Bariera wieku podczas nauki języków

14
428
<współautor: Monika Rogalińska>
Kwestia rzekomo nieodpowiedniego wieku jest najczęstszą barierą przy podejmowaniu decyzji o nauce języka obcego. Niektórzy twierdzą, że na zdobycie odpowiedniego wykształcenia mają jeszcze całe życie, więc nie ma pośpiechu; inni znów uważają, że pora na uczenie się języków obcych już dawno dla nich minęła i teraz muszą skupić się na pracy i życiu rodzinnym. Należy postawić w tym miejscu pytanie – czy rzeczywiście istnieje nieodpowiedni wiek na naukę? Jak dowodzą psychologowie, najczęściej to sama podświadomość podsuwa nam wyszukane naprędce argumenty, aby łatwiej wytłumaczyć otoczeniu swoje decyzje. O ileż prościej żyć w przekonaniu, że mamy czyste sumienie niźli być nieustannie dręczonymi myślami o przedkładaniu przyjemności nad naukę. Warto przy tym pamiętać, że wraz z rozwojem intelektualnym i upływem kolejnych lat, nasz umysł zmienia się. To z kolei powoduje, że każdy wiek ma swoje mocne i słabe strony. Sztuką jest wykorzystać wszystkie zalety określonego przedziału wiekowego, aby wspomóc proces uczenia się.
Dzieci
Dzieci uważa się za grupę, która ma duże predyspozycje do szybkiej nauki i to głównie one uczęszczają na różnego rodzaju kursy językowe. Prawdą jest, że z łatwością absorbują wiedzę bez konieczności pamięciowego uczenia się. Potrafią szybko nauczyć się nie tylko listy słówek, ale i całych zdań, czy wypowiedzi. Co więcej, dość efektywnie przyswajają gramatykę. Ich atutem są: świeży umysł, chęć poznawania nowych rzeczy i odkrywania swoich umiejętności oraz pozytywne myślenie. Z drugiej jednak strony umysły najmłodszych mają szereg słabych punktów. Ich pamięć, choć dobra, bywa krótkotrwała i ulotna, więc częste powtarzanie zdobytych wiadomości jest konieczne. Bywa, że ucząc się słówek przez cały rok szkolny, jeszcze przed wakacjami ich wiedza jest znakomita, jednak już we wrześniu okazuje się, że nasze pociechy niewiele pamiętają z ubiegłego roku. Jeśli więc myślisz, że nauka nie sprawia dzieciom większego problemu, mylisz się. One również muszą ciężko pracować umysłowo, mimo, że są zazwyczaj pozytywnie nastawione na nowe doświadczenia. Ich podejście do nauki często sprawia, że choćby miały powtarzać materiał wiele razy, rzadko się zniechęcają i dzięki temu są w stanie osiągać sukcesy w nauce języków.
Młodzież
Młodzież w wieku gimnazjalnym i licealnym często nie zdaje sobie sprawy, że języki obce to podstawa dobrego wykształcenia. Na pierwszy plan wysuwają się: spędzanie wolnego czasu z rówieśnikami i odkrywanie swoich zainteresowań. Nastolatki, co prawda kontynuują kursy językowe, ale jednocześnie wiele z nich zakłada, że przyjdzie jeszcze czas na naukę. Trzeba natomiast pamiętać, że wiek dziecięcy i szkolny to jedyny okres w życiu, kiedy kształtują się struny głosowe i stosunkowo łatwo przystosować je do poprawnego akcentu. Po tym czasie dorosły nie jest już w stanie opanować tak dobrze imitacji wymowy obcojęzycznej. Poza tym, młodzież nie ma jeszcze wielu obowiązków i wiadomym jest fakt, że im wcześniej zacznie się naukę, tym lepiej, więc jeśli nastolatki nie mają motywacji, należy im pomóc w wypracowaniu samodyscypliny lub jakkolwiek inaczej zachęcić do lekcji językowych. Niewykluczone, że wnet okaże się, iż pozyskiwanie nowej wiedzy stało się nie obowiązkiem, a przyjemnością.
Studenci
