ukoronowany złotymi koronami papieskimi przez prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dziełem sztuki romańskiej (niezwykle cennym) jest XII-wieczny portal główny. Jego autor związany był z włoskim warsztatem mistrza Wiligelmo z Modeny. W dużym stopniu (i nie w całości) został on zrekonstruowany na początku XX stulecia. W południowym portaliku bocznym zachowały się oryginalne drzwi z romańskimi okuciami. W południowej kaplicy (na jej ścianie południowej) znajdują się freski, które pochodzą prawdopodobnie z I połowy wieku XIII. Przedstawiają Sąd Ostateczny. Na ścianie wschodniej można oglądać malowidła nieco innego charakteru. Są to sceny staro- i nowotestamentowe. Na tej samej ścianie odkryto także fragmenty malowidła gotyckiego z XV wieku, które przedstawiało pietę. W 1968 roku kościół zyskał godność bazyliki mniejszej. Jest (i był) miejscem licznych pielgrzymek. Wcześniej odwiedzało go wielu polskich królów (Władysław Jagiełło, Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Michał Korybut Wiśniowiecki) oraz ważne osobistości w kraju, jak np. prezydent Ignacy Mościcki. Bazylika Zwiastowania NMP jest częścią kompleksu klasztornego. Zabudowania klasztorne przylegające do świątyni od południa pochodzą z XV-XVI wieku, a z XV plebania i dzwonnica (tzw. Brama Opata Kuli). W fundacji klasztoru uczestniczyli książęta Bolesław Kędzierzawy i Henryk Sandomierski. A nawet być może Bolesław Krzywousty. Klasztor początkowo prężnie się rozwijał i pełnił ważne funkcje obronne, często bywali tu książęta mazowieccy i królowie. W roku 1361 gościł w Czerwińsku Kazimierz Wielki, w lipcu 1410 roku Władysław Jagiełło w marszu na Grunwald. Ofiarował klasztorowi w podzięce swój hełm, który nosił w bitwie. Od wieku XVI datuje się okres rządów opatów komendatoryjnych, zajmujących się wyłącznie czerpaniem dochodów z dóbr opactwa. Powodowało to konflikty w zgromadzeniu. W następnych latach postępował proces marginalizacji opactwa. Jego zwieńczeniem była kasata zakonu, której dokonał w 1819 roku arcybiskup warszawski Franciszek Malczewski. Klasztor przejęły wtedy norbertanki, a w listopadzie 1923 roku ich miejsce zajęli salezjanie, którzy podjęli się odbudowy zniszczonego obiektu. Pomimo złego stanu postanowiono otworzyć tu nowicjat. W tym celu wyremontowano skrzydło wschodnie i południowe. Podczas prac konserwatorskich została odkryta sala gotycka na parterze południowego skrzydła (wcześniej służyła zakonnikom za kapitularz, a norbertankom za refektarz). Salezjanie zagospodarowali ją na kaplicę dla nowicjatu. Podczas II wojny światowej Niemcy urządzili tu skład chleba, co zniszczyło freski. Sala została odrestaurowana dopiero w latach 80. i 90. XX wieku. Przez chwilę spacerujemy po dziedzińcu oglądając budynki klasztorne, a na nich wmurowane tablice poświęcone darczyńcom, budynek plebanii (dawny spichlerz) oraz figurę Chrystusa postawioną tutaj w pięćsetlecie przeprawy Jagiełły przez Wisłę. Udajemy się w kierunku rynku. Po drodze zatrzymujemy się przy Trzech Krzyżach stojących na polanie przy rozdrożu ulic: Świętokrzyskiej i Cmentarnej (u podnóża cmentarza). Miejsce to jest związane z epidemiami cholerycznymi. To leżące na ważnym szlaku handlowym miasto było często nawiedzane przez różne zarazy. Pierwsza miała miejsce po powstaniu listopadowym (lata 1831-1833); druga, bardziej dotkliwa w latach 1850-57, trzecia największa – połączona z wielkim głodem w latach 1890-91. Były to epidemie cholery, która w owym czasie stanowiła jedną z najgroźniejszych i najbardziej śmiertelnych chorób zakaźnych. Przywieziona została do Europy w swej najgroźniejszej postaci, tj. odmianie cholery azjatyckiej, z Indii. W latach 1830-31 w Anglii zmarło na nią aż 78 000 ludzi, a w Rosji umierał średnio co 20 mieszkaniec. Ta straszna zaraza została przywleczona przez wojsko rosyjskie: przez carską armię wysłaną przez cara do stłumienia powstania listopadowego w 1831 roku. Cholera szalała w szeregach armii carskiej dowodzonej przez generała i feldmarszałka Iwana Dybicza (1785-1831), który zachorował i zmarł na cholerę podczas działań wojennych w Polsce. Zbierała śmiertelne żniwo na trasie przemarszu rosyjskiej armii podążającej za wojskiem powstańczym wycofującym się z Modlina i Zakroczymia do Płocka. W roku 1831 w parafii czerwińskiej zmarło 169 osób, w 1832 – 103 osoby, a w 1855 aż 210. Ci mieszkańcy Czerwińska, którzy przeżyli zarazę, ufundowali w mieście Trzy Krzyże jako znak wdzięczności za ocalone życie i symbol prośby o Boże Miłosierdzie w przyszłości. Wkrótce dochodzimy do niewielkiego rynku (noszącego nazwę Placu Batorego), na którym prawdziwą perełką wydaje się być stary zabytkowy drewniany dom. Dokładna data budowy tego unikatowego obiektu nie jest znana. Prawdopodobnie powstał w I połowie wieku XIX. To dom w stylu drewnianego budownictwa drobnomiasteczkowego. Jest konstrukcji zrębowej, zbudowano go z bali sosnowych, które wiązane są w jaskółczy ogon z niewielkimi ostatkami. Dach wysoki, dwuspadowy. Przez chwilę spacerujemy po klimatycznym ryneczku Czerwińska. Oglądamy starannie obudowaną studnię oraz urokliwe różnokolorowe drewniane parterowe domki. Jest tu specjalna plansza zatytułowana Rozważania nad konstrukcją mostu, związana z organizacją przeprawy przez Wisłę wojsk Jagiełły, podążających w lipcu 1410 roku na pola Grunwaldu. Do tego celu potrzebny był most. Decyzją króla Jagiełły postanowiono, że będzie to most łyżwowy (pontonowy), jego konstrukcja powstała w Kozienicach, ponieważ w tamtejszej puszczy rosły najlepsze gatunkowo dęby. 29 czerwca 1410 roku most został spławiony w pobliże klasztoru w Czerwińsku. Zmontowano go na 150 łodziach płaskodennych w przeciągu 8 godzin. Miał 500 metrów długości i 3,5 m szerokości. Łodzie, pełniące rolę współczesnych pontonów, miały 5 metrów długości, 1,5 m szerokości, 1 m wysokości oraz maksymalne zanurzenie 0,7 m. W celu unieruchomienia mostu przygotowano 400 kotwic. Bez wątpienia, dzięki tej przeprawie, jak oceniają historycy, możliwe było zgromadzenie 18-25 tysięcy jazdy, 2-4 tysięcy piechoty oraz około 30 dział i 8 tysięcy wozów. Gdy wszystkie wojska przeprawiły się już na drugi brzeg Wisły, konstrukcję mostu rozebrano i spławiono do Płocka (most wykorzystano ponownie, gdy polskie wojska wracały z Prus w dniu 27 września 1410 roku).

Opuszczamy klimatyczny Czerwińsk ze zjawiskowym ryneczkiem, w poczuciu podziwu dla geniuszu myśli inżynieryjno-technicznej króla Jagiełły. Nie dziwimy się, że tutaj kręcono sceny do takich filmów jak Matura (Konwickiego), Cwał czy Szamanka. Wracamy na Wyszogród, gdzie przekraczamy Wisłę (nowym mostem, oddanym do użytku w 1999 r.) i po 20 minutach jazdy docieramy do Sochaczewa. Parkujemy na placu pod budynkiem ratusza miejskiego. Ten klasycystyczny budynek powstał w latach 1825-28, według planów Bonifacego Witkowskiego, na miejscu murowanego ratusza z 1780 roku, rozebranego w 1818. Zniszczony w czasie I wojny światowej został odbudowany w 1918 roku. Od roku 1973 jest siedzibą Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Styl ratusza może przypominać pałac. Fasada obiektu została urozmaicona ryzalitem z napisem Muzeum Pomnik, zwieńczonym naczółkiem. Dach jest czterospadowy, a poddasze doświetlone oknami typu wole oko. W ścianę budynku są wmurowane tablice, w tym poświęcona bitwie nad Bzurą, inna 32 Pułkowi Lotnictwa Rozpoznania Taktycznego i kolejna odsłonięta w 100. rocznicę Odzyskania Niepodległości o treści – Pamięci Wielkich Poprzedników: Michała Czapigo, Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego, Jerzego Iwanickiego, Władysława Księżopolskiego, Wacława Przedpełskiego, Porucznika Rokickiego, Henryka Świeżyńskiego, księdza Feliksa Tacikowskiego oraz mieszkańców powiatu sochaczewskiego, którzy dnia 11 listopada 1918 roku rozbroili garnizon niemiecki w Sochaczewie i nad zburzonym przez wielką wojnę miastem podnieśli flagę narodową. W pobliżu Placu Kościuszki znajduje się również Kościół Matki Boskiej Różańcowej. Ulicą Staszica dochodzimy do Podzamcza, do ruin zamku książąt mazowieckich, wzniesionego około XIV wieku (176). Początki osadnictwa na tym wzgórzu zamkowym przypadają na XII stulecie. Na początku wieku XIII książę Konrad I Mazowiecki wzniósł drewniano-ziemną warownię Piastów Mazowieckich. Pierwszy murowany zamek ufundowany został w II połowie wieku XIV, najpewniej przez księcia Siemowita III Starszego. W roku 1476 zamek wraz z miastem i ziemią przeszły we władanie Korony Królestwa Polskiego. Od tego czasu warownia stała się siedzibą starosty grodowego oraz stacją królewską. Na przełomie XV i XVI wieku zamek uległ przebudowie. Na początku wieku XVII na polecenie króla Zygmunta III Wazy gruntownie odrestaurował go starosta Stanisław Radziejowski. Wzniesiona została (obecnie w ruinie) trójskrzydłowa, wczesnobarokowa rezydencja z wjazdem od wschodu oraz kaplicą ulokowaną w wieży. Zamek uległ zniszczeniu podczas najazdu szwedzkiego w roku 1657. Pozostawał w ruinie do roku 1786, kiedy to starosta Kazimierz Walicki podjął się częściowej odbudowy z przeznaczeniem na kancelarię i archiwum ksiąg grodzkich. Zamek ostatecznie zniszczono w roku 1794 podczas Insurekcji Kościuszkowskiej. Został odgruzowany w latach 1935-1936. Całkiem współcześnie, bo na początku XXI wieku przeprowadzono na jego terenie prace archeologiczne zakończone rewitalizacją wzgórza zamkowego i jego najbliższego otoczenia. Spacerujemy po ruinach zamkowych. Ze wzgórza oglądamy usytuowane u podnóża stary i nowy amfiteatr, wijący się nurt Wisły oraz podziwiamy panoramę okolicy. Stąd udajemy się na dalsze zwiedzanie Sochaczewa, miasta od końca XIII wieku, o ciekawej historii i niebanalnych zabytkach. Jednym z nich są kramnice miejskie. Te zabytkowe budynki hali targowej zbudowane zostały w latach 1828-33 przez Abrahama Szweycera z Łęczycy, w ramach nowej regulacji miasta. Ulica Warszawska, przy której stoją kramnice (dokładnie na skrzyżowaniu z ul.1 Maja) stała się wówczas centralną arterią komunikacyjną miasta. Głównym architektem był Bonifacy Witkowski, będący także projektantem sochaczewskiego ratusza. Obiekt cechuje typowy dla architekta oraz swojej funkcji styl klasycystyczny. Charakterystycznym elementem są podcienia z arkadami na toskańskich półkolumnach. Ten zabytkowy obiekt stanowi obecnie miejską nieruchomość w ścisłym centrum miasta. Kramnice zostały odbudowane i nadbudowane po 1914 roku. Obecnie są jednym z nielicznych ocalałych zabytków Sochaczewa, które przetrwały II wojnę światową. Od roku 2013 znalazła w nich siedzibę Miejska Biblioteka Publiczna. Warto przypomnieć, iż na początku wojny, w dniach 9-22 września 1939 roku w okolicach Sochaczewa rozegrała się bitwa nad Bzurą, w której śmierć na polu chwały znalazło ok. 20 tysięcy żołnierzy polskich z armii „Poznań” i „Pomorze”. Sochaczew w tej bitwie odegrał znaczącą rolę. Do obrony miasta wyznaczono II batalion 18 pp pod dowództwem mjr. F. Kozubowskiego, wsparty II dywizjonem 26 pal. Od 13 do 15 września 18 pp w boju o Sochaczew stracił około 80 % stanu osobowego. Bitwa trwała 3,5 doby. Czas jej prowadzenia, poza obroną Warszawy, Helu czy Westerplatte, był najdłuższy w całej kampanii wrześniowej 1939 roku.

