Drogi i bezdroża budzenia współczesnego człowieka i jego perspektywa rozwojowa

0

The highways and byways of the awakening of modern man and his development prospects

 

Streszczenie

Konieczność zrozumienia przez współczesnego człowieka specyficznego zakrętu dziejowego przez który przechodzi współcześnie rodzaj ludzki. Współczesne obudzenie człowieka nie tylko wymaga przerwania letargicznego snu ale uświadomienia sobie własnej sytuacji (indywidualnej i gatunkowej) przed nim staranie ukrywanej przez dominującą klasę kapitalistyczną współczesnego świata. Obudzenie takie nie będzie skuteczne bez znajomości nie tylko faktów starannie przed nim ukrywanych ale też filozoficznej refleksji na ten temat tak starannie eliminowanej z naszego myślenia. Natomiast bez takiej refleksji i wyciągnięcia z niej odpowiednich wniosków grozi nam koniec gatunkowy. Publikacja ta ma służyć opowieści o takich faktach i wynikających z nich konkluzjach filozoficznych.

Słowa kluczowe: zakręt dziejowy, filozoficzna refleksja, koniec gatunkowy

Abstrakt

There is a need for modern man to grasp the nature of the turning point in history which the human race is going through today. In the process of awakening, it is vital that contemporary man does not just come out of his present lethargic state, but that he also becomes fully aware of his own situation as an individual and as part of the human species. The fact is that so far his circumstances have been deliberately concealed from him by the world’s dominant capitalist class. Such an awakening cannot succeed unless modern man becomes aware of the facts which have been hidden from him. What is also needed is a philosophical insight into the human condition which has been eliminated from our thinking until now. However, without this kind of reflection and the drawing of relevant conclusions, we face the threat of the human species going into decline. The present publication is intended to highlight relevant facts and the philosophical conclusions that follow from them.

Key words: turning point in history, philosophical reflection, decline of the human species.

  1. Współczesny zakręt dziejów człowieka- historyczny i współczesny

Człowiek współczesny w skali globalnej, przeszedł długą i krętą, i wręcz zygzakowatą drogę, zanim doszedł do jego współczesnej, powszechnej sytuacji. Na drodze tej, znajdowały się różne doświadczenia występujące w jego dotychczasowym rozwoju. Różne też wystąpiły epizody jego roli na naszej kuli ziemskiej w jej długiej historii. Jego wielkich sukcesów, ale też i jeszcze większych jego zagrożeń. Cechą charakterystyczną jego współczesnej sytuacji jest to, że współczesny człowiek zabrnął w dylematy, od których poprzednio był wolny, właściwie w całym, dotychczasowym historycznym, ale też w globalnym wymiarze. Jego dzisiejszy główny dylemat brzmi następująco: albo dalszy wspaniały gatunkowy rozwój albo jego całkowite oraz konsekwentne unicestwienie. Albo gatunkowe przebudzenie – poprzedzające realne rozstrzyganie i rozwiązanie wspomnianych dylematów – albo śmierć gatunkowa wszystkich i każdego członka rodziny człowieczej.

Oczywiście zdarzały się w dziejach ludzkości epizody losów poszczególnych części rodu człowieczego, w których jedna część ludzkości, w zakresie rozwoju człowieka, jako jednostki i zbiorowości ludzkiej, wysuwała się na czoło i w jakimś sensie, oddziaływała na bliższe i dalsze jego otoczenie oraz inne części społeczności ludzkiej. Jednakże nigdy dotąd, część naszego rodzaju ludzkiego, nie decydowała w takim stopniu, jak to ma miejsce obecnie, nie tylko o losach naszego gatunku istot żywych, ale też o całym otoczeniu materialno-przyrodniczym człowieka, w którym ten rodzaj istot żywych na naszej planecie ziemia funkcjonuje.

Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której przynajmniej znaczna część ludzkości i choćby jego głównych narodów, albo obudzi się i weźmie sprawy dalszych losów człowieka w swoje ręce – i możliwie przebudzi wszystkich a przynajmniej większość ludzi naszej planety z ich głębokiego, wręcz narkotycznego snu i uratuje nas wszystkich przed grożącą katastrofą – albo sami zniszczymy się jako gatunek. A jak gdyby przy okazji, zniszczymy też miejsca naszej pracy, życia oraz rozwoju, w postaci otaczającej nas kuli ziemskiej. Przy tym, alternatywa zniszczenia, obejmowałaby zarówno rodzaj ludzki, jak i miejsce jego zamieszkania, pracy, rozwoju. Natomiast wszelkie próby zaczęcia wszystkiego od nowa i przeniesienia naszego rodzaju człowieczego na inną planetę, wydają się – taką samą wielką iluzją, jak podjęcie troski nie tyle o przedłużenia życia ziemskiego, uprzywilejowanych ludzi naszego gatunku, (szczególnie reprezentantów czołówki osobowej świata kapitalistycznego) jak realizacja marzeń o zapewnieniu sobie boskiej nieśmiertelności przez elity współczesnego społeczeństwa ludzkiego (2). Przy tym warto zwrócić uwagę, że deklaracje w zakresie owej nieśmiertelności, zrodziły się ze swoistej buty powstałej na tle dotychczasowego północno- amerykańskiego- izraelskiego wielkiego sukcesu światowego kapitału oraz powstałego i ciągle rozwijającego zbliżenia, północno-amerykańsko-izraelskiego, w ramach którego coraz pełniejsze panowanie określonej części ludzi a ściśle ludzi wielkiego kapitału nad innymi ludźmi – i to w skali historycznie bezprecedensowej – rodzi nie tylko pragnienia, ale też dążenie do tego, aby człowiek (ściśle jego współczesne elity) przezwyciężyły najtrudniejszy dylemat ich życia, w postaci wyeliminowania jego nieuniknionego, osobowego przemijania. Oczywiście zgromadzone potężne środki materialne służące do panowania nad światem wielkiego kapitału skoncentrowane w północno-amerykańskich, współczesnych elitach i wśród ich izraelskich sojuszników mogą a nawet muszą rodzić – przynajmniej do pewnego czasu ich pragnienia stania się bogami. A zwłaszcza chęć przezwyciężenia niepokonywanej dotąd zasady ludzkiego przemijania. Ale deklaracji podejmowania działań w tej dziedzinie, nie wydaje się, aby mogły towarzyszyć -wbrew temu co zapowiada wspomniany izraelski historyk – realizacje przedsięwzięć, czynionych po to, aby choćby kilku z najbogatszych i najważniejszych osób dotychczasowego świata, uczynić jednocześnie ludźmi nieśmiertelnymi. Prawdziwymi współczesnymi bogami. Dążenia takie, to tylko pragnienia rozszerzenia zdolności człowieka, ponad jego rzeczywiste gatunkowe możliwości. Jednakże to, że najbogatsi przedstawiciele dotychczasowego świata (północno-amerykańsko-izraelscy), w poważnej literaturze dotyczących dotychczasowych losów człowieka, nie tylko sięgnęli do proklamowania takiego zadania, ale je we wspomnianej twórczości Y.N. Harrariego wręcz zapowiedzieli jako cel realny i prawie bieżący (i to w literaturze upowszechnionej w całej współczesnej ludzkości), świadczy o tym, że okresowi władcy świata, popadli tylko w megalomanię, która pozostaje w dużej sprzeczności z nieuniknionymi cechami ograniczonych właściwości naszego gatunku, o której my filozofowie i pedagodzy, powinniśmy – a nawet mamy obowiązek przypominać ludzkości zwłaszcza w czasach, w których obudzenie się z klasowej megalomanii wydaje się być nieodzowną cechą, ale i ważną potrzebą nadchodzących czasów.

Wspomniane dążenie do nieśmiertelności elity współczesnego, kapitalistycznego społeczeństwa ludzkiego, nie powstało z przypadku. To nie autor izraelskiej historii dziejów człowieka(3), tak skonstruował dotychczasowe dzieje ludzkości, z których wynikało, że w pewnej fazie jego rozwoju, powstało pragnienie w elitach kapitałowych, aby część członków rodzaju ludzkiego zaczęła dążyć do przekształcenia się całkowitego w bogów i uczynić się nimi a nie tylko być wszechwładnymi władcami pozostałej części rodzaju ludzkiego, (czego w znacznym stopniu dopracowali się wspomniani kapitaliści wcześniej). Jednak aby wyzwolić skutecznie członków swojej elitarnej społeczności od ludzkiej właściwości przemijania nie wystarczy być niewiarygodnie bogatym i tego mocno pragnąć. Znamienne, że kapitalistyczni możni tego świata, tą wizję przezwyciężenia przemijania w ujęciu Harariego, rozpowszechnili w całym kapitalistycznym świecie i wręcz uczynili znaczącym, elementem swoich klasowych dążeń i pragnień. Takie ambicje, połączone wręcz z niewyobrażalną megalomanią człowieka dominujących klas społeczeństwa, to oczywiście nie przypadek, a efekt sytuacji, w której coraz węższe elity, zarządzają coraz większym zespołem ludzkim we współczesnym kapitalistycznym świecie i to zarządzają w sposób zbliżony do autora scenariusza i inspicjenta, który kreując postacie, nadając im żywotności, bywa że starannie ukrywać swoją w tym role, powodując, że tym razem miliardy odbiorców myślą, że uczestniczą w realnym świecie, gdy tymczasem uczestniczą w świecie dość wyraźnie reżyserowanym wedle niemożliwych do realizacji pragnień i dążeń, zaplanowanych nierealnie w interesie bogatych i w znacznym stopniu przeciw interesom biednych. A więc .można powiedzieć ,że mamy do czynienia z upowszednieniem mitomani.           

