Historia kariery słynnego Polaka, który pobił kilka rekordów świata, zaczyna się zaskakująco. Sportowiec, który obecnie uprawia triathlony, w skład których wchodzi bieganie, pływanie i jazda na rowerze, został wyrzucony ze szkoły sportowej za odmowę pływania. W ogóle od dziecka kochał piłkę ręczną, ale długo nie mógł jej uprawiać z powodu kontuzji. Karaś nie lubił pływać, ale jego późniejszą motywacją był brat Sebastian, który przepłynął Bałtyk.
Robert ukończył jeszcze szkołę sportową, choć korespondencyjnie. Niedługo potem zaczął uprawiać triathlony. W tym samym czasie Karaś pracował w Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku. Ten zawód jeszcze bardziej zwiększył jego pasję do triathlonu, ponieważ wśród strażaków często odbywają się zawody wytrzymałościowe.
Na przykład w 2015 roku Robert wygrał w Niemczech Mistrzostwa Świata w Firefighter Triathlon. W ciągu 8 godzin, 50 minut i 20 sekund pokonał 3,8 km pływania, 180 km jazdy rowerem i 42 km biegu. Już wtedy mówiło się o nim jako o dobrze zapowiadającym się sportowcu.
W 2017 roku Karaś wziął udział w podwójnym Ironmanie, a rok później pobił rekord świata w triathlonie. Niemal natychmiast pojawili się u niego sponsorzy, w tym bukmacherzy. Wraz ze sponsorami przyszły ogromne opłaty.
W najlepszych czasach triathlon przynosił Robertowi 600 tys. zł rocznie, więc postanowił, że sport będzie jego jedynym sposobem zarabiania.
Z szybkimi i dużymi pieniędzmi przyszły jednak pokusy. Karaś przyznaje, że był uzależniony od hazardu i w jedną noc przegrał w kasynie 100 tysięcy złotych. Sportowiec nie precyzuje, jak to się stało: przez internet czy w kasynie stacjonarnym. Biorąc pod uwagę popularność zagranicznych kasyn wśród Polaków, Karaś mógł równie dobrze grać w jednym z popularnych serwisów.
Robert po tym przypadku nigdy nie wrócił do hazardu, co oznacza, że wyciągnął właściwe wnioski ze swojego błędu.
Dziś Karaś ma syna Milana i swoją dziewczynę, polską aktorkę Agnieszkę Włodarczyk. Poznali się w kwietniu 2020 roku za pośrednictwem mediów społecznościowych, po tym jak Robert rozstał się z żoną i próbował znaleźć nowe miejsce do życia. Po przeprowadzce z Elbląga do Warszawy spotkali się przy lampce wina, po czym wkrótce rozpoczął się intensywny związek. Jak twierdzi sam Karaś, ich miłość miałaby trwać wiecznie.






![Karol Czejarek. Autobiografia: Moja droga przez życie [recenzja książki, tłumaczenie z j. niemieckiego]](https://przegladdziennikarski.pl/wp-content/uploads/2024/12/Karol-Czejarek-autobiografia-Kluza-218x150.jpg)






