Tel Awiw-Jafa i jego tajemnice

0
92
Autor fotografii: ks. Mariusz Bawołek

Wyniki głosowania zaszokowały wszystkich. Na pierwszym miejscu –  bahaickie ogrody w Hajfie, na drugim Morze Martwe, a dopiero na trzecim – Ściana Płaczu w Jerozolimie…

***

Po wczesnym wyjeździe z Betlejem udaliśmy się autokarem do Jafy, obecnie przedmieścia Tel Awiwu-Jafa (zwyczajowo nazywanym po prostu „Tel Awiwem”), położonej na południowym krańcu tego miasta, nad  brzegiem Morza Śródziemnego. Połączenie tego miasta z Tel Awiwem nastąpiło w roku 1949. To dosyć nietypowe złączenie miast.

Jafa, licząca kilka tysięcy lat, została połączona z miastem Tel Awiw,  którego historia sięga początków XX wieku. Warto przypomnieć, że w dniu 14 maja 1948 roku w Tel Awiwie proklamowano powstanie państwa Izrael. A przy okazji, nazwa „Tel Awiw” oznacza dosłownie „wiosenne wzgórze”. Obecnie ta aglomeracja liczy około 400 tys. mieszkańców. Uznaje się, że nazywana po hebrajsku Jaffo, a w Nowym Testamencie – Joppa, Jafa wzięła swoją nazwę od Jafeta – jednego z trzech synów Noego. Hebrajskie słowo „jaffa” znaczy piękna. To stare, liczące ponad trzy tysiące lat tradycji miasto, uważane jest za najstarszy port świata. Przez wiele stuleci był to główny port Palestyny i miejsce, w którym wysiadali na ląd pielgrzymi  udający się do Jerozolimy. W Jafie, tym starożytnym porcie nad Morzem Śródziemnym, zatrzymał się św. Piotr w czasie jednej ze swoich podróży ewangelizacyjnych. Tu wskrzesił pobożną Tabitę (Dzieje Apostolskie, 9,36-43), zamieszkał w domu  garbarza Szymona, a potem udał się do rzymskiej Cezarei Nadmorskiej.

Najbardziej charakterystyczną budowlą na Starym Mieście w Jafie jest kościół św. Piotra. Został zbudowany w 1654 r. na miejscu średniowiecznej cytadeli. Na przełomie XVIII wieku kościół został  dwukrotnie zniszczony i przebudowany. Obecna jego struktura została zbudowana w latach 1888 -1894 i została odnowiona w 1903 r.  Dzięki ceglastej elewacji i wysokiej dzwonnicy kościół góruje nad rynkiem głównym i widoczny jest nawet na plaży Tel Awiwu. Kościołem opiekują się obecnie franciszkanie Misji w Ziemi Świętej. Pierwotnie budynek ten wzniesiono jako pensjonat dla pielgrzymów podróżujących do Jerozolimy i przypływających do portu w Jafie z całego świata. We wnętrzu tego kościoła uwagę każdego zwiedzającego przyciąga nietypowa, bardzo ciekawa ambona wykuta na kształt drzewa. Kościół, podobnie jak dawniej, nieprzerwanie przyjmuje pielgrzymów. Odprawiane są w nim msze św. w kilku językach (także i po polsku), i to zarówno dla miejscowych chrześcijan, jak i dla gości z całego świata.

W tym kościele odnaleźliśmy polski ślad – obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który pozostawili tutaj polscy uchodźcy i żołnierze w czasie II wojny światowej. Niedawno, przygotowując materiały do tego reportażu, dowiedziałem się, że tę polską ikonę czczoną w bocznej kaplicy kościoła skradziono w 2008 r. w Wigilię Bożego Narodzenia, a więc trzy miesiące po naszym pobycie w tym kościele (było to dokładnie 20.09.2008 r.). Opiekujący się kościołem franciszkanie postarali się o kopię obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej, którą do Jafy przywiózł osobiście przeor Jasnej Góry. Obraz został poświęcony pod koniec marca 2009 r. przez biskupa Zygmunta Zimowskiego. 17 maja 2009 r. poświęcono drewniany ołtarz wykonany przez prawosławnego, który ofiarował także i materiały. Emad Saba Sama’an – wykonawca i ofiarodawca ołtarza powiedział: „Jeśli my nie będziemy wspierać naszych Kościołów, to kto je wesprze? Kiedy widziałem, jak wielką stratą była kradzież pierwszej ikony i jak szybko udało się sprowadzić kolejną, bałem się, że i tę ktoś ukradnie. Postanowiłem zrobić ołtarz. On, jestem przekonany, ją ochroni”.