  1. Deformacja w rozwoju człowieka posiada głęboką historyczną genezę i zafałszowaną jego historie

Zanim ludzkość znalazła się w obliczu trwającej do niedawna dominacji północno- amerykańsko-izraelskiego kapitału, nad resztą ludzkości współczesnego, globalnego świata, ludzkość przechodziła bardzo skomplikowany i zarazem nigdy dotąd dostatecznie krytycznie, nie oceniane swoje, różne epizody dziejowe. Jednym z nich, było przekształcenie w odległej przeszłości części naszych sióstr i braci, przez naszych przodków, w ich niewolników. Ludzkości narzucono wcześniej, ale i potem pogląd, że bez takiego „przewrotu społecznego”, nie mogłaby powstać ani nasza cywilizacja, ani nasza kultura, to znaczy, nie mogłyby też powstać odpowiednio rozwinięte miejscowe centra cywilizacyjne, odpowiednia literatura, nie tylko dotycząca samopoznania człowieka, ale choćby świata jego wartości, ale nie moglibyśmy się dopracować późniejszych faz pomyślnego rozwoju naszego gatunku. Oczywiście bez społecznego podziału pracy, postęp ludzkości byłby niemożliwy, ale natomiast uznanie podziałów społeczeństwa ludzkiego, na właścicieli niewolników i niewolników, panów feudalnych i chłopów pańszczyźnianych, nie wydaje się, choćby jednostronnie pozytywnym zjawiskiem w dziejach ludzkości. Tym bardziej, że ludzie od tego czasu, o wiele rzetelniej badają zjawiska dające się analizować w kategoriach matematyczno-przyrodniczych, niż społecznych. Przekształcenie przez członków wspólnot pierwotnych swoich braci i sióstr w niewolników a zarazem uznanie, że niewolnicy nie są ludźmi bo nie i nie mają umysłu tej samej wielkości, który w naszym gatunku ma odpowiedni ciężar w stosunku do masy ciała, większy niż u jakichkolwiek innych istot żywych, rozpoczęło natomiast rozwój dewiacji gatunkowych naszej ludzkiej społeczności, polegających na tym, że część członków uznaje innych jego członków – bez dostatecznej do tego podstawy – za strukturalnie a zwłaszcza umysłowo za mniej wartościowych od reszty. Czy się to podoba, czy nie, współczesnym elitom kapitalistycznego świata, ciężar umysłu ludzkiego u ludzi przekształconych w niewolników a potem chłopów pańszczyźnianych, nigdy nie był mniejszy w porównaniu z jego wagą organizmu żywego u innych ludzi. A jego potencjalne możliwości umysłowe podobne. A teorie o umysłowym naturalnym, wręcz strukturalnym umysłowym uprzywilejowaniu elit, to zwykła mitomania.

Z tego punktu widzenia, można łatwo odrzucić usprawiedliwienie podziału społeczeństwa na właścicieli niewolników i niewolników, panów feudalnych i chłopów pańszczyźnianych, kapitalistów i robotników, jako efekt odmienności umysłowej ludzi różnie usytuowanych w społecznym podziale pracy człowieka. Więcej. Można uznać, że stało się to ważną przyczyną wielu niemożności rodzaju ludzkiego i obecnie dopiero nadchodzi czas pełnego jej przezwyciężenia. Oczywiście z tego nie wynika, że możliwości umysłowe człowieka, w społeczeństwie ludzkim nie były zróżnicowane, ale historyczna nieprawdą jest, że układały się wspomniane zróżnicowania według podziałów klasowo- warstwowych, bo te zostały narzucone społeczeństwom ludzkim, nie na podstawie zróżnicowanych możliwości umysłowych człowieka a spisku bogatych przeciw biednym, posiadających i wydziedziczonych z posiadania. Były natomiast efektem brutalnych i chamskich poczynań części naszych przodków. Działalności, przeciw delikatniejszym i nie mogącym się zdobyć na brutalność i przemoc.

Innymi słowy, aby zapewnić współczesnemu człowiekowi powszechną pomyślność, niezbędna jest rewizja dotycząca sposobu patrzenia dotychczasowe na dzieje ludzkie, która wymaga nowego spojrzenia zwłaszcza na dzieje niewolnictwa i feudalizmu, nie mówiąc już o kapitalizmie. Bez takiego nowego spojrzenia, nie da się zbudować nowego świata powszechnej pomyślności człowieka, jako specyficznego gatunku istot żywych naszej planety.

  1. Narodziny kapitalizmu głównie w Europie Zachodniej i po części w Ameryce Północnej – faktyczną nową fazą kreacji człowieka

Istota tej nowej fazy kreacji człowieka, polega na tym, że jej podstawą nie jest już dziś uznanie różnych możliwości umysłowych ludzi przynależnych do poszczególnych klas i warstw społecznych (właścicieli niewolników i niewolników, panów feudalnych i chłopów pańszczyźnianych, kapitalistów i robotników oraz pracowników usług). Tym razem, podstawą panowania mniejszości nad większością, jest koncentracja kapitału i jego niebywała dominacja nad pracą. Już nie dało się dalej wmawiać, że niewolnik, czy chłop feudalny, dysponuje innym stopniem możliwości rozwoju myślowego, niż wyzyskujący go ludzie innych klas i warstw społecznych. Podstawą władczości, stała się coraz bardziej skoncentrowana własność kapitalistyczna, która faktycznie rzecz biorąc, dawała lepsze warunki klasom do opanowania oraz uśpienia i swoistego zdeprecjonowania zrazu milionów a potem miliardów ludzi. Działała ona podobnie jak teoria podziału społeczeństwa ludzkiego na ludzi z przyrodzenia rozumnych i naturalnie bezmyślnych. Przy tym cechą charakterystyczną owego podziału, stało się tym razem założenie, że wszyscy są umysłowo równi, ale jedni tą równość potrafią dla siebie i swojej klasy społecznej wykorzystać lepiej, a inni gorzej. Po zlikwidowaniu w połowie XIX wieku podziału na wyjątkowo biednych i wyjątkowo bogatych, okazało się, że na długie dziesięciolecia, nawet stulecia, coraz bogatsi, potrafią zapędzić pozostałe części społeczeństwa, do coraz pełniejszej ich eksploatacji przez elity i to w sposób coraz mniej dla wyzyskiwanych widoczny. W rezultacie takiej ewolucji, bogaci stawali się coraz bogatszymi a podlegli, głównie manipulacji umysłowej biedni i średnio zamożni, stawali się coraz bardziej bezwolną, uśpioną i odpowiednio manipulowaną masą. Od tego tylko wiodła prosta dróżka, aby coraz węższe elity, coraz skuteczniej usypiały w swoistym narkotycznym śnie, coraz większe miliardy ludzi naszej planety.

Specyficzną rolę w tym procesie kreacji społeczeństwa podzielonego na coraz bogatsze i manipulujące resztą centrum i bezwolne usypiające masy, odegrał bolszewizm. Istota bolszewizmu, w faktycznych jego dziejach, nie polega na tym, że był w gruncie rzeczy próbą wyzwolenia się proletariatu przemysłowego i ludzi pracy z kapitalistycznych okowów. Ile na tym, że bieg historycznych wydarzeń miał wykazywać, że bez kapitalistów świat jest dla ludzi pracy równie zły, jeśli nie jeszcze gorszy, niż z nimi. Bolszewizm – niezależnie od pięknych intencji jego twórców, to znaczy zarówno Karola Marksa jak i Włodzimierza Lenina – bowiem, jako ideologia i podstawa jego rozwiązania, nie zapewnił ludziom pracy w krajach, w których panował, porównywalnej do społeczeństwa kapitalistycznego, ani wydajności pracy i postępu technicznego. Tym samym naocznie potwierdzał, że kapitalizm jest jedynym ustrojem społeczno-gospodarczym, który może zapewnić ludziom pracy najlepszą z historycznie możliwych wydajności pracy, postępu technicznego a w ostatecznym rezultacie wysoki standard życiowy robotników przemysłowych, chłopów, znacznej części inteligencji.

(…)

  1. Czas dominacji kapitału północno-amerykańskiego i jego rola w kreacji człowieka końca XX i początków XXI wieku

Z meandrów dotychczasowego rozwoju ludzkości, wyłonił się świat, w którym klasa kapitalistyczna Ameryki Północnej i powstałego w nowym kształcie wręcz odrodzonego Izraela, wydawało się, że całkowicie i konsekwentnie zapanowała nad globalnym światem i miliardy ludzi pracy w postaci robotników przemysłowych, wzrastającej liczny pracowników usług, rolników, które na trwale zostały podporządkowane coraz silniejszej, coraz sprytniejszej klasie kapitalistów skupionych szczególnie na północno-amerykańskiej ziemi. Dominującemu coraz skuteczniej cały kapitalistyczny, globalny świat. Klasa kapitalistyczna współczesnej Ameryki, stała się skutecznym demiurgiem kapitalistycznego świata. A zarazem świata całkowicie już globalnego, przez siebie coraz pełniej zdominowanego. I wszystko zdawało się wskazywać, że nastąpi głębokie uśpienie nie tylko masy północno-amerykańskiego społeczeństwa, ale że nic nie wyzwoli też reszty globalnego świata z dominacji przez tutejszą, coraz bardziej zorganizowaną, coraz bogatszą, dysponująca coraz większą siłą klasą kapitalistyczną. Ameryka Północna. Od dłuższego czasu stawała się w tej sytuacji nie tylko coraz pewniejszym centrum kapitalistycznego świata, ale też fundamentem nadania globalnemu światu wyłącznie kapitalistycznego charakteru. Jej klasy kapitalistyczne, wzięły na siebie obowiązek całkowitego wyzwolenia świata z niebezpieczeństwa komunizmu. Ułatwiało im tą rolę to, że na północno-amerykańskiej ziemi, zgromadziła się szczególnie duża masa reprezentantów świata kapitalistycznego, opuszczającego niegościnne progi państw nazistowskich, przed II wojną światową. Jeśli już wcześniej na północno- amerykańskiej ziemi napłynęli niezwykli mieszkańcy Europy Zachodniej w postaci ludzi najbardziej dynamicznych, przedsiębiorczych, inicjatywnych, to teraz ich szeregi wzbogaciła mająca szczególne walory inteligencja żydowska głównie z Niemiec hitlerowskich. Ziemia ta zaczynała stawać się centrum finansowym całego kapitalistycznego świata. Ogromny napływ kadr do USA przed II wojną światową zmieniał konfiguracje, ówczesnego kapitalistycznego świata. Na szeroką skalę, zwłaszcza z Niemiec hitlerowskich do USA przed II wojną światową nastąpiła emigracja inteligencji żydowskiego pochodzenia, która miała za sobą wielowiekowe tradycje obrotu pieniężnego, mającego ogromne znaczenie w rozwoju jej myślenia abstrakcyjnego co tworzyło w ówczesnym świecie nową jego sytuację. Zwłaszcza, że było to zasilenie tego kontynentu ludźmi o szczególnie rozwiniętych zdolnościach i umiejętnościach myślenia. Myślenie człowieka to jego największy skarb. Myślenie abstrakcyjne, to skarb nad skarbami. To zdolność rozumowego opanowania sytuacji najtrudniejszych z trudnych. Najbardziej skomplikowanych ze skomplikowanych. Najbardziej abstrakcyjnych wśród tego rodzaju sytuacji. Jednocześnie ze zdolnością abstrakcyjnego myślenia, wiąże się rozwój zdolności poznawczych człowieka. Jego właściwości wynalazczych. Umysł zdolny rozwiązywać abstrakcyjne zagadki, jest wartością naczelną z wartości szczególnego znaczenia dla każdego społeczeństwa a zwłaszcza dla wypracowania jego korzystnej przyszłości.