Grupą, która jest zobligowana do szybkiej nauki dużych partii materiału, są studenci. Prócz przyzwyczajenia do intensywnej pracy umysłowej, silną stroną żaków jest stosunkowo dobra znajomość części mowy, co skutkuje w lepszym rozumieniu gramatyki języka obcego. Ci studenci, którzy do tej pory nie przykładali dużej uwagi do języków, zaczynają odczuwać skutki luk w wiedzy. Szybko okazuje się, że część rówieśników wyjeżdża za granicę bądź to na wczasy, bądź do pracy sezonowej. Inni znów decydują się na popularne wymiany studenckie, a niektórzy odbywają zagraniczne praktyki i staże. Staje się wówczas oczywiste, że bez władania językami obcymi, wiele planów może legnąć w gruzach. Dalekie wojaże są pełne nowych znajomości i sympatii. Ciężko rozmawiać z atrakcyjną koleżanką czy przystojnym studentem, jeśli nie zna się języka danego kraju. Na tym jednak nie koniec. Literatura do pracy licencjackiej czy magisterskiej, niejednokrotnie publikowana jest w innych językach. Można się bez niej obyć, ale praca straci swoje walory. Pragnienie znajomości języków staje się w tym momencie życia wyraźnie odczuwalne i w razie jego niezaspokojenia doskwiera coraz mocniej. Studenci bardzo dobrze zdają sobie sprawę z konsekwencji dotychczasowych zaniedbań i wiedzą, że ich wymarzona praca wymaga znajomości minimum jednego języka obcego. Każdy kolejny wpisany w CV jest mile widziany. Co stoi więc na drodze do zdobycia nowej wiedzy? Dość popularnym argumentem tłumaczącym brak czasu na języki jest sesja. Oczywiście nauka do egzaminów powinna być najważniejsza, ale czy studenci rzeczywiście pilnie przygotowują się do nich przez cały semestr? Z całą pewnością lekcje języka można wpleść w tygodniowy grafik i z powodzeniem uczęszczać na te zajęcia bez większego uszczerbku na cennym czasie wolnym. Najważniejsze są dobre chęci. W takim razie… do dzieła!
Dorośli
Osoby, które zaczynają swoje dorosłe życie, bądź te, które już dawno je zaczęły, to grupa, która oczywiście chciałaby znać język obcy, ale obowiązki życia codziennego wielokrotnie stanowią barierę nie do pokonania. Nawał pracy, opieka nad dziećmi, kariera zawodowa, wiek emerytalny i problemy z pamięcią… To wszystko sprawia, że wiele osób rezygnuje z rozpoczęcia nauki jeszcze zanim ją zaczną. Z góry zakładają, że im się nie uda, więc nie warto nawet próbować. A jeśli już próbują, przy pierwszej napotkanej trudności rezygnują z nauki i utwierdzają siebie i najbliższe osoby w przekonaniu, że inne obowiązki nie pozwalają na kontynuowanie lekcji. Jeśli jednak uda się sukcesywnie i regularnie uczęszczać na lekcje, zajęcia bardzo szybko staną się atrakcją każdego tygodnia i urozmaicą rutynę codziennej pracy. Odnośnie szybkości uczenia się, dorośli nie absorbują wiedzy tak łatwo jak dzieci, ale wiedza jest u nich zazwyczaj gruntowna i trwała. Ponadto, w odróżnieniu od najmłodszych, potrafią oni z dużym powodzeniem wykorzystać znajomość gramatyki do zbudowania bazy swoich wypowiedzi. Dorośli mają również dużo szerszy światopogląd i łatwiej im odnieść pewne zagadnienia do rzeczywistości. Na koniec warto dodać, że grupa ta dobrze kojarzy i łączy elementy języka ojczystego i obcego, dzięki czemu nauka przebiega szybciej.
Pamiętajmy, że bariera wieku to mit, który nie ma żadnego odniesienia do rzeczywistości. Nie dajmy się zwieść, że to nie pora na naukę. Każdy z nas powinien uczyć się przez całe życie. Na drodze do poszerzenia swojej wiedzy stoi zazwyczaj wyłącznie jeden czynnik – brak chęci. Warto się jednak zmotywować i odkrywać wspaniałe bogactwo świata języków obcych. Aby wyruszyć w pasjonującą podróż po innych językach trzeba wykorzystać mocne strony swojego wieku i odważnie iść naprzód. Wtedy też przekonasz się, że wszelkie problemy z zapamiętywaniem nowego słownictwa i struktur gramatycznych znikną.

