Części ciała w języku polskim

0
493

Zauważcie Państwo, jak nasz język ojczysty wspaniale określa części ludzkiego ciała i ich funkcje. Cudzoziemiec nigdy tego nie pojmie. Zacznijmy od głowy. (Copyright Stasio 2017)

Głowa może być tęga, nie od parady albo kapuściana.
Głowa zawiera klepki, których powinno być pięć. Może też być pusta.
Głowa może być „państwa”, co nie wyklucza,
że może równocześnie być kapuściana lub pusta.
Nie wszystko w głowie się mieści.
W głowie często znajduje się rozum, po który trzeba tam iść.
W głowę można się puknąć.
Na głowę można upaść.
Głowę można zawracać.
Na głowie można mieć mnóstwo spraw, także rodzinę.
Czasem głową trzeba ruszyć.
W głowę można zachodzić.
Głowa nigdy nie boli od przybytku.
Na głowie często stajemy.

Głowa nazywana jest też łbem. Do łba można coś wbić albo wybić.
Łeb często zawiera kiełbie.
Zarówno głowa jak i łeb używane są do bicia o ścianę lub o mur.

Mózg (nie mylić z rozumem) również znajduje się w głowie.
Mózg może stanąć.
Z mózgu robi się (komuś) wodę.
Mózg można prać.
Na mózg może paść coś niedobrego.
Niektóre osoby posiadają ptasi móżdżek.

Włosy na głowie się jeżą lub stają dęba. Mogą też wyrosnąć na dłoni.
Włos to też miara odległości. Można być o włos od czegoś.

Czoła się stawia (przeciwnościom losu).
Czoło wydziela pot, w którym człowiek pracuje.

Oczy (lub gały) się wytrzeszcza, wybałusza lub przymyka.
Gały również widzą co biorą.
Oczy mogą pląsać (oczopląs).
Okiem się rzuca albo łypie. Rzut oka jest zwykle pierwszy.
Oczko można puszczać.
Oczom często się nie wierzy.
Oko ma mgnienie, które określa niewielki przedział czasu.
Na oko ocenia się rzeczy. Na oko umarł też pewien chłop.
Oko prawe może patrzeć na Warszawę, wtedy lewe patrzy na Maroko.
Oczy czasem są kaprawe, mogą też być jak talerze.
Oczy nie mogą kłamać.
Na własne oczy trzeba widzieć.
W razie konfliktu wymieniamy się z przeciwnikiem na oczy. Oko za oko.

Łzę się roni. Łzy mogą być rzewne lub krokodyle.

Wzrok sie wytęża lub wbija (w kogoś). Wejrzenie służy zakochanym.
Wzrokiem można przeszyć lub zmierzyć (kogoś).

Uszu się nadstawia. Uszy czasem trzęsą się przy jedzeniu.
Ucho może być z guzika.
Słuchać możemy brzuchem, ale zalecane jest słuchanie uchem.

Nos służy do wtykania (zwykle w nie swoje sprawy).
Nosem również się kręci.
Nosem można wyczuwać pismo.
Nosa można przytrzeć albo zadzierać.
Nos można też rozkwasić, lub zrobić z niego kawę.

Oddech albo tchnienie mogą być ostatnie. Oddech też może być drugi.

W brodę plujemy (sobie).

Gębę się wydziera lub rozdziawia.

Zęby można szczerzyć lub zjadać. Można też nimi zgrzytać.
Ząb może być czasu. (wg. Wielkiego Słownika Języka Polskiego: niszczące działanie czasu, zwykle nadgryza).

Szczęka często opada.

Język się trzyma (za zębami), lub pokazuje.
Język służy też do podlizywania (się) lub do lizania komuś d..y.
W podróży przewodnikiem jest koniec języka.

Usta lub usteczka bywają słodkie.

Ślina przynosi różne rzeczy na język, zwykle głupoty.

Szyję się wyciąga.

Serce może być złote lub z kamienia.
Serce może pęknąć. Można też do niego przyłożyć lub przytulić.
Serce czasem się kraje.

