Miasta Meksyku: Cuernavaca, Xochimilco, Merida

0
129

Odrobina dobra,
okazana drugiemu człowiekowi,
lepsza jest niż cała miłość do ludzkości.
Richard Dehmel

Zaczniemy nasz kolejny etap wędrówki od miasta Cuernavaca. Jest to miasto położone w środkowym Meksyku, około 85 km od Mexico City w kierunku Acapulco. Jest to największe miasto stanu Morelos, a zarazem jego stolica. Na początku XIX wieku otrzymało nazwę „Miasto wiecznej wiosny”. Jej autorem był niemiecki podróżnik Alexander von Humboldt. I rzeczywiście, zieleni i kwiatów jest tutaj naprawdę dużo, i to zarówno w mieście, jak i w przepięknych ogrodach założonych w 1783 roku dla Manuela de la Borda, który był synem José de la Borda. O tym ostatnim wspomniałem w części poświęconej miastu Taxco. Przypomnę, że w 1743 roku odkrył on w Taxco wielkie złoża srebra i stał się  „królem” jego wydobycia. Do czasu przybycia konkwistadorów to miasto – wtedy nazywało się Cuauhnáhuac – było głównym ośrodkiem plemienia Tlahuica, i dla nich znaczyło albo „Miejsce na skraju lasu”, albo „Miejsce szepczących drzew”.  Ponieważ indiańska nazwa tego miasta (Cuauhnáhuac) kojarzyła się Hiszpanom z rodzimą Cuernavaca (cuerna vaca znaczy krowi róg), dlatego też ta ostatnia nazwa tego miasta pozostała do dziś.  Około 1531 roku miasto zostało zdobyte przez Hernána Cortésa i stało się ulubioną rezydencją konkwistadora, a w latach 1864 – 1867 – cesarza Maksymiliana Habsburga. Od XVIII wieku  miasto stało się ośrodkiem turystyczno – wypoczynkowym. Obecnie liczy około 370 tys. mieszkańców.

Przy centralnym placu – Plaza de Armas (Placu Broni) –  znajduje się jedna z dwóch najstarszych zabytkowych budowli tego miasta – ogromny kamienny, szary gmach zwany fortecą konkwistadora Hernána Cortésa. Zbudowano ją na ruinach azteckiej piramidy. Ale miejsce to było zaludnione już wcześniej, mniej więcej od początków XII wieku. Drugą budowlą jest katedra – twierdza. Jej  kamienna, ciemna bryła sprawia wrażenie olbrzymiej fortecy. Ponad tą surową i prostą w kształtach budowlą wznosi się wieża, równie prosta i pozbawiona detalu w dwóch trzecich swojej wysokości, co kościół. Jedynie szczytowa część wieży i cztery obramowania portali bogatsze są w ornamentykę kamienną.

Udajemy się teraz do oddalonego o 25 km od ścisłego centrum stolicy kraju Mexico City, Xochimilco. Jest to jedna z szesnastu dzielnic Dystryktu Federalnego miasta Meksyk. Jest to jedyna część miasta, gdzie zostały zachowane zbudowane przez Azteków kanały wodne. Nazwa miasta tłumaczona jest jako „miasto kwiatów”. Xochimilco ma też inną nazwę – Wenecja Meksyku. Obszar, na którym znajduje się Mexico City, był kiedyś wielkim jeziorem. Po pojawieniu się Hiszpanów z Cortezem na czele wszystko się zmieniło. To azteckie miasto zostało zrównane z ziemią, a jezioro osuszone. Na miejscu azteckich budowli powstały hiszpańskie. Pozostałością po tym wielkim jeziorze Xochimilco jest niewielkie jezioro przypominające kanał. Do dzisiaj zachowało się około 180 km kanałów. Na tym jeziorze można wynająć  charakterystyczną łódź – rainera i udać się w rejs po kanałach. Jest to jedna z form spędzania wolnego czasu przez mieszkańców miasta Meksyk. Rodzina wynajmuje łódź, zabiera ze sobą jedzenie i picie, i w ten sposób spędza razem czas.

Tę formę wypoczynku wybierają także liczni turyści odwiedzający to miasto. My też mieliśmy okazję wynająć płaskodenną, ukwieconą  łódź z daszkiem. Przewoźnicy popychają łódkę żerdziami odbijanymi od dna. Globtroterom przypominała ona weneckie gondole. Po kanale pływają także łodzie z tradycyjnymi meksykańskimi przekąskami, a także z drobnymi wyrobami rękodzieła.

Rejs po tych kanałach nie może być pozbawiony charakterystycznej atrakcji – łodzi z muzykującymi mariachi, którzy podpływają do łodzi turystów, grając, zabawiając ich, zachęcając do wspólnego śpiewania znanych szlagierów i tańca. Mariachi to rodzaj popularnych orkiestr w Meksyku. Wśród typowych zespołów mariachi dominują skrzypce, różne rodzaje gitar, mandoliny i trąbki. W swoim repertuarze mają zarówno współczesne kompozycje, jak i również ludową meksykańską muzykę. Dowiedziałem się, że początków tego typu muzykowania należy doszukiwać się w wieku XVIII w stanie Jalisco. A sama nazwa mariachi prawdopodobnie wywodzi się od meksykańskiego zniekształcenia francuskiego słowa mariage (ślub). Dlaczego właśnie taka asocjacja? Otóż początkowo mariachi byli kojarzeni z weselnymi imprezami. W XIX wieku ich członkowie pochodzili głównie z grup wędrownych robotników najemnych pracujących na hacjendach. Stąd wziął się ich charakterystyczny strój. Jednak z biegiem czasu to się zmieniło i teraz można ich spotkać przy rozmaitych okazjach. Słowo mariachi oznacza także pojedynczego wykonawcę muzyki ludowej. Dowiedziałem się, że ”el mariachi to coś więcej niż wędrowny meksykański muzyk. To obiekt kultu, sposób na życie i nieodłączny element tutejszej kultury”. Najsłynniejszym el mariachi jest oczywiście gwiazda Hollywood, Antonio Banderas, który zagrał w bardzo znanym amerykańsko – meksykańskim filmie Desperado (1995). Ten film to jedna z trzech części Trylogii Mariachi w reżyserii Roberta Rodrigueza, w skład której wchodzą, oprócz wspomnianego Desperado, wyprodukowany wcześniej film El Mariachi (1992) i późniejszy Pewnego razu w Meksyku: Desperado 2 (2003).

