- Maciej Andrzej Zarębski: „Z pogranicza regionalizmu i literatury cz.4”
- Zygmunt Puźniak: „Dzieje Józefowa Ordynackiego 1725-1975”
- Gero Hellmuth: „Przeciw Zapomnieniu”
- „BOŻE NARODZENIE: Historia, Tradycje, Kolędy”
Ad. 1
Byłoby szkoda, gdyby to miała być ostatnia książka tego autora, bowiem kończy On swoją działalność jako prezes Świętokrzyskiego Towarzystwa Regionalnego i jednocześnie Wydawca „Biblioteki Świętokrzyskiej”, której ta książka jest 424. pozycją! To niebywałe osiągnięcie tego Stowarzyszenia, nie tylko dla Regionu, ale i dla Polski.
Nisko zatem kłaniam się Panu Zarębskiemu, z podziwem dla Jego wieloletniej działalności społecznej na rzecz kultury, szczególnie „małych ojczyzn”, które były dominantą – obok działalności wydawniczej – Stowarzyszenia. Także za Jego osobisty dorobek, jako autora kilkudziesięciu własnych książek, w tym i tej obecnej. Polecam ją swoim Czytelnikom, choć jest już częścią czwartą problematyki objętej wspólnym tytułem „Z pogranicza regionalizmu i literatury”.
Znajdują się w niej materiały związane z historią Towarzystwa w ostatnim czasie, a także relacje z ważnych regionalnych imprez (mogących być przykładem dla wielu innych podobnych organizacji), w tym jubileuszu 35-lecia Towarzystwa Przyjaciół Szczytna (prowadzącego od lat „Chatę Mazurską”), a także „historii” decyzji Towarzystwa w Zagnańsku o wyrejestrowaniu z Krajowego Rejestru Sądowego.
W obecnej publikacji znalazły się także reportaże podróżnicze autora z wojaży po krajach Ameryki Południowej, z podróży rejsowej do Danii i Szwecji, wypoczynku na Krecie i Wyspach Kanaryjskich, a również (b. ciekawy reportaż) ze spotkania rodzinnego w klimatycznym dworku w Kliczkowie Małym na ziemi sieradzkiej.
Jest też w książce uroczy tekst poświęcony Szczawnicy – perełce Pienin.
Na moment zatrzymam się przy tekście na temat spotkania rodzinnego w Kliczkowie, dlaczego? Gdyż uważam inicjatywę „spotkań rodzinnych” (niestety rzadko dochodzących do skutku) za coś bardzo ważnego w życiu KAŻDEJ RODZINY! Tekst może być doskonałym wzorem, jak takie spotkania organizować, aby więź rodzinna – i to w układzie „wielopokoleniowym” – była kultywowana.
To spotkanie opisywane przez autora w książce, miało miejsce w trzeci weekend października 2024r. (wzięło w nim udział 11 osób dorosłych i troje dzieci) w historycznym dworku z XVI wieku. W programie były wspólne posiłki, spacery po okolicy, zwiedzanie i podziwianie majestatycznej dwupiennej lipy, pobliskiego stawu, kościoła parafialnego (o konstrukcji zrębowej), wieczorne rozmowy „przy kominku” itd. itp.
Książka jest bogato ilustrowana zdjęciami autora, jej skład jest dziełem uzdolnionego Andrzeja Jędrychowskiego, a druk (godny także pochwalenia) wykonała Drukarnia Totem w Inowrocławiu. Czyli można i w tzw. „terenie” wydawać cenne, piękne i godne polecenia książki.
Maciej Andrzej Zarębski: „Z pogranicza regionalizmu i literatury cz.4 , s. 276, Zagnańsk 2025; w książce umieszczono też listę jej sponsorów-subskrybentów
Ad.2
Dziś o jeszcze jednej książce „regionalnej”, to znaczy wydanej staraniem Stowarzyszenia Wychowanków Liceum Ogólnokształcącego w Józefowie, w trzechsetlecie lokowania tego miasta na Roztoczu, wśród lasów Puszczy Solskiej.
Jego dzieje opisał absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej – Zygmunt Puźniak, a zostały uzupełnione o „kalendarium wydarzeń z ostatniego 50-lecia” przez Prezesa Zarządu Stowarzyszenia Wychowanków Liceum Ogólnokształcącego w Józefowie – Pawła Byrę, oraz o „badania archeologiczne w okolicach miasta” – przez dr Halinę Taras. Biorąc do ręki książkę, można się rozkoszować zawartymi w niej licznymi, bardzo ciekawymi rycinami i fotografiami, dotyczącymi przede wszystkim zamieszczonego „Kalendarium”.