W warunkach coraz większego pokonywania bolszewickiego konkurenta, wzrastała na północno amerykańskiej ziemi potęga nad potęgami. Tworzył ją kapitał, ale którego fundamentem działalności był w dużej mierze skoncentrowany rozwój zdolności abstrakcyjnego myślenia północno amerykańskich kapitalistów żydowskiego pochodzenia. Niezwykle wzbogacony w przededniu II wojny światowej. Ten kapitał już tworzył wcześniej ważne podstawy północno amerykańskiej wielkości. Teraz ta wielkość została wzbogacona i rozwinięta. Wszystko to, odbywało się w dużej mierze niezauważalnie dla reszty świata, choć prawdziwy wysyp nagród Nobla, ludzi związanych z Ameryką Północną mógł wyraźnie świadczyć, że współczesny świat, zostanie zdominowany z północno amerykańskiej ziemi, a główną podstawą tej dominacji, stali się żydowscy emigranci z Niemiec do Ameryki Północnej.

  1. Izraelska odnoga rozwoju światowego kapitału – jako ważny element kreacji współczesnego człowieka w dużym stopniu na północno-amerykańskiej ziemi

Obraz współczesnego świata byłby niepewny, gdyby w tej panoramie uwzględnić tylko to jak kapitał żydowski i liczni przedstawiciele świata żydowskiego, gnębieni i prześladowani na ziemi niemieckiej, skutecznie przepłynęli na ziemię północno amerykańską i stanowili razem z dotychczasową emigracją żydowską nowy ważny bodziec rozkwitu możliwości tutejszej społeczności ludzkiej, która ukształtowana została na północno amerykańskiej ziemi. Istotną rolę w kreacji oblicza współczesnego i nadchodzącego świata, odegrało też to, że obok generalnego przepływu za ocean kapitału i intelektualnych walorów żydowskiego pochodzenia, przedstawiciele narodu żydowskiego, zdołali na niewielkim terytorium afrykańskim, zbudować zręby państwa izraelskiego, które od początku w boju i trudzie, z kłopotami torowało sobie drogę do istnienia i działania. Jednakże długowieczne tradycje w zakresie marzeń, dotyczących własnej państwowości i ogromna energia części narodu żydowskiego, a szczególnie wykształcone w handlu zdolności abstrakcyjnego myślenia stanowiące podstawę skutecznego myślenia człowieka wykreowała wbrew wszystkim i wszystkiemu, na niewielkim terytorium zalążek społeczeństwa radykalnie odmiennego, od społeczeństw dotychczasowych, którego egzystencja zależała od skoncentrowanego, zwłaszcza nowatorskiego wysiłku opartego na wspomnianym, rozwiniętym myśleniu. W ten sposób, gdy rozstrzygały się na świecie losy sporów kapitalistyczno- radzieckich i świat został coraz wyraźniej zdominowany przez ówczesny kapitalizm, u jego boku a właściwe na jego znaczącym marginesie, powstało społeczeństwo zupełnie odmienne od dotychczasowych. Włączone u boku USA do walki kapitalistyczno-radzieckiej odegrało w tej walce rolę szczególną. Takiej koncentracji nowatorstwa technicznego i operacji społeczno-intelektualnych, jaka narodziła się i rozwinęła na izraelskiej ziemi nie znał i jak dotąd nie poznał dotychczasowy świat. Ponadto, zbudowano społeczeństwo daleko idącego technicznego nowatorstwa i nie zauważenie dla świata, powstał intelektualny, ale i techniczny partner przyszłych batalii o oblicze nadchodzącego świata. Na dodatek to partner najważniejszego państwa kapitalistycznego po II wojnie światowej dominującego współzawodnictwo kapitalistyczno-radzieckie.

Izrael, to wyjątkowo silny ośrodek, intelektualno-techniczno-ekonomiczny a zwłaszcza historyczno-filozoficzny(4), którego znaczenie historyczne, radykalnie przekracza nie tylko znacznie liczebność zamieszkałych tam ludzi. Ośrodek, który zagwarantował przez swój skuteczny współudział z jego partnerami a w dużej mierze po bratańcami narodowymi z ziemi północno-amerykańskiej, zdominowanie świata we wspólnym sojuszu północno- amerykańsko-izraelskim. To zarazem prawdziwa koncentracja umysłów ludzi, których codzienne, wielowiekowe obcowanie z pieniądzem nie tylko wytworzyły w nich bezprecedensowe zdolności abstrakcyjnego myślenia, ale też zdolności zastosowania takiego myślenia na skalę dość bezprecedensową w rozwiązywanie złożonych problemów obecnego, ale zwłaszcza nadchodzącego świata. I tylko wydaje się, że Chińczycy w panoramie narodów współczesnej globalnej ludzkości mają w tym zakresie zbliżoną tradycję narodową. W tym oczywiście – jak się okazuje – zbliżone potencjalne możliwości umysłowe Ale nie uprzedzajmy porównań, do których na szerszą skale jeszcze wrócimy. Na razie zajmijmy się chińską przygodą niespodziewanego powrotu wielkiego narodu chińskiego z dalekich peryferia do centrum współczesnego świata.

  1. Chiński partner północno-amerykańskiego i innego kapitału jako jego sojusznik, partner w faktycznym unicestwieniu radzieckich rozwiązań ustrojowych, ale jednocześnie długo nie dostrzegany przez sterników świata kapitalistycznego konkurent w kreacji konkurencyjnej gospodarki wobec kapitalizmu oraz inspirowania narodzin nowego modelu człowieka