Jedziemy teraz do zespołu kościoła parafialnego pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w dzielnicy Trojanów. Ten jednonawowy kościół, w stylu późnego baroku – rokoko, zbudowano w 1783 roku. Jego fundatorem był Adam Lasocki, kasztelan sochaczewski i marszałek Trybunału Koronnego. W roku 1915, w wyniku walk rosyjsko-niemieckich kościół oraz plebania uległy zniszczeniu, a w latach 1916-1919,

dzięki wielkiemu wysiłkowi księży i mieszkańców zostały odbudowane. Podczas II wojny światowej kościół ocalał. W latach 1989-1994 dokonano rozbudowy świątyni. W części starego kościoła znajdują się trzy ołtarze: Matki Bożej Bolesnej (dawny ołtarz główny), Matki Bożej Częstochowskiej i Pana Jezusa. W nowej części kościoła można obejrzeć mozaikę autorstwa Żanety Szydłowskiej z Mińska Białoruskiego, ukazującą św. Annę z maleńką Maryją na rękach i anioła. Do I połowy XIX wieku wokół świątyni znajdował się cmentarz, założony pod koniec XVIII stulecia. Kościół ten jest najstarszą świątynią w Sochaczewie, a zarazem obiektem zachowanym w dobrym stylu architektonicznym, położonym w malowniczym miejscu. Przy kościele znajduje się murowana zabytkowa dzwonnica pochodząca z końca wieku XVIII.

Z Trojanowa jedziemy na ulicę Sienkiewicza, gdzie znajduje się dworzec kolejowy. Powstał jako jeden z przystanków na trasie określanej nazwą Kolei Warszawsko-Kaliskiej, łączącej Warszawę z Łodzią i Kaliszem. Sześciotorowa linia została przebudowana w roku 1914 na europejską szerokość. Od początku powstania Kolei Warszawsko-Kaliskiej pociągi były ciągnięte przez lokomotywy parowe. Dlatego na terenie stacji Sochaczew zbudowano wieżę ciśnień, która zaopatrywała w wodę parowozy. Wieża ucierpiała w czasie walk podczas I wojny światowej. W roku 1921, po rozebraniu ruin wieży, w jej miejscu wzniesiono nowy obiekt. Zespół dworca został wybudowany na przełomie XIX i XX wieku według projektu Czesława Domaniewskiego. Sochaczewski dworzec zbudowano w formie popularnej w tym okresie w zaborze rosyjskim. Był to parterowy budynek z dwuspadowym dachem o nieotynkowanych elewacjach. Obiekt liczący ponad 100 lat służy niezmiennie pasażerom do dnia dzisiejszego. W dawnym budynku stacyjnym i na peronach działa Muzeum Kolei Wąskotorowej. Oglądając wystawy w budynku stacyjnym można poznać historię dawno nieistniejących już linii kolejowych. Obiektem zabytkowym stacji kolejowej jest też wspomniana już wieża ciśnień z 1921 roku. Była remontowana w roku 1984. Ma wysokość 29 metrów i mieści zbiorniki o pojemności 230 m3. Po elektryfikacji linii Warszawa-Poznań oraz Kutno-Łódź wieża straciła swoje praktyczne znaczenie i do dziś pozostaje nieużytkowana, oczekując na nowe przeznaczenie. Przez dłuższą chwilę szukamy bezskutecznie Baszty Tatarskiej (grobowca mułły na bardzo zaniedbanym cmentarzu muzułmańskim), która miała świadczyć o wielokulturowości miasta.

