Opozycji brakuje twarzy

2
212

Opozycja w Polsce zmaga się z brakiem wyrazistego lidera. A brak przywódcy to ewidentna słabość, która może zablokować wszelkie sukcesy wyborcze na długie lata.

I tak, dla przykładu, według sondażu IPSOS, wyborcy Platformy Obywatelskiej chętniej na stanowisku lidera widzieliby Borysa Budkę, Rafała Trzaskowskiego, a nawet Ewę Kopacz niż niewyraźnego Grzegorza Schetynę. Podobnie zresztą muszą myśleć sami politycy tej partii, skoro sam Radosław Sikorski uznał, że Schetyna „nie ma poglądów” i „nie nadaje się na premiera”. Czy Donald Tusk po powrocie do kraju pokusi się o ponowne przejęcie sterów w PO lub prezydenturę, a Polacy, po awanturniczych rządach PiS, znów zapragną „ciepłej wody w kranie”?

Nowoczesna, według wyników sondażu, zmaga się z podobnym problemem, co Platforma. Zamiast Ryszarda Petru, wyborcy chętniej widzieliby w roli przywódcy Katarzynę Lubnauer lub Kamilę Gasiuk-Pihowicz. Na razie jednak na zmiany w Nowoczesnej się nie zanosi.

SLD pod przywództwem Włodzimierza Czarzastego jest niemal niewidoczne w mediach. Od lat brakuje kreatywnego pomysłu na partię, na Polskę, na walkę o wartości demokratyczne i prawa człowieka. Po wyborczej porażce sprzed dwóch lat o nazwie Magdalena Ogórek, partia niegdyś bardzo aktywna, dziś nie potrafi się odnaleźć w pisowskiej rzeczywistości. Możliwe, że wszystko wyglądałoby inaczej, gdyby nie Leszek Miller, autor największego sukcesu i największej klęski SLD. To bowiem były premier z pieniędzy lewicy zupełnie niechcący stworzył prawicowo-populistyczną celebrytkę, która niemal z dnia na dzień zmieniła poglądy o 180 stopni oraz zadała SLD niezwykle dotkliwy i długotrwały cios wizerunkowy.

Jak stwierdził sam prof. Tadeusz Iwiński: „Gorzka lekcja z przeszłości jest taka, że w tego rodzaju przypadkach należy robić prawybory wśród członków partii bądź nawet szerszego elektoratu. A co do ostatnich wypowiedzi p. Ogórek, to nie można ich określić innym słowem niż SKANDALICZNE”.

Inne lewicowe stronnictwo, Partia Razem, jako przedstawiciel prekariatu ciągle podkreśla, że nie ma jednego przywódcy, ale przywództwo grupowe to mimo wszystko marketingowy strzał w kolano. Poza tym Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Maciej Konieczny czy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nie mogą trafić do młodych wyborców, którzy w większości popierają PiS. Rezygnacja Razem z koalicji z innymi partiami to kolejny błąd, który tworzy patową sytuację na lewicy.

Stowarzyszeniem, które ma sympatyczną liderkę, ale brakuje mu rozbudowanych struktur, jest Inicjatywa Obywatelska. Barabara Nowacka jest dobrze kojarzona w kraju i choć sama nie podołała wprowadzić Zjednoczonej Lewicy do Sejmu, może jeszcze odegrać w polityce istotną rolę.

Na scenie pozostają jeszcze politycy bezpartyjni. Samotnym wilkiem, który ma duży potencjał i znaczne poparcie społeczne, jest Robert Biedroń. W sondażach prezydenckich plasuje się na trzecim miejscu, zaraz za Andrzejem Dudą i Donaldem Tuskiem. Czy wykorzysta szansę i pokusi się zjednoczyć lewicę? Obecnie popierają go wszystkie największe ugrupowania lewicowe (to jedna z nielicznych kwestii, w których się zgadzają), ale to może nie wystarczyć, jeśli interesy partyjne wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJaglany detoks- idealny sposób na oczyszczenie organizmu
Następny artykułBundesliga: Bayern Monachium – w tym sezonie chce zdobyć wszystkie trofea…
Paweł Rogaliński
Paweł Rogaliński jest politologiem, filologiem, rzecznikiem prasowym organizacji pozarządowej oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską w Londynie poświęconą popularności politycznej w krajach anglojęzycznych. Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

2 KOMENTARZE

  1. „Na scenie pozostają jeszcze politycy bezpartyjni. Samotnym wilkiem, który ma duży potencjał i znaczne poparcie społeczne, jest Robert Biedroń. W sondażach prezydenckich plasuje się na trzecim miejscu, zaraz za Andrzejem Dudą i Donaldem Tuskiem. Czy wykorzysta szansę i pokusi się zjednoczyć lewicę? Obecnie popierają go wszystkie największe ugrupowania lewicowe (to jedna z nielicznych kwestii, w których się zgadzają), ale to może nie wystarczyć, jeśli interesy partyjne wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem.” – Drogi Pawle a skąd ten, takie sondaże? Mam na myśli poparcie, trzecie miejsce w rankingu na urząd Prezydenta RP Roberta Biedronia. Z resztą powyższego tekstu tylko trochę bym polemizował, a nawet zgodziłbym się z tym, że opozycja (duże słowo) nie ma twarz – dosłownie i w przenośni, i nie trzeba być stuprocentowym zwolennikiem PiS, aby nie darzyć sympatią tych wielkich przegranych, którzy jakoś nie mogę nie tylko zrozumieć, że wynik ostatnich wyborów był taki a nie inny, ale także nie dają się odepchnąć od przysłowiowego koryta; mam tu na myśli szczególnie tych z PO, poza tym partia Razem i pewni jego członkowie, to przecież zbieranina (przepraszam za określenie, ale wolę szczerość, rzetelność, obiektywizm i własne zdanie), m.in., z Partii Zieloni. Wracając do Biedronia i jego poparcia przez lewicę, to nie przypominam sobie, aby ktoś, ktokolwiek z tych partii (pomijam PPS) popierał tego pana (sic!), wręcz przeciwnie, bo przypomina się wypowiedź Pana Czarzastego w tym temacie i to co wówczas usłyszałem, że na pewno nie ten pan… Zresztą wpadnij do Słupska, to usłyszysz jakie mam poparcie prezydent miasta, z którego akurat piszę. Pozdrawiam, Krzysztof Sapała

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here