Kremy są dla kobiet? Pielęgnacja męskiej skóry twarzy

0
531

Większość mężczyzn uważa, że „kremy są dla bab”. Są i tacy, którzy odczuwają coś w rodzaju kremowstrętu; na samą myśl o kremie rozsmarowywanym na twarzy, ba – nawet na rękach, czują dyskomfort. Pamiętam, gdy jednemu ze swoich znajomych, przy okazji imprezy urodzinowej, sprezentowałem krem do twarzy. Uznał to za żart, w dodatku głupi. Cały wieczór kpił, jak to „będzie sobie robił maseczki”. Gdybym za połowę kwoty wydanej na krem, kupił mu whisky, byłby na pewno bardzo zadowolony.

Niechęć do kremu to bardzo poważny błąd, bo męska skóra, szczególnie skóra twarzy, wymaga pielęgnacji. Oczywiście brak pielęgnacji nie spowoduje jakichś nieprzyjemnych dolegliwości. Spowoduje tylko, mężczyzna będzie wyglądał gorzej, niż mógłby wyglądać. Tylko tyle? A może aż tyle? Ważne jest uświadomienie sobie, że potrzeba dbałości o skórę dotyczy nie tylko mężczyzn dojrzałych (chociaż ich szczególnie), ale wszystkich. Nie będę tutaj zalecał pilingów, ani innych skomplikowanych zabiegów czy wizyt w specjalistycznych gabinetach. Do tego każdy musi sam dojrzeć (albo i nie). Moim celem jest zaprezentowanie absolutnego minimum: trzech zaleceń, których uciążliwość jest praktycznie zerowa, a skuteczność niewspółmiernie duża. Oto one:

I. Używaj żelów lub pianek do mycia twarzy zamiast mydła lub detergentów.

II. Używaj emulsji, balsamów lub kremów po goleniu zamiast płynów opartych na alkoholu.

III. Używaj kremów nawilżających raz lub dwa razy dziennie, a po przekroczeniu 40. roku życia – kremów niwelujących oznaki starzenia.

ŻEL DO MYCIA TWARZY

Mydło oraz detergenty (czyli tzw. mydło w płynie, żel pod prysznic itp.) mają zły wpływ na skórę, w tym przede wszystkim powodują jej wysuszenie. To z kolei prowadzi do bardziej intensywnej pracy gruczołów łojowych; skóra szybko zaczyna wyglądać na zmęczoną. W dodatku mydło nie wymywa dokładnie z porów skóry pozostałości po wydzielinie gruczołów zmieszanej z kurzem i pyłem. Zastosowanie żelu do mycia twarzy nie jest żadnym problemem. Po prostu wyciskamy porcję do mycia twarzy z innego pojemniczka niż do mycia reszty ciała. Należy tylko pamiętać, że powinny to być preparaty do mycia twarzy przeznaczone dla mężczyzn. Takich preparatów jest cała masa. Warto zwrócić uwagę, że cena nie zawsze jest wprost proporcjonalna do jakości. Ja stosuję od lat Vichy Normaderm; jest tani i bardzo dobry. W dodatku bywa do nabycia w pojemnikach 400 ml i wówczas cena jednostkowa wychodzi bardzo niska.

BALSAMY I EMULSJE PO GOLENIU

Każdy ma swoje własne sposoby na dezynfekcję skóry twarzy po goleniu. Jeśli jednak tym sposobem jest płyn po goleniu oparty na alkoholu, to zalecam zmianę przyzwyczajenia. Wprawdzie płyn taki skutecznie dezynfekuje mikrouszkodzenia naskórka, nie pozwalając rozwijać się w nich bakteriom, ale jednocześnie wysusza i napina skórę. Tymczasem różnego rodzaju balsamy i emulsje nie dość, że skutecznie dezynfekują, to jeszcze działają nawilżająco i kojąco na skórę. Wchłaniają się bardzo szybko, więc po kilkunastu sekundach nie ma po nich śladu, za to skóra pozostaje gładka i miękka. Problem może pojawić się wtedy, gdy chcemy na koniec spryskać twarz wodą perfumowaną lub kolońską i istnieje obawa o to, czy nuty zapachowe balsamu i wody kolońskiej będą ze sobą współgrały. Są na to dwa sposoby: stosowanie balsamu bezzapachowego (jest takich sporo, trzeba spytać w drogerii, bo na opakowaniu nie ma na ogół takiej informacji) lub stosowanie balsamu tej samej marki i linii, co woda kolońska. Ten drugi sposób jest, wbrew pozorom, trudniejszy do realizacji, bowiem producenci wód przeważnie nie uzupełniają linii o balsamy po goleniu. Ja od wielu lat stosuję kosmetyki linii Hugo Boss Orange Men (woda, dezodorant, antyperspirant, balsam po goleniu) i ostatnio stwierdziłem ze zdziwieniem, że zaprzestano produkcji balsamu. Balsamy mają różną konsystencję, różnie się też rozsmarowują; trzeba wybrać według własnego uznania. Ja lubię takie o konsystencji bardzo rzadkiej (przykładem takiego balsamu jest Nivea). Jeśli ktoś będzie wolał bardziej spoistą konsystencję, to przypadnie mu do gustu Irena Eris (balsam, a nie osoba!).

KREMY DO TWARZY

Wśród kremów zależność pomiędzy ceną a jakością jest wyraźnie większa niż w przypadku żeli czy balsamów, dlatego warto wydać trochę więcej. Ponieważ skóra mężczyzny zmienia się z wiekiem, dlatego nieco inne są kremy dla dwudziesto-, trzydziestolatków, a inne dla mężczyzn po czterdziestce lub pięćdziesiątce. Młodzi mężczyźni powinni używać kremów nawilżających, podczas gdy skóra dojrzała wymaga dodatkowego wsparcia. Trzeba mieć na uwadze, że różne napisy na opakowaniach typu: przeciwzmarszczkowy, niwelujący oznaki zmęczenia, likwidujący cienie pod oczami itp. są w dużej mierze zabiegami czysto marketingowymi. Co jednak nie oznacza, że kremy nie działają. Działają! Tylko nie należy się spodziewać cudów. Krem przeciwzmarszczkowy nie spowoduje, że zmarszczki znikną. Jego działanie należy rozumieć tak, że mężczyzna stosujący taki krem przez wiele lat ma mniej widoczne zmarszczki niż mógłby mieć, gdyby nie stosował kremu. Ale niektóre dobroczynne skutki stosowania kremu są zauważalne już po kilku tygodniach, a nawet dniach. Skóra staje się mniej napięta, za to gładsza i przyjemniejsza w dotyku. Zmienia się także jej kolor – dla postronnego obserwatora wygląda ona na mniej zmęczoną i zdrowszą. Z moich obserwacji wynika także, że po całym dniu pracy twarz osoby stosującej kremy wygląda świeżo, natomiast twarze mężczyzn, którzy nie używają kremów, są zmęczone, zszarzałe i błyszczą się, jakby były spocone.

To, co zaprezentowałem powyżej uważam za minimum dla każdego mężczyzny dbającego o swój wygląd. Można (być może nawet należy) iść dalej, ale raczej nie powinno się schodzić poniżej. Trzeba się po prostu przyzwyczaić, tak jak do golenia. Gwarantuję pozytywny efekt w dwóch obszarach: wyglądu i samopoczucia.

Do kremów raczej się nie przywiązuję i je zmieniam od czasu do czasu. Bardzo lubię Lancôme i Shiseido. Natomiast kosmetyki Dr Ireny Eris z serii Platinum Men mają znakomity stosunek jakości do ceny. Właściwie są pod tym względem nie do pobicia.

***

„Pod lupą farmaceuty” – przeczytaj recenzje kosmetyków dla mężczyzn w „Przeglądzie Dziennikarskim”:

L’Oreal Men Expert Hydra Power – krem do twarzy dla mężczyzn

Lirene Men Energy ON active care – krem do twarzy dla mężczyzn

Lierac Homme Anti Fatigue Gel-Crème – krem do twarzy dla mężczyzn

L’Oreal Men Expert Hydra 24H – krem nawilżający do skóry wrażliwej dla mężczyzn

Men’s Lab – żel pod oczy dla mężczyzn

Pharmaceris W – depigmentacyjne serum na przebarwienia

Dermedic Angio Preventi – krem maskujący rumień

***

Artykuł napisał Jan Adamski, http://janadamski.eu

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚwięto Pracy – wczoraj i dziś
Następny artykułKumulacja w amerykańskiej loterii przekroczy dziś 632 miliony złotych!
Jan Adamski

Jan Adamski jest z wykształcenia inżynierem, absolwentem Politechniki Warszawskiej. W przeszłości był m.in. właścicielem firmy ENCORE, która była prekursorem we wprowadzaniu na polski rynek gier fabularnych (np. takie kultowe tytuły jak „Gwiezdny kupiec” czy „Wojna o pierścień”). Pracował w różnych firmach na stanowiskach dyrektora biura zarządu lub członka zarządu (PLL LOT, Polenergia, Brasco, Totalizator Sportowy). Obecnie prowadzi firmę doradczą w obszarze spraw korporacyjnych i organizacyjnych. Jest autorem blogu http://janadamski.eu, a także prowadzi wykłady o męskich ubiorach, praktycznych aspektach ich doboru i zasadach kodu ubraniowego. W swoich tekstach publicystycznych proponuje indywidualne, nierzadko kontrowersyjne, spojrzenie na znane problemy, znacznie odbiegające od powszechnie obowiązujących wykładni poprawności politycznej. Z pasją i zaangażowaniem pisze też o modzie męskiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here