Jedziemy następnie (ok. 600 metrów) w stronę klasycystycznego pałacu (zwanego także dworem) w Sochaczewie-Czerwonce (180). Ten zabytkowy obiekt znajduje się przy ulicy Głowackiego, na terenie dawnego majątku Czerwonka. Obecnie stanowi siedzibę Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia. Był zbudowany w roku 1800 dla rodziny Błeszyńskich. Prawdopodobnie autor projektu to słynny architekt Hilary Szpilowski. Po roku 1817 posiadłość należała do Jana Nepomucena Toczyńskiego, marszałka powiatu błońskiego, potem w latach 1823-43 do Augustyna Radwana, dowódcy pułku piechoty liniowej Księcia Michała, po roku 1843 do Stanisława Rychłowskiego, majora wojsk polskich, zaś od roku 1855 do rodziny Garbolewskich. Na przestrzeni ponad 200 lat obiekt pałacowy był trzykrotnie przebudowywany, pierwszy raz w roku 1870, kiedy to dostawiono dobudówkę. Podczas kolejnych renowacji dokonano przekształceń wnętrz, największych w roku 1943 podczas okupacji niemieckiej na polecenie Hansa Scheu’a. Od 5 sierpnia 1944 roku mieścił się tu sztab Ericha von dem Bacha, szefa oddziałów SS skierowanych do stłumienia Powstania Warszawskiego. Ostatnia przebudowa obiektu miała miejsce w latach 1984-85. W jej wyniku do korpusu głównego dostawiono skrzydło południowo-wschodnie. Jest to wymurowany z cegły gmach klasycystyczny, tynkowany, podpiwniczony, z mieszkalnym poddaszem. Część środkowa jest piętrowa, poprzedzona od frontu portykiem o czterech kolumnach toskańskich zwieńczonym trójkątnym tympanonem. W roku 1989 dobudowano salę koncertową. Obecnie to siedziba Państwowej Szkoły Muzycznej im. F. Chopina. Wokół obiektu pozostałości parku krajobrazowego im. Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego – ostatniego właściciela majątku. Z zabudowań folwarcznych zachowały się obora i spichlerz z I połowy XIX stulecia. Kolejnym odwiedzanym przez nas obiektem jest pałac w Gawłowie (181). Leży w lewobrzeżnej części Sochaczewa. Jest to klasycystyczna budowla z barokowymi akcentami, piętrowa, wzniesiona na początku XX wieku przez Konstantego Szymona Blumtrytta, ówczesnego właściciela majątku. Był to pierwotnie budynek neoklasycystyczny, piętrowy, podpiwniczony, murowany z cegły, otynkowany i malowany na biało. Przy pałacu założono park w stylu angielskim o powierzchni ponad 4 ha, z trzema stawami. Do II wojny światowej majątek (który, oprócz pałacu i parku, obejmował zabudowania fabryki pończoch) należał do potomków Blumtrytta. W czasie wojny działał tu niemiecki szpital wojskowy, a po wojnie przez długie lata miał siedzibę Dom Pomocy Społecznej (do 2011 r.). Potem, aż do 2018 roku zabytkowy zespół pałacowo-parkowy niszczał, wystawiony na sprzedaż przez Starostwo Powiatowe w Sochaczewie. Kres dalszej dewastacji położył zakup obiektu przez Agnieszkę i Zbigniewa Gerasików, założycieli jesienią 2018 roku Fundacji Ochrony Zabytków Mazowsza, której głównym celem stało się odrestaurowanie pałacu i udostępnienie go lokalnej społeczności. Od tego momentu pod nadzorem konserwatora zabytków trwają intensywne prace ratujące to wyjątkowe miejsce. Działa już restauracja i sale bankietowe oraz organizowane są imprezy kulturalno-artystyczne, w tym wernisaże oraz wieczory autorskie.

Opuszczamy Sochaczew i jedziemy w stronę Łowicza przez Nieborów i Arkadię. Nie mogę nie skorzystać z okazji odwiedzenia tych wspaniałych miejsc polskiej kultury dworskiej. W Nieborowie oczywiście głównym obiektem zabytkowym jest słynny pałac.

Tę barokową budowlę zaprojektował Tylman z Gameren na zlecenie Michała Stefana Radziejowskiego. Pałac został postawiony w latach 1695-97. Zaraz po wybudowaniu dobra nieborowskie nabył Jerzy Towiański. Przez kolejne lata często zmieniali się właściciele majątku. W roku 1774 gospodarzem pałacu został książę Michał Hieronim Radziwiłł (w rękach tego rodu rezydencja pozostawała do 1945 roku), który zgromadził tam bogatą kolekcję obrazów mistrzów europejskich – holenderskich, niemieckich, włoskich i hiszpańskich oraz portrety osobistości polskich i obcych, gabinet kilkunastu tysięcy rycin, księgozbiór unikatowych starodruków (od XVI wieku), zestawy mebli polskich, angielskich i francuskich, zbiory sztuki zdobniczej – sreber, porcelany, szkieł i tkanin. Cenne globusy z końca XVII wieku, wybitnego weneckiego kartografa Vincenza Coronellego, należały niegdyś do Ludwika XVIII. Zdetronizowany władca jadąc do Kurlandii zadłużył się u wojewody, a gwarancją długu miały być te dwa olbrzymie dzieła kartograficzne, przedstawiające kulę ziemską oraz mapę nieba. Przez pokoje pałacu w Nieborowie przewinęło się wiele znanych postaci: Stanisław August Poniatowski, Fryderyk Wilhelm, cesarz Aleksander I, Julian Ursyn Niemcewicz, Jan Piotr Norblin, Aleksander Orłowski, Stanisław Trembecki. Już w 1835 r. Antoni Blank sporządził liczący 145 stron spis dzieł sztuki przechowywanych w galerii nieborowskiej. Od roku 1841 pałac należał do syna Michała Hieronima – Michała Gedeona Radziwiłła. Także okazały budynek Manufaktury wzniesiony w 1776 roku według planów Szymona Bogumiła Zuga, który pierwotnie pełnił funkcję browaru. W latach 1880-1881 wnętrze browaru przekształcono w fabrykę majoliki. Obecnie w zabytkowym budynku znajduje się stała wystawa mebli i majoliki artystycznej z manufaktur Michała Piotra Radziwiłła, secesyjnej ceramiki Stanisława Jagmina oraz wyrobów współczesnej wytwórni ceramiki artystycznej w Nieborowie.

Wróćmy do historii pałacu i jego zbiorów. W II połowie wieku XIX uległy one częściowemu rozproszeniu wskutek wyprzedaży oraz wyjazdu księcia Zygmunta Radziwiłła do Paryża. Dawną świetność nieborowskiego pałacu zaczął odbudowywać po 1879 roku Michał Piotr Radziwiłł, wnuk Michała Gedeona. Ponieważ był bezdzietny przekazał dobra nieborowskie młodszemu kuzynowi Januszowi Radziwiłłowi, za czasów którego w roku 1922 pałac został nadbudowany o jedną kondygnację, według projektu Romualda Gutta. Podczas tej przebudowy obiekt zelektryfikowano, zainstalowano łazienki i sanitariaty i w części pomieszczeń założono centralne ogrzewanie. 3 lutego 1945 roku rezydencja została znacjonalizowana w ramach reformy rolnej. Następnie przekazano ją Muzeum Narodowemu. W pałacu i oficynie utworzono dom pracy twórczej dla ludzi nauki i sztuki, a sale reprezentacyjne pierwszego piętra udostępniono zwiedzającym. Obiekt należy do najlepiej zachowanych siedzib arystokratycznych w Polsce. Barokowy pałac posiada dwie kondygnacje i zagospodarowane poddasze. Przy elewacji północnej znajdują się dwie wieże ozdobione boniowaniem, pilastrami, gzymsami i blendami. Na wieżach hełmy barokowe. Podczas przebudowy pałacu na początku XX wieku wymieniono konstrukcję dachu na wysoki, łamany i kryty dachówką. W pałacu i otaczającym go parku kręcono wiele filmów i seriali, w tym Kariera Nikodema Dyzmy, Popioły, Dzieje grzechu, Lalka, Wielka miłość Balzaka. Opuszczamy teren wokół pałacu, gdzie trwają przygotowania do występów Opery Warszawskiej.

