Związek Polaków w Niemczech i znak Rodła – od 1918 do dziś

0
694

W 1918 r. w wyniku I wojny światowej Polska odzyskała niepodległość, ale nie dla wszystkich Polaków oznaczało to życie w ojczyźnie. Poza granicami na Kresach Wschodnich (na mocy traktatu ryskiego) i Zachodnich pozostało kilka milionów Polaków.

Decyzjami Traktatu Wersalskiego, w wyniku plebiscytów oraz powstań śląskich w państwie pruskim znalazło się około półtora miliona Polaków. Przyszło im żyć w otoczeniu niesprzyjającego, a z czasem wrogiego żywiołu niemieckiego. Naturalną koleją rzeczy stało się poszukiwanie sposobów obrony podstawowych interesów i zapewnienia bezpieczeństwa. Zakładano organizacje Polaków pozostałych poza granicami kraju, a jedną z pierwszych, powstałą z inicjatywy Stefana Żeromskiego, był Związek Obrony Kresów Zachodnich. W 1922 r. utworzono Związek Polaków w Niemczech, założony przez młodych ludzi, przedstawicieli młodego pokolenia polskiej inteligencji w Niemczech (inteligencja starszej generacji masowo wyjechała do Polski lub Francji). Twórcami Związku byli m.in. Stanisław Sierakowski (33 lata) pierwszy jego prezes, Jan Kaczmarek (27 lat), Arka Bożek (23 lata). Wyjątkiem był znacznie starszy ks. dr Bolesław Domański wybrany na prezesa Dzielnicy Piątej w Złotowie (związek dzielił się na dzielnice). Mimo oporu władz pruskich Związek Polaków w Niemczech zarejestrowano. Ustalono, że będzie on zrzeszał indywidualne osoby, a nie organizacje, gdyż w tym przypadku jedną decyzją można byłoby  rozwiązać chroniącą Polaków strukturę. W punkcie I Statutu zapisano: ”Związek Polaków w Niemczech jest zrzeszeniem wszystkich Polaków zamieszkałych w Niemczech i ma swoją siedzibę w Berlinie. Związek Polaków ma na celu zdobycie dla ludności polskiej w Niemczech pełnych praw mniejszości narodowych i obronę ich interesów ogólnych we wszystkich dziedzinach życia społecznego, jak również szczególnych spraw swych członków.” Członkiem Związku mogła być osoba narodowości polskiej o nieposzlakowanej opinii, mająca 18 lat, posiadająca obywatelstwo niemieckie. Związek organizował Polakom życie w Niemczech, chronił polskość i stwarzał warunki dla jej rozwoju. Prowadził działalność kulturalną, wydawał prasę, zakładał polskie szkoły. Przejawiał aktywność  w sferze gospodarczej, zwłaszcza spółdzielczości. Z jego inicjatywy założono Bank Słowiański w Berlinie będący zapleczem finansowym polskich spółdzielni w Niemczech. Powodzeniem zakończyły się starania o uzyskanie dla Polaków statusu mniejszości narodowej, odebranego jednak w latach 30-tych przez władze hitlerowskie.

Polacy byli obiektem przemocy i bezprawia ze strony Niemców szczególnie po dojściu Hitlera do władzy. Dokumentowali te przestępstwa, a poszkodowanym udzielali wszechstronnej pomocy. Głośnym echem odbiło się zamordowanie powstańca śląskiego i działacza Związku Konrada Piecucha przez bojówkę SA z Rokitnicy. Skazanych morderców uwolniono na drugi dzień po przejęciu władzy przez Hitlera.

