Strona główna Media Model polityka popularnego: budowanie więzi emocjonalnej z wyborcami cz. 2

Model polityka popularnego: budowanie więzi emocjonalnej z wyborcami cz. 2

0

Metody perswazyjnego budowania zdań

Odpowiedni dobór słów jest ważny, ale równie istotne jest budowanie odpowiednich zdań i przemów. Swoista świadomość językowa polityka jest więc intencjonalnym manipulowaniem regułami tegoż języka tak, by osiągnąć zamierzony cel komunikacji[1]. Jeśli polityk nie ma opanowanych zdolności perswazji, czasem, poprzez nieodpowiednio sformułowane zdania, może w niezamierzony sposób storpedować własne argumenty[2]. Musi on więc być na tyle uważny, by sukcesywnie doprowadzić w umyśle odbiorcy do powstania treści pojęciowych zbliżonych do tych, jakie występują w umyśle nadawcy w momencie mówienia[3]. Skuteczny dyskurs jest zatem spleciony z rozmaitymi strategiami formowania przemów[4] i staje się nieodłączną częścią image’u danego polityka[5]. Jak bowiem wskazuje dziennikarka Elina Słobodianiuk: „Tylko ci, którzy posiadają swój niepowtarzalny wizerunek, są zdolni do tego, aby wystarczająco długo utrzymać się na fali popularności”[6].

Analizę budowy perswazyjnych zdań i przemów warto zacząć od kwestii pozornie banalnej – powstrzymania się od mówienia lub odmowy odpowiedzi na pytania-pułapki. Polityk bowiem nie musi zgadzać się na udzielenie odpowiedzi na wszystkie pytania i te, które na przykład naruszają jego prywatność lub mogą postawić go w niezręcznej sytuacji powinny być zignorowane lub też w zdecydowany sposób odrzucone. Jak radzą eksperci (m.in. Lisa Frankfort oraz Patrick Fanning, autorzy podręcznika pt. Mistrz ciętej riposty), należy wówczas zerwać kontakt wzrokowy oraz zmienić gestykulację i mimikę na mniej otwartą. Jeśli zaś polityk jest mimo to zmuszony do udzielenia odpowiedzi, zdaniem specjalistów powinien delikatnie zmienić temat, skupić się na jednym, mało istotnym aspekcie sprawy, bądź też wytknąć błąd w treści zadanego pytania tak, by subtelnie zmodyfikować przedmiot rozmowy[7].

Z możliwości zbędnego nie wypowiadania się nie skorzystała na przykład Mary Robinson, która postanowiła udzielić wywiadu amerykańskiej telewizji bez rządowej aprobaty. Zwyczaj głosił, że prezydent wypowiada się jedynie w sprawach społecznie doniosłych, ale bez jawnego krytykowania czy wspierania którejkolwiek z opcji politycznych. Tym razem jednak było inaczej, gdyż wypowiedź pani polityk odebrano jako wezwanie do zagłosowania na „tak” w zbliżającym się wówczas referendum w kwestii rozwodów. W ślady Mary Robinson poszła również jej następczyni – Mary McAleese. Pani prezydent wyraźnie wyróżniała się udzielaniem częstych wywiadów w radiu i telewizji, wywołując liczne kontrowersje. Jedną z takich sytuacji był m.in. pobyt pani prezydent w Grecji w 2002 roku, kiedy to chętnie wypowiedziała się na temat irlandzkiego referendum nad przyjęciem Traktatu nicejskiego. Podkreślano później, iż tego typu zachowania są szkodliwe i znacznie wykraczają poza przypisaną prezydentowi rolę [8].

Ciekawym narzędziem, którym polityk może operować podczas budowania zdań i wypowiedzi, jest parafraza, czyli wypowiedź słowna wyrażająca istotę pierwotnego przekazu, ujęta we własne słowa osoby przekazującej daną treść. I choć istnieje konieczność posiadania przez osobę parafrazującą umiejętności wyjaśniania oraz dążenia do potwierdzenia i sprawdzenia spostrzeżeń, daje też władzę nad właściwym doborem słów[9]. Dość szerokie spektrum możliwości daje politykowi również generalizacja, która potrafi wykorzystać jeden konkretny przykład, by wpłynąć na ludzkie postawy oraz pamięć zbiorową społeczeństwa. Przykład ten z czasem staje się coraz bardziej uogólniany, by osiągnąć w pewnym momencie status fundamentalnych prawd.

Jednym z takich przykładów może być postawa światowej opinii publicznej po atakach na World Trade Centre (utrwalana później m.in. przez krwawe wydarzenia w redakcji Charlie Hebdo i ataki w Paryżu). Konkretne wydarzenia stawały się z czasem coraz bardziej uogólniane i do pewnego stopnia w manipulacyjny sposób wykorzystane przez rządzących. George W. Bush bowiem w niedługim czasie po zamachach w Stanach podpisał tzw. USA PATRIOT Act, niezwykle kontrowersyjną ustawę, która zezwala na areszt przez nieokreślony czas bez prawomocnego wyroku sądu obywateli nie-amerykańskich, którzy są podejrzani o terroryzm. Władze tym samym nie są zobowiązane do ogłoszenia takiego aresztu; nie muszą też usprawiedliwiać swoich postanowień[10]. Amerykanie zostali więc w pewnym sensie zmanipulowani, godząc się na ograniczanie praw człowieka w nadziei, że środki podejmowane przez władze są w ich interesie[11].