Opuściliśmy starożytny port w Jafie i podziwiając najnowsze budowle i apartamentowce Tel Awiwu, udaliśmy się śladami św. Piotra do Cezarei Nadmorskiej. To starożytne miasto położone na wybrzeżu Morza Śródziemnego zostało zbudowane przez króla Judei Heroda Wielkiego w latach 37-34 p.n.e. Zostało nazwane Cezareą ku czci Oktawiana Augusta, adoptowanego syna Cezara. W tym okresie było siedzibą prokuratorów Judei i Samarii. Zresztą, przez okres prawie sześciu wieków Cezarea była stolicą rzymskiej prowincji Judei. W okresie swojej świetności był to jeden z wielkich portów Cesarstwa Rzymskiego. Później zamieszkali tu krzyżowcy. Miasto było także jednym z głównych ośrodków starożytnego chrześcijaństwa związanych z działalnością apostołów Piotra i Pawła. Ten ostatni był więziony tutaj przez okres 2 lat zanim przewieziono  go do Rzymu. W okresie swego powstania było to nowoczesne miasto w stylu hellenistycznym. Znajdował się tutaj hipodrom na wyścigi rydwanów, amfiteatr, pałac Heroda, jego prywatne baseny w otoczeniu plaż z łatwym dostępem do morza, akwedukt. Ruiny tego ostatniego udało się nam zobaczyć w trakcie krótkiego pobytu w tym starożytnym mieście. Obecnie te wszystkie zabytki są tylko ruinami, pozostałością dawnej świetności, pychy i królewskich fanaberii. Dla mnie pobyt w Cezarei Nadmorskiej był okazją, by po raz pierwszy w życiu zamoczyć stopy w wodach Morza Śródziemnego.

Po lekkiej ochłodzie w jego wodach udaliśmy się w kierunku kolejnego izraelskiego portu – Hajfy. Jest to największy międzynarodowy port morski Izraela. Miasto jest położone na wybrzeżu Morza Śródziemnego, nad Zatoką Hajfy, na zboczach góry Karmel (546 m n.p.m.), 90 km od Tel Awiwu. Hajfa jest podzielona jakby na 3 części: najniższą nadmorską – tutaj znajduje się  centrum handlowe i port; środkową, położoną na stokach góry Karmel – tutaj znajdują się starsze dzielnice mieszkaniowe; najwyższą – ze współczesnymi dzielnicami mieszkaniowymi na górze Karmel. To właśnie tutaj znajdują się rezydencje miejscowych elit. Stąd rozpościera się wspaniały widok na całą Zatokę Hajfy i miasto w dole. Jest to dzielnica najbogatszych ludzi w Hajfie.

Pierwsze wzmianki o Hajfie pochodzą z III wieku. Wtedy była to niewielka osada żydowska położona w pobliżu miasta Shikmona. Uważa się, że mimo niejasności etymologicznej, jej nazwę należy kojarzyć z hebrajskim słowem „Hof yafe” (piękne wybrzeże). Gdy w 1100 r. Hajfę zdobyli krzyżowcy, nazywali to nadmorskie miasto „Caife”, „Cayfe” lub „Caiphas”. Ta ostatnia nazwa jest kojarzona z pochodzącym z Hajfy arcykapłanem Kajfaszem. Po zdobyciu i zniszczeniu miasta przez egipskich mameluków w 1265 r. Hajfa pozostawała w stanie ruiny do XVII wieku.

W 1868 r. przybyli do Hajfy niemieccy Templariusze („Tempelgesellschaft”). Dzięki nim miasto zaczęło się rozwijać w przyspieszonym tempie. Utworzyli niemiecką kolonię, przy której powstała elektrownia, fabryki, linia kolejowa łącząca Hajfę z Akką, Nazaretem i Tyberiadą. Na początku XX w. Hajfa stała się nowoczesnym przemysłowym miastem z dużym portem floty handlowej i marynarki wojennej oraz punktem przeładunku ropy naftowej. Po 1948 r. port w Hajfie stał się jednym z najważniejszych punktów, do których tłumnie docierali Żydzi z całego świata do nowo powstałego państwa Izrael. W latach 80. XX wieku w tym mieście osiedliło się wielu imigrantów z państw byłego Związku Radzieckiego.

