Lumberseksualny, metroseksualny?

0
490

Impulsem do napisania tego wpisu było to, co zobaczyłem w jednej z warszawskich restauracji, gdzie spotkałem się z kolegami na kolacji. Obok nas biesiadowała grupa brodatych mężczyzn w bejsbolówkach zsuniętych na tył głowy i w dość niechlujnym odzieniu. Ale pierwsze wrażenie niechlujności ustępowało przy bliższym przyjrzeniu się ich ubiorom. Były to bowiem starannie wystudiowane stylizacje, które miały udawać niedbałość roboczego ubrania, nonszalancję, a trochę też niechlujność. Mocno zużyte (w niektórych miejscach poprzecierane i podarte) dżinsy, obwisłe bluzy lub porozciągane swetry, ciężkie buciory, no i brody – dłuższe lub krótsze, ale starannie przystrzyżone. Jednym słowem typowi przedstawiciele lumberseksualizmu – najmodniejszego obecnie trendu w męskim stylu.

Żeby cokolwiek móc powiedzieć na temat lumberseksualizmu, trzeba się cofnąć o 20 lat. W 1994 roku  felietonista The Independent – Mark Simpson użył po raz pierwszy słowa metrosexual dla określenia męskiego stylu, którego wyróżnikami były: skupienie na własnym rozwoju i karierze, ale też na własnej cielesności, dbanie o wygląd i kondycję fizyczną, staranne dobieranie ubioru zgodnego z najnowszą modą, oraz takie cechy osobowe jak wrażliwość i empatia. Pojęcie mężczyzny metroseksualnego (bo tak, trochę niefortunnie spolszczono metrosexual) podchwyciły koncerny odzieżowe i kosmetyczne, bowiem oto zdefiniowana została idealna dla nich grupa docelowa. Z tą rolą koncernów sprawa nie do końca jest jasna, bowiem wiele osób uważa, że to właśnie koncerny wymyśliły modę na metroseksualizm, a dopiero później została ona wprowadzona do popkultury. Dość, że zawładnęła umysłami wielu młodych i wykształconych mężczyzn, głównie z dużych miast, a to dlatego, że została entuzjastycznie przyjęta przez kobiety. To nic, że obszar znaczeniowy mężczyzny metroseksualnego pokrywał się z obszarem częściowo dżentelmena, a częściowo dandysa, sprawiał jednak wrażenie świeżości i został kupiony. Tym bardziej, że na ikonę nurtu został wykreowany David Beckham, bardzo wówczas popularny na całym świecie.

Przez wiele lat antonimem mężczyzny metroseksualnego był macho. Nieokrzesany brutal może być niekiedy atrakcyjną, z punktu widzenia kobiet, alternatywą dla wymuskanego metroseksualisty. Ale ma jedną wadę: nie nadaje się zupełnie jako grupa docelowa dla koncernów odzieżowych i kosmetycznych. Dokonano więc prostego zabiegu – skrzyżowano metroseksualistę z macho i nowemu gatunkowi nadano nazwę: lumbersexual, znów niefortunnie spolszczoną na lumberseksualistę lub mężczyznę lumberseksualnego.

Ciekawa i niejednoznaczna jest etymologia słowa lumbersexual. Bo z jednej strony lumberjack, lumberman i lumberer oznaczają drwala. No a broda – główny wyróżnik stylu – kojarzy się nieodmiennie z drwalami. Do tej symboliki odwołuje się też większość reklam skierowanych do środowiska lumberseksualnego; potężna siekiera jest rekwizytem niemalże obowiązkowym. Ale z drugiej strony słowo lumber oznacza: rupiecie, graty, budulec, a także (uwaga! uwaga!) nadmierny tłuszcz i tuszę, zaś jako czasownik, lumber znaczy: poruszać się ociężale. Nie będę się wgłębiał w problemy językowe, bowiem styl lumbersesualny interesuje mnie głównie z punktu widzenia ubioru.

Jak już wspomniałem powyżej, broda to podstawowy wyróżnik stylu. A oprócz niej, także potężna czupryna i ogólnie owłosienie, którego już nie usuwa się z klatki piersiowej, pach i nóg, tak jak w stylu metroseksualnym. No, chyba że trzeba wyeksponować tatuaże, które są tu mile widziane, aczkolwiek nie są obowiązkowe.

Jeśli chodzi o charakter ubioru w stylu lumberseksualnym, najlepiej oddaje go tytuł bloga Kamila Pawelskiego „ekskluzywny menel”. Na pierwszy rzut oka: menel. A po bliższym przyjrzeniu dostrzega się przemyślaną stylizację i zupełnie niemenelowe akcenty. Zniszczone dżinsy z dziurami na kolanach? Tak, ale zestawione z kaszmirową dyplomatką. Rozciągnięty i dziurawy T-shitr? Tak, ale przykryty tweedową marynarką. I tak dalej. Sztafaż niedbałości i elementy wysublimowania – niezwykła mieszanka.