Opis dziejów miasta skupiony został na trzech okresach: jego powstania, na lata okupacji niemieckiej (i powstałym w nim ruchu oporu przeciwko okupantowi w latach 1939-1945), oraz obecnym jego rozwoju, ze szczególnym uwzględnieniem oświaty i kultury oraz na perspektywach gospodarczych gminy w kraju. Józefów jest np. „Rowerową stolicą Roztocza”, szeroko wykorzystującym swoje walory turystyczne, zaś gospodarczo – znany jest m.in. z wypalania wapna i kamieniarstwa. Ale nie mniej szczyci się też swoim Liceum Ogólnokształcącym, którego absolwenci utrzymują żywy kontakt z miastem. Dbają o upamiętnienie jego tradycji i historii, promują ekologię, sport, turystykę i rekreację (m.in. organizując co roku Rajd im. Józefa Jóźwiaka) i… wydają książki, czego dowodem jest także rekomendowana przeze mnie obecna publikacja.
Dlaczego o tej książce w ogóle w swojej rubryce piszę? Gdyż może uchodzić za wzorcową książkę dla miast i gmin, które także chciałyby mieć taką publikację w swoim dorobku.
Słowo jeszcze o jej autorze: był synem miejscowego kowala, przez cale swoje życie zbierał partyzanckie pamiątki, ciekaw losów tych, którzy przeżyli. Był absolwentem miejscowego Liceum, następnie ukończył studia historyczne na Wydziale Humanistycznym UMCS w Lublinie, napisał pracę magisterską o dziejach Józefowa Ordynackiego, naukowo dokumentując dzieje swojego miasta, stanowiące dziś źródło wiedzy dla wielu innych powstałych na jej gruncie książek. Pisząc ją, m.in. przypomniał zwycięską bitwę powstańców styczniowych pod Kobylanką i odkrył prawdopodobne miejsce śmierci poety Mieczysława Romanowskiego. Założył też internetowy portal rzeczpospolita-józefowska. WordPress.com, na którym publikował artykuły o swojej Małej Ojczyźnie. Czy to wszystko nie jest godne upamiętnienia i naśladowania?!
—
Zygmunt Puźniak: „Dzieje Józefowa Ordynackiego”, ISBN 978-83-9550-16-7-8, książka wydana staraniem Stowarzyszenia Wychowanków Liceum Ogólnokształcącego w Józefowie, pow. Biłgorajski, s. 320.
Ad.3
W zasadzie nie jest to książka, a KATALOG wystawy niemieckiego artysty z Jego prezentacji prac poświęconych Pamięci ofiar wojny i okupacji niemieckiej Polski w latach 1939-1945. Wystawa będzie czynna w niedawno otwartym Muzeum Historii Polski w Warszawie (które jest jej organizatorem) do 15 marca 2026.
Koniecznie powinno się ją zwiedzić, a „na pamiątkę” – zabrać wydany przez Muzeum z tej okazji katalog, który pokrótce opiszę (są też dostępne materiały wideo z filmem edukacyjnym dostępnym w mediotece muzeum). Przy okazji serdeczne podziękowanie i gratulacje dla Muzeum za organizację tego ciekawego, choć tragicznego w swej wymowie – wydarzenia. Tym bardziej, iż prezentowanie wojny w przestrzeni muzealnej – to zadanie bardzo trudne, a jednak – jak się okazało – możliwe. Brawa dla wszystkich, którzy zdecydowali o przygotowaniu tej ważnej w swej wymowie ekspozycji, będącej nie tylko przestrogą, ale i wezwaniem przeciwko okrucieństwom wojny.
Urodzony w 1940 r. Hellmuth (to Jego nazwisko, na imię ma Gero), urodził się w 1940 roku w Neustrelitz, choć był wtedy jeszcze dzieckiem, doświadczył traumy wojny, w tym ucieczki i przesiedlenia.
Po studiach artystycznych i filozoficznych osiadł w Singen (gdzie do dziś mieszka), oddając się – poprzez swoją sztukę – przede wszystkim tematyce „PRZECIW ZAPOMNIENIU”, czyli PAMIĘCI O ZBRODNI, KTÓREJ M.IN. DOŚWIADCZYLI POLACY W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ ZE STRONY NIEMCÓW.