Nerwy mogą być stalowe lub napięte.
Nerwy się szarpie.
Niektórzy potrafią grać na nerwach (innych ludzi).
Człowiek może się wnerwić.

Ramię służy do chodzenia lub stawania (w ramię z kimś).

Łokcie służą do rozpychania (się).

Dłoń się podaje lub wyciąga. Widać na niej wszystko.
Dłoń może również być bratnia.

Rękę też podajemy lub wyciągamy. Ręce często opadają.
Ręce mogą być obie lewe.
Ręce myją się nawzajem. Można też ręce umywać (od czegoś).

Palcem się wytyka.
Niektóre osoby nie umieją trafić palcem (do nosa albo gdzie indziej).
Palcem można też kiwnąć, zwykle w bucie.

Pięść się zaciska.
Pięść może pasować do nosa, albo i nie.

Kciuki służą do trzymania (za kogoś).

Brzuch się wypina lub wciąga. Pierś się tylko wypina.
W brzuchu można wiercić dziurę (komuś).

Kiszki służą do grania, zwykle marsza.

Krew się burzy lub zalewa. Może też być psia albo nagła.
Można mieć różne rzeczy we krwi.

D..y się daje (dosłownie lub w przenośni).
Czasem d..ę się wypina.
Z d..y mogą nam też zrobić garaż.
D..a może być wołowa, w odniesieniu do całej osoby.
Na d..ę można kogoś zrobić.
W d..ie można mieć wiele rzeczy.
Niektóre rzeczy są do d..y.
Do d..y można też wchodzić (ale nie swojej).
D..a może być zbita.

„W nogi” oznacza ucieczkę. Można je też brać za pas.
Nogami można się nakryć.

W pięty czasem idzie.

Na stopie żyjemy (wysokiej lub niskiej). Stopa może też być procentowa.

Skóra może być gęsia lub cierpnąć.
Czasem wychodzimy ze skóry.

Kości się składa (na zakończenie…).

Na koniec małe ćwiczenie: wpisz then tekst do Google Translator i niech go przetłumaczy na angielski lub czeski. Miłej zabawy.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł7 ciekawych pomysłów na biznes
Następny artykułPremier League: Tottenham Hotspur – m.in. tegoroczni faworyci Premier League…
Stanisław Raczyński

Dr hab. Stanisław Raczyński ukończył studia na Wydziale Inżynierii Elektrycznej w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Następnie, w 1969 roku, obronił doktorat, a w 1977 uzyskał stopień doktora habilitowanego w obszarze teorii sterowania i metod optymalizacji. W 1964 podjął pracę w Instytucie Automatyki i Elektroniki Przemysłowej na tej samej uczelni. Następnie objął funkcję dyrektora Centrum Komputerowego AGH. W latach 1973-1976 podjął pracę naukową (researcher) w Międzynarodowej Grupie Badawczej w Moskwie, ZSRR. Od 1980 do 1983 brał udział w Europejskich Warsztatach w dziedzinie komputerowych systemów przemysłowych. W latach 1983-1986 był profesorem wizytującym na Uniwersytecie Narodowym w Meksyku. W 1986 roku podjął pracę na Uniwersytecie Panamerykańskim w Meksyku na Wydziale Inżynierii. Jego działalność dydaktyczna obejmuje kursy z zakresu teorii sterowania, elektroniki i symulacji komputerowej. W latach 1996-2000 i 2002-2004 objął stanowisko Międzynarodowego Dyrektora Towarzystwa Symulacji Komputerowej, następnie został międzynarodowym dyrektorem McLeod Institute for Simulation Sciences. Od 1996 roku jest członkiem National System of Researchers w Meksyku. W latach 1994-2003 był dyrektorem centrum meksykańskiego w McLeod Institute for Simulation Sciences. Napisał dwie książki o symulacji komputerowej. Na swoim koncie ma również ponad 70 artykułów i referatów opublikowanych w czasopismach i materiałach pokonferencyjnych. Jest znanym klarnecistą jazzowym. Obecnie współpracuje z grupami bluesowymi w Meksyku, występuje również na koncertach bluesowych w Kalifornii i na Florydzie, USA.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here