Przekażmy sobie znak pokoju

0
653

Mimo iż okres świąteczny to dla katolików czas miłości i pojednania, od roku 1989 nie było w Polsce tak napiętej sytuacji, jaka jest obecnie. Już dawno też społeczeństwo nie było tak bardzo skłócone. Czy zwaśnione wewnętrznie rodziny, dzielące się na zwolenników partii rządzącej i opozycję, pogodzą się w okresie przerwy świątecznej?

Przyczyną najbardziej gorącej politycznie zimy ostatnich lat zdaje się być dzielenie Polaków na dwa wrogie sobie obozy, na obywateli lepszych i gorszych oraz publiczne wykluczanie z grona rodaków wszystkich tych, którzy nie odpowiadają ustalonemu modelowi oficjalnie przyjętych wartości i przekonań. To wszystko powoduje powszechne rozgoryczenie wielu grup i ich walkę z władzą o pluralizm, różnorodność i wolność, która jest dla Polaków tak niezmiernie ważna.

Jesteśmy narodem, który nigdy nie lubił rządów ograniczających prawa społeczeństwa, nigdy też nie akceptował narzucania siłą pomysłów „z góry”. Obecnie podzieleni, wykluczamy siebie nawzajem, niszcząc jedność narodową i standardy demokratyczne w naszym kraju. A jeszcze za czasów Jagiellonów byliśmy uważani za jeden z najbardziej wolnych i tolerancyjnych krajów Europy. Co się z nami stało, gdzie się podział ten otwarty światopoglądowo i tolerancyjny naród?

Z powodu trudnych chwil, które obecnie – jako całe społeczeństwo – przeżywamy, myślę, że warto zadbać o załagodzenie nastrojów oraz o świąteczny uścisk dłoni ludzi lewicy i prawicy, osób heteroseksualnych i nieheteroseksualnych, ateistów i katolików, czy liberałów, socjalistów i konserwatystów. Zadbajmy o to, by przy w naszym domu, przy naszym stole, nie zabrakło bliskich, którzy mają inne niż my poglądy, by nikt nie czuł się samotny i odrzucony.

Jeśli zaś po świątecznych zakupach zostanie nam kilka groszy na koncie, dobrym pomysłem jest wsparcie działalności wychodzącej nieco poza nasze rodziny i krąg sąsiadów. Jedną z akcji wspierających szeroko pojęte pojednanie, głównie między środowiskami katolickimi a osobami nieheteronormatywnymi, jest ogólnopolska kampania pn. „Przekażmy sobie znak pokoju”. I choć ani „Przegląd Dziennikarski”, ani ja nie jesteśmy w żaden sposób z nią związani, myślę, że to niezwykle wartościowa kampania i że warto ją wesprzeć.

Jak można przeczytać na stronie internetowej, kampania „Przekażmy sobie znak pokoju” jest wynikiem udanej współpracy kilku organizacji prorównościowych i katolickich. Inicjatywa po raz pierwszy pojawiła się na ulicach polskich miast we wrześniu 2016 roku. Aby jednak mogła być kontynuowana, organizatorzy ogłosili zbiórkę środków (potrzeba według ich szacunków 10 500 złotych), które zostaną wydane na zorganizowanie 10 spotkań z bohaterami kampanii w różnych miastach, aby dyskusje o wzajemnej akceptacji i wsparciu dotarły wszędzie tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

Środki na kampanię „Przekażmy sobie znak pokoju” można przekazać za pośrednictwem strony https://pomagam.pl/ZnakPokoju . Można wpłacać nawet niewielkie kwoty pieniędzy. Oczywiście akcja obejmuje zaledwie dwie grupy społeczne (więc nie rozwiąże wszystkich problemów), ale myślę, że to dobry początek do budowy wzajemnego szacunku i zrozumienia, a także pojednania w społeczeństwie. My, Polacy, potrzebujemy tego, jak nigdy wcześniej.

Tymczasem ze swojej strony życzę Państwu dużo wypoczynku oraz spędzenia najbliższego, magicznie świątecznego czasu w gronie najbliższych. Życzę też dużo radości, uśmiechu, zdrowia i wzajemnego szacunku – tak, by nikt nie poczuł się wykluczony. Pamiętajmy, że święta to czas zgody i miłości. I niech tylko te emocje nam towarzyszą.

Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego

podpis

Paweł Rogaliński
Redaktor Naczelny „Przeglądu Dziennikarskiego”

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBundesliga: Bayern Monachium zagra z Rasen Ballsport Leipzig. Hit kolejki!
Następny artykułPod lupą farmaceuty: Men’s Lab żel pod oczy
Paweł Rogaliński
Paweł Rogaliński jest politologiem, filologiem, rzecznikiem prasowym organizacji pozarządowej oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską w Londynie poświęconą popularności politycznej w krajach anglojęzycznych. Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here