Muriel Spark vs. John Fowles – dwa bieguny

0
258

Muriel SparkOprócz zamiłowania do literatury i wybitnych zdolności pisarskich tych dwoje niewiele ma ze sobą wspólnego. Nie jest to spowodowane różnicą pokoleń, gdyż Muriel Spark jest starsza od Johna o zaledwie 7 lat. Różnica musi tkwić w ich charakterach, wychowaniu i otoczeniu, a także w doświadczeniach, przez które przeszli w życiu.

[ – tekst opublikowany po raz pierwszy w 2007 roku – ]

Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że sposób życia i problemy czy radości z niego płynące mają decydujący wpływ na rozwój i twórczość pisarza, jego styl i tematykę utworów. W przypadku Muriel Spark i Jahna Fowles’a kontrast jest na tyle widoczny, że są oni idealnym przykładem, by stwierdzić słuszność takiej teorii.

Muriel Spark, urodzona w 1918 roku w Edynburgu, miała bardzo spokojne i pełne miłości dzieciństwo. Kochający rodzice dbali o wykształcenie swojej córki, a ona sama czuła, że jest to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mogły się przytrafić młodej pisarce. Już wtedy pisała wiele wierszy, które później były publikowane w szkolnych gazetkach. Podobną sielankę przeżywał John Fowles, który urodził się w 1926r w Leigh-on-Sea, małym miasteczku niedaleko Londynu. Jednak pomimo starań ze strony rodziców by zapewnić mu szczęśliwe dzieciństwo, John nie doceniał uroków spokojnego, podmiejskiego życia, postrzegając je jako drobnomieszczańskie i konformistyczne, i dlatego jego marzeniem była ucieczka stamtąd. Na ogół jednak dzieciństwo obojgu mijało sielankowo i bez większych problemów.

Sprawy jednakże skomplikowały się wraz z okresem dojrzewania, przynajmniej dla Muriel Spark. John Fowles, w wieku 19 lat odbył służbę wojskową, ale na szczęście nie musiał brać udziału w żadnych walkach, ponieważ w tym czasie kończyła się już II wojna światowa, a on sam świetnie zdawał sobie sprawę, że życie wojskowe jest nie dla niego. W tym samym wieku Muriel Spark zdecydowała się wyjść za mąż za człowieka co do którego ona sama nie do końca była przekonana, nie mówiąc już o jej rodzicach – Sydneya Oswalda Spark  (w skrócie SOS – jak go nazwała). Wyjechała do Afryki by go poślubić, ale po krótkim czasie zdała sobie sprawę, że jej mąż ma ogromne problemy emocjonalne i zagraża jej i ich dziecku – Robinowi. Jak tylko było to możliwe, Muriel wróciła do domu.

Zarówno Fowles jak i Spark zajmowali się różnymi rzeczami i podejmowali rozmaite prace zanim zaczęli publikować swoje dzieła. Ona wydała ‘The Comfoters’ w 1957 roku, w wieku 39 lat, a Fowles ‘The Collector’, w 1961, czyli w wieku 35 lat. Natomiast dopiero po ‘przełamaniu pierwszych lodów’ i po sukcesie obu powieści, autorzy zabrali się za pisanie kolejnych pozycji, coraz śmielej, wraz z upływem czasu i zyskiwaniu rozgłosu i sławy.

Największą różnicą charakteryzującą Johna i Muriel był ich sposób życia i pewne doświadczenia, co znacznie wpłynęło na tematykę oraz jakość ich utworów. John Fowles ożenił się z ukochaną kobietą – Elizabeth, która była inspiracją dla wszystkich bohaterek jego utworów, miał pełną stabilizację w życiu, szczęście i czerpał radość z pisania będąc u boku bratniej duszy. Muriel zaś doświadczyła w życiu wielu rozczarowań nie tylko ze strony męża, który okazał się być największą katastrofą w jej życiu, ale także i syna, matki i wielu wrogów, którzy skutecznie uprzykrzali jej życie. To wszystko bardzo odbiło się na jej podejściu do życia, stylu i sposobie pisania i postrzegania świata. Stała się powściągliwa w słowach, wręcz oziębła i ograniczała się raczej do podawania faktów niż ubarwionych opinii i fantazji. Muriel pod tym względem jest kompletnym przeciwieństwem Fowlesa, u którego w utworach aż tętni od żywych opisów, gorąca uczuć, emocji i pasji, których brak Muriel.