Xochimilco w języku nahuatl oznacza „miejsce kwiecistego pola”. W czasach prekolumbijskich było zamieszkiwane przez plemiona Xochimilca, którym przypisuje się wynalezienie metody uprawy poletek chinampas – sztucznie budowanych przy brzegach płytkich jezior. Skąd taki pomysł? Otóż pięć wieków temu, gdy istniało tutaj duże jezioro, mieszkańcy musieli się zmierzyć z problemem pozyskiwania jedzenia. Dlaczego? Z powodu otaczających gór i braku miejsca na pola uprawne. Dlatego też wymyślili tratwy ze splecionych trzcin, przycumowane na jeziorze, na których uprawiali kwiaty i warzywa. A z czasem rośliny zaczęły przebijać korzeniami tratwy i kotwiczyć się na dnie jeziora. Obecnie jest to sieć kanałów, którą nazywa się „pływającymi ogrodami”. Po obydwu stronach kanałów, w gęstych zaroślach, stoją domy mieszkalne. Ich mieszkańcy używają tutaj łodzi jako podstawowego środka komunikacji. Zamiast samochodu. Łodzią wybierają się na zakupy albo w odwiedziny do sąsiada, na przykład na kawę. Można więc żartobliwie powiedzieć, że …ich życie płynie nieustannie. Podobno wszystkich łódek w Xochimilco jest około 2 tysięcy. W 1987 roku obszar poletek chinampas w Xochimilco został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO razem z historycznym centrum Meksyku.

A teraz czas na odwiedzenie stolicy Jukatanu, Meridę, miejsca antycznej siedziby Majów, Tehcaanziho. Merida nazywana jest „Białym Miastem” ze względu na kolor wapienia, który wykorzystuje się jako materiał do budowy domów. Istnieje też inna przyczyna tej nazwy. Otóż założyciel miasta, Francisco de Montejo, dążył do tego, by miasto to uczynić siedzibą „białych”, a yucatos zepchnąć poza mury miasta. Jednakże konieczność korzystania z pomocy rdzennych mieszkańców Jukatanu przy budowaniu miasta zniweczyła te plany. Do tego doszły liczne protesty Majów, które przybrały szczególnie krwawą formę jako rewolucja wszczęta przez rdzennego mieszkańca Jukatanu, Jacinta Caneka. Merida powstała na miejscu miasta Majów. Obecnie stanowi ważny kurort wypoczynkowy, a przybywający tutaj turyści są zafascynowani możliwością podziwiania pamiątek historycznych Majów. Tę stolicę stanu Jukatan nazywa się też „Paryżem Zachodu”. A nazwa ta wzięła się stąd, że kiedyś importowano do tego miasta towary francuskiego pochodzenia.
Merida, licząca obecnie około 1 mln mieszkańców, została założona na gruntach miasta Majów T’Ho po zdobyciu go przez hiszpańskiego konkwistadora Francisco de Montejo „El Mozo”. Centralnym punktem miasta jest Plaza de Independencia – Plac Niepodległości, który krócej nazywa się Plaza Grande – Wielki Plac. Znajdują się przy nim najważniejsze zabytkowe budowle Białego Miasta. Po wschodniej stronie tego placu, w miejscu, w którym w przeszłości była świątynia Majów, wznosi się katolicka katedra św. Ildefonsa – Catedral de San Ildefonso. Zbudowana w latach 1561 – 1598, jest uważana za najstarszą w całej Ameryce. Ta piękna katedra została zbudowana dzięki pracy setek majskich robotników. Budulcem zaś tej świątyni były przede wszystkim kamienie ze zburzonej przez najeźdźców świątyni Majów. Jest masywna, ma dwie wieże. Całość katedry jest w kolorze różowym, chociaż zmienia się on trochę w zależności od pory dnia. Do katedry prowadzą trzy wejścia. W kaplicy położonej po lewej stronie katedry znajduje się religijny klejnot Meridy, El Cristo de las Ampollas, replika oryginalnej figury Chrystusa, którą odzyskano ze spalonego kościoła w miasteczku Ichmul. Interesującą ciekawostką jest fakt, że pomimo pożaru nie spłonęła ona doszczętnie, ale za to na jej powierzchni pojawiły się pęcherze. Stąd też nazwa figury – Chrystus z pęcherzami. Oryginał tej figury został skradziony z miasta po najeździe oddziałów rewolucyjnych w 1915 roku. W końcu głównej nawy, w jej wschodniej części, znajduje się wielki krucyfiks Cristo de la Unidad – Chrystus Jedności, który symbolizuje pojednanie potomków Majów i wiernych będących potomkami ich hiszpańskich najeźdźców.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here