14 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawy tekst :)) Myślę, że problem nauczenia sie języka obcego to nie tylko kwestia wieku (jak napisales) czy innych powodów, ale i tego, że nauczyciele nie zawsze potrafią swoją wiedze przekazac, tak jak by chcieli. I w gruncie rzeczy uczeń rezygnuje, jeśli lekcje nie są ciekawe lub jak się uczy jedno i to samo….Podobno człowiek uczy się całe życie oprócz lat szkolnych! 😉
    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  2. Racja, wiele zależy od nauczyciela. Dlatego też wybierając się na kurs językowy warto sprawdzić czy lektorzy w danej szkole mają ukończony kurs metodyczny (taki kurs powinien trwać ok. 650 godzin / 3 lata). Pozdrawiam 🙂

  3. Bardzo ciekawy tekst!Zgadzam się z p.Justyną, ale z p.Arkiem nie. Uważam, że to zależy tylko od moich chęci poznania języka i chyba bardziej słuchu niż ułożenia strun głosowych.Jestem pokoleniem, kiedy językiem obligatoryjnym był j.rosyjski.
    Uczyłam się jego pilnie, a jako muzyk (słuch muzyczny) nie miałam problemu z wymową i jestem pewna, ze zdolności językowe są zawsze na pierwszym miejscu.Mam w tej chwili lat 59, nie używalam tego języka, ale teraz w razie potrzeby porozumiewam się bez problemu.W LO uczyłam się jeszcze drugiego języka, a był nim język niemiecki.Oczywiscie wkuwałam słówka i gramatykę.Miałam i mam swoje podejście do języków obcych. Bez względu no to czy prawidłowo gramatycznie układałam zdania, mówiłam.Nie bałam się.Uważam, że nie wolno bać sie używać języka obcego, nawet jeśli robimy błedy.Poprawimy je , ale przez czynny język.W czasie studiów udało mi sie wyjechać do Francji bez znajomości tego języka.”liznęłam” przed wyjazdem troszkę zwrotów i w kraju, gdzie zdana byłam na poruszanie się i prosperowanie szybko musiałam nauczyć sie porozumiewać.Udało się. najpierw nauczyłam sie mówić, a potem zabrałam sie za gramatykę.Oczywiscie przez pierwsze wakacje studenckie nie opanowałam perfekcyjnie, ale juz po 5-tych wakacjach( studiowałam 6 lat) wróciłam ze znajomością biegłą.W ciągu wakacji, jak miałam czas wolny chodziłam do szkoły językowej we Francji
    .Nigdy nie lubiłam języka angielskiego i nie miałam chęci na jego naukę, ale teraz uczę się i przez znajomość innych obcych języków daje radę.
    Trzeba chęci i wiary w swoje możliwości.Optymistycznie zatem zachęcam do nauki języków obcych.:)pozdrawiam serdecznie:)

  4. Niestety zdecydowana wiekszosc doroslych jest rzeczywiscie zbyt zajeta. A prosze mi wierzyc po wpolprzespanej nocy (placzace dziecko), 10 godzinach pracy i ogarnieciu rodziny po pracy czlowiek siada o 21:00 wieczorem i ledwo jest w stanie przyswoic wiadomosci czy film w TV. Nikt mi nie wmowi ze po takim dniu 35-latek jest sie w stanie uczyc jezyka.

  5. W przypadku dzieci i młodzieży wyniki są zdecydowanie najlepsze, czego dowodzą badania naukowe. Studenci mają co prawda lepsze predyspozycje ze względu „chłonność”, ale ciężkim aspektem są tu zmiany biologicznego zegara (horomony, itp.) w ogranizmie. Dorośli, cóż… mało który jest w stanie zdobywać wiedzę na takim poziomie, jak młodsze, sprawniej działające umysły. Dlatego też moim zdaniem najlepiej od razu, od najmłodszych lat przygotowywać dzieci oraz młodzież i wysyłać je na przykład obozy językowe tego rodzaju jak obozy-jezykowe.eu – dzięki temu szybciej będą one w stanie opanować nie tylko podstawy uczone w szkołach, ale język jako „całość” (choć jak wiadomo – szlifowanie poszczególnych jego aspektów zabiera znacznie więcej czasu); takie działanie pozwala na naukę większej ilości języków w krótszym czasie. Ewentualnie – native speaker jest tu również dobrą opcją. I najważniejsze – nie należy przesadzać i pamiętać o czasie na rozrywkę – dzieci to nie roboty! (jak niektórzy „nowowieśni” rodzice czasem chyba myślą).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here