„Panie Białego Domu” L. Pastusiak (recenzja książki)

0
509

Rola pierwszej damy, zarówno w USA, jak i w Polsce, może być ogromna, choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Jeśli tylko małżonka prezydenta chce i potrafi, jej zdanie w wielu kwestiach odbija się szerokim echem i wpływa na najważniejsze decyzje w kraju. Pierwsza Dama jest też często znacznie bardziej popularna od prezydenta, a wyrażane przez nią opinie i sugestie silnie oddziałują na społeczeństwo, przez co niejednokrotnie zmieniają bieg historii.

Prof. Longin Pastusiak w swojej książce pt. „Panie Białego Domu” wprowadza nas w świat amerykańskich salonów politycznych, dzieląc się z nami wieloma ciekawostkami z życia par prezydenckich. I tak, dla przykładu, dowiadujemy się, że Rosalynn Carter była niezwykle pracowitym i sumiennym doradcą swojego męża. Spędziła też setki godzin na oficjalnych podróżach, briefingach czy nauce języków obcych. Była też jedną z najbardziej popularnych pierwszych dam w powojennej historii USA i miała największy wpływ na proces decyzyjny w Białym Domu spośród wszystkich dotychczasowych first ladies.

W tak zwanej „pierwszej babci Ameryki”, czyli Barbarze Bush, Amerykanie niemal od razu się zakochali. Jej popularność (ok. 80%) zdecydowanie przewyższała notowania George’a H. W. Busha (poniżej 40%). Pierwsza dama miała jednak swoje wyraźne zdanie w wielu kwestiach i nie obawiała się powiedzieć, że nie zgadza się z programem Partii Republikańskiej. Publicznie wyraziła m.in. tolerancję dla par homoseksualnych oraz uznała, że aborcja jest prywatną sprawą każdej kobiety. Podczas kampanii wyborczej uznała, że Hillary Clinton „jest silniejsza” od Billa Clintona.

Kolejną, niezwykle popularną pierwszą damą była wspomniana Hillary Clinton. Była też najbardziej wpływową first lady w całej historii Stanów Zjednoczonych. Amerykę ogarnęła swego czasu prawdziwa „hillarymania”, a zdjęcia Clinton pojawiały się na okładkach najpopularniejszych magazynów. Jej decyzja o kandydowaniu do Senatu spowodowała, iż od czasu do czasu była ona w konflikcie z polityką swojego męża. Nie bała się więc otwarcie stwierdzić, iż w niektórych przypadkach „nie zgadza się” z jego decyzjami. Jako polityk stała się więc w oczach wyborców w pełni niezależna. Możliwe, że to m.in. dlatego uzyskała tak imponujący wynik w wyborach prezydenckich w 2016 roku.

Kolejną damą była Laura Bush. Aktywnie agitowała na rzecz męża podczas kampanii; przedstawiała się też jako osoba o bardziej umiarkowanych niż on poglądach. Idąc w ślady Barbary Bush, w kwestii małżeństw homoseksualnych stwierdziła: „Jest to sprawa, o której ludzie powinni rozmawiać i prowadzić debatę. Jestem zwolenniczką debaty”. Delikatnie dawała też do zrozumienia, że w wielu kwestiach światopoglądowych (jak np. aborcja) miała inne zdanie od swojego męża. Nigdy nie była też ślepo wierna partii swojego męża i zdobyła się na pochwałę Baracka Obamy i jego prezydentury.

Michelle Obama była równie popularną pierwszą damą, a aprobata dla niej zawsze przewyższała popularność jej męża. Nieustannie wspierała męża, ale potrafiła przy tym pokazać swoją niezależność i samodzielność. Prowadziła też swego rodzaju światową politykę – szczególnie w kwestiach światopoglądowych. Podczas oficjalnej wizyty w Arabii Saudyjskiej w 2015 roku pojawiła się bez tradycyjnego nakrycia głowy, co nie spodobało się skrajnie konserwatywnej rodzinie królewskich gospodarzy.

Zagłębiając się w książkę i analizując życie amerykańskich pierwszych dam, nie sposób nie wyciągnąć własnych wniosków i nie odnieść treści lektury do polskich par prezydenckich. Ze smutkiem trzeba więc stwierdzić, że Polacy nie mogą obecnie pochwalić się mającą własne zdanie, charyzmatyczną pierwszą damą, która aktywnie łagodziłaby spory międzypartyjne i szukała dialogu nawet w kontrowersyjnych światopoglądowo tematach. Niestety, na tle amerykańskich first ladies wydaje się, iż nasza pierwsza dama słusznie została określona jako „ładnie ubrana pani u boku uśmiechniętego pana z długopisem”.

Podsumowując, profesor Longin Pastusiak opisuje panie Białego Domu w sposób niezwykle lekki, przystępny, czasem humorystyczny. Czytelnik poznaje wiele ciekawostek z ich życia, co sprawia, że książka jest wręcz hipnotyzująca. Na szczęście lektura jest też dość obszerna (ok. 840 stron i obejmuje swoim zasięgiem pierwsze damy od Marty Waszyngton do Michelle Obamy), co sprawia, że spragnieni wiedzy będą mogli się nią cieszyć przez długie godziny. Serdecznie polecam tę pozycję książkową – przeczytanie jej było dla mnie dużą przyjemnością i jestem pewny, że będzie też prawdziwym rarytasem dla wszystkich miłośników książek.

Autor: Longin Pastusiak
Ilość stron: 848
Wydawnictwo: Bellona

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here