Ruszamy w stronę Łowicza, by tu zatrzymać się przy położonym na tzw. Glinkach kompleksie kościelno-klasztornym sióstr bernardynek. Jest pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny i św. Elżbiety, został wzniesiony w latach 1647-1650 z funacji kasztelanostwa Marcina i Magdaleny Eufrozyny Sadowskich. Jego budowniczym był architekt włoski Tomasz Poncino. Fundację zatwierdził arcybiskup Maciej Łubieński, który wprowadził zakonnice do klasztoru. Zakon Sióstr Bernardynek żyje według trzeciej reguły św. Franciszka z Asyżu. Jest to zakon ścisły, gdzie obowiązują trzy śluby zakonne i klauzura. Uposażenie sióstr jest bardzo skromne, łowickie bernardynki zarabiają na swoje utrzymanie prowadzeniem przyklasztornego gospodarstwa, uprawą ziemi, trudnią się hafciarstwem i introligatorstwem, wytwarzają opłatki i komunikanty. W roku 1898 władze carskie zamknęły klasztor, a siostry zostały przeniesione do Wielunia. Do miasta powróciły w 1918 roku. Architektura zarówno kościoła jak i klasztoru jest utrzymana w stylu barokowym. Jednonawowy kościół zbudowano we wschodnim skrzydle zespołu klasztornego. Od północnej strony, wejściowej, jest szczyt kościoła z frontonem, a na jego narożach ustawiono kamienne posągi św. Franciszka i św. Klary. Obraz w ołtarzu głównym przedstawia rodziców NMP św. Joachima i św. Annę oraz Niepokalane Poczęcie. Obraz ten słynie łaskami. Dzwonnica o dwóch wieżyczkach pochodzi z roku 1861. Dzwony zostały zabrane przez Niemców w czasie I wojny światowej. Wystrój całej świątyni utrzymany jest w stylu barokowym. W skarbcu, wśród wielu przedmiotów o historycznej wartości, wyróżniają się: wczesnogotycki krucyfiks z 1280 r., Pieta z przełomu XVIII/XIX wieku oraz rokokowa rzeźba Matki Boskiej Łaskawej z XVIII wieku. Położenie zabudowań klasztornych na uboczu miasta pozwoliło im przetrwać w stanie niezniszczonym. Nie ma możliwości zwiedzania krużganków i wirydarza klasztoru, na przeszkodzie stoi klauzura zakonna. Kolejnym oglądanym przez nas obiektem jest kościół mariawicki (185), położony przy ulicy Glinki (obecnie Sienkiewicza). Jest pod wezwaniem Przenajświętszego Sakramentu i został wzniesiony w roku 1910 według planów Jana Zaze. To budowla w stylu neogotyckim, typu bazylikowego, na planie krzyża łacińskiego. Nawa główna jest znacznie wyższa niż boczne. Wyposażenie kościoła bardzo skromne. W ołtarzu głównym znajduje się figura Chrystusa Ukrzyżowanego, na prawo od ołtarza figurka Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, po lewej stronie ambona metalowa, koszowa z 1910 roku. 4 września 1910 roku w nowo wybudowanym kościele łowickim sakrę biskupią otrzymali biskup Leon Gołębiowski i biskup Jakub Próchniewski. Byli oni pierwszymi biskupami mariawickimi wyświęconymi w Polsce. W konsekracji uczestniczyła także s. Maria Franciszka Kozłowska. Kronikarze mariawiccy zliczyli ok. 20 tys. widzów tego wydarzenia (w ówczesnym czasie Łowicz liczył ok. 10 tys. mieszkańców). Uważa się, że była to jedyna taka uroczystość mariawicka w historii, która zgromadziła tak wielu gości. Na pamiątkę tej uroczystości przed kościołem ustawiono figurę NMP. W czasie okupacji niemieckiej w kościele mieścił się skład zboża. W latach 60. XX wieku przy świątyni istniała wytwórnia napojów gazowanych, z której zyski przeznaczono na remont kościoła.