W okresie już wyraźnie rysującego się ostatecznego przegrywania przez radzieckie rozwiązania ustrojowe z ich kapitalistycznym konkurentem powstałym i najszybciej rozwijającym się na północno-amerykańskiej ziemi, pojawiła się – po stronie północno-amerykańskiej- idea pełnego wykorzystania do tego celu narastających sprzeczności i konfliktów radziecko-chińskich(5). Przegrana ustroju radzieckiego i ustrojów radziecko- podobnych z ustrojem kapitalistycznym była przesądzona. Od narodzin bowiem ustrój ten, posiadał strategiczną wadę ustrojową. Jej istota polegała na tym, że warstwa biurokracji, której powierzono gospodarkę w nowym ustroju, nie tylko nie była w stanie zbudować gospodarki konkurencyjnej, wobec ustroju kapitalistycznego, pod względem masowości produkcji, jej jakości, wydajności pracy, ale osiągała w tym zakresie parametry, nieporównywalnie niższe, w dłuższym okresie historycznym. Stan ten, przesądzał nieodzowność upadku ustroju, opartego na fałszywym założeniu programowym i w dużej mierze, ostatecznie decydował o niezdolności ustroju powstałego na bezkresnych obszarach Rosji a potem w wielu innych rejonach, do skutecznego, długoterminowego konkurowania z ustrojem kapitalistycznym. Jednakże sterroryzowanie ludności i faktyczne ekonomiczne, a zwłaszcza terrorystyczne zmuszenie jej do pracy i działania, pozwoliło temu ustrojowi utrzymać się przez długo, a nawet, na skutek kreacji pozytywnych rozwiązań, choćby w oświacie, utrzymać się przez dziesięciolecia, ale nie dawało to możliwości przetrwania tego ustroju, przez czas nieograniczony. I właśnie nadchodził ten historyczny okres, w którym ustrój ten, przybliżał się do swego historycznego końca. Klasom kapitalistycznym, głownie Ameryki Północnej, ale i całego świata, spieszyło się, aby wspomniany koniec tego ustroju, maksymalnie przyspieszyć. Klęska tego ustroju, była nieunikniona, ale jej przebieg mógł być szybszy lub wolniejszy. Ostrzejszy lub łagodniejszy. Klasom kapitalistycznym Ameryki Północnej i innych części świata kapitalistycznego, zależało, aby był jak najgłębszy, jak najszybszy i jak najskuteczniejszy. Postanowiono w tym celu wykorzystać naturalny i głęboki konflikt radziecko- chiński, który znamionował już narodziny ChRL i w późniejszych dziejach tej odmiany ustroju socjalistycznego, nie tylko nie malał, ale pogłębiał się. Konflikty radziecko-chińskie, miały głęboką, historyczną genezę. J.W. Stalin, nie był zainteresowany w dojściu komunistów chińskich do władzy. Miał już na tyle doświadczenia., że wiedział, że sprawowanie władz przez komunistów w kraju zacofanym, brzemienne jest w różne niebezpieczeństwa. A na dodatek zdawał sobie sprawę, że u boku, wyrasta mu, komunistyczna konkurencja. Jednakże, wbrew niemu ChRL powstało i mniej lub gorzej funkcjonowało w ówczesnym czasie. Grona kierownicze, głównie kapitalizmu północno- amerykańskiego, postanowiły wykorzystać wspomniane sprzeczności radziecko- chińskie, do zapewnienia sobie przyspieszonego upadku radzieckiej potęgi. Głównego wroga ówczesnego kapitalizmu, jakim niewątpliwie był ZSRR. Postanowiono też odwołać się do niedocenionej dotąd pragnień chińskich przywódców, ich mocarstwowej roli, maksymalnie pomniejszanych przez ich radzieckich sojuszników. Dlatego też, gdy N.S. Chruszczow, zwrócił się z konsultacją do przywódców ChRL, w sprawie potrzeby interwencji zbrojnej strony radzieckiej w Polsce, Mao, nie tylko odniósł się do tego krytycznie, ale też radykalnie negatywnie. Miało to wiele przyczyn, ale było też sposobem odreagowania chińskiego przywódcy na dotychczasowe pomniejszanie przez radzieckiego partnera, roli Chin w ówczesnym świecie. Jednakże, ówczesna sytuacja brzemienna była w kreacje interesów, często dostatecznie niezauważonych. Przede wszystkim Chiny na czele z Mao, nie chciały, aby historyczna zapaść dotycząca ZSRR, objęła też ich wielką ojczyznę i szukały sposobu, uniknięcia takiego losu. W Chinach tego okresu czasu, szukano rozwiązań ustrojowych, które miały uchronić tą wielką ojczyznę od katastrofy, przed którą nieuniknienie znalazło się ZSRR. Jednakże, nic nie wskazywało na to, że to się uda. Na tym tle, powstała jeszcze za Mao, koncepcja swoistego zdystansowania się ChRL, od konfliktu kapitalistyczno- radzieckiego, przybierającego szczególną postać konfliktu kapitalistyczno- pseudo socjalistycznego. Po śmierci Mao i przejęciu władzy przez Danga Xiaoping (1978 r.)(6), w chińskiej polityce, nie tylko wystąpiło zjawisko historycznie dotąd bezprecedensowego dystansowania się Chin od konfliktu kapitalistyczno-radzieckiego, ale intensywne szukanie współpracy z kapitałem światowym, na czele z kapitałem północno amerykańskim. Przy tym Deng, był człowiekiem, który w przeciwieństwie do innych przywódców chińskich, znał dobrze kapitalizm i postanowił wykorzystać tą znajomość, do nawiązania bezprecedensowej współpracy i współdziałania, zwłaszcza z kapitałem północno-amerykańskim i jego izraelskim pomocnikiem, jak i z innym kapitałem całego, ówczesnego świata. Wiedział też doskonale, że taka współpraca ma sens i może mieć tylko sens wówczas, jeśli ten kapitał nie tylko zrealizuje swe polityczne interesy, w postaci wyprowadzenia Chin z systemu krajów socjalistycznych, ale odpowiednio na tym zarobi. Dlatego też w Chinach, już po 1978 roku, całe sztaby chińskich uczonych, pod kierownictwem Denga, przygotowały ofertę tym razem finansową dla ówczesnego, wielkiego kapitału. Istota tej oferty polegała na tym, że zaproponowano kapitałowi północno-amerykańskiemu, ale też kapitałowi innych krajów, po prostu wielki biznes. Istota tego biznesu polegała na tym, że kapitał światowy, przeniesie na teren Chin masową, tanią produkcję przemysłową i zarobi na tym bezprecedensowe sumy. Policzono i pokazano, że będzie to operacja o wiele bardziej dochodowa, niż przestawienie produkcji w rozwiniętych krajach kapitalistycznych, na czele z Ameryką Północną, z takiej, która jest realizowana ze znacznym udziałem siły roboczej poszczególnych krajów, na jej automatyzacje, związaną z niebywałymi historycznie, bezprecedensowymi wydatkami finansowymi (7).

Deng i jego współpracownicy doskonale wiedzieli, że ze wszystkich cech i dążeń współczesnego kapitału, jego najważniejszą cechą, jest orientacja na szybki i maksymalny zysk. Z tego też punktu widzenia, mieli bardzo łatwą drogę pozyskania północno- amerykańskiego, światowego kapitału, do tego, aby przenieść na ziemię chińską w skali historycznie niespotykanej, dość znaczną część dotychczasowych czołowych zakładów przemysłowych, zlokalizowanych w USA i innych krajach Zachodu i osiągnąć dzięki uruchomieniu tam produkcji, szybki, ale i niewyobrażalnie wielki zysk. Na dodatek, Chińczycy wzięli na siebie nie tylko pomoc w organizowaniu tej produkcji, ale też sprzedaż wyprodukowanych na ziemi chińskiej w ten sposób masowych i tanich towarów. Kapitał światowy osiągał poprzez takie rozwiązania dwa ważne cele. Przede wszystkim najbliższy jemu sercu maksymalny zysk. Ale też drugi wcale nie mniej ważny cel, w postaci odciągnięcia wielkiego nie tylko liczebnie narodu chińskiego, od jego radzieckiego sojusznika. Z jednoczesnym jego zbliżeniem do nowych, kapitalistycznych partnerów. Jednakże wiedza o tych przeobrażeniach byłaby niepełna, gdyby nie uwzględnić, że ten wielki kapitałowy zysk, wiązał się z różnymi warunkami, które narzucili Chińczycy swoim północno amerykańskim i innym zachodnim partnerom. W przeciwieństwie do eksportu swojej produkcji do innych krajów, z którymi wiązały się często różnorodne warunki uzależniające miejscowe władze, od central eksportujących kapitał, Chińczycy nie tylko nie zezwolili na podporządkowanie swej władzy eksportowanemu na teren chiński kapitałowi, ale doprowadzili do takich regulowań ustrojowo-prawnych, które umożliwiały biurokracji chińskiej, nie tylko samodzielność, ale wzmacniały i dynamicznie rozwijały jej kondycje materialną i ideowo-moralną.

W wyniku tej operacji kapitał światowy, na czele z kapitałem północno amerykańskim, podzielił się zyskami z chińską biurokracja rządzącą w Chinach, co było zjawiskiem bezprecedensowym w takiej skali. Obok tego, zapewnił dominację państwa chińskiego i jego organom. Kontrolę nad potężnym eksportem, który realizowany był z ziemi chińskiej, ale dominującą w nim rolę. Na dodatek jeszcze, Chińczycy zapewnili sobie obecność w każdym zaimportowanym zakładzie produkcyjnym należącym do kapitału światowego swego przedstawiciela, należącego do kierownictwa danego przedsiębiorstwa. Jako stróża chroniącego chińskie interesy i tym samym, uniemożliwiające jakąkolwiek dominację wspomnianego kapitału, nad całokształtem funkcjonowania chińskiego narodu.

W tej sytuacji, powstała na świecie i w Chinach sytuacja unikalna. Powstał znaczący rejon świata i wielka część ludzkości, której kapitał światowy, zapewnił skuteczny i efektywny udział w przezwyciężaniu dotychczasowego zacofania społeczno-gospodarczego i osiągania takiej skali zysków, które nieznana była dotąd, nawet w o wiele mniejszej części, jakiemukolwiek narodowi świata. Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że chiński partner kapitału północno amerykańskiego i innego kapitału – wbrew dotychczasowej tradycji kapitalizmu – nie był przedmiotem kolonizacji, ale tym razem podstawą takich partnerskich stosunków, ze wspomnianym kapitałem. Czynił go nie tylko partnerem, ale w dużej mierze samodzielnym współorganizatorem osiągniętego sukcesu. Dawał wręcz dominującą rolą w tym sukcesie, nie dawcy kapitału, a takiego jego organizatora i użytkownika, który dawał zagranicznemu kapitałowi wielkie zyski, ale jeszcze większe zyski jego chińskiemu partnerowi. W rezultacie tego, po 1978 roku, czyli od wdrożenia chińskiej reformy gospodarczej przez Denga, ekonomiczny rozwój Chin, przez najbliższe 30 lat, przyniósł narodowi chińskiemu, 10% wzrost produkcji przemysłowej przez 30 lat i nie tylko przybliżył, ale w dużej mierze wyrównał ówczesną sprzeczność świata, polegającą na istnieniu wręcz przepaści pomiędzy rozwojem zaawansowanych we wspomniany rozwoju, krajów kapitalistycznych, a resztą świata. Na dodatek, okazało się, że chińska biurokracja, która przejmowała zyski kapitałowe, osiągnięte ze wspomnianych przedsięwzięć, w sposób zdyscyplinowany przez państwo chińskie, zmuszona została do dzielenia się ze swoimi zyskami, uzyskanymi ze wspomnianych przedsięwzięć. W latach 1978-2008, zmuszona została do podzielenia się ze znaczną częścią ówczesnego narodu chińskiego (300 milionów ludzi), która żyła dotąd na poziomie spożycia, wynoszącego 1 dolar dziennie i do przeprowadzenia tej części narodu chińskiego do poziomu znacznie wyższego, choć jeszcze dalekiego od europejskich standardów w tym zakresie, to jednak do niego coraz bardziej zbliżonego.