Znak Rodła

Polacy bronili się przed nasilającymi się szykanami i represjami. Potrzebowali symboli identyfikujących z polskością i uzewnętrzniających ich tożsamość narodową, a w konsekwencji odcinających od hitlerowskiej symboliki (swastyka). Te sprawy były przedmiotem narady 8 listopada 1932 r. Postanowiono wówczas chronić wszelkie ślady polskości i zabezpieczyć dotychczasowy dorobek. Zebrani postanowili zrealizować uchwałę Rady Naczelnej Związku w 1924 r. o potrzebie posiadania „znaku polskości” na kształt godła narodowego. Posługiwanie się polskim godłem narodowym w ówczesnej sytuacji było niemożliwe gdyż od 1918 r. obowiązywał w państwie niemieckim zakaz jego używania (zakaz ten obejmował także flagę biało-czerwoną). Jeden z uczestników narady zaproponował, aby symbolem tożsamości narodowej uczynić rzekę Wisłę. Obecna na zebraniu, młoda 28 letnia graficzka Janina Kłopocka naszkicowała wstępny zarys godła. W wyniku dyskusji i sugestii nadała mu ostateczny kształt. Ten „znak polskości”, stał się godłem Związku o nazwie Rodło. Znak Rodła przedstawiał wystylizowany bieg Wisły z zaznaczonym Krakowem jako kolebką kultury polskiej, symbolem trwania i ciągłości Państwa Polskiego. Całość była w kolorystyce biało-czerwonej. Nazwa Rodło powstała na bazie dwóch słów rodzina i godło. Znak Rodła stał się symbolem trwania przy polskości, jednoczył Polaków i dodawał otuchy w mrocznych czasach nazistowskich Niemiec. Stał się częścią składową znaków organizacji polonijnych. Było np. Rodło harcerskie, śpiewacze, Rodło Młodych Polaków. Według słów Edmunda Osmańczyka skomponowano „Pieśń Rodła”, którą śpiewano na berlińskim kongresie.

Berliński Kongres

Pierwotnie Polacy chcieli mieć Kongres w 1937 r. na XV-lecie Związku Polaków w Niemczech. Najpierw miejscem jego obrad miało być Opole, a następnie Wrocław, ale w obu przypadkach władze niemieckie powiedziały „Nein!”. Nasi Rodacy nie zrezygnowali i prowadzili negocjacje z niemieckim ministrem spraw wewnętrznych Wilhelmem Frickiem. W 1938 r.  niemieckie organizacje mniejszościowe w Polsce planowały zjazdy w Poznaniu, Bydgoszczy, Katowicach, Łodzi i Bielsku, więc niemiecki minister w obawie, że spotka się z odmową władz polskich wydał zgodę na polonijny kongres. Odbył się on w Berlinie 6 marca 1938 r. Otwierając Kongres prezes Związku ks. dr Bolesław Domański mówił o „cudzie naszej i wzajemnej miłości i przywiązania naszego do Polskości i naszej wiary katolickiej” („Głos Rodła” nr 3, kwiecień 2008) W artykule „Prawdy Polaków” („Biuletyn Stronnictwa Demokratycznego” nr 5 (154), 11 marca 1998r.) dr Janusz Kramarek, którego dziadek był uczestnikiem Kongresu, pisał: „W Kongresie, doskonale organizacyjnie i finansowo przygotowanym, brało udział 6000 delegatów(!), w tym kilkadziesiąt osób z Wrocławia. Na Kongres przybyły liczne delegacje z Polski, a także z różnych ośrodków polonijnych z całego świata. Była to jednak przede wszystkim wielka manifestacja Polaków przybyłych ze wszystkich ziem ówczesnych Niemiec. Kongres miał charakter bardzo uroczysty i wzniosły, jakby chciał natchnąć i utrwalić polskość na przyszłe trudne czasy walki i męczeństwa. W pięknie udekorowanej polskimi flagami i sztandarami poszczególnych dzielnic sali teatru płomienne i patriotyczne przemówienia przeplatane były chóralnym śpiewem, deklamacjami i skandowaniem haseł autorstwa młodego wówczas poety i dziennikarza, Edmunda Osmańczyka„.