Kilka zdań warto teraz poświęcić górze Karmel. Jej nazwa po hebrajsku oznacza „ogród Boży”. Uważa się ją za jedno z najpiękniejszych miejsc Ziemi Świętej. Sąsiadująca z Hajfą, wysoka na 546 m, wcina się w Morze Śródziemne niczym kadłub statku. Góra Karmel związana jest szczególnie z prorokiem Eliaszem, który przebywał na niej w IX wieku przed Chrystusem. To na Karmelu złożył ofiarę przyjętą przez Boga i dzięki temu rozgromił kapłanów Baala. Tutaj przebywał też uczeń Eliasza, św. Elizeusz. Życie pustelnicze na górze Karmel rozkwitło w czasach władania Ziemią Świętą przez krzyżowców. Na początku XIII wieku wśród pustelników pojawił się pomysł, aby stworzyć dla nich regułę zakonu. I tak, dzięki św. Brokardowi i patriarsze Jerozolimy św. Albertowi z Vercelli, powstał zakon karmelitański – zakon pustelników Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel, jako zakon maryjny.

Wróćmy na chwilę do proroka Eliasza. Często podkreśla się, że dla duchowości chrześcijańskiej i karmelitańskiej  istotne  znaczenie miała szczególnie ważna wizja tego proroka. Otóż zobaczył on w swoim widzeniu obłok podnoszący się nad morzem, który według tradycji uznano za prefigurację (zapowiedź) Objawienia Niepokalanego Poczęcia. Tradycja nadała tej wizji proroka Eliasza maryjną i symboliczną interpretację. W ukazaniu się obłoku odnajdywano symbol zwiastujący upragniony deszcz – obraz Maryi, której pojawienie się na ziemi było zapowiedzią przyjścia Chrystusa – Odkupiciela. Dlatego też nikogo nie powinno już dziwić, iż góra Karmel, na której Eliasz zobaczył obłok symbolizujący Maryję, stała się górą maryjną i związała się z maryjną duchowością karmelitańską.  Od czasów powstania zakonu na Karmelu wznoszą się budynki kościoła  i szpitala zakonnego. W XIX wieku dobudowano jeszcze budynek klasztoru. Znajdujący  się tam klasztor – sanktuarium Stella Maris (Gwiazda Morza) jest widoczny prawie ze wszystkich miejsc Hajfy. W prezbiterium tej pięknej bazyliki klasztornej znajduje się grota, w której wg tradycji przebywał prorok Eliasz, a nad nią z głównego ołtarza króluje Matka Boża Karmelu.

Warto nadmienić o wielokulturowości etnicznej, narodowościowej i  religijnej Izraela, a w szczególności Jerozolimy. Obok siebie żyją muzułmanie, chrześcijanie, żydzi. A przypominam o tym dlatego, że chciałbym teraz opowiedzieć o przepięknym miejscu w Hajfie u podnóża góry Karmel, które nas wszystkich zauroczyło, o ogrodach bahaickich. O pięknie i atrakcyjności tych ogrodów może poświadczyć następujący fakt. 28 września 2011 r. Izraelczycy ogłosili wyniki głosowania na 7 cudów w ich kraju, przeprowadzonego przez ministerstwo turystyki i państwową telewizję. Wyniki tego głosowania zaszokowały wszystkich. Na pierwszym miejscu –  bahaickie ogrody w Hajfie, na drugim Morze Martwe, a dopiero na trzecim – Ściana Płaczu w Jerozolimie.