W rezultacie tego wszystkiego, stała się rzecz niewiarygodna. Naród chiński, jako jedyny naród współczesnego świata, w epoce dominacji kapitału północno-amerykańskiego i nie tylko tego kapitału nad resztą ludności i wzrastającej dominacji państw kapitalistycznych, najbardziej rozwiniętych nad państwami i narodami dotąd zacofanymi gospodarczo, nie tylko wydźwignął się ze swego zacofania, ale w dużej mierze, awansował na pozycję drugiego mocarstwa współczesnego świata, po Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej i to w sposób zaskakujący dla większości narodów. Stał się też narodem coraz skuteczniej szturmującym dziś pozycję pierwszego mocarstwa dzisiejszego świata. Zwłaszcza po względem produkcji przemysłowej. I na dodatek szturmuje nie ją tylko skutecznie, ale coraz bardziej skutecznie zbliżając się do osiągnięcie takiego celu, który powoduje, że to co wydawało się przesądzone na długie dziesięciolecia, w postaci dominacji Ameryki Północnej i jej sojusznika i swoistego zaplecza w postaci Izraela nad globalnym światem i człowiekiem, ma wszystkie szanse, zostać zepchniętym na pozycję drugiego mocarstwa globalnego świata. Na dodatek, wszystko wskazuje na to, że na potężnej powierzchniowo ziemi chińskiej, nie powstała jeszcze jedna odmiana społeczeństwa kapitalistycznego, z jego cechami klasycznymi, charakterystycznymi choćby dla współczesnych Stanów Zjednoczonych i ich izraelskiego pomocnika, a społeczeństwo jakościowo odmienne od wszystkich dotychczasowych. Inne niż przewidywał K. Marks a realizował W. Lenin i J. Stalin, ale radykalnie też odmienne od współczesnego kapitalizmu.

Przy tym istota tej odmienności sprowadza się do tego, że w przeciwieństwie do rozwiązań północno amerykańskich, i innych kapitalistycznych gdzie kapitał zdominował wszystko i wszystkich, na potężnej ziemi chińskiej, już obecnie zdołano ukształtować swoistego rodzaju względną harmonię kapitału – pracy i – biurokracji. Przy tym okazało się, że okiełznanie tutejszego kapitału, aby nie pełnił podobnej roli do jego pobratymców w Ameryce Północnej i innych krajach kapitalistycznych, nie jest procesem łatwym. Ani historycznie łatwo wykonalnym. Dążenie do maksymalnego zysku, okazało się o wiele bliższe, nie tylko kapitałowi północno amerykańskiemu, ale i chińskiemu z którego powodu chińska biurokracja, musiała i musi obecnie wydatkować niebywałą energię, aby na ziemi chińskiej, kapitał nie tylko nie realizował maksymalnego zysku, porównywalnego do północno amerykańskich choćby precedensów w tym zakresie, ale skutecznie dzielił się z tymi zyskami z ludami pracy swojej oryginalnej ojczyzny. Przy tym, im dłużej trwa chiński eksperyment, tym natężenie walki o podział maksymalnego zysku, pomiędzy nowo powołaną chińską klasę kapitalistów, biurokracją i ludźmi pracy, nie tylko nie maleje a nasila się. Nasila dynamicznie. Przyjmuje postać walki z korupcją, która jest najważniejszym instrumentem dążeń do upodabniania chińskiej rzeczywistości społeczno-gospodarczej, do jej północno amerykańskich nie tylko pierwowzorów, ale samej istoty ustrojowej. Dlatego też, z tak wielką furią, przyjmują współcześni przedstawiciele świata kapitalistycznego i ich reprezentanci, złożoną walkę nowego przywódcy Chin Xi Jinpinga o oryginalność i niepowtarzalność chińskich rozwiązań ustrojowych, który w skali historycznie bezprecedensowo, kontynuuje w tej dziedzinie dążenia twórcy chińskiej reformy Denga, oraz jak ostatnio postanowiły władze chińskie, będzie to czynił nie tylko w czasie dwóch kadencji swej władzy, ale w znacznie dłuższym okresie historycznym.

  1. Bilans dotychczasowego rozwoju CHRL i USA w zakresie rozwoju społeczno- gospodarczego, standardu życia ludności, dorobku cywilizacyjno-społecznego

Współczesna sytuacja świata, dla przeciętnego człowieka – celowo doprowadzonego do pewnego zamętu umysłowego i w dużej mierze uśpionego przez współczesny wielki kapitał – jest całkowicie niezrozumiała, jeśli nie weźmie on pod uwagę, sytuacji porównywalnej, powstałej na świecie w latach 1917- do upadku ZSRR i od 1978 – do czasów współczesnych w Chinach. Bez zrozumienia odmienności tej sytuacji, wszystko jest niejasne, zamazane, niezrozumiałe.

Zacznijmy od tego, że w porównywalnych kilkudziesięciu latach istnienia i działania ZSRR, nie osiągniętą przez dłuższy okres czasu, 10% wzrostu gospodarki kraju rocznie, a taki poziom wzrostu, odnotowywany, co najwyżej został kilka razy i to w dodatku, jako nie prawidłowość tutejszego rozwoju a odstępstwo od reguły jego funkcjonowania. Przeciętnie realizowano kilku procentowy wzrost i to osiągany nie tyle w całym przemyśle, nie mówiąc już o całej gospodarce, ile wybranej dziedzinie przemysłu, w postaci wytwórczości wojskowo-militarnej. W rezultacie, generalny wzrost gospodarczy w ZSRR, w porównaniu z czołówką rozwiniętych krajów kapitalistycznych, układał się wyraźnie na korzyść krajów kapitalistycznych, nie mówiąc już o tym, że charakteryzował się o wiele niższym poziomem wydajności pracy, jakości produkcji i skoncentrowaniem się jego sukcesów, na przemyśle wojskowym. Tymczasem po 1978 roku, w CHRL nastąpił przez 30 lat 10% wzrost PKB, który pozwolił Chinom, krajowi znajdującemu się na dalekich peryferiach zacofania ówczesnego świata, stać się drugim mocarstwem przemysłowym świata i mieć stworzone korzystne warunki, aby współzawodniczyć z USA i innymi czołowymi krajami kapitalistycznymi, w osiągnięciu rozwoju przemysłowego, nie tylko do nich porównywalnego, ale od nich zbliżającego się do wyższego. Nie uwzględnienie tego faktu lub jego bagatelizowanie, jest w dużej mierze współczesnym źródłem ogólnego nie zrozumienia przez współczesne narody, ale też intelektualistów wielu krajów w tym filozofów i pedagogów nowej sytuacji, jaka istnieje na świecie we współczesnych czasach, w porównaniu z okresem długoterminowego współzawodnictwa radziecko-kapitalistycznego.

Jeszcze ważniejsza różnica polega na tym, że rozwój przemysłowy ZSRR, odbywał się nie tylko bez równoległego rozwoju standardu życia ludzi pracy, ale nawet w stosunku do bardzo niskiego poziomu życia ludzi pracy w Rosji carskiej, charakteryzował się w wielu dziedzinach powstałym i postępującym regresem ich położenia w tym zakresie. W każdym razie, radziecki przemysł, nie osiągał porównywalnych do krajów kapitalistycznych poziomów wydajności pracy i jakości produkcji. To skazywało 200 milionowe radzieckie społeczeństwo, na niezdolność rozwiązywania jego fundamentalnych problemów egzystencjalnych. Przy tym, nie było to zjawisko występujące w krótkich dystansach historycznych, a cecha charakterystyczna radzieckiego rozwoju, występująca w całych dziejach radzieckiego społeczeństwa, od jego narodzin, aż po jego całkowity zmierzch i upadek. Przy tym, niezdolność połączenia ograniczonego rozwoju przemysłowego i jego jednostronność, w dużej mierze skazywała radziecką warstwę rządzącą, na swoistą impotencję w dziedzinie poprawy bytu całego około 200 milionowego społeczeństwa radzieckiego, a potem większość społeczeństw dołączonych do radzieckiego imperium. W przeciwieństwie do tego w ChRL, wielki i historycznie bezprecedensowy skok przemysłowy po 1978 r., odbywał się równocześnie, z generalną, konkretną i efektywną poprawą bytu chińskiego społeczeństwa. Przy tym dysproporcja położenia chińskiego społeczeństwa w stosunku do rozwiniętych społeczeństw krajów kapitalistycznych, była większa, głębsza i trudniejsza do pokonania, niż w wypadku społeczeństwa radzieckiego oraz społeczeństw radziecko podobnych. Warto zwrócić uwagę, że w ponad miliardowym społeczeństwie chińskim, w 1978 roku, żyło 300 milionów Chińczyków, za dochody równorzędne 1 dolarowi amerykańskiemu dziennie, co praktycznie oznaczało nie tylko niższy poziom życia od jego radzieckich braci, ale od większości krajów współczesnego świata. Wyprowadzenie w ciągu 30 lat władzy wspomnianych 300 milionów obywateli ChRL z krańcowej nędzy i doprowadzenie do radykalnej poprawy bytu narodu chińskiego, uczyniło chińskie doświadczenie przedsięwzięciem historycznie nie tylko bezprecedensowym, ale też unikalnym w stosunku do radzieckiego pierwowzoru.

Chiny nie tylko odrobiły w stosunkowo krótkim okresie czasu, do czasów współczesnych, swoje wielowiekowe zacofanie, trwające i pogłębiane przynajmniej od XV wieku, ale wykorzystały swój sukces gospodarczy zapoczątkowany przez Denga do tego, aby w skali historycznie niespotykanej, wręcz bezprecedensowej, zbudować nowoczesną infrastrukturę swego narodu, w wielu dziedzinach tej infrastruktury, osiągając przewagę, nawet nad czołowymi krajami kapitalistycznymi współczesnego świata na czele z USA. Do takich niewątpliwie elementów tej infrastruktury, należy przekształcenie chińskich miast, łącznie z Pekinem, i Szanghajem w większości ich dzielnic z parterowych na wielopiętrowe oraz budowanie nowoczesnej kolei, obejmującej całe ChRL w sposób bezprecedensowy, w stosunku do podobnych infrastruktur współczesnego świata. W rezultacie już współczesne Chiny posiadają unikalny system łączności kolejowej, z zastosowaniem kolei osiągających 400 km na godzinę, co w Chinach jest w dużej mierze kolejową regułą a w rozwiniętych krajach kapitalistycznych, co najwyżej, odosobnionym przypadkiem. W porównaniu z ZSRR, które nigdy nie osiągnął w budowie miejsko-przemysłowej, zbyt wielkich sukcesów i ustępowały zawsze pod tym względem rozwiniętym krajom kapitalistycznym, na czele z USA, Chiny nie tylko osiągnęły w tej dziedzinie fundamentalne sukcesy dystansujące zachodnio-kapitalistyczne i radzieckie rozwiązania z tego zakresu, ale już są krajem konkurującym, z rozwiniętymi krajami kapitalistycznymi, co jest w dużej mierze decydujące, o współczesnym współzawodnictwie międzynarodowym.

