W poszukiwaniu zabytków – Łódź

0
346

Niewiele miast w Polsce może poszczycić się tak bogatą historią jak Łódź. Jeśli spojrzymy trochę wstecz ujrzymy ją jako miasto, w którym pierwsze skrzypce grał rozwój przemysłowy (branża włókiennicza) oraz handel. Także wielkość jego powierzchni nie ustępuje zbytnio miejsca innym polskim metropoliom. Łódź jest przecież zaraz za podium, jeśli chodzi o wielkość terytorium miejskiego i ma 3 miejsce jeśli wziąć pod uwagę liczbę mieszkańców. Swoje istnienie zaczynała od statusu wsi, a pierwsze zapisy o tym fakcie pochodzą aż z 1332 roku.

Dwa wieki później było tu raptem 30 domów zamieszkanych przez ok. 70 rodzin, jednak z początkiem XIX wieku ten stan uległ znacznemu przeobrażeniu, a wszystko to dzięki warsztatom tkackim i przemysłowi sukienniczemu. Dzięki temu możemy dziś podziwiać masę zabytków. Jakich? O tym poniżej.

Pałac fabrykancki

Dochodowość tekstylnych manufaktur w XIX wieku objawiała się dość bogatymi warunkami mieszkaniowymi oraz szybkim rozrostem ich wpływów. Fabrykanci zbiwszy majątek na swoim przedsięwzięciu wybudowali całą masę pięknych budynków – po części o charakterze reprezentacyjnym, po części użytkowym. Pałac Fabrykancki jest jedną z takich budowli (można powiedzieć, że najbardziej okazałą). Zbudowany w manierze modernistycznej przez rodzinę Biedermannów, w latach 1910-1912, do dziś stanowi ozdobę miasta. Zgromadzono tu liczne dzieła sztuki, które obecnie stanowią ekspozycję mieszczącego się tu Muzeum Uniwersytetu Łódzkiego – obecnego właściciela budynku.

Cukiernia Roszkowskiego na ul. Piotrkowskiej

Każdy wiek ma pewne miejsca, gdzie ludzie lubią szczególnie przychodzić i spędzać wspólnie czas. Na przełomie XIX i XX wieku była to właśnie Cukiernia Roszkowskiego. Przychodzący tu dżentelmeni i damy mogły liczyć nie tylko na pyszny poczęstunek, ale również oddać się przyjemności czytania, gry w bilard, szachy oraz domino. Secesyjny wystrój wnętrza, który możemy podziwiać także dzisiaj, dodawał i nadal zapewnia temu miejscu elegancki i wysublimowany klimat. Głównymi bywalcami byli tu fabrykanci, lekarze, adwokaci, aktorzy i dziennikarze, a każdy kto choć trochę się liczył, a był jedynie przejazdem w Łodzi wręcz nie mógł oprzeć się spróbowaniu tutejszych specjałów cukierniczych.

Stary Rynek

Centrum każdego większego miasta to właśnie rynek, wokół którego powstają zawsze kolejne domy, zataczając coraz szersze kręgi. Nie inaczej było w przypadku Łodzi. Kiedyś ten plac okolony był budynkami wykonanymi z drewna, jednak z nastaniem XIX wieku sytuacja się zmieniła i nastał czas ceglanych kamienic, które zachowały się po dziś dzień, byśmy mogli podziwiać kunszt rzemieślniczy tamtych czasów. Kiedyś każdą wolną powierzchnie zajmowały tu stragany drobniejszych kupców, a podczas II Wojny Światowej to właśnie tutaj zorganizowano centralną część łódzkiego getta. Niestety wojna zniszczyła wiele z dawnej spuścizny architektonicznej dlatego konieczna był odbudowa utraconego dziedzictwa.

Nawiedzony dom

Wróćmy jeszcze na chwilę na ul. Piotrkowską i zajrzyjmy do domu, w którym ponoć straszy. Niegdyś mieszkała tu rodzina Kindermannów, dziś jednak zastąpił ją Klub Nauczyciela. Co ciekawe pracownicy twierdzą jakoby w chwilach kiedy odwróci się tu wzrok, korytarze rozbrzmiewały odgłosami kroków. Podobno zwierzęta reagują strachem, kiedy próbuje się je wprowadzić do budynku. Co mówi na ten temat legenda miejska? Okazuje się, że szafa Kindermanna skrywa przynajmniej jednego trupa – pokojówkę, która w beznadziejnej miłości do swojego pracodawcy postanowiła odebrać sobie życie (podobno znaleziono ją z pętlą na szyi).

Łodzianie.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here