Politycy też często, w obawie przed reakcją wyborców, nie proponują konkretnych rozwiązań nowych problemów, lecz jedynie nakreślają dane kwestie i niejako informują opinię publiczną, że te sprawy istnieją. Opinia publiczna jest bowiem powolna w swoich decyzjach, często konserwatywna i potrzebuje czasu, by zaakceptować nowe idee[12]. Politolodzy wskazują też częstą ucieczkę polityków w sferę emocji, uczuć i pozostawienie kwestii merytorycznych niejako na uboczu[13]. Jak wskazuje Robert M. Entman, w komunikacji politycznej ważną rolę odgrywa również tzw. framing, czyli strategia wypowiedzi najwyższej rangi polityków w celu wpływania na opinię publiczną. Ma ona często na celu dobór niektórych aspektów rzeczywistości (wybranych przez polityka lub jego sztab) i zaakcentowanie ich wagi tak, by również podnieść ich znaczenie w prasie i społeczeństwie. Strategia ma na celu wzmocnienie pozycji politycznej danego lidera i ma być skuteczna wówczas, gdy uda się właściwie wykreować lub przynajmniej nieznacznie zmodyfikować powszechne opinie w pożądanym kierunku – a więc tym preferowanym przez lidera[14].

Dla przykładu Barack Obama zwykł podnosić wagę konkretnych problemów, rozwiązań, spraw i opinii moralnych, ale nie tylko. Na przykład uznał on: „Chciałbym, aby każdy Amerykanin wiedział, że każde działanie, które podejmujemy i każda realizowana przez nas polityka, jest częścią większej wizji przyszłości Ameryki”. Zaprezentowane zdanie nie przedstawia żadnego rozwiązania, ale raczej skupia uwagę na prezydenckiej wizji polityki. Co innego inna wypowiedź Obamy: „powstała ogromna sposobność, jeśli chodzi o politykę energetyczną, do tworzenia nowych miejsc pracy”. W tym przypadku słowa lidera jasno wskazują na podkreślenie roli polityki gospodarczej oraz budowanie poparcia dla inwestycji publicznych[15]. Jak skomentował strategię Baracka Obamy w tej kwestii Longin Pastusiak:

 Myślę, że w polemice politycznej wykorzystuje się różne argumenty. Owszem, Obamie zarzuca się manipulację, arogancję, niespełnianie obietnic wyborczych… To są standardowe argumenty oponentów aktualnego prezydenta. Zresztą, kiedy w 2012 roku Obama ubiegał się o drugą kadencję, jego przeciwnicy zarzucili mu: „Panie prezydencie, zgłosił pan ponad 500 obietnic i niewiele z nich udało się panu zrealizować. Jak pan to uzasadni?”. On zaś ze stoickim spokojem odpowiedział: „Właśnie dlatego potrzebuję drugiej kadencji, żeby zrealizować resztę tych obietnic, które nie zostały jeszcze spełnione”. Wszystko zależy więc od zręczności odpowiedzi i właściwej reakcji na konkretne zarzuty[16].

—

Opublikowany został fragment monografii pt. Model polityka popularnego w państwach anglosaskich
Autor: Paweł Rogaliński
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Liczba stron: 416

—

[1] G. Krasowicz-Kupis, Świadomość językowa a komunikacja za pomocą pisma. [w:] J. Nijakowska (red.), Interdyscyplinarne studia nad świadomością i przetwarzaniem językowym, Wydawnictwo Tertium, Kraków 2010, s. 19.

[2] D. Chalvin, Du bon usage de la manipulation. Les ressorts cachés de la communication d’influence, ESF Editeur, Issy-les-Moulineaux 2006, s. 161.

[3] T. Milewski, Językoznawstwo, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004, s. 5.

[4] M. Chevalier, P. L. Dubois, Les 100 mots du marketing, Presses Universitaires de France, Paris 2009, s. 3.

[5] Ł. Kumięga, Getting to the Bottom of „Discourse”, „Academia. The Magazine of the Polish Academy of Sciences”, Warszawa 2013, Nr 2 (38), s. 9.

[6] Wizerunek osobisty, http://www.proto.pl/PR/Pdf/Wizerunek_osobisty.pdf, [data dostępu: 03.12.2015].

[7] L. Frankfort, P. Fanning, Mistrz ciętej riposty, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2005, s. 112-113.

[8] I. Bokszczanin, Prezydent Republiki Irlandii [w:] J. Osiński (red.), Prezydent…, op. cit., s. 313.

[9] P. Nowak, Parafrazowanie – narzędzie manipulacji i perswazji. [w:] P. Krzyżanowski, P. Nowak (red.), Manipulacja w języku, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2004, s. 139.

[10] A. Glass, Bush signs USA PATRIOT Act into law, Oct. 26, 2001, http://www.politico.com/story/2015/10/bush-signs-usa-patriot-act-into-law-oct-26-2001-215030, [data dostępu: 08.02.2016].

[11] T. A. Van Dijk, Discourse and manipulation, Discourse & Society, London 2006, Vol 17(2), s. 370.

[12] E. L. Bernays, Manipulating Public Opinion: The Why and The How, American Journal of Sociology, New York 1928, Vol 33, Issue 6, s. 959.

[13] R. B. Adler, L. B. Rosenfeld, R. F. Proctor, Relacje interpersonalne. Proces porozumiewania się, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2011, s. 229.

[14] T. Engbers, L. Fucilla, Transforming Leadership and the Obama Presidency, Social Science Quarterly, Norman 12.2012, Vol 93, Nr 5, s. 1129.

[15] Ibidem.

[16] L. Pastusiak, Amerykanie chcą prezydenta…, op. cit.

Poprzedni artykułModel polityka popularnego: budowanie więzi emocjonalnej z wyborcami cz. 1
Paweł Rogaliński
Dr Paweł Rogaliński jest politologiem, medioznawcą, filologiem oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). W 2021 roku obronił na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie rozprawę doktorską pt. "Model polityka popularnego w komunikacji politycznej w państwach anglosaskich". Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj