Restauracja „Polka” Magdy Gessler w Łodzi (recenzja restauracji)

0
606

Restauracja Polka już na pierwszy rzut oka przyciąga klientów swoim świetnym, gustownym wnętrzem. Bardzo przyjemny motyw maków prezentuje się na ścianach i suficie, a reszta wystroju kolorystycznie mu odpowiada dominując bielą i czerwienią.

Na wejściu widać duże ilości kwiatów i wygodne, ciekawie obite krzesła, co sprawia, że czujemy się jak w domu. Dekoracje oraz staranne wykończenia dodają lokalowi lekkości i stylu. Dodatkowym atutem restauracji jest przyjemna, profesjonalna obsługa. Na początek zamówiłam kapuśniak z prażuchami. Po 20 minutach kelner przyniósł zamówione pierwsze danie. Trzeba przyznać, że kapuśniak był smaczny i właściwie przyrządzony, ale prażuchom sporo brakowało do doskonałości.

Poważnie rozczarowało mnie jednak danie główne. Po pierwsze, pomimo niewielkiej liczby gości w restauracji, czas oczekiwania na posiłek był nadmiernie długi. Od momentu podania zupy kuchnia potrzebowała bowiem kolejnych 40 minut, by móc nam zaserwować drugie danie. Łącznie sam czas oczekiwania na posiłek – przy niemal pustej restauracji – to około 60 minut. To trochę zbyt długo, nawet dla cierpliwych gości lokalu.

Kolejna kwestia to samo danie główne. Tym razem zdecydowałam się na klasyk – schabowego z kością, purée ziemniaczane oraz ogórki kiszone. Jestem fanką purée ziemniaczanego i uwielbiam świeże ugniecione ziemniaki z masłem i solą. Niestety to, co otrzymałam, zarówno w wyglądzie, jak i smaku przypominało nieco purée instant z torebki rozrobione z wodą, które pamiętam jeszcze z czasów studenckich. Nie wiem, co się stało z tymi świeżymi tłuczonymi ziemniakami, których oczekiwałam, ale z pewnością mi ich nie zaserwowano, czym byłam najbardziej rozczarowana. Sam kotlet schabowy był nieco zbyt suchy. Napisałabym, że porcja nie grzeszyła dużymi rozmiarami, gdyby nie fakt, że połowę dania i tak zostawiłam na talerzu – różnica w oczekiwaniach i rzeczywistości była tak duża, że straciłam na nie ochotę.

Za danie główne zapłaciłam 40 złotych, co na kotleta schabowego, purée i ogórka nie jest ceną najniższą. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę ogrom konkurencji ze strony licznych, bardzo udanych restauracji w Manufakturze.

Ogólnie atmosfera w restauracji jest przyjemna, wystrój na pewno zachęcający i stylowy, niemniej jednak na obiad w restauracji „Polka” Magdy Gessler raczej się już nie skuszę. To lokal bardziej dla tych, którzy wrażenia wizualne przedkładają nad smakowe. W szkolnej skali ocen „Polka” dostaje ode mnie 3.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here