Jedziemy teraz na ulicę Kurkową, gdzie stoi budynek dawnego więzienia (186). Usytuowany w centrum miasta, został wybudowany w roku 1916 na polecenie władz niemieckich, z przeznaczeniem na więzienie karno-śledcze. Powstał na gruntach, z których przymusowo wywłaszczono mieszkańców. Po odzyskaniu niepodległości w roku 1918 gmach został włączony do struktury więzień II klasy. Więzienie istniało przez cały okres międzywojenny oraz okupacji niemieckiej. Aresztowanych prowadzono stąd do siedziby SS przy ulicy Długiej i po przesłuchaniach odprowadzano ich do cel. Po roku 1945 kontrolę nad obiektem przejęło NKWD i UB. Przetrzymywano tu m.in. więźniów zatrzymanych przez funkcjonariuszy miejscowego Urzędu Bezpieczeństwa. Osadzano w nim „wrogów władzy ludowej” z kręgów Armii Krajowej i Szarych Szeregów. W roku 1946 władze podjęły decyzję o likwidacji więzienia. Budynek został przeznaczony na areszt przejściowy milicji i UB. Być może wpływ na likwidację więzienia miała udana akcja jego rozbicia, przeprowadzona 8 marca 1945 roku przez harcerzy Szarych Szeregów z łowickiego hufca, kryptonim „Łoza”. Potwierdziła ona słaby poziom zabezpieczenia budynku przy Kurkowej 4. Odbito wówczas około 80 więźniów politycznych bez oddania strzału. Część uczestników akcji została zatrzymana przez UB i po procesie skazana. Trzech harcerzy skazano na karę śmierci, którą w ostatniej chwili zamieniono na 10 lat więzienia. Odbywali ją w więzieniu we Wronkach. Obecnie gmach pełni funkcje mieszkalne. Na budynku dawnego więzienia znajdują się dwie tablice poświęcone wspomnianej akcji oraz Żołnierzom Wyklętym. Niedaleko budynku dawnego więzienia oglądamy kolejną sakralną zabytkową budowlę. To Kościół Świętego Ducha (187). Jest to najstarsza do dziś zachowana świątynia w Łowiczu. Ufundował ją i uposażył (przeznaczając dziesięciny arcybiskupie ze wsi Zielkowice oraz z Nowego Miasta Łowicza) arcybiskup metropolita gnieźnieński Mikołaj Kurowski, erygując przy niej 9 października 1404 roku parafię pw. Świętego Ducha. Jednocześnie wybudował i ufundował przy tym kościele przytułek dla bezdomnych. Już w XV wieku przy kościele istniała szkółka parafialna. Budowla gotycka, jednonawowa, z węższym prezbiterium. W 1620 roku została ufundowana przez arcybiskupa Wawrzyńca Gembickiego wczesnobarokowa wieża kościoła. Świątynia uległa wielokrotnemu zniszczeniu, m.in. w czasie pożaru w 1753 roku. Kilkanaście lat trwała jej przebudowa, w wyniku której w 1778 roku z fundacji ks. Ignacego Chrześlińskiego dobudowano fasadę zachodnią świątyni. Nabrała ona cech barokowych. Do nawy i prezbiterium dobudowano cztery kaplice: w 1559 roku świętych Kryspina i Kryspiniana – patronów cechu szewców. Dwie kaplice prawdopodobnie budowane w XVIII wieku: św. Trójcy – z fundacji cechu rymarzy oraz św. Walentego, w 1819 kaplica Matki Boskiej Różańcowej. W wieku XIX kościół został poddany modernizacji, m.in. ściany ozdobiono malarstwem eklektycznym. W roku 1904 została nadbudowana i restaurowana wczesnobarokowa wieża. Wyposażenie wnętrza jest barokowe i eklektyczne z przełomu XVIII i XIX wieku. W wydzielonym od nawy prezbiterium znajduje się ołtarz główny z barokowym obrazem Matki Boskiej Pocieszenia. Na belce tęczowej jest podwieszona barokowa ambona.

Opuszczamy świątynię i udajemy się na Nowy Rynek łowicki. Jest on, jednym z trzech w Polsce (poza tymi w Jaworznie i Brodnicy) trójkątnym. Ten układ architektoniczny zachował się od czasów średniowiecznych. Przez chwilę spacerujemy po tym nietypowym ryneczku. Stał tu niegdyś późnogotycki ratusz z pięciokondygnacyjną wieżą, wzniesiony w 1539 roku. Sto lat później wieża runęła na budynek niszcząc go bezpowrotnie. Zgodnie z legendą katastrofa miała mieć związek ze spaleniem na stosie kobiety oskarżonej o czary. Przez wieki ten plac pełnił funkcję targowiska miejskiego, a wychodzące od niego ulice stanowiły zaplecze targowe w postaci kramów rzemieślniczych i jatek rzeźniczych. W roku 1939 południowa pierzeja uległa zniszczeniu wskutek działań wojennych. W okresie okupacji niemieckiej część rynku została włączona do getta żydowskiego. Po roku 1945 plac pełnił nadal funkcję targowiska miejskiego – głównego placu handlowego Łowicza. W latach 50. XX w. został zrekultywowany i przekształcono go w park miejski. Obecnie na uwagę zasługują murowane kamieniczki z XVI i XVII wieku (na zdj. po prawej stronie). Niektóre z kamienic zachowały neogotyckie kształty. Niegdyś, jeszcze w XVI wieku przez Nowy Rynek przepływał potok. Dziś ostała się tylko fontanna, zabytkowy bruk i zarys fundamentów renesansowego ratusza. Udajemy się ulicą Zduńską w stronę drugiego rynku, zwanego Starym. Ten jest tradycyjnie czworokątny i akurat trwają na nim przygotowania do inscenizacji bitwy nad Bzurą. Stary Rynek wygląda jak wielki parking. A przecież to serce Starego Miasta. Przez kilka stuleci pełnił funkcje handlowe. Niegdyś pośrodku stał pierwszy łowicki ratusz, który uległ zniszczeniu podczas pożaru w roku 1525. W jego miejscu stanął nowy gmach. Wybudowany w roku 1539 nosił znamiona stylu renesansowego. Z chwilą wzniesienia ratusza na Nowym Rynku stracił na swoim znaczeniu i został zamieniony na skład soli. Budynek rozebrano w połowie lat 20. XIX wieku. Stary Rynek to miejsce wydarzeń historycznych. Tutaj 24-25 października 1790 roku Tadeusz Kościuszko zlustrował 9 Regiment Pieszy Koronny, a 18 grudnia 1806 roku w jednej z kamienic zatrzymał się w drodze do Warszawy, po zwycięstwie pod Jeną i Auerstadt – Napoleon Bonaparte. Wyróżnia się w nim, znajdujący się w północnej pierzei klasycystyczny ratusz (189), wzniesiony w latach 1825-1828. Pierwszym prezydentem, który zamieszkał z rodziną w ratuszu, był Józef Wardyński, po nim zaś aż do wybuchu I wojny światowej mieszkało kolejnych 16 prezydentów. Mury Ratusza gościły też znamienitych gości. Jedną z pierwszych była caryca Aleksandra Fiodorowa, żona Mikołaja I, która w roku 1830 nocowała tu z całym swoim dworem. To budynek murowany, prostokątny, dwutraktowy, dwukondygnacyjny. Na osi głównej portyk o dwóch kolumnach i balkonie. Nad bramą wieża z zegarem pomiędzy korynckimi pilastrami. Zegar wybija miejskie kuranty.