Patricia Stubbs [1] nazywa Muriel trudną pisarką, a zrozumienie jej tekstów ściśle łączy z biografią artystki. Jak pisze pani Stubbs, tylko odniesienie się do życia Muriel oraz do jej poglądów dotyczących fikcji umożliwia w większości zrozumienie jej skomplikowanych tekstów. Dzieje się tak, ponieważ większość utworów Muriel jest autobiograficznych, a reszta powiązana jest ściśle z jej doświadczeniami, przeżyciami lub zawiera pewne poglądy na życie, które pisarka sprytnie wplata w wątek. Lektura utworów Muriel Spark utwierdza czytelników w przekonaniu, że pisarka podaje w nich wiele informacji, ‘suchych faktów’ i łącząc je tworzy treść. Niewiele miejsca poświęca na opisy uczuć, emocji, fantazje czy własne refleksje. Nawet pisząc własną autobiografię ogranicza się raczej do dat, tytułów, nazwisk, nazw miejsc. Komentarze dotyczące jej życia osobistego, czy to pozytywne czy pełne żalu lub bólu, jakie powinny się były pojawić w wielu miejscach, są praktycznie nieobecne. Sama Muriel w Curriculum Vitae[2] przyznaje, że nie ma za złe studentom, którzy piszą o jej pracach czy uczonym publikującym książki na jej temat, określających je mianem niedbale złożonych ze sobą faktów, ponieważ sama autorka twierdzi, że jest bardzo konkretna i ekonomiczna, jeśli chodzi o dobieranie słownictwa i sposób przekazywania informacji. Jednakże czy jej fakty nie zawsze są interpretowane jako bezduszne ułamki informacji? Alan Bold [3] twierdzi, że fakty w powieściach Muriel Spark można w różny sposób interpretować i ona sama nie musi podawać nam wszystkich detali swoich uczuć względem opisywanego fragmentu, aby można go było odpowiednio zinterpretować i przeżyć wydarzenia, przez które każdy z nas mógłby przejść. Jedyna różnica tkwi w tym, że czytelnik musi spełniać pewną rolę w procesie tworzenia. Każdy człowiek czytając o pewnych wydarzeniach będzie przeżywać je inaczej, a opisy uczuć czy emocji autora zdecydowanie ograniczają indywidualny odbiór utworu. Poza tym, Alan Bold bardzo słusznie zauważył, że Spark pozwala, aby jej powieść mówiła sama za siebie. Nie skleja nieudolnie faktów, a łączy ze sobą własne doświadczenia i oprawiając je w literacką formę tworzy artystyczny obraz.

Muriel Spark w żaden sposób nie jest wylewna w swoich utworach, nie rozpisuje się na temat uczuć czy emocji z jednego głównego powodu. W momencie, gdy dorastała, ścieżki jej i Johna Fowles’a rozeszły się. Jak już wcześniej zostało to zasygnalizowane, Muriel wiodła mało szczęśliwe i nieudane życie osobiste. Duża liczba konkurentów i jej osobistych wrogów nie była przychylnie nastawiona ani do jej osoby ani do tego, o czym pisała. Taki stan rzeczy musiał wpłynąć na niechęć pisarki do publicznego zwierzania się ze swoich odczuć.

Zupełnie odwrotna sytuacja miała miejsce u Johna Fowlesa. Wiodąc spokojne i pełne radości życie nawet po okresie dojrzewania, co zapewniło mu udane małżeństwo z Elizabeth, Fowles mógł spokojnie pisać i oddać się zaciszu własnej fantazji i popuścić wodze emocjom, które cechowały jego powieści.

John Butler [4] określa go mianem pisarza, który jest wyjątkowo otwarty, jeśli chodzi o swoje uczucia i opinie. Dodaje, że Fowles ma psychoanalityczne podejście do swoich utworów. W dużym stopniu ma rację, gdyż Fowles wręcz nie może się oprzeć pokusie zawarcia swoich odczuć, myśli czy opinii w każdej z powieści. Jego książki tętnią życiem i uczuciami. Autor nie boi się pokazać światu, że pasja to motor wszelkiego działania. Mahmoud Salami [5] słusznie stwierdza, że jego powieści są uosobieniem wolności i indywidualizmu. Fowles właśnie te cechy najbardziej promuje, ponieważ miał szansę w życiu zaznać obu z nich. Życie z Elizabeth u boku było dla pisarza sielanką, mógł kochać, pisać, cieszyć się codziennością i otwarcie o tym mówić. Jako że nie miał wielu wrogów, tak jak Muriel, swobodnie wyrażał swoje przekonania i poglądy. Sam Fowles stwierdził, że nie rozumie ‘jak można zajmować się poważnie pisaniem, jeżeli nie jest ono oparte na filozofii życia i literatury’. I dodał: ‘dla mnie powieść jest po prostu sposobem przedstawienia moich poglądów’.[6]

Tak do siebie niepodobni i tak różni, Muriel Spark i John Fowles oboje osiągnęli ogromny sukces literacki. Dla Muriel pisanie było całym jej życiem już od najmłodszych lat. Fowles natomiast zwierzał się, że zaniedbuje życie rodzinne dla pisania. I chociaż ich sposoby życia tak się różnią, miłość do literatury sprawiła, że oboje są uznanymi pisarzami. Utwory Muriel, mistrzowsko połączone zbiory informacji i faktów, zwięzłe, a zarazem dające dużo do myślenia, są dowodem na to, że aby wiele przekazać nie potrzeba wielu słów.

Powieści Fowles’a natomiast zawierają więcej psychologii niż samych faktów, tak, że czytelnik brnąc przez nie doświadcza wielu uczuć i emocji, czytając, robi to z pasją, a każda następna książka to kolejne przeżycie.

Pomimo tego, że Muriel Spark i John Fowles tak skrajnie się od siebie różnią, najważniejszą rzeczą, którą mają wspólną to kunszt pisarski, dzięki któremu oboje są w stanie pochłonąć czytelnika i nie pozwolić mu poprzestać na przeczytaniu tylko jednej ich powieści.

 

[1] Stubbs Patricia, Muriel Spark, Londyn, F.Mildner & Sons, 1973:3.

[2] Muriel Spark, Curriculum Vitae: Autobiography, Londyn, Constable and Company Limited, 1992: 186.

[3] Alan Bold, Muriel Spark, Londyn, Richard Clay Ltd., 1986:13.

[4] Lance ST John Butler, ‘John Fowles and the Fiction of Freedom’, The British and Irish Novel Since 1960, Londyn: Macmillan Academic and Professional LTD, 1991:62.

[5] Mahmoud Salami, John Fowles’s Fiction and the Poetics of Postmodernizm, Londyn, Associated University Press, 1992:13.

[6] John Fowles, Interwiew, ‘Counterpoint’, red. R.Newquist, New York 1964:220,222.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here