Zanim jednak opowiem o tym „cudzie” ludzkiej pracy i dbałości o jego estetykę i funkcjonalność,  chciałbym w wielkim skrócie przedstawić ten dość egzotyczny dla  nas ruch religijny, nazywany najczęściej sektą. Sekta Baha’i jest najmłodszą z monoteistycznych religii świata, liczącą obecnie około 8 mln wyznawców. Podobnie jak chrześcijaństwo ukształtowało się w ramach judaizmu; bahaizm  wyodrębnił się z szyickiego islamu w  1844 r. w  Iranie (wtedy Persji).  Ali Muhammad Sirazi ogłosił się „Bramą” (Báb) i imamem oczekiwanym przez szyitów. Pozyskał wielu zwolenników, ale po 6 latach został stracony. Jego wyznawcy, nazywani babistami,  zostali rozproszeni  i utworzyli nowe wspólnoty religijne. Najważniejszą okazała się założona przez Bahaullacha wspólnota Baha’i. Ich poglądy zawierają w sobie m.in. idee Oświecenia, w których rozum był najważniejszy. Bahaizm jest nastawiony antyklerykalnie nie tylko w stosunku do Kościołów chrześcijańskich, ale też zwalcza duchowieństwo szyickie. Ruch ten jest synkretycznym połączeniem islamu, judaizmu i chrześcijaństwa. Wierzą w inne światy układające się sferycznie, cząstki wiecznego kosmosu, które są coraz bliższe Absolutu i stają się udziałem zmarłych. Głównym celem tego ruchu jest utworzenie uniwersalnej religii i doprowadzenie do jedności świata i ludzkości, a także utworzenie „rządu światowego”. Władze sekty tworzy Najwyższy Dom Sprawiedliwości w Hajfie. Tutaj został pochowany Bahaullach, dlatego też to portowe miasto Izraela stanowi centrum pielgrzymek bahaitów.

22 maja 2001 r. wielu wyznawców tego ruchu z ponad 200 krajów zgromadziło się u podnóża góry Karmel, by uczestniczyć w otwarciu Tarasów Mauzoleum Báb’a. Projekt ich budowy został rozpoczęty w 1991 r. Uroczyste otwarcie 19 wspaniałych ogrodów tarasowych odbyło się w 158. rocznicę zadeklarowania przez Báb’a misji. Báb, jeden z dwóch założycieli bahaizmu jest pochowany w mauzoleum ze złotą kopułą. Mauzoleum to znajduje się w sercu tarasów, na „górze Pana”. Górna część świątyni została ukończona w 1953 r. i jest charakterystycznym, rozpoznawalnym znakiem Hajfy, niczym meczet Omara w Jerozolimie. Te przepiękne ogrody tarasów budowano stopniowo. Dziewięć podstawowych powstało poniżej świątyni w latach 50. XX w. W 1987 r. podjęto decyzję, by ukończyć ogrody i budynki administracyjne. Prześladowania licznej rzeszy bahaitów w Iranie – prawie 300 tys. – niejako wymusiły decyzję o dokończeniu ogrodów i zmobilizowały ten ruch do zebrania potrzebnych zasobów finansowych. Obecnie tarasy sięgają wysokości 225 m. Ich teren obejmuje górę od 60 do 400 metrów. Zostały zaprojektowane w formie 9 koncentrycznych okręgów. Wszystkie linie i zaokrąglenia kierują uwagę zwiedzających na budynek mauzoleum, znajdujący się w ich centrum.

Ten porządek, symetria, harmonia, stanowią ważną zasadę estetyczną.  I ma to związek ze słowami ‘Abdu’l-Bahy: To naturalne dla serca i ducha, by czerpały przyjemność i radość ze wszystkich rzeczy, które wykazują symetrię, harmonię i doskonałość. Osiągnięcie tego podziwianego przez wszystkich efektu było możliwe kosztem ogromnych prac. Aby osiągnąć tę symetrię przesunięto dużą część góry. Dla przykładu, z 11. i 12. tarasu usunięto 10.000 metrów sześciennych ziemi. Tarasy charakteryzują się  nie tylko swoim pięknem, estetyką, ale mają też swoją symbolikę. Te 19 tarasów są symbolem Báb’a i jego pierwszych osiemnastu wyznawców. Pielęgnacją tych przepięknych ogrodów zajmuje się personel ogrodniczy, w skład którego wchodzi 70 pracowników ze wszystkich kultur i religii, a także 30 wolontariuszy bahaickich z 12 krajów. W 2008 r. ogrody Baha’i na stokach góry Karmel zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako miejsce przedstawiające wybitną wartość dla pielgrzymek bahaitów z całego świata. Podobne ogrody na świecie – o układzie francuskim –  są na ogół zamknięte dla zwiedzających. Tarasy Mauzoleum Báb’a w Hajfie, mimo że są własnością prywatną, udostępniane są bezpłatnie publiczności. Ich budowa została w całości sfinansowana z dobrowolnych składek bahaitów z całego świata, i to niezależnie od ich statusu materialnego. Ogrody te porównywane są do babilońskich ogrodów Semiramidy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here