Strona główna Hobby Kultura Pamięci Tadeusza (Ludwika) Kluzy

Pamięci Tadeusza (Ludwika) Kluzy

2

Był najwierniejszą – od kiedy z żoną Go pamiętamy – OSOBĄ (nie tyko mężem) dla art. plast. Marii Wollenberg – Kluzy!

W ostatnich latach nie było chyba w Warszawie wystawy czy ważniejszej imprezy kulturalnej, w której Tadeusz razem z żoną nie braliby udziału.

Od lat spotykaliśmy się nie tylko na wernisażach, ale też „domowo”, pielęgnując wieloletnią przyjaźń, godzinami rozmawiając o sztuce, ale też o docenianej przez nas ogromnej pomocy Tadeusza w realizacji planów twórczych Marii.

Podziwialiśmy GO  za jego bezpośredniość, przyjaźń, niezwykłą gościnność i otwartość na dyskusję na każdy temat. Miał dużą wiedzę nie tylko na bliskie Mu ze względów oczywistych malarstwo, ale potrafił jakże pięknie wypowiadać się o literaturze czy muzyce. I nie tylko.

Był inżynierem, absolwentem Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej.

Zawsze pełen pasji i inwencji – jak pięknie ujęła w nekrologu Jego rodzina, ale przede wszystkim był bezgranicznie  oddanym Marii mężem  – i… „KOCHANYM  F I L A R E M   RODZINY”, jak Go pięknie określili Najbliżsi.

Do końca swych dni był aktywnym organizatorem wydarzeń kulturalnych, związanych (nie tylko) z działalności twórczą – Marii Wollenberg Kluzy – jednej z najwybitniejszych współczesnych artystek polskiego malarstwa.

I za to Mu wieczna cześć i chwała!

Umarł – można powiedzieć „w  biegu”, niepodziewanie, będąc z Marią na urlopie, tradycyjnie nad ich ulubionym polskim  Bałtykiem. We wrześniu planowaliśmy kolejne nasze spotkanie  „rodzinne”, którego już jednak w dawnym składzie nie będzie.

  1. Rodzinie – żonie Marii, synom Krzysztofowi i Stanisławowi, ich żonom i dzieciom składamy – z serca płynące kondolencje.
Poprzedni artykułOd zmierzchu do świtu. Rozdział XXXII: I takie zdarzenia miały miejsce… Rozdział XXXIII: Niezwykłe losy sierżanta Muszyńskiego + ZAKOŃCZENIE
Następny artykułKatastrofa w Gibraltarze
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS. Rok 2024 owocował w dalsze dokonania twórcze Karola Czejarka. Oprócz 30 opublikowanych w PD artkułów, recenzji książkowych, pożegnań i rozmów, również wydanie dwóch publikacji książkowych: przekładu (z j. niemieckiego na polski) Hansa-Gerda Warmanna „Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” (TSKŻ, Szczecin 2024) oraz „Autobiografii. Moja droga przez życie” (Biblioteka Świętokrzyska, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk 2024). W kwietniu 2025 ukazała się monografia autora o życiu i twórczości Bronisławy Wilimowskiej „Wszystko było dla niej malarstwem” (w Wydawnictwie ASPRA-JR).

2 KOMENTARZE

  1. Dziękuję Karolu za te ciepłe i prawdziwe słowa o Ludwiku (Tadeuszu). Zawsze bardzo sobie cenił przyjaźń z Tobą i Magdą. Lubił czytać, lubił dyskutować nawet sprzeczać się – miał swoje zdanie. Nade wszystko kochał ludzi i obecność wśród nich. Tak po prostu był dobrym , prostolinijnym człowiekiem.
    Maria

  2. Poniższy tekst, zamieszczam na prośbę dr. Macieja Zarębskiego, wydawcy i red. mojej autobiografii (Zagnańsk 2024) – Karol Czejarek

    Garść wspomnień o Ludwiku Kluzie…

    Ludwika poznałem w maju 2004 roku, kiedy wraz z małżonką Marią przybył na organizowane przeze mnie IV Ogólnopolskie Targi Wydawnictw Regionalnych w Kielcach i Staszowie. Na Targach odbyło się m.in. otwarcie wystawy dorobku artystycznego twórców Polskiego Oddziału Stowarzyszenia Kultury Europejskiej, (SEC-u) której komisarzem była Maria. Gdy przedstawiła nas sobie, od razu zobaczyłem w Ludwiku bratnią duszę. Szybko okazało się, że mamy podobne zainteresowania i poglądy. Bardzo podobała mu się Kielecczyzna, jej zabytki, oraz niepodległościowe dzieje. Podobnie jak ja wielkim szacunkiem darzył Józefa Piłsudskiego. Z naszym regionem był związany także rodzinnie i emocjonalnie. Podczas wycieczki po ziemi staszowskiej żywo interesował się zabytkami Szydłowa oraz podziwiał uroki XVII-wiecznej Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach. W rozmowie przy ognisku w Golejowie dał się poznać jako znawca historii oraz wielki patriota.
    W następnych latach nieraz spotykaliśmy się na zebraniach Zarządu Polskiego Oddziału SEC-u, którego za prezesury Eugeniusza Kabatca, przez jedną kadencję, podobnie jak Maria, byłem członkiem, oraz na imprezach przez ten oddział organizowanych. Kiedy więc po latach w marcu 2025 roku spotkaliśmy się w Klubie Księgarza na promocji „Autobiografii” dr. Karola Czejarka przywitaliśmy się jak starzy, dobrzy znajomi. Zaprosiłem wówczas Jego i Marię do odwiedzin Ośrodka w Zagnańsku. I jest mi ogromnie przykro, że do tej wizyty nie dojdzie. Wiadomość o jego nagłym odejściu przyjąłem z głębokim smutkiem.
    Odszedł czuły mąż i troskliwy ojciec, osoba obdarzona dużą wiedzą, oddana małej i dużej Ojczyźnie. Będę go zawsze wspominał z sympatią i szacunkiem, jaką darzone są osoby z tzw. drugiego planu zasługujące na Oskara…

    Maciej A. Zarębski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj