Futurologia historią przyszłości?

0
1098

Zdaje sobie sprawę, że powyższy tytuł niniejszego felietonu zabrzmi dla niektórych czytelników perwersyjnie. Ale usprawiedliwia mnie w pewnym stopniu lekka forma felietonu. Historia to przecież nauka odnosząca się do przeszłości. Polityka zaś oraz politologia odnoszą się do dnia dzisiejszego z myślą również o przyszłości.

Czy można w związku z tym perwersyjnie określić futurologów mianem historyków przyszłości? Sądzę, że to porównanie historyków i futurologów, jako dziejopisarzy przeszłości i przyszłości jest nie fair z punktu widzenia współczynnika trudności, a tym samym ryzyka naukowego i wiarygodności naukowej z tym związanej. Historię, zwłaszcza odległą można uprawiać względnie łatwo i dość bezpiecznie. Dokumenty są na ogół znane i dostępne. Wymiar czasu stwarza nie tylko perspektywę ułatwiającą oceny, ale zaciera również emocje współczesnych. Gorzej jest z teraźniejszością, o czym wie każdy politolog niezależnie od tego, czy zajmuje się sprawami krajowymi, czy międzynarodowymi. Dokumenty z pierwszej ręki są pilnie strzeżone w archiwach i sejfach, a badacz skazany jest na łatwiej dostępne materiały drugo i trzeciorzędne, przez co wzrasta niebezpieczeństwo błędnych ocen. Szkody wynikłe z konstruowania pierwszych błędnych syntez trzeba odrabiać niekiedy przez całe pokolenia. Ponadto, interpretując teraźniejszość, badacz musi uwzględniać w o wiele większym stopniu aniżeli historyk wymowę polityczną swojej pracy, wziąć pod uwagę czynniki, które czas następnie zróżnicuje i nieubłaganie zweryfikuje. O wiele łatwiej jest pisać o funkcjonowaniu rynku w średniowiecznej Francji aniżeli o funkcjonowaniu Wspólnego Rynku dziś. Ktoś jednak musi wziąć na siebie ryzyko konstruowania pierwszych opisów, syntez, przedstawienia teoretycznych modeli. To niewdzięczne i intelektualnie trudne wyzwanie bierze na siebie politologia i politologowie. Chwała im za to, niezależnie od potknięć, jakie towarzyszyć mogą ich pracy.

W porównaniu z przeszłością i teraźniejszością najtrudniej jednak zajmować się przyszłością. Badacz dysponuje wyjątkowo skąpymi dokumentami. Swoboda, którą teoretycznie stwarza prognozowanie, często jednak obezwładnia umysł człowieka, jeżeli jest on świadom, że istota naukowego prognozowania polega na naukowo uzasadnionym przewidywaniu najbardziej prawdopodobnych kierunków rozwoju zjawisk i procesów społecznych. Oznacza to, że badacz nie może zajmować się przyszłością bez dokładnej znajomości przeszłości i teraźniejszości. W każdym, bowiem zjawisku teraźniejszym i przyszłym tkwią zawsze resztki przeszłości. Badania futurologiczne wymagają więc ogromnej erudycji i dyscypliny wewnętrznej, a zatem umiejętności swobodnego manipulowania narzędziami i metodami, którymi posługują się różne dyscypliny nauki. Na mandat zajmowania się przyszłością trzeba długo pracować. Droga do badania przyszłości prowadzi przede wszystkim przez rzetelną, naukowo pogłębioną, kompleksową i interdyscyplinarną znajomość przeszłości i teraźniejszości.

W obiegu w Polsce coraz częściej pojawia się określenie „polityka historyczna”. Uważam to określenie za sprzeczne samo w sobie. Jest ono zbitka dwóch różnych i przeciwstawnych pojęć. Historia jest nauką skierowaną ku przeszłości. Polityka natomiast dotyczy dnia dzisiejszego i przyszłości. „Polityka historyczna” jest po prostu polityczną manipulacją historii i nie ma nic wspólnego z nauką.

Prof. dr hab. Longin Pastusiak

Autor jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, b. posłem na Sejm (1993-2001) i b. marszałkiem Senatu (2001-2005).

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułElegancki mężczyzna cz. 2: koszula i spodnie
Następny artykułLaura Bush – liberalna żona konserwatywnego polityka
Longin Pastusiak

Prof. dr hab. Longin Pastusiak – politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych.
Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych.
Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek.
W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka:
* Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015.
* Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015.
* Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here