Dwurzędowe garnitury przechodziły różne koleje losu: raz były bardziej popularne, raz mniej. Największe triumfy święciły w latach 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku. W Polsce ostania fala zainteresowania nimi miała miejsce w latach 90-tych. Obecnie ta fala powraca: w Polsce dość ospale, natomiast a w Europie zachodniej z dużą mocą i to od kilku już lat.
Na początku tego roku mieliśmy na ekranach film Kingsman. Tajne służby, w którym eleganckie dwurzędowe garnitury były równie ważnym rekwizytem jak przyszłościowa broń, czy szpiegowskie satelity. Jesienią czeka nas natomiast premiera kolejnego odcinka Jamesa Bonda, w którym Daniel Craig będzie się prezentował w efektownych dwurzędówkach.
Od kilku lat prawdziwą furorę w Europie zachodniej robią nie tyle dwurzędowe garnitury, co marynarki casualowe. W jasnych kolorach, jednolite lub w wyraziste prążki lub kraty, uszyte z nieformalnych materiałów takich jak bawełna lub len, wyglądają odlotowo połączone z dżinsami lub chinosami. Ponieważ moda z Europy zadomawia się w Polsce z dwu-, trzyletnim opóźnieniem, zatem w poprzednim sezonie nieśmiało, a w tym już bardziej zdecydowanie, marynarki dwurzędowe zdobywają serca polskich mężczyzn. Tego lata, żaden elegancki mężczyzna nie może się obyć bez casualowej dwurzędówki!
Niestrudzonym popularyzatorem casualowych marynarek dwurzędowych jest od wielu lat Lino Ieluzzi – Włoch znany na całym świecie ze swojego niepowtarzalnego stylu, elegancji, osobistego uroku i… ujmującego uśmiechu. Gdy zapytałem go kiedyś czy ma chociaż jedną marynarkę jednorzędową, zamyślił się głęboko, jakby przeszukując w myślach swoje przepastne szafy, po czym odpowiedział: Tak, mam jedną.
Dwurzędowe marynarki w żywych kolorach i wyrazistych wzorach sprawdzą się doskonale w wiosenno-letnich zestawach casualowych, w połączeniu z chinosami lub dżinsami, ale także ze spodniami w kant uszytymi zarówno z cienkiej wełny, jak i bawełny czy lnu. Jeśli nie będą to chinosy lub dżinsy, to wskazane byłoby, żeby nogawki miały mankiety (manszety) o szerokości co najmniej 4 cm (może być nawet do 6 cm). Same spodnie powinny być wąskie; szerokość nogawki u dołu nie powinna przekraczać 20 cm, a najlepiej, gdyby mieściła się w przedziale 17 – 19 cm. Marynarki powinny być dopasowane, ale nie powinny przylegać do ciała. Powinien pozostać luz; 3 – 5 cm. Luz ten należy rozumieć w ten sposób, że jeśli ściągniemy poły marynarki dokładnie opinając korpus, to hipotetyczny guzik, który by zatrzymał poły w tym położeniu, powinien być przesunięty o 3 – 5 cm w stosunku do guzika właściwego. Marynarka powinna być dość krótka i sięgać co najwyżej do pierwszego stawu kciuka, gdy stoi się z luźno zwieszonymi rękami. Układ guzików, który najlepiej sprawdzi się w takiej marynarce to 6 x 2, co znaczy, że jest 6 guzików, z czego dwa są zapinane. To, że są dwa zapiane guziki nie znaczy, że są dwa zapięte, bowiem dolny guzik pozostawiamy zawsze odpięty. Natomiast koniecznie zapięty musi być dodatkowy, wewnętrzny guzik. Dobierając marynarkę dwurzędową nie można zapomnieć o właściwej długości jej rękawów: powinny się kończyć 2 cm ponad przegubem nadgarstka. To jest zresztą zasada ogólna – dotyczy wszystkich marynarek, a nie tylko tych dwurzędowych. Podkreślam kwestię długości rękawów, bowiem przytłaczająca większość Polaków nosi marynarki ze zbyt długimi rękawami, z czego przynajmniej połowa ma te rękawy karykaturalnie długie. Uwaga najważniejsza: marynarka dwurzędowa zawsze pozostaje zapięta! Nie rozpinamy jej przy siadaniu, tak jak marynarki jednorzędowej. Rozpięta marynarka dwurzędowa, szczególnie gdy jej posiadacz stoi lub idzie, wygląda fatalnie.
Więcej informacji o dwurzędowych marynarkach oraz dużo zdjęć przykładowych stylizacji casualowych znaleźć można tutaj: http://janadamski.eu/2015/03/casualowe-dwa-rzedy/






![Karol Czejarek. Autobiografia: Moja droga przez życie [recenzja książki, tłumaczenie z j. niemieckiego]](https://przegladdziennikarski.pl/wp-content/uploads/2024/12/Karol-Czejarek-autobiografia-Kluza-218x150.jpg)







