Technologiczne trendy w marketingu politycznym

0
166

Andrzej Duda zapewniał, że potrafi jeździć na nartach (był członkiem uczelnianej reprezentacji). Postanowił to udowodnić. Zjechał z kamerą na głowie.

Kampania wyborcza to nie tylko walka na argumenty, programy i hasła. Jej stałym elementem są także różne wydarzenia, zwane z angielska eventami. Im bardziej się o nich mówi, tym lepiej dla ich uczestników. To przekłada się na większe zainteresowanie i promocję. Świetny przykład stanowi zjazd Andrzeja Dudy na nartach.

Kandydat na prezydenta wybrał się na organizowany w Rabce-Zdroju memoriał im. Marii Kaczyńskiej, która uczęszczała do znajdującego się w tym mieście liceum. Aktywny udział polityków w wydarzeniach sportowych nie jest niczym nowym ani szczególnym. Nowością jest jednak forma uczestnictwa.

Zjazd z kamerą na głowie

Andrzej Duda zapewniał, że potrafi jeździć na nartach (był członkiem uczelnianej reprezentacji). Postanowił to udowodnić. Zjawił się więc na stoku w Rabce-Zdroju i stanął do rywalizacji z innymi politykami. Zanim ruszył w dół, zamontował na swoim kasku kamerę. Następnie niespełna minutowy filmik ze zjazdu umieszczono w internecie. Dzięki temu każdy może się przekonać o narciarskich talentach polityka Prawa i Sprawiedliwości.

O sprawie natychmiast doniosły największe stacje i portale. Cel więc został osiągnięty. Im więcej danej osoby w mediach, tym lepiej dla niej. To przekłada się na wzrost popularności, a w ślad za nią idzie poparcie. Przy okazji Duda wypromował to górskie miasteczko, czym na pewno zjednał sobie sympatię lokalnych przedsiębiorców z branży turystycznej i hotelarskiej.

Wcześniej podobne materiały tworzono z udziałem wielu urzędników, m.in. Bronisława Komorowskiego czy Donalda Tuska. Jednak żaden nie był tak nowatorski w swoim przekazie. Nikt nie wpadł na pomysł, by mocować kamerkę na kasku i umożliwiać widzom obserwowanie zjazdu z perspektywy bohatera.

Takimi akcjami kandydaci starają się zdobyć przychylność wyborców. Chcą pokazać, że są normalnymi ludźmi – też mają swoje pasje, hobby i zainteresowania. To sprawia, że przeciętnemu obywatelowi, który zwykle widzi polityków w telewizorze, łatwiej jest się z nimi identyfikować. W ten sposób działacze nawiązują z nami nić porozumienia, tworzą pewną wspólną płaszczyznę. Nie zawsze muszą to być poglądy czy opinie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here