Artysta poprzez wystawione na wystawie prace konfrontuje oglądającego jego dzieła z „echem wojny przenikającym we współczesność” (jak m.in. napisano w katalogu, „jednak nie przez dosłowność, a poprzez zaprezentowane malarstwo, rzeźby i asamblaż”).
Wystawę uporządkowano według zagadnień: wojna i cierpienie, odbudowa i nadzieja oraz pamięć. Duże wrażenie czyni tu kolorystyka prac artysty, także ich faktura i różnorodna technika artystyczna oraz wielkość prac, co zmusza widza do kontemplacji i głębokiej refleksji.
Wszystko, co zobaczyłem na wystawie – trudno opisać słowami, to trzeba zobaczyć i samemu ocenić, ale jedno z całą mocą chciałbym podkreślić, że długo nie pozwala zapomnieć. Niektóre prace wprost wytrącają z równowagi (co zresztą podkreślono w katalogu) – jak, m.in.: „ukrzyżowanie na broni”, „dziecko wojny z lalką”, „krzyk”, a także otwierająca wystawę „kołatka”.
Słowem: wystawę trzeba zobaczyć, a katalog z niej włączyć do swego księgozbioru (i serca), aby już nigdy nie było WOJNY I PRZEMOCY! To najważniejsze przesłanie tej wystawy.
Gero Hellmuth: „Przeciw zapomnieniu”, Organizator i wydawca katalogu: Muzeum Historii Polski, kurator wystawy i autorka tekstu w katalogu: prof. dr hab. Anna Ziębińska-Witek przy współpracy wielu osób wymienionych w publikacji, tłumaczenie na j. ang. Anna Kalinowska, projekt ekspozycji Art. Room Studio, s. 38
Ad.4
Co prawda jest już po Bożym Narodzeniu, ale ta książka – album (jeśli jest jeszcze do dostania), z pewnością powinna być w każdym domu, bo będzie dobrym „przewodnikiem” na temat historii, tradycji i kolęd (ale nie tylko) na rok przyszły i na pewno na lata następne.
Kupiliśmy ją z żoną z myślą o prezencie dla naszej wnuczki (Natalii) studiującej w Paryżu, i z całą pewnością kupimy też pozostałym członkom rodziny, aby… no właśnie, w oparciu o treść tego albumu, kontynuować polską tradycję świąt BN – gdziekolwiek się jest na świecie.
Zostały w niej szeroko i ciekawie opisane tradycje, obrzędy (nie tylko katolickie) i symbolika tego uznawanego szeroko w świecie Święta.
Jest też w niej legenda o historii św. Rodziny, są najważniejsze polskie kolędy (z nutami), są modlitwy wigilijne, tradycja łamania się opłatkiem, i o tym, ”co o Wigilii mówił Jan Paweł II”. Jest też historia „Mędrców ze Wschodu”, propozycja przebiegu wieczerzy wigilijnej, opis „Jasełek”, znaczenie „Gwiazdy Betlejemskiej” i tradycja „choinki” oraz jej ubieranie w „lamety” (czyli anielskie włosy”), „Jemioły”, tworzenia i prezentowania szopek”, śpiewanie kolęd i pastorałek, Św. Mikołaja, kartki świątecznej, dekoracji wigilijnego stołu i co oznacza „wolne miejsce” przy świątecznym stole. Jest nawet…mini „książka kucharska” z przepisami na potrawy wigilijne.
Nie opiszę wszystkiego, gdyż to swego rodzaju „encyklopedia” tych wyjątkowych ŚWIĄT. A przede wszystkim książka jest fantastycznie ubogacona ilustracjami! Jej opracowanie (i tłumaczenie) zawdzięczamy KRYSTYNIE KOLWAS (brawo), redakcję – Anecie Jurgilewicz-Stępień i Agnieszce Bienias vel Bieniak (też brawo).
Brawa należą się wszystkim, którzy pewnie przez lata pracowali nad jej przygotowaniem i wydaniem.
„Boże Narodzenie: historia, tradycje, kolędy”, Wydawnictwo P.W.H. ARTI Artur Rogala, Mariusz Rogala sp.j., Ożarów Mazowiecki 2025, s. 207, tw. oprawa, e-mail artibiuro@op.pl






![Karol Czejarek. Autobiografia: Moja droga przez życie [recenzja książki, tłumaczenie z j. niemieckiego]](https://przegladdziennikarski.pl/wp-content/uploads/2024/12/Karol-Czejarek-autobiografia-Kluza-218x150.jpg)