Ważnym elementem chińskiego sukcesu, jest potężny rozwój oświaty, nauki i techniki w Chinach. W całych dziejach swoich, Związek Radziecki, nie był w stanie rozwinąć do tego stopnia swej bazy przemysłowej, aby doścignąć i prześcignąć kraje kapitalistyczne, a nawet wręcz odwrotnie, pozostawał w tyle z siłami wrogiego, w stosunku do niego, współzawodnictwa w tym zakresie. Często daleko w tyle. Nadrabiał swoją impotencję w przemyśle zbrojeniowym, na który składał się nieludzki wysiłek narodów radzieckich. Natomiast niewątpliwie, Związek Radziecki, w porównaniu z USA i innymi rozwiniętymi krajami kapitalistycznymi, dopracował się wybitnych osiągnięć oświatowych i częściowo naukowych. Zwłaszcza w zakresie nauk technicznych: rakiety, penetracja kosmosu. Oczywiście oświata radziecka, wprzęgnięta została dość jednostronnie w dzieło afirmacji tutejszego ustroju, ale poza tym, dawała tak wielkie sukcesy w zakresie nie tylko przezwyciężenia analfabetyzmu, ale upowszechnienia w szerokich kręgach coraz wyższego wykształcenia tutejszej ludności. ZSRR, a potem inne kraje podobnego ustroju, osiągnęły w tym zakresie generalną przewagę konkurencyjną, nad swymi adwersarzami ustrojowymi. Razem z rozwojem nauki, w poszczególnych dziedzinach, pozwoliło to nawet ZSRR, osiągnąć przejściową przewagę nad kapitalistycznymi konkurentami. Chiny, znalazły się w obliczu większych trudności w szerokim upowszechnieniu oświaty, w porównaniu do ich długoletniego radzieckiego sojusznika. Przezwyciężenie powszechnego analfabetyzmu, to zadanie trudniejsze w Chinach, niż gdziekolwiek indziej na świecie z powodu chińskiego alfabetu. Ale to zarazem zajęcie niezwykle kształcące umysłowo, przyczyniające się w sposób bezprecedensowy, do kreacji walorów umysłowo-intelektualnych narodu chińskiego. Współczesne Chiny, podobnie jak wcześniej ich radzieccy bracia, skutecznie konkurują z kapitalistyczną oświatą. Nie tylko nie ustępują w tym zakresie rozwiniętym krajom kapitalistycznym, ale wyjściowo posiadają nad nimi generalną przewagę, nie tylko w przezwyciężeniu analfabetyzmu, ale w szerokim upowszechnieniu wiedzy, w znacznie ponad miliardowym narodzie chińskim. Chiny też dzięki odpowiedniej koncentracji środków, starają się nie tylko dogonić w oświacie rozwinięte kraje kapitalistyczne, ale osiągnąć nad nimi w tym zakresie przewagę. Dotyczy to wszystkich szczebli nauczania. Łącznie ze szkolnictwem wyższym. Choć w tej dziedzinie Amerykanie Północni, nadal wiodą prym, nie tylko nad Chinami, ale nad całym współczesnym światem. Harvard, jest tego symbolem, a zarazem po części dowodem. Jednak w sumie, oświata chińska, jak kiedyś radziecka, w masowej edukacji i w jej wybranych dziedzinach, już obecnie nie tylko nie ustępuje edukacji północno amerykańskiej a przez dynamiczny rozwój, rozszerza zakres swych sukcesów. Jednocześnie nad nią coraz wyraźnie góruje.

Innymi słowy, świat współzawodnictwa północno amerykańsko-chińskiego i kapitalistyczno-chińskiego, charakteryzuje się zupełnie odmienną sytuacją od tej, która występowała we współzawodnictwie kapitalistyczno-radzieckim. Bilans tego współzawodnictwa jest o wiele korzystniejszy dla współczesnych Chin, niż dla ich radzieckich poprzedników. Jednakże, jest pewna dziedzina, w której reprezentanci Północno- Amerykańscy i innych krajów kapitalistycznych, potrafią na stałe, nie tylko demonstrować swoją przewagę nad chińskim partnerem, ale wykorzystać jej pozory do swoistej dyskwalifikacji chińskich rozwiązań ustrojowych. Tą dziedziną jest deklarowany północno- amerykański i zachodnio – europejski system demokracji i realizacja w jego ramach praw człowieka, który stanowić mają i po części rzeczywiście stanowią ważną podstawę, nie tylko demonstrowania przewagi kapitalizmu nad chińskimi rozwiązaniami ustrojowymi, ale też trwałego osiągania swoistej pozornej przewagi nad chińskim konkurentem przez ich północno –amerykańskiego współczesnego konkurenta. Nie tylko tego konkurenta, ale też wszystkich konkurentów kapitalistyczno-liberalnych. Jak wynika natomiast z publikacji Bernarda Russela, z połowy ubiegłego wieku, ani w jego ojczyźnie to znaczy w Wielkiej Brytanii, ani w innych rozwiniętych krajach kapitalistycznych łącznie z USA, a tym bardziej w ZSRR i podobnych krajach, faktycznie nie istniała od wielu lat rzeczywista demokracja (8). W ówczesnych czasach, bolszewicy co prawda, organizowali różnego rodzaju wybory z udziałem ludności danego kraju, ale faktycznie ich rezultaty były z góry przesądzone przez partyjną biurokrację radziecką. I wybierający, co najwyżej mogli się ucieszyć tym, że składali do urn karty wyborcze, choć ich wynik przesądzał kto inny i gdzie indziej. Zdaniem B. Russel’a, w jego ojczyźnie to znaczy w Wielkiej Brytanii i innych rozwiniętych przemysłowo krajach kapitalistycznych natomiast ludzie pracy – co prawda wybierali demokratycznie władze samorządowe i krajowe – a nawet bez pełnego powtarzania w tym zakresie komedii radzieckiej. Ale w kapitalizmie epoki B.Russel’a i zresztą tak we współczesnym liberalnym kapitalizmie których kampanie wyborcze, sfinansuje wielki kapitał ramy wyborcze demokracji są przez ten kapitał ściśle wyznaczone. Praktycznie oznaczało to, że zdolności wyborcze różnych części społeczeństw liberalnego kapitalizmu, nie są równe. Wręcz charakteryzują się antydemokratyczną nierównością. Mogą faktycznie wybierać w efekcie wyborcy tylko tych, których kampanie finansuje z reguły wielki kapitał. Praktycznie oznacza to ograniczone możliwości wyborczych ludności danego kraju, a szczególnie ich ludzi pracy. Taki system wyborczy pozbawia ich przedstawicieli faktycznego uczestnictwa we władzach wybieralnych wszystkich szczebli. Faktycznie a nie formalnie. Oczywiście nie oznacza to, że walki o prawa człowieka a szczególnie jego prawa powszechnego, rzeczywiście demokratycznego wybierania władz współczesnych społeczeństw przez większość danych społeczeństw jako ważną wizję przyszłości nie należy kultywować. Jednak trzeba rozróżniać między wizją w tym zakresie a aktualnym stanem rzeczywistym. Należy natomiast mieć do tej sprawy racjonalny stosunek. Okazuje się tymczasem, że we współczesnych Chinach bez realizacji liberalno-kapitalistycznych rozwiązań ustrojowych można lepiej rozwiązywać sprawy bytowe ludzi pracy niż w USA, gdzie ten system formalnie jest kultywowany. Natomiast trafne spostrzeżenia Russel’a, na temat realizowanych w ustroju kapitalistycznym praw człowieka nie tylko nie straciły na aktualności w stosunku do współczesnego kapitalizmu ale stały się jeszcze aktualniejsze. Bowiem sygnalizowane zjawiska w tej dziedzinie jeszcze pogłębiły się. W ostatnich wyborach północno amerykańskich, w dyskusji pomiędzy Donaldem Trumpem a Joe Bidenem, nawet nie doszło do prezentacji, choćby częściowo odmiennych programów, tylko do wzajemnych oskarżeń o niegodne cechy osobiste. Innymi słowy, we współczesnym świecie kapitalistycznym, wyborcy nie wybierają rozwiązań realizowanych w ich kraju, na podstawie zarysowanych różnic orientacji, lecz co najwyżej ich decyzje, dotyczą osób, które mają ich RZEKOMO reprezentować i to wyłącznie ze wskazanych przez wielki kapitał. Innymi słowy, podmiotowość społeczno-polityczna ludzi pracy we współczesnym kapitalizmie, jest sprowadzona do zera. Jest natomiast użyta, jako podstawa demonstrowania rzekomej wyższości współczesnej liberalnej, kapitalistycznej demokracji, nad jej brakiem w chińskiej rzeczywistości. Z tym jednakże, że to w CHRL a nie w USA ludzie pracy ostatnich dziesięcioleciu mogą odnotować prawdziwy skok w ich materialnym położeniu. A to jest najważniejsze.