Przygotowując ten wpis przeczytałem kilkanaście artykułów na temat lumberseksualizmu i zauważyłem bardzo ciekawą rzecz. Niemal wszyscy autorzy wspomnianych artykułów wymieniają kraciaste, flanelowe koszule, jako jeden z głównych wyróżników stylu. A to, według mnie, nie odpowiada prawdzie. Owszem, kraciaste koszule są wyróżnikiem stylu lansowanego przez portal Gear Junkie, który odegrał niepoślednią rolę w wylansowaniu drwalopodobnego mężczyzny. Ale Gear Junkie to jeszcze nie cały lumberseksualizm. A jednak autorzy artykułów, które przeczytałem, dali się złapać na ten haczyk. Nikt z nich nie odnotował natomiast, że częstymi dodatkami noszonymi przez mężczyzn lumberseksualnych są włóczkowe czapki lub bejsbolówki.

Wspomniałem powyżej o niefortunności spolszczenia słów metrosexual i lumbersexual. Chodzi mi o to, że w języku polskim słowo seksualny ma nieco inny wydźwięk niż słowo sexual w języku angielskim. W polskim, do którego zresztą słowo to weszło stosunkowo niedawno, bowiem w pierwszej połowie XX wieku, kojarzy się z zachowaniami i potrzebami seksualnymi, czyli z podejściem do kwestii stosunków płciowych. Natomiast w angielskim słowo sexual (przejęte z łaciny już w XIV wieku) ma nieco szersze znaczenie (seksualny, płciowy, cielesny), obejmujące zarówno aspekty biologiczne płci, jak i psychiczne, społeczne czy kulturowe. W wyrazach metrosexual i lumbersexual człon -sexual bliższy jest raczej polskiemu stylowi (metrostylowy, lumberstylowy, drwalostylowy). Polak, który po raz pierwszy zetknie się z określeniem metroseksualny mężczyzna, odruchowo zastanawia się jak ten człowiek uprawia seks (może w metrze?), a przecież nie o to tutaj chodzi. Jednak powyższe rozważania mają charakter czysto teoretyczny. Słowa metroseksualny i lumberseksualny przyjęły się w języku polskim i nie zamierzam z tym walczyć.

Jan Adamski, http://janadamski.eu

***

Metroseksualizm, styl metro – to neologizm z 1994 roku pochodzący od słów metropolia i heteroseksualizm, opisujący styl życia upowszechniany wśród młodych mężczyzn przez współczesną kulturę masową, w którym szczególną rolę odgrywa skupienie na własnej cielesności, podążanie za modą, korzystanie ze zdobyczy kosmetyki, przywiązywanie wagi do własnej atrakcyjności – cechy dotychczas kojarzone z kobiecością[2]. Z metroseksualizmem kojarzone są również takie cechy osobowości, jak wrażliwość i delikatność, ciepło i zdolność do empatii. Zainteresowania mężczyzny metroseksualnego skupiają się w dużym stopniu wokół sztuki i nauk humanistycznych, a aktywność sportowa ma na celu w większym stopniu zachowanie kondycji aniżeli przyrost masy mięśniowej.

Źródło: Wikipedia
Lumberseksualizm (od ang. lumberer ‘drwal’), styl mający uwydatniać cechy uważane za typowo męskie, takie jak siła fizyczna, zdolność przetrwania w trudnych warunkach itp. Lumberseksualny mężczyzna nosi więc długi zarost, ubiera się w kraciaste koszule (jak drwal), zakłada jeansy i ciężkie buty. Na antypodach obu stylów [wraz z metroseksualizmem – przyp. red.] znajduje się tzw. normcore, obejmujący stroje wygodne, zwyczajne i niemarkowe. Styl ten, niezwiązany z korporacjami, nazywany jest często „trendem na bycie poza trendem”.
Źródło: NoweWyrazy.uw.edu.pl
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOctave Mirbeau – bezkompromisowy krytyk religii
Następny artykuł10 lat Przeglądu Dziennikarskiego!
Jan Adamski

Jan Adamski jest z wykształcenia inżynierem, absolwentem Politechniki Warszawskiej. W przeszłości był m.in. właścicielem firmy ENCORE, która była prekursorem we wprowadzaniu na polski rynek gier fabularnych (np. takie kultowe tytuły jak „Gwiezdny kupiec” czy „Wojna o pierścień”). Pracował w różnych firmach na stanowiskach dyrektora biura zarządu lub członka zarządu (PLL LOT, Polenergia, Brasco, Totalizator Sportowy). Obecnie prowadzi firmę doradczą w obszarze spraw korporacyjnych i organizacyjnych. Jest autorem blogu http://janadamski.eu, a także prowadzi wykłady o męskich ubiorach, praktycznych aspektach ich doboru i zasadach kodu ubraniowego. W swoich tekstach publicystycznych proponuje indywidualne, nierzadko kontrowersyjne, spojrzenie na znane problemy, znacznie odbiegające od powszechnie obowiązujących wykładni poprawności politycznej. Z pasją i zaangażowaniem pisze też o modzie męskiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here