O Katarzynie Szydłowskiej. Jej obrazy wypełniły ostatnio moją wyobraźnię

2

Artystka jest absolwentką Europejskiej Akademii Sztuki z 1997 roku. W ramach studiów przeszła znakomitą „szkołę”, ucząc się m.in. od Antoniego Fałata, Jerzego Dudy-Gracza, Franciszka Starowieyskiego i Zbysława Maciejewskiego. Od tamtego czasu potwierdza swój talent, który już wcześniej iskrzył! Ale dopiero teraz jaśnieje pełnym blaskiem – dojrzałością własnej koncepcji artystycznej.

Jej obrazy zachwycają intymnością!

Akty kobiece utrwalone na płótnach charakteryzują się „ściemnionymi, głębokimi ” kolorami, uruchamiają wyobraźnię odbiorcy. I zachwycają … pięknością kobiecego ciała, a poprzez swój kolor i gest – przenoszą nas w sferę duchowości. Wydaje mi się, że to główny cel Artystki i „siła” Jej obrazów, które są wielowarstwowe, jak u dawnych mistrzów!

Kolor i jego magiczna głębia zostaje uzyskana przez filtry kolejnych warstw farby.

Bo proszę spojrzeć na kilka, wyrywkowo wybranych Jej obrazów.

Artystka jest już malarką znaną, ale artykuł o Niej piszę po to, żeby tę popularność jeszcze bardziej rozszerzyć, bo sama nie bardzo o to zabiega.

Trudno Ją spotkać na wernisażach, nie jest specjalnie obecna w pismach dotyczących sztuki i w opracowaniach modnych trendów artystycznych. Zresztą Jej malarstwo jest jakby poza modą, lecz – można śmiało powiedzieć – nawiązuje do równie intymnych polskich i europejskich klasyków XX wieku, dla których akt kobiety był tematem niezwykle ważnym.

W obrazach Katarzyny Szydłowskiej jest jakaś melancholia, dzięki której pozwalają one zagłębić się w marzenia i… swego rodzaju ucieczkę od rzeczywistości. A jednocześnie czarują indywidualnością ujęcia tematów, stanowią jakąś „magię”, która „przyciąga” do innego (Jej!) sposobu widzenia świata.

Swoje obrazy sama ocenia jako „kruche”, „ryzykowne”, gdy tymczasem są naprawdę piękne i pełne głębokiego uczucia; mam nadzieję, że wejdą do kanonu współczesnej sztuki polskiej, nawiązując do epok post…

…koloryzmu,

…impresjonizmu i …

…naturalizmu.

Oby pasja ich tworzenia nie opuszczała ARTYSTKI nigdy!

(16. maja, w Galerii na Pradze- Północ, przy ul. Inżynierskiej 6, odbędzie się wystawa obrazów Katarzyny Szydłowskiej. Artystka zgodziła się na opublikowanie tej zapowiedzi. Do tego czasu ma być też gotowy obszerny katalog Jej prac, do którego wstęp – jak się dowiedziałem – pisze znany krytyk i teoretyk sztuki Tomasz Rudomino.

Czy muszę dodawać jeszcze coś więcej, aby zachęcić PT CZYTELNIKÓW PD do zapoznania się z Jej sztuką?

Ta nawiązuje do wielkiej europejskiej tradycji w zakresie TEMATYKI, której poświęciła się Artystka. Zatem niech dobrą rekomendacją będzie lansowanie Katarzyny Szydłowskiej przez takie autorytety, jak m.in.Tomasz Rudomino, ale też uzyskanie dyplomu z rąk wielkich (wymienionych przeze mnie na samym początku) mistrzów?!

Poprzedni artykułCzy słowniki dwujęzyczne są wiarygodne? Uwagi o słownikach niemiecko-polskich i polsko-niemieckich
Następny artykułCo proponuje Sanders jako kandydat na prezydenta USA
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS.

2 KOMENTARZE

  1. Ogromnie dziękuję Panu Karolowi Czejarkowi za atencję i piękne słowa artykułu. To takie miłe!!!
    Wernisaż mojej wystawy niestety nie może odbyć się 16 maja, pandemia pokrzyżowała moje plany. Ale będzie mi ogromnie miło zaprosić ponownie, jak tylko będzie to możliwe.
    Tymczasem pracuję dalej…

    Z szacunkiem,
    Katarzyna Szydłowska.

  2. Miałam to szczęście odnalezc moje czlowieczenstwo..kobiecosc…sile…sens i piękno życia na tym świecie poprzez wczytanie sie,zreszta przypadkowe nie ukrywam,w obrazy pani Katarzyny Szydlowskiej.Oprocz estetyki i niewątpliwie pięknej palety barw jej obrazy sa forma oczyszczenia….dla każdego inna….mysle.Dziekuje i tak po ludzku zazdroszczę…..pozdrawiam z Wrocławia.

Pozostaw odpowiedź Katarzyna Szydłowska Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here