Współczesny świat kapitalistyczny na czele z USA przegrywający współzawodnictwo z Chinami, jednocześnie ratuje swój prestiż, skutecznym wypracowaniem swej rzekomej przewagi nad nimi w dziedzinie kreacji demokratycznych sposobów rządzenia kapitalistycznych ,rozwiniętych przemysłowo społeczeństw. Nie wydaje się, aby na dłuższą metę taka podstawa przewagi, rokowała dla kapitalizmu pomyślność we współzawodnictwie z nowym ustrojem chińskim. Są to  wątpliwości mające coraz większe podstawy w realnej rzeczywistości współczesnej ,kapitalistycznej rzeczywistości.

  1. Współzawodnictwo chińsko oraz północno-amerykańsko-izraelskie w zakresie sztucznej inteligencji i konsekwencje tego dla kreacji człowieka w konkurencyjnych ustrojach współczesnego świata

Rozstrzygnięcie sporu o losy świata, nie zostanie dokonane we współczesnej fazie rozwoju współczesnego społeczeństwa. Rozstrzygnięcie to nastąpi poprzez uruchomienie i rozwój sztucznej inteligencji w Chinach i USA. Sztuczna inteligencja, w porównaniu do elektryczności, to prawdziwy przełom w dziejach człowieka (9). Niewątpliwie, elektryczność zasadniczo zmieniła sytuację człowieka w tych rejonach świata, w których została wdrożona. Istota zmiany, polegała na tym, że dzięki elektryczności możliwości produkcyjne człowieka i po części usługowe, zostały radykalnie powiększone. Powiększone wielokrotnie. W rezultacie, poszczególne części społeczności ludzkiej, specjalizującej się w produkcji, uzyskały nie tylko możliwość szybkiego wzrostu wytwórczości przemysłowej, ale prawdziwego skoku w tym zakresie. W rezultacie, państwa kapitalistyczne Europy Zachodniej a potem Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, mogło swoją produkcją, zasilić cały świat a klasa kapitalistyczna ją organizująca i rozwijająca, mogła ten świat zdominować gospodarczo a tym samym, pod wszystkimi innymi względami. W porównaniu z elektrycznością, produkcja zrealizowana przy udziale sztucznej inteligencji, daje szansę człowiekowi, nie tylko zwiększyć tą produkcję, ale zapewnić jej wielokrotność i to po znacznie niższych cenach w dziedzinie jej wytwarzania, od cen dotychczasowych. Sztuczna inteligencja, otwiera też niebywale możliwości w dziedzinie wyzwolenia człowieka od czynności związanych z usługami społecznymi. Cechą charakterystyczną zaawansowanych faz społeczeństwa przemysłowego, zwłaszcza USA i Europy Zachodniej jest to, że społeczeństwa tego rejonu świata, nie tylko realizują skutecznie najbardziej skomplikowane dziedziny twórczości przemysłowej, ale też różnorodnych usług społecznych, które są coraz bardziej nieodzowne współczesnemu człowiekowi i różnorodnym społeczeństwom ludzkim.

Opracowanie, wdrażanie, szerokie upowszechnienie SI, z natury rzeczy, zmieni sytuację człowieka. Wielki skok produkcyjny i usługowy w zakresie możliwości człowieka, będzie się nie tylko łączył w tej nowej epoce historycznej z możliwością wyręczania go w tych czynnościach i wielkiego ich pomnażania, ale otwierał będzie zarazem problem, kto i jak będzie z tego procesu głównie korzystał. A sposób korzystania może być bardzo różnorodny. Z jednej strony, dotychczasowe klasy posiadające, koncentrujące w swych rękach niebywałe środki materialne, mają szansę stosunkowo niedługim czasie, przestawić cały proces wytwarzania gotowych produktów, choćby najbardziej skomplikowanych technicznie, na wytwarzany przy pomocy robotów i innych urządzeń technicznych. Z drugiej natomiast strony, narastające potrzeby w dziedzinie usługi społecznej, w tym handlu, administracyjnego zarządzania społeczeństwami, rozwijania rozmaitego rodzaju usług, mogą zostać do tego stopnia zmechanizowane, że nie będzie z ich strony potrzeby, aby na co dzień obsługiwał je człowiek, który raz je uruchamiając, będzie mógł świetnie korzystać z ich samodzielnej działalności w tym zakresie. Innymi słowy, zapotrzebowanie na człowieka pracy w nadchodzących dziesięcioleciach, w rozwiniętych krajach przemysłowych, będzie charakteryzowało się, gwałtownym spadkiem. Przy tym, nie chodzi o spadek dotyczący kilku procent obecnie zatrudnionych, a o zmniejszenie potrzeby zatrudnienia, dochodzące w wielu dziedzinach do 100%. Natomiast w innych też niewiele mniejszym. Wszystko to razem, musi powodować nieodzowność zasadniczej reorganizacji społecznej.

Zmniejszenie potrzeb zatrudnienia, to nieunikniony produkt wypracowania i zastosowania na szeroką skalę sztucznej inteligencji. To niezbędny element zapewnienia ludzkości, jej nowej fazy rozwoju, w którym prosty, powtarzający się wysiłek, kończący się nowym produktem, czy usługą społeczną, stają się niepotrzebne. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że jest to z jednej strony szansa na wielki sukces człowieka, w postaci zwolnienia go od fizycznego, czy nawet umysłowo-fizycznego wysiłku, w rezultacie którego, funkcjonowało dotąd społeczeństwo ludzkie, ale zarazem otwiera to problem, dotyczący tego co będzie się działo z formalnie niepotrzebną masą ludzi, pozbawionych zatrudnienia w dotychczasowym jej systemie. Przy tym jest to przedsięwzięcie w skali o wiele większej, niż wystąpiło przy wdrażanie elektryczności. Jeśli bowiem wdrażanie elektryczności czyniło zbędną pracę pewnego procenta ludzi, to wdrażanie sztucznej inteligencji w wielu dziedzinach, uczyni zbędną pracę nie dużego procenta ludzi, a jeśli nie wszystkich, to przytłaczającej ich większości. Na dodatek, jeśli elektryczność powodowała, że w pewnych rejonach świata, w tym zwłaszcza w Europie Zachodniej a potem w Stanach Zjednoczonych, nastąpiła koncentracja produkcji, to teraz przy realizacji SI, koncentracja produkcji, może nastąpić przy bardzo niewielkich przestrzeniach i dawać efekty produkcyjne o wiele większe, niż dawało zastosowanie elektryczności.

  1. Przewidywany bilans współzawodnictwa chińsko-północno-amerykańsko-izraelskiego w nadchodzących dziesięcioleciach. Możliwe skutki narodzin i rozwoju – obecnie i w przyszłości – modelu gospodarki i człowieka, konkurencyjnych wobec współczesnego kapitalizmu

We współczesnym świecie, właściwie większość krajów, podejmuje działania na rzecz wdrażania sztucznej inteligencji. Nic w tym dziwnego. Miejsce poszczególnych narodów w rodzinie narodów świata, w dużej mierze zależy od tego, na ile dany kraj, potrafi wypracować i zrealizować sztuczną inteligencję, w szczególnie ważnych dziedzinach. Przy tym, jej zastosowanie jest wielostronne. Dotyczy przemysłowej roli wytwórczości, usług społecznych w dowolnej ilości krajów i narodów. Na dodatek, to właśnie sztuczna inteligencja, będzie najważniejszą dziedziną, w której odpowiednie wdrożenie, będzie decydowało o pomyślności nie poszczególnych przedsiębiorstw a struktur narodowych, na terenie których będzie realizowana. Pomyślności w szerokim tego słowa znaczeniu. Począwszy od dochodów a skończywszy na sprawach prestiżowych. Nic też dziwnego, że właściwie nie ma takiego współczesnego narodu, w którym poszczególne grupy zawodowe, nie interesowałyby się problemem sztucznej inteligencji. Jednakże wszystko wskazuje na to, że główne współzawodnictwo w tym zakresie, rozstrzygnie się między ChRL i USA. Przede wszystkim dlatego, że kraje te, nie tylko już podniosły, ale koncertują uwagę na tych problemach. Posiadają też niezbędne środki materialne albowiem wszelakie prace koncepcyjne w tej dziedzinie, są wysoce kapitałochłonne. I wymagają tak wielkich nakładów, na jakie nie stać mniejsze i słabsze narody. Współczesny główny kraj kapitalistyczny i jego elity kapitałowe, doskonale wiedzą, że w nadchodzących dziesięcioleciach, wszystko zależy od tego, na ile na jego terenie, powstanie nie tylko myśl techniczna w zakresie SI, ale zrealizowane zostaną na szeroką skalę różnorodne przedsięwzięcia i przedsiębiorstwa, które tą myśl techniczną, będą się starały realizować. Jak wynika z różnorodnych informacji, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, posiadają największą liczbę przedsiębiorstw specjalizujących się w problematyce SI. Północno amerykańskie uczelnie, dwoją się i troją, aby wnieść do ich rozwoju swój odpowiedni wkład. Nie ma dziś ważniejszej dziedziny, która daje szansę na rangę uczelni wyższej, jak wnoszony wkład do sztucznej inteligencji. Z punktu widzenia formalnego, Stany Zjednoczone w zakresie SI, dominują nad resztą świata. Jednakże obok formalnego w tym zakresie punktu widzenia, istnieją różnorodne inne przesłanki, które mają znaczący wpływ na rozwiązanie problemu w tym zakresie. Jak wynika z różnorodnych opracowań, Chińczycy nie mają takiego stopnia rozwiniętych przedsiębiorstw specjalizujących się w sztucznej inteligencji jak USA, ale mają za to bardziej rozwiniętą, scentralizowaną, skuteczną pomoc państwa chińskiego, które w nieporównywalnie większym stopniu, niż ich północno amerykański konkurent, wspiera na terenie Chin, funkcjonowanie SI. Z najnowszych opracowań wynika, że najważniejsze elementy światowej rozgrywki w tym zakresie, zostaną zrealizowane najbliższym dziesięcioleciu (2020-2030). Przy tym stabilność dominacji w tej dziedzinie jest względna. Północno Amerykańskie lekceważenie chińskich prób w tej dziedzinie, na skutek tego, że Chińczycy w dużej mierze powtarzali i naśladowali Północno Amerykańskie doświadczenia w tym zakresie, jest iluzoryczne albowiem w coraz większym stopniu, Chińczycy przechodzą od naśladownictwa do samodzielnej twórczości i w coraz większym stopniu, zadziwiają swego amerykańskiego partnera. Swoją konkurencyjnością rozwiązań, w zakresie sztucznej inteligencji.