Panowała podniosła atmosfera, patriotyczny nastrój i świadomość uczestnictwa w doniosłym, historycznym wydarzeniu. Skandowano: „Jesteśmy Polakami„, „Wytrwamy i wygramy„. Ponownie odwołam się do cytowanego wcześniej artykułu dr Janusza Kramarka, który tak opisuje drugą część obrad Kongresu: „Po przerwie i po odśpiewaniu drugiej części „Hymnu Rodła”, jako główny punkt programu długie i płomienne przemówienie wygłosił dr Jan Kaczmarek, czołowy działacz Związku Polaków w Niemczech. Nie omijając tragizmu w naszej historii podkreślał wielkość narodu, który Polską się nazywa. Mówił o tym, że Polska będzie wielka i silna, o ile każdy Polak będzie potrafił nie tylko oddać dla niej życie, ale będzie dla niej żyć i krok po kroku budować jej wielkość i potęgę. Cel ten osiągniemy, jeżeli będziemy zawsze związani z Macierzą i z jednością „Pięciu Prawd Polaków”. Po przemówieniu nastąpił punkt kulminacyjny Kongresu. Zamiast wniosków nastąpił historyczny moment ogłoszenia „Pięciu Prawd Polaków”, które jak powiedział dr Jan Kaczmarek z trybuny: „- Nie z rozumu mędrców wielkich się wywodzą, ale z najprostszych serc Ludu Polskiego wydobyte są”. Wszyscy wstają i w głębokim skupieniu biorą udział w ich ogłoszeniu.” Historia Pięciu Prawd jest niezwykła. Trudno ustalić ich autorstwo. Ich idee i pierwowzory kształtowały się w wyniku codziennego życia Polaków w Niemczech, umieszczano je w odezwach, apelach i hasłach wielu uroczystości patriotycznych. Berliński Kongres nadał im wymowę i rangę katechizmu narodowego. Przyjęto je w następującym i nienaruszonym do dzisiaj brzmieniu:

                                   – Jesteśmy Polakami!
                                   – Wiara Ojców naszych jest wiarą naszych dzieci!
                                   – Polak Polakowi bratem!
                                   – Co dzień Polak Narodowi służy!
                                   – Polska Matką naszą, nie wolno mówić o Matce źle!

Dla Niemców liczba delegatów, spontaniczność i patriotyczna atmosfera Kongresu były dużym zaskoczeniem. Nie przygotowali nawet żadnej większej prowokacji. Represje rozpoczęli hitlerowcy po delegalizacji Związku w lutym 1940 r. Skonfiskowano majątek, część działaczy rozstrzelano, a około 1200 osób wysłano do obozów koncentracyjnych. Niewielu przeżyło. Udział w berlińskim kongresie przypłacili życiem wywodzący się z Ziemi Babimojskiej członkowie rodziny dr Janusza Kramarka. Zamordowani w Buchenwaldzie – Sachsenchauzen.

W nowej Polsce

Po drugiej wojnie światowej, zarówno w PRL jak i po transformacji ustrojowej pamiętano w Polsce o Rodle i zasługach Polaków w zachowaniu tożsamości narodowej. O tę tradycję dbały władze państwowe, a przede wszystkim byli członkowie Związku Polaków w Niemczech i ich potomkowie. W minionym okresie istniało nawet odznaczenie: wstążka po obu bokach biało-czerwona z szerokim niebieskim paskiem pośrodku. U dołu wstążki okrągły medal wykonany z brązu zawierający na awersie trzy herby z napisami Pomorze, Śląsk, Warmia-Mazury. Pośrodku zarys granic z napisem PRL i dookoła napis: Bojownikom Budowniczym Polskości. Na rewersie medalu: Orzeł polski na tle Rodła i dookolny napis: Nie rzucim ziemi skąd nasz ród. Odznaczenie to nadawano Polakom zasłużonym w działalności Związku Polaków w Niemczech i zasłużonym w powrocie Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy. Odznaczenie to zostało zlikwidowane po transformacji  ustrojowej. Może warto je przywrócić?

Ośrodkiem pamięci o Polakach spod znaku Rodła stał się Wrocław, w którym w Ostrowie Tumskim w kościele Św. Marcina w 1995 r. wmurowano tablicę pamiątkową zawierającą Pięć Prawd Polaków. Szczególne zasługi w popularyzowaniu Rodła, Polaków spod “znaku polskości” i zachowaniu w pamięci ich niezłomnej walki o zachowanie tożsamości narodowej,  posiada Tadeusz Szczyrbak, prezes stowarzyszenia Rodzina Rodła. Każdego 6 marca, w kolejną rocznice kongresu berlińskiego organizuje uroczystości na Ostrowie Tumskim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here