Jeszcze długo Polacy i Niemcy nie będą jak „dwa bratanki” (felietony Henryka Martenki)

0
549

Nie wiem jak to się stało, że książka („Jak cię widzą, tak cię piszą… czyli Polak Niemiec dwa bratanki”), która ukazała się ponad dwa lata temu, umknęła mojej uwadze. Chcę niniejszą „recenzją” nadrobić tę zaległość. Tym bardziej, iż autora niezwykle szanuję za jego felietony w „Angorze”.

Treścią tej książki  – wydanej w 2014 roku w serii, w której wcześniej ukazały się: „Fajki diesel i szparagi” (2006), „Kolczyki małej Friedy” (2008) oraz „Kabanosy czy Westerplatte” (2011) – są felietony, ukazujące się od roku 2003 na łamach wydawanego w Dortmundzie polonijnego dwutygodnika „Samo życie”.  W nich autor także niczego nie lukruje, lecz stawia ostro (z pozycji polskiej racji stanu) zagadnienia, o których pisze.

Felieton, to w ogóle bardzo trudna (bo niewielka) forma literacka o charakterze  na ogół politycznym, społecznym, obyczajowym czy kulturowym. Bolesław Prus udanie zapoczątkował swoimi „Kronikami Tygodniowymi” ten specyficzny gatunek publicystyczno-dziennikarski w Polsce, a Henryk Martenka  nie tylko kontynuuje, ale też znacznie rozwija tę formę pod każdym względem: językowym, stylistycznym, a zwłaszcza treściowym. I to, co najcenniejsze w jego felietonach – to  AKTUALNOŚĆ TEMATYCZNA, która nie przemija.

W przypadku tej książki  – wywodzi się ona  (i obejmuje felietony z lat 2011 -2014) z tematyki „polsko-niemieckiej”.  Z głębokiej przeszłości historycznej naszych narodów, skazanych na siebie przez bliskie sąsiedztwo. Jest jeszcze wiele spraw do pokonania,  zwłaszcza (co słusznie zauważył Martenka) tych z pogranicza stereotypu, który nie wymaga żadnego udowodnienia, a przez to jest szczególnie groźny, bo kształtuje w Niemczech negatywne opinie o Polakach  i odwrotnie – w Polsce o Niemcach.  Te opinie są „gdzieś”  w naszych głowach, ujawniają się niespodziewanie, choć oficjalnie jesteśmy wobec siebie pełni kurtuazji i grzeczności.

Naturalnie te „polskie” o Niemcach obciążone są tragicznymi wydarzeniami wojennymi, zwłaszcza przeżyciami z okresu okupacji, zbrodniami dokonanymi na narodzie polskim. Choć Niemcy – co też trzeba podkreślić – to dziś zupełnie inny kraj niż w latach 1933-1945; to demokracja rzetelnie budowana od podstaw i przypomnijmy – kraj, który jest naszym największym partnerem handlowym, a także państwem, które bardzo aktywnie popierało nasze starania o uzyskanie członkostwa w UE i przyczyniło się do przyznania nam pokaźnych środków z budżetu Unii, dzięki którym Polska nie tylko odrobiła dystans cywilizacyjny, ale jest dziś państwem liczącym się w świecie. Lecz wielowiekowych uprzedzeń między Polakami i Niemcami – mimo wszystko – do końca przełamać się nie udało.

Felietony Martenki, ujawniają wciąż istniejące różnice, a autor kpiąc z nich, pomaga w ten sposób doprowadzać wzajemne relacje „do normalności”, zwłaszcza dotyczące młodego pokolenia, nieobciążonego już przeszłością, ale które musi o tej przeszłości wiedzieć (po obu stronach granicy)! Musi umieć przeciwstawiać się stereotypom zbudowanym na zasłyszanych przesłankach.

Felietony autora czyta się jednym tchem, tworzą one coś w rodzaju „powieści felietonowej” i za to autorowi cześć! Za wartki, niemal sensacyjny styl, fabułę, piękną jednocześnie polszczyznę, która zmusza do refleksji i myślenia. (Jakże bym chciał, aby ta książka – jak i wcześniejsze – ukazały się „po niemiecku” i to w Niemczech, z określonym wstępem i posłowiem. Tym bardziej, iż prasa polonijna w Niemczech nie ma zbyt wielkiego zasięgu. Ale i Polakom przyda się zawarta w nich wiedza). Chodzi bowiem o to, aby zmienić diametralnie klimat pisania w Niemczech o Polsce (i odwrotnie też) i nie tylko wtedy, gdy dzieje się coś złego (powstają wtedy kolejne stereotypy), ale by – jak najczęściej – przedstawiać relacje polsko-niemieckie w pozytywnym świetle i właśnie wbrew stereotypowym opiniom!

Książka Martenki – to „dobra robota” dla aktualnych relacji polsko-niemieckich i dla ich stałego poprawiania; rozlicza „grzechy i grzeszki” – jak pisze we wstępie p. prof. Beata Ociepka. A rozlicza, co pragnę szczególnie podkreślić, „grzechy” wciąż powstające po obu stronach granicy, wynikające z niedobrej „historycznie” przeszłości polsko-niemieckiej, które tkwią w genach Polaków i Niemców i są podświadomie przenoszone z pokolenia na pokolenie. Z tym trzeba walczyć. Czyni to autor swoimi felietonami, za co wdzięczny mu jestem jako człowiek stojący od lat na „moście” współpracy polsko-niemieckiej. Zachęcam PT Czytelników niniejszego „Przeglądu Dziennikarskiego” do sięgnięcia po tę interesującą, niezwyczajną publikację! Felietony Henryka Martenki mają rytm, świetne tempo, pisane są…zawadiackim językiem. Ale przede wszystkim zwracają uwagę na niebywale ważne sprawy!

Henryk Martenka: Jak cię widzą, tak cię piszą… czyli Polak Niemiec dwa bratanki. Wybór felietonów z lat 2011-2014, Realizacja poligraficzna / Wydawca „margrafsen”, Bydgoszcz 2014,  twarda oprawa, s. 391

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„Panie Białego Domu” L. Pastusiak (recenzja książki)
Następny artykułParalele polsko-amerykańskie. Protesty w sferze oświaty
Karol Czejarek
Dr Karol Czejarek, prof. nadzw. - germanista, doktor nauk humanistycznych, profesor nadzwyczajny w Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku; tłumacz literacki i przysięgły języka niemieckiego. Założyciel oddziału niemiecko-polskiego stowarzyszenia „Ost-west-forum” GUT Gödelitz w Warszawie oraz sekretarz zarządu Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych Akademii Humanistycznej im A. Gieysztora w Pułtusku. Przełożył m.in. prozę Hansa Hellmuta Kirsta, Georga Heyma, Güntera Kunerta, Hansa Walldorfa, Heinera Müllera, Güntera de Bruyna, Ursuli Hörig, Christy Grasmayer. Autor m.in. monografii o Annie Seghers; książki: ”Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, antologii utworów o tematyce wojennej pt. „Sonata wiosenna”; gramatyki niemieckiej (wspólnie z Joanną Słocińską) pt. „Gramatyka niemiecka dla ciebie”, spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) Collins German Grammar i Collins German Verb; współautor książki „Polen – Land und Leute” i in. Redaktor licznych książek, autor wielu artykułów i recenzji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here