Na pierwszym piętrze po 1918 roku, z inicjatywy burmistrza Leona Gołębiowskiego, zorganizowano salę posiedzeń bogato zdobioną fryzem malarskim autorstwa Józefa Lamparskiego z 1918 roku, przedstawiającym herby 32 województw I Rzeczypospolitej, herby ziem Królestwa Polskiego i miasta Łowicza oraz portrety: Kazimierza Wielkiego, Jana Łaskiego, Tadeusza Kościuszki, Stanisława Staszica i Henryka Sienkiewicza. Malowidło w czasie okupacji niemieckiej uratował przed zniszczeniem Maurycy Klimecki zaklejając ściany z fryzem gazetami. Od roku 1946 sala była miejscem obrad Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Do pierwotnej swej funkcji wróciła dopiero w 1990 roku, po pierwszych demokratycznych wyborach samorządowych w Polsce od czasów zakończenia II wojny światowej. Łowicki ratusz uchodzi za jeden z najciekawszych obiektów architektury klasycystycznej w Polsce. Był wielokrotnie remontowany w XIX i XX wieku, ostatnio w latach 1997-1998. W okresie międzywojennym mieściły się w nim biura magistrackie, ambulatoria oraz stacja opieki nad matką i dzieckiem, a także biblioteka z czytelnią i mieszkania służbowe. W elewację ratusza z czasem zostały wmurowane tablice upamiętniające ważne dla miasta wydarzenia, m.in. zamordowanie 5808 mieszkańców Łowicza przez Niemców w latach 1939-45, 13 Polaków rozstrzelanych na jego dziedzińcu w 1939 roku. W bliskim sąsiedztwie ratusza znajduje się najważniejszy zabytek Łowicza Bazylika Katedralna (190) Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja, zwana Mazowieckim Wawelem. To miejsce pochówku 12 arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski, którzy od 1136 roku często rezydowali w będącym ich własnością Łowiczu. Ponieważ prymasi Polski byli z tytułu pełnionych przez siebie urzędów kościelnych jednocześnie interreksami Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, od 1572 roku w czasach bezkrólewia, kościół pełnił tymczasową funkcję najważniejszej świątyni Rzeczpospolitej. Obecny barokowy kształt łowickiej trójnawowej Bazyliki Katedralnej Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja pochodzi z połowy wieku XVII i jest wynikiem przebudowy świątyni gotyckiej dokonanej przez architektów Andrzeja i Tomasza Pocino, z inicjatywy arcybiskupa Macieja Łubieńskiego. W latach 1655-57 w czasie „potopu szwedzkiego” kolegiata została ograbiona. To co ocalało dzięki wywiezieniu na Jasną Górę, znajduje się dziś w zbiorach skarbca katedralnego. Zdewastowaną przez Szwedów świątynię odnowiono i w dniu 14 października 1668 roku prymas Mikołaj Prażmowski dokonał jej konsekracji pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja. Działania wojenne w czasie II wojny światowej nie oszczędziły ani Łowicza ani kolegiaty. W czasie wrześniowej Bitwy nad Bzurą ostrzał artyleryjski spowodował pożar, w wyniku którego poważnie uszkodzone zostały dach i wieże. I tym razem świątynię odrestaurowano, a wnętrze poddano konserwacji, przywracając kolegiacie jej dawne piękno. W ostatnich latach, za sprawą papieża Jana Pawła II, kolegiata łowicka dwukrotnie zyskała na znaczeniu. Po raz pierwszy w roku 1992, kiedy to Ojciec Święty specjalną bullą z dnia 25 marca ustanowił ją kościołem katedralnym nowo powstałej diecezji łowickiej. Po raz drugi w czasie VII pielgrzymki do Ojczyzny, kiedy przebywając w katedrze łowickiej dnia 14 czerwca 1999 roku nadał świątyni tytuł bazyliki mniejszej. Bazylika posiada trójnawowe wnętrze z wydłużonym prezbiterium oraz 6 kaplic. We wnętrzu zobaczyć można liczne ołtarze, z ołtarzem głównym (191), projektu Efraima Schroegera, z rzeźbami ewangelistów autorstwa Jana Jerzego Plerscha, nagrobki 12 prymasów Polski oraz innych dostojników kościelnych. Znajdują się tu także: ambona rokokowa, stalle oraz dzieła malarstwa Tomasza Dolabelli, oraz monumentalne organy posiadające trzy klawiatury i 41 głosów. Prezbiterium dwuprzęsłowe, za nim dobudowana jest od wschodu Kaplica Ogrójcowa z II połowy wieku XVIII. Korpus Katedry oplata pięć kaplic grobowych prymasów Polski. Są one poświęcone prymasom: Janowi Lipskiemu, Mikołajowi Prażmowskiemu, Adamowi Komorowskiemu, Jakubowi Uchańskiemu, Janowi Wężykowi. W jednej z wież ulokowane jest Muzeum Diecezjalne. Aby się do niego dostać trzeba wejść na wysokość około 17 metrów. Na drugiej wieży, na wysokości 35 metrów stworzono taras widokowy, z którego można podziwiać panoramę miasta. Dostępne do zwiedzania mają być wkrótce podziemia łowickiej katedry. Ta świątynia ma nie tylko przebogatą historię, ale jest pełna tajemnic i skarbów. Na teren dawnego cmentarza przykościelnego otaczającego bazylikę prowadzi zabytkowa dzwonnica z bramą. Została zbudowana w 1786 roku podczas przebudowy ówczesnej kolegiaty. Autorem jej projektu był doskonały architekt tamtych czasów Szymon Bogumił Zug. Dwukondygnacyjna dzwonnica zwieńczona jest trójkątnym tympanonem z zegarem. Szczyt dachu ozdobiono niewielką sygnaturką z krzyżem. W sierpniu każdego roku organizowany jest w Bazylice Międzynarodowy Festiwal Organowy im. Jana Sebastiana Bacha.