Oczywiście, obok chińskiego i północno amerykańskiego konkurenta, do problematyki SI, sięgają coraz szerzej  inne narody. Z poszczególnych wynika, że obok USA na zachodnim świecie, wiele uwagi poświęcają tej problematyce Francuzi i Niemcy a niedaleko USA – Kanada i daleka Japonia. W każdym razie, mamy do czynienia z całkowicie nową sytuacja, która w dużej mierze preferuje Chińczyków. Niebagatelną rzeczą jest to, że do współzawodnictwa staje naród mający 300 milionów mieszkańców (USA) i naród mający miliard i 300 milionów mieszkańców (CHRL). Innym ważnym punktem wyjścia, są odmienne rozwiązania ustrojowe. W Ameryce do współzawodnictwa staje kapitał nieograniczenie zorientowany na maksymalny zysk, a w Chinach kapitał, podporządkowany chińskiej biurokracji, który jest mocno przyuczany i to przyuczony skutecznie, aby maksymalnym zyskiem, dzielić się nie tylko z państwem chińskim, ale z chińskimi ludźmi pracy. Wszystko więc wskazuje, że już w najbliższym dziesięcioleciu, szala współzawodnictwa przechyli się na stronę chińską. Ale nic z góry nie jest przesadzone. Wszystko jest w toku. I w dużej mierze, jest dopiero w trakcie działania. Jednakże, Chińczycy mają lepszą pozycję wyjściową w tej rywalizacji. Bowiem w Chinach w dużej mierze, o wiele bardziej, niż w warunkach północno amerykańskich, rozwój tutejszego społeczeństwa nie jest jedynie jednostronnie podporządkowany interesom tutejszych kapitalistów, a znacznej części narodu chińskiego, który tak jak zdołał, lepiej niż ZSRR, współzawodniczyć z amerykańskim mocarstwem, to teraz przy wielkim udziale sztucznej inteligencji, potrafi wygrać batalię o dominujące współzawodniczącym partnerem a zwłaszcza walkę o przyszłość skutecznie rozstrzygnąć na własną korzyść. Widać to coraz wyraźniej.

Przypisy:

  1. Opracowanie to przygotowane zostało na spotkanie międzynarodowe filozofów zorganizowane przez prof. dr. hab. Marię Szyszkowską w Nałęczowie, które miało odbyć 23-26 października 2020 r. Jednakże opracowanie to  zostało  znacznie rozszerzone i wzbogacone w latach 2021-2023 oraz znacznie uzupełnione nowymi faktami, ocenami i i przemyśleniami autora.
  2. Marzenia o takiej nieśmiertelności przynajmniej czołowych części elit współczesnego świata kapitalistycznego przynosi i rozpowszechnia najbardziej szeroko reklamowana zarówno w USA jak w całym, współczesnym kapitalistycznym świecie swoista (w tym i współczesnej Polsce), „trylogia” współczesnego, izraelskiego historyka dziejów człowieka naszej planety prof. Yavala Noaha Harariego. Takie marzenia to nie przypadek we współczesnym świecie. Ani nie jest to tylko zwykły megalomański produkt, współczesnego wielkiego kapitału, dominującego w większości krajów współczesnego, globalnego świata. Jest to w dużej mierze lansowane ułudne przekonanie na ten temat autora i klasy społecznej za nim stojącej, oparte na dotychczasowych sukcesach tego kapitału i jego skutecznej, całkowitej dominacji współczesnej pracy i świata ludzi pracy w większości krajów świata. Ale jak się przekonamy w toku dalszego tekstu jest też wyciągnięciem dość fałszywych wniosków z dotychczasowego rozwoju człowieka. Ale nie uprzedzajmy ważnych konkluzji tego tekstu.
  3. Harari Yuval Noah „Sapiens.Od zwierząt do bogów”, Dom Wydawniczy PWN  Warszawa 2017 r.
  4. Autor tego opracowania kilka razy przebywał w Izraelu i pozostaje pod przemożnym zafascynowaniem jego mieszkańców którzy faktycznie od zera nie tylko zbudowali jego umysłową ale też techniczną oraz materialną potęgę i wywierają znaczny – choć mało powszechnie dostrzegalny wpływ na losy świata.
  5. H. Kissinger, O Chinach, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2017.
  6. We współczesnej Polsce w najszerszym zakresie problematyką chińska zajmuje się prof. dr. hab. Zdzisław Góralczyk współcześnie czynny profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Napisał na tematy chińskie kilka książek i jest bardzo czynnym informatorem szerokiej polskiej opinii publicznej .Jednakże mimo jego doskonałej znajomości języka chińskiego na tematy chińskie prezentuje bardziej północno amerykański punkt widzenia niż spojrzenie będące syntezą różnych jednostronności na te tematy. Stąd dla przykładu jego prognozy dla przykładu zachwiania dalszego rozwoju CHRL po XX Zjedzie i nawrocie kultu tutejszego przywódcy gdy tymczasem po przejściowym spowolnieniu rozwoju i zbliżonym jego tempie do USA a nawet przewidywanym niższym od USA CHRL wraca na drogę przyspieszonego rozwoju i w najbliższych latach-nie bez trudności i kłopotów-wyraźnie zwycięży we współzawodnictwie z USA.
  7. W czasie moich wielokrotnych pobytów w Chinach, mój wielki przyjaciel a nawet przewidywanym niższym od 2023l profesor Li Jing Wen, członek Akademii Nauk Społecznych ChRL a zarazem członek Rosyjskiej Akademii Nauk, pokazywał mi dokonane przez niego i jego współpracowników wyliczenia, z których wynikało, że osiągnięcie zbliżonych wyników ekonomicznych do zastosowania sztucznej inteligencji w USA i innych rozwiniętych krajach kapitalistycznych, w postaci wielkich zysków, było dwu do trzy krotnie niższe, poprzez przeniesienie na teren Chin dotychczasowej produkcji oraz realizacji takich planów wzmożenia tej produkcji, która przyniosła niespotykane zyski kapitałowi światowemu, przez masową produkcję i rozpowszechnianie tanich nie najwyższej jakości produktów przemysłowych w całym ówczesnym świecie, wyprodukowanych przez tanią, zdyscyplinowaną i chętną do pracy ludność chińską, przekształconą w we współczesną, chińską klasę robotniczą – dużym stopniu w wyniku tego przeniesienia zakładów przemysłowych na teren Chin.
  8. Russell, Szkice o tolerancji, Wydawnictwo „Książka i Wiedza”, Warszawa 1956.
  9. Kai–Fu Lee, Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata, Wydawnictwo Media Rodzina, Poznań 2019

 

 

Bibliografia

  1. Lee Kai-Fu, Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość Świata, Wydawnictwo Rodzina, Poznań 2019.
  2. Harari Y.N., Sapiens. Od zwierząt do bogów, Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2017.
  3. Harari Y.N., Homo dues. Krótka historia jutra, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017.
  4. Harari Y.N., 21 lekcji na XXI wiek, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018.
  5. Pomykało W., Wizje człowieka przyszłości, Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2020.
  6. Russell B., Szkice o tolerancji, Wydawnictwo „Książka i Wiedza”, Warszawa 1956.
  7. Stiglitz J.E., Ludzie chcą zysku, nie wyzysku, PWN 2020.

8 Pomykało W Współzawodnictwo gigantów .Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR 2021 r.

Poprzedni artykułŚwiat bez majtek. Historia nieocenzurowana – Paweł Rogaliński
Następny artykułMarzenia i skuteczne działania pedagogiczne profesora Andrzeja Janowskiego
Prof. dr hab. Wojciech Pomykało - pedagog, doktor habilitowany nauk społecznych w zakresie pedagogiki, nauczyciel akademicki Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie, specjalista w zakresie teorii wychowania. Specjalizuje się m.in. w antropologiczno-filozoficznych podstawach edukacji oraz interdyscyplinarnych studiach dotyczących kształtowania osobowości człowieka XXI wieku. Od kilkudziesięciu lat zajmuje się problematyką teorii wychowania ze szczególnym uwzględnieniem kreacji wizji człowieka, a zwłaszcza Polki i Polaka nadchodzących czasów. W wieku 19 lat zdał z pierwszą lokatą egzamin konkursowy na asystenta prof. Adama Schaffa ( ówczesnego czołowego polskiego filozofa) i podjął pracę w jego Katedrze. W 1972 roku ukończył studia na Akademii Nauk Społecznych w Warszawie. W 1976 uzyskał w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie stopień naukowy doktora. Jego praca doktorska była poświęcona determinantom kształtowania osobowości Polaka obecnych i nadchodących czasów. W latach 1961–1989 redaktor naczelny tygodnika „Oświata i Wychowanie”. Autor jedynej w Polsce po II wojnie światowej Encyklopedii Pedagogicznej, sprzedanej w nakładzie 150 tys. egzemplarzy. W latach 1996-2010 prof. W. Pomykało kierował stworzoną przez siebie Wyższą Szkoła Społeczno-Ekonomiczną w Warszawie. Od 2012 roku jest członkiem Komitetu Naukowego corocznej międzynarodowej konferencji prawników i innych przedstawicieli nauk społecznych, organizowanych w Sejmie RP przez Uniwersytet im. Jana Kochanowskiego w Kielcach poświęconych interdyscyplinarnie traktowanym prawom człowieka. Dnia 19 lutego 2021 r. w przeddzień 90 rocznicy urodzin, otrzymał od czołowego uniwersytetu w Kijowie „Ukraina” tytuł „Honoris Causa”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj