Gotyckie cuda

0
281

Do niedawna niezwykłe atrakcje turystyczne kojarzyły się nam wyłącznie z bogatymi krajami Zachodu. Dziś, dzięki ciężkiej pracy i dużemu nakładowi finansowemu, Polska może poszczycić się cudami architektury średniowiecznej, które aż proszą się o wizytę!

 

Oblężenie Malborka

            Zamek w Malborku to bezdyskusyjnie najznakomitsza i największa gotycka warownia blog dziennikarski, Malborkw Europie. Niemal 21 hektarów powierzchni tej twierdzy pozwala na jednoczesne pomieszczenie setek tysięcy turystów z całego kontynentu. Dla tych ostatnich, kilkanaście razy w roku odbywają się przeróżne festyny, koncerty oraz inscenizacje bitew. Wydarzenie, które znacząco wyróżnia się spośród wszystkich innych to „Oblężenie Malborka”. Pod tajemniczą nazwą kryją się trzydniowe zabawy, pokazy czarów, wykłady, turnieje… oraz przygotowywane z wielkim rozmachem i kunsztem nocne widowisko. Inscenizacja bitwy, bo o niej mowa, pełna jest wystrzałów z armat i niezliczonych fajerwerków, które swym blaskiem rozjaśniają niebo nad zamkiem. Towarzyszący im huk odbija się echem w sercach zachwyconych gapiów. Setki statystów, koni oraz ruchome wieże oblężnicze nadają widowisku dodatkowego realizmu. Nic dziwnego, że trwające przez dwa wieczory wydarzenie przyciągnęło w tym roku ponad 120 tysięcy turystów. W przyszłym, 2010 roku przypada sześćsetna rocznica oblężenia, co z pewnością przyciągnie jeszcze większe rzesze zwiedzających. Organizatorzy zapowiadają już cały zestaw atrakcji na światowym poziomie. Jeśli mielibyśmy planować wyjazd na przyszłoroczne wakacje, z całą pewnością powinniśmy w nich uwzględnić „Oblężenie Malborka”.

Opanuj Gniew

            Zamek w Gniewie nie może się równać z Malborkiem pod względem wielkości, ale co do atrakcyjności i organizacji imprez – już tak. Twierdza na planie czworoboku tętni dziś życiem dzięki wielkiemu wysiłkowi grupy osób zafascynowanych historią tego miejsca. Ich olbrzymie zaangażowanie widać już po przekroczeniu progów zamczyska. W ciągu kilku chwil orientujemy się, że teren warowni to nie tylko mury i pracujący tam ludzie. To zatrzymany w czasie, XVII-wieczny świat. Personel to strzelcy, kupcy, rzemieślnicy, kanonierzy i inkwizytorzy. A każdy z nich, dzięki swojemu oddaniu i głębokiemu przywiązaniu do zamku, sprawia wrażenie prawdziwej postaci sprzed setek lat. Będąc na dziedzińcu, za vynochę – zamkową walutę, można strzelić z łuku, kuszy, muszkietu, a nawet armaty! Co więcej, codziennie w samo południe organizowana jest „Salwa armatnia na Anioł Pański”. Kolejne, regularnie organizowane widowiska to: „Husaria – chluba oręża polskiego”, „Światło i dźwięk”, „Turniej o Skarb Calatravensów”, „Nocna wizyta Ducha  blog dziennikarski, MalborkZamku Gniewskiego” i wiele innych. Nie brakuje też bardziej spektakularnych imprez. Znany, „Międzynarodowy Konny Turniej Rycerski im. Jana III Sobieskiego”, zatacza coraz większe kręgi wielbicieli. Prawdziwe widowisko zobaczymy jednak dopiero na „Vivat Vasa!” – inscenizacji bitwy pod Gniewem z 1626 roku, kiedy starły się wojska dwóch Wazów – króla Polski Zygmunta III oraz władcy Szwecji Gustawa Adolfa. Inny spektakl na miarę „Oblężenia Malborka” to współorganizowana przez Gniew „Bitwa pod Grunwaldem”, na którą przybyło w tym roku ponad 100 tysięcy widzów. Większość z opisywanych wydarzeń można obejrzeć na filmie pt. „Opanuj Gniew”, który jest dostępny na stronie internetowej zamku.

Kwidzyn. Po prostu.

            Trzeci z kolei zamek krzyżacki to istna architektoniczna perełka województwa pomorskiego. Zachowana w dobrym stanie twierdza cieszy oczy turystów, jednak nie jest ani tak popularna, ani też równie atrakcyjna, co dwa poprzednie miejsca. Przyczyn jest wiele – brak turniejów i imprez, niewystarczająca ilość pieniędzy, niewielki dziedziniec… Problem wydaje się jednak tkwić głębiej i po pewnym czasie dochodzimy do wniosku, że to nic innego, jak bezmyślne decyzje i pozbawione wyobraźni kierowanie całym kompleksem, które doprowadziły do obecnego stanu. Zamek w Kwidzynie podzielony jest na dwie części: pierwsza to katedra, istniejąca od XIV wieku, w drugiej zaś mieści się muzeum etnograficzno-przyrodnicze. Złośliwi mówią, że prócz potłuczonych garnków i wypchanych lisów, nic więcej zobaczyć w nim nie można. A szkoda, bo w tego typu obiekcie powinny znajdować się rekwizyty bezpośrednio z nim związane, a więc na przykład zbroje rycerskie, chorągwie bądź wszelkie inne przedmioty używane za czasów potęgi Zakonu Krzyżackiego. Kwidzyn to także najlepszy przykład na to, jak nie powinno się traktować zabytków tej rangi. I tak, dla przykładu, wnętrza zostały wyremontowane na styl nowoczesny, a w jednym z pomieszczeń powstała toaleta. Nie byłoby w tym nic oburzającego, gdyby nie fakt, iż XIV-wieczne mury zaklejono tanimi kafelkami.

            Po mozolnej i wieloletniej odbudowie zabytków takich jak Malbork (który w 1945 roku został w 60% zniszczony) czy Gniew (który spłonął w pożarze w 1921 roku), ich renowacje niemalże dobiegły końca. Wyszykowane i pełne dodatkowych atrakcji zamki są idealnym materiałem na przyszłe symbole nadmorskiej turystyki naszego kraju. Wiadomo, że nie o wszystkie obiekty dbamy w równym stopniu i niejednokrotnie marnotrawna myśl postkomunistyczna wypiera zdroworozsądkową kalkulację, ale rozwój „niedostrzeżonych” dotąd miejsc powinien być jedynie kwestią czasu. Ważne teraz, abyśmy my sami potrafili zapomnieć o utartym w świadomości przekonaniu, że wszystko, co zagraniczne jest lepsze i choć na chwilę dostrzec piękno naszego własnego kraju. Na dobry początek można zacząć od  prawdziwych pereł gotyckiej architektury z polskiego Pomorza.

_____________________
„POLISH ZONE”, Wydanie 23, Październik 2009, s. 20.
http://www.polishzone.co.uk/uploaded/1_PZ23.pdf

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułStosunki polsko-rosyjskie wg Jacka Saryusz-Wolskiego
Następny artykułŁódź: Parkingi-widmo dla studentów
Paweł Rogaliński

Paweł Rogaliński jest politologiem, filologiem, rzecznikiem prasowym organizacji pozarządowej oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską w Londynie poświęconą popularności politycznej w krajach anglojęzycznych. Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here