W finale Champions League zagrają PSG i Inter Mediolan, która z drużyn sięgnie po tytuł najlepszej europejskiej drużyny w sezonie 2024/2025?
Ponad osiem miesięcy kibice czekali na to, która z drużyn zagra w wielkim finale Ligi Mistrzów. To zaszczytne miejsce wywalczyli Paris Saint-Germain i Inter Mediolan. Obie drużyny w finale zagrają na neutralnym stadionie. W tym sezonie finał odbędzie się 31 maja, na Allianz Arena w Monachium.
Droga Paris Saint-Germain do finału…
Piłkarze PSG w minioną sobotę wygrali Puchar Francji, a wcześniej w Ligue 1 zdobyli mistrzostwo Francji. Do wielkiego szczęścia brakuje im tylko Pucharu Champions League. Trener Luis Enrique powiedział po zwycięstwie w Pucharze Francji, że odmłodzony zespół jest gotowy na triumf w Lidze Mistrzów.
W finale Pucharu Francji zmierzyli się ze Stade de Reims, wygrywając z nimi 3:0 (3:0), zdobyte gole ustawiły wynik już w pierwszej połowie spotkania. Dzięki tym bramkom piłkarze PSG mieli lepszy komfort i spokój w drugiej połowie.
W fazie ligowej w Champions League piłkarze z Paryża zajęli 14. miejsce (zdobyli 13 pkt.) i trafili do fazy Play-off (1/16 finału), w której zmierzyli się z Brest. Oba mecze wysoko wygrali, w pierwszy spotkaniu padł wynik 0:3 (0:2), w drugim wygrali 7:0 (2:0).
W fazie 1/8 finału zagrali z Liverpoolem – faworytem tego spotkania. Liverpool sprawił sporo kłopotów, w pierwszym rozegranym spotkaniu na Parc des Princes w Paryżu, wygrał skromnym wynikiem 1:0 (0:0). Dla piłkarzy PSG ten mecz okazał niezwykle wymagający, przeciwnik postawił wysokie wymagania, jak zresztą zakładano od samego początku.
Większa mobilizacji ze strony zawodników z Paryża, pokazała siłę tej drużyny w rewanżowym spotkaniu, do którego doprowadzili najpierw w pierwszej połowie do remisu (1:0), w drugiej połowie obeszło się bez zdobytego gol, dogrywka też była bez goli i dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę tego spotkania. Mocniejsi okazali się piłkarze PSG, którzy w rzutach karnych wygrali 1:4 nad Liverpoolem.
Czym bliżej finału tym trudniejsi rywale. W ćwierćfinale podopieczni Luisa Enrique, zagrali z Aston Villa. Również bardzo emocjonujące spotkanie, które zarówno w pierwszym jak i drugim meczu obfitowało w wiele zdobytych goli. Do końca nie wiadomo było, która drużyna trafi do półfinału. Każda ekipa „biła się” o każdy centymetr boiska i gole, których nie brakowało – w pierwszym meczu 3:1 (1:1) dla PSG, w drugim 3:2 (1:2) dla Aston. Podsumowując oba spotkania i sumując bramki 4:5 – do półfinału weszli piłkarze z Paryża.
W półfinale Paris Saint-Germain spotkali się po raz kolejny z angielską drużyną – tym razem rywalami stał się Arsenal Londyn. Wcześniejsze angielskie drużyny – Liverpool i Aston, stawiali duże wymagania. Nikt nie wiedział jak zagrają Kanonierzy. Piłkarzom z Paryża dopisało jednak szczęście – oba spotkania były dla nich udane. I oba wygrane w pierwszym 0:1 (0:1), w drugim 2:1 (1:0). Łączny skromny wynik 3:1 dla PSG.
Droga Interu Mediolan do finału…
Oceniając cały sezon 2024/2025, na różnych frontach, w których występowali piłkarze Interu Mediolan, można ten sezon zaliczyć do udanych ale z dużym niedosytem. Niestety nie udało się Interowi zdobyć mistrzostwa kraju, choć było bardzo blisko. Różnica pomiędzy Interem (drugie miejsce), a Napoli (pierwsze miejsce) wyniosła tylko jeden punkt przewagi – 81 pkt., zdobył Inter Mediona.
W Pucharze Włoch, Mediolańczycy dotarli do półfinału gdzie zagrali z AC Milanem. W pierwszym spotkaniu padł remis 1:1 (0:0), w drugim AC Milan pewnie pokonał Inter 0:3 (0:1).
Po zakończeniu meczów w fazie ligowej Ligi Mistrzów – Inter Mediolan wywalczył 4. miejsce (19 pkt.), dało to bezpośredni awans do 1/8 finału, więc ominęły podopiecznych Simone Inzaghi, dodatkowe mecze w fazie play-off.
Inter w 1/8 finału zagrał z Feyenoordem, pokonał holenderską drużynę w dwóch meczach – w pierwszym 0:2 (0:1), w drugim 2:1 (1:1).
W ćwierćfinale Włosi trafili na Bayern Monachium, który od samego początku sezonu był uznawany za faworyta. Przewidywano, że Bawarczycy mogą dostać się nawet do finału. Oba mecze stały na wyrównanym poziomie. W pierwszym meczu Inter pokazał swoją klasę wygrywając z Bayernem 1:2 (0:1). W drugim spotkaniu, w drugiej połowie kibice mogli oglądać aż 4 bramki – po stronie Bayernu dwie oraz po stronie Interu również dwie. I chociaż niemieccy piłkarze próbowali dogonić wynik spotkania to jednak szczęście sprzyjało Nerazzurri.
W półfinale na Inter czekała już FC Barcelona. Mecz mocny, zacięty z wieloma bramkami – najbardziej podobał się kibicom. Już w pierwszym spotkaniu, padł wynik 3:3 (2:2). A zaczęło się odważnie bo pierwszy gol został oddany już w pierwszej minucie – zdobył go Marcus Thuram, który oddał fanatyczny gola z uderzenia piętą. Potem następne bramki, cieszyły kibiców jedna za drugą.
Rewanżowe spotkanie w półfinale, musiało wyłonić zwycięzcę, a to było bardzo trudne. Bo drużyny były bardzo wymagające. Ani Inter, ani Barcelona nie chciały przegrać w najważniejszym momencie z perspektywy całego sezonu w Lidze Mistrzów. Półfinał to jest jednak „coś” o czym marzy każda drużyna, która awansuje do Chmapions League. Obie drużyny dały więcej radości kibicom doprowadzając do dogrywki.
W pierwszej połowie było 2:0 dla Interu, druga połowa 1:3 dla Barcelony – co dało wynik 3:3. Konieczna była dogrywka, która wyłoniła zwycięzcę – Davide Frattesi w 99. minucie wykazał się całkowitym opanowaniem w polu karnym, idealnie pokusił się o zdobycie gola strzelając w dolny lewy róg bramki (wynik całego spotkania po dogrywce 4:3). Zdobyte gole dały zwycięstwo Interowi Mediolan, który zameldował się w finale.
Eksperci typują wynik spotkania na wyrównanym poziomie. Obojętnie, która drużyna na koniec meczu wzniesie Puchar Ligi Mistrzów – oba zespoły już wygrały.






![Karol Czejarek. Autobiografia: Moja droga przez życie [recenzja książki, tłumaczenie z j. niemieckiego]](https://przegladdziennikarski.pl/wp-content/uploads/2024/12/Karol-Czejarek-autobiografia-Kluza-218x150.jpg)