Wracamy jeszcze na Stary Rynek, przez chwilę po nim spacerując. Mijamy znajdujące się nieopodal ratusza Muzeum Łowickie. Jego siedzibą jest zabytkowy gmach pomisjonarski fundacji arcybiskupa Michała Radziejowskiego, pochodzący z końca XVII wieku. Nie ma czasu, żeby zajrzeć do jego bogatego wnętrza. Przyrzekamy sobie, że wkrótce tu powrócimy. Opuszczamy Stary Rynek i w drodze do samochodu na ulicy Podrzecznej oglądamy jeszcze kościół poewangelicki (192). Ta świątynia powstała w latach 1838-39 dla licznej grupy niemieckich kolonistów, którzy zaczęli osiedlać się w Łowiczu od końca XVIII wieku. Ten obiekt został zaprojektowany w stylu klasycznej świątyni greckiej przez wybitnego architekta Henryka Marconiego (inne źródła wskazują na Jana Łuczaja). Był odnawiany w latach 1913-1914. Jest to murowana świątynia z frontonem zwróconym na północ. W fasadzie znajduje się monumentalny portyk sześciokolumnowy ze stiukowym Okiem Opatrzności. Obok dawnego zboru ewangelickiego, który w prywatne ręce przeszedł na początku lat 90. XX wieku, znajduje się dzwonnica z 1866 roku. W czasach świetności kościoła w mieście nad Bzurą mieszkało około 200 protestantów, a cała łowicka parafia ewangelicka liczyła ponad 2.5 tysiąca osób. Obecnie w tym obiekcie swoją siedzibę ma Galeria Browarna.

Wsiadamy do samochodu i ruszamy w kierunku Sromowa. Przy ulicy 3 Maja mijamy jeszcze ciekawy budynek z ryzalitem pośrodku, z czterema kolumnami jońskimi na parterze oraz czterema półkolumnami korynckimi na piętrze (193). Ten klasycyzujący obiekt powstał po II wojnie światowej i był siedzibą komitetu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Po zmianach systemowych do początków 2011 roku w jego wnętrzach mieściło się Centrum Kultury, Turystyki i Promocji Ziemi Łowickiej. Od tego czasu budynek ujęty w gminnej ewidencji zabytków nie może znaleźć nowego gospodarza i przeznaczenia. W bliskiej odległości od Domu Partii na skrzyżowaniu ulic 3 Maja i Tkaczew znajduje się budynek dawnego „Hotelu Wileńskiego”. Obiekt powstał w I połowie wieku XIX. Jako hotel funkcjonował do 1974 roku (po 1945 nazywał się „Hotelem Miejskim”). Obecnie pełni funkcje handlowo-mieszkalne. W tym budynku pomieszkiwała Soava Gallone, diva filmu niemego, scenografka i właścicielka Studia Filmowego A.C.I. w Rzymie. Przy wyjeździe z miasta oglądamy jeszcze dawny budynek łaźni miejskiej. Został zaprojektowany przez architekta powiatowego Jana Zapolskiego, a powstał w 1902 roku i stanął przy ulicy Stodolnej (dziś Tkaczew 8), w pobliżu rzeki Bzury. Wzniesiony z funduszy kasy miejskiej za 16 307 rubli, przeznaczony został na publiczną łaźnię miejską. Ale ta inwestycja nie zyskała akceptacji mieszkańców. Dopiero doinwestowanie prymitywnej łaźni znaczną kwotą 10 tys. rubli przez Towarzystwo Higieniczne umożliwiło ponowne jej otwarcie jako Zakładu Kąpielowego (194). Uroczystego otwarcia dokonano 13 października 1912 roku. Głównym inicjatorem jego powstania był prezes Towarzystwa Higienicznego, lekarz szpitala św. Tadeusza, dr Stanisław Stanisławski, późniejszy burmistrz miasta w niepodległej Polsce. Po II wojnie światowej budynek przeszedł na własność prywatną. Łaźnia zbudowana jest na rzucie litery L, od frontu wejście ujęte dwoma kolumnami z trójkątnym naczółkiem. Obecnie mieści się tu restauracja.

Mijamy rogatki miasta i po 10 minutach jazdy docieramy do Sromowa. Tu zwiedzamy znane nie tylko w tym regionie Muzeum Ludowe. Powstało z inicjatywy Juliana i Wandy Brzozowskich. Julian Brzozowski (1925-2002) był rolnikiem, w wolnych chwilach zajmował się rzeźbą w drewnie. Zbudował pierwszy pawilon wystawowy za uzyskane z gospodarstwa pieniądze. I doprowadził do otwarcia placówki w dniu 30 lipca 1972 roku. Obecnie po czterech już pawilonach (następne powstawały kolejno w latach 1980, 1985 i 2001) oprowadzał nas jego wnuk Wojciech Brzozowski. A jest co zwiedzać, przy tym gospodarz obiektu jest świetnym gawędziarzem. Podczas godzinnej wizyty w ośrodku poznajemy wiele ciekawostek związanych z historią regionu i rękodziełem ludowym ziemi łowickiej. Oglądamy niezwykłe ekspozycje, na które składają się drewniane figury w liczbie ponad 600, przedstawiające sceny m.in. z wiejskiego wesela, procesję Bożego Ciała oraz codzienną pracę rolnika. Poza ruchomymi figurami można podziwiać 30 figur naturalnej wielkości, ubranych w tradycyjne łowickie stroje. Oglądamy także stare meble z wiejskiej chałupy, łowickie skrzynie posagowe, zaprzęgi konne (35 egzemplarzy), stare bryczki, urządzenia i maszyny rolnicze. A przy tym słuchamy ciekawych opowieści przewodnika o zanikających zawodach. Przy okazji podziwiamy liczne dyplomy uznania i pamiątki rękodzielnicze wykonane przez utalentowanych artystycznie członków rodziny Brzozowskich.

Opuszczamy to ciekawe miejsce polskiej ludowej kultury i wyruszamy w drogę powrotną do Zagnańska, przez Grójec, a potem dalej „siódemką” do Barczy i Zagnańska.

Autor tekstu: Maciej Zarębski

Rozdział VII z książki Autora pt. Wojaże po Polsce cz. 4

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj