Projekt statusu osoby najbliższej wydaje się dobrym rozwiązaniem, ponieważ jest uniwersalny, obejmuje związek kobiety i mężczyzny na równi ze związkiem homoseksualnym i białym. Trzeba jednak przy tym pomyśleć o leżącej w interesie społecznym dzietności. Osoby najbliższe niech korzystają z przywileju wspólnego opodatkowania dopiero wtedy, kiedy będą miały dzieci – własne lub przyjęte pod swoją opiekę. Ponadto niech im przysługują, tak jak małżeństwom, jeszcze większe niż dotychczas przywileje niegotówkowe (niektóre już zrealizowane), jak bezpłatne żłobki, przejazdy koleją i komunikacją miejską, pierwszeństwo w dostępie do służby zdrowia, możliwości korzystania z wypoczynku, codziennego i wakacyjnego, wstęp do placówek muzealnych i na imprezy artystyczne, ulgi przy zakupie środków pielęgnacji dziecka. Wskazane jest też urządzanie publicznych imprez kształcących dzieci i ukazujących zarówno radość, jak i korzyści z ich posiadania, tematyzacja macierzyństwa w reportażu i sztuce, i nie na ostatnim miejscu wszechstronna konsultacja odstręczająca przy wyrażonej chęci przerwania ciąży bez motywacji zdrowotnej, przy zapewnieniu kobiecie prawa do ostatecznej decyzji.
Jakże wdzięcznym obiektem są dzieci przed kamerami telewizyjnymi. Ale w reklamach nie powinny być wykorzystywane.






![Karol Czejarek. Autobiografia: Moja droga przez życie [recenzja książki, tłumaczenie z j. niemieckiego]](https://przegladdziennikarski.pl/wp-content/uploads/2024/12/Karol-Czejarek-autobiografia-Kluza-218x150.jpg)








A jednak jest dylemat. Czy można człowieka zmuszać, żeby decydował, kto mu jest najbliższy.
Może dziadek? może matka? może siostra? może współmieszkaniec? może własne dziecko?
Więc bezpieczniej: status osoby bliskiej.
ZR
Dopisek
Odpowiedź daje prawo:
Zgodnie z Kodeksem karnym (art. 115 § 11 k.k.):
Osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.
Zgodnie z Kodeksem karnym (art. 115 § 11 k.k.):
Osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.
Wstępny to np. matka, ojciec, babcia, dziadek,
Zstępny to np. dziecko, wnuczek, prawnuczek
Rodzeństwo to brat, siostra (także przyrodni)
Osoba pozostająca we wspólnym pożyciu to partner/partnerka – czyli osoby, które prowadzą wspólnie gospodarstwo domowe, ale nie wstąpiły w związek małżeński.
Zgodnie z prawem może więc być dużo osób najbliższych, co kwestionuje wyłączność tego superlatywu; w liczbie mnogiej następuje zrównanie podmiotów, jako wspólnie mających pierwszą rangę, na wzór:
Spośród kwiatów najbliższe są mi tulipany i narcyzy.
To jest język prawa. W praktyce mogłoby to jednak prowadzić do konfliktów rodzinnych, kiedy niezadowolona z partnerki syna matka powie: To ta zdzira jest ci bliższa